Politycy partii Kaczyńskiego chcą doprowadzić do „nawrócenia” wyborców, ale nie wiedzą, jak się za to zabrać. Chodzi o te osoby, które w przeszłości stawiały na PiS, a dzisiaj, z różnych powodów, chcą głosować na Konfederację Korony Polskiej. Jeden z przedstawicieli wyraził nadzieje, że przed samymi wyborami parlamentarnymi 2027 do „nawrócenia” dojdzie samoistnie. Twierdzi on, że do wyborców w końcu dotrze, iż jedynie PiS przywróci konserwatywne rządy w Polsce i doprowadzi do odsunięcia Koalicji Obywatelskiej (czyli Donalda Tuska) od władzy. Kaczyński rzeczywiście ma (przynajmniej w tym momencie) na to największe szanse z całej opozycji – skrajnie prawicowy europoseł nie może jeszcze liczyć na tak duże poparcie (choć kolejne sondaże pokazują, że systematycznie rośnie).
Politycy Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z Wirtualną Polską przyznają, że na spotkaniach w terenie regularnie widują osoby, które otwarcie deklarują chęć oddania głosu na Brauna. I nie idzie nic z tym zrobić. – Czasem mówi się do nich jak do ściany – podsumował gorzko jeden z posłów.
Politycy PiS nie chcą koalicji z Grzegorzem Braunem
To może koalicja? Ugrupowanie jest na nie. Wizja współdzielenia rządów z KPP nie jawi im się dobrze. – To byłoby rozmontowanie państwa polskiego. I stworzenie nowej oligarchii – obawiają się politycy PiS. Niektórzy z nich dodają z niepokojem, że być może byłaby to oligarchia „z wpływami zza wschodniej granicy” – usłyszeli od rozmówców dziennikarze Wirtualnej Polski.
Ludzie Kaczyńskiego zastanawiają się dziś, czy kluczem do odbicia elektoratu KPP będzie zmiana postulatów. Mowa szczególnie o tych, które dotyczą członkostwa w Unii Europejskiej. Najbardziej radykalne osoby z partii Kaczyńskiego są przekonane, że „UE szkodzi Polsce” i przydałby się RP „polexit” (analogicznie do brexitu – opuszczenie związku). I otwarcie o tym mówią.
W partii pojawiają się głosy, że PiS z takich haseł powinien zrezygnować.
Czytaj też:
Ziobro straszy Węgrów. Ostrzega przed „planem Tuska”Czytaj też:
Biskupi ogłosili specjalną akcję wśród wiernych. „Pilna potrzeba”
