– Napięcie w ostatnich tygodniach było spore. Ludzie Mateusza czuli się mocno pomijani. A teraz myślą, że to oni rozgrywają, bo policzyli się i okazało się, że mają kilkadziesiąt osób. To sporo, dwa razy kiedyś niż kiedyś mieli politycy Solidarnej Polski (później Suwerennej Polski – red.) – mówi nam osoba związana z PiS.
Jak dodaje, „harcerze”, czyli frakcja Mateusza Morawieckiego, to profesjonaliści. – Robią mocne kampanie i wyniki, są aktywni w mediach społecznościowych i w regionach. Prezes przekonał się, że to nie są jakieś ciamajdy i Morawka nie spękał. Spór bardzo zagrażał PiS, dlatego Jarosław Kaczyński spasował ze swoją strategią zarządzania przez konflikt.
Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
