Poseł Nowej Lewicy Łukasz Litewka zmarł 23 kwietnia w wypadku w Dąbrowie Górniczej. Zgodnie z przepisami, mandat po nim powinna objąć kolejna osoba z tej samej listy wyborczej, która uzyskała najwyższy wynik spośród osób nieposiadających mandatu.
Śmierć posła Litewki. Rafał Adamczyk podjął decyzję
Oznacza to, że przed decyzją o wejściu do Sejmu stanął Rafał Adamczyk. To polityk Nowej Lewicy, który był już w Sejmie w poprzedniej, IX kadencji. W wyborach w 2023 roku dostał 5900 głosów, co nie pozwoliło mu na powrót do sejmowych ław. W 2024 roku został wybrany do Sejmiku Województwa Śląskiego. Obecnie jest członkiem zarządu województwa.
W poniedziałek 11 maja Adamczyk opublikował oświadczenie, w którym poinformował o swojej decyzji. Stwierdził, że nie wybiera się do Sejmu. Jak mówił, w wyborach samorządowych otrzymał kilkanaście tysięcy głosów i zobowiązuje go to do dalszej pracy w zarządzie województwa. – Moim priorytetem pozostaje działanie na rzecz lokalnej społeczności, wspieranie inicjatyw rozwojowych oraz tworzenie warunków sprzyjających powstawaniu miejsc pracy – mówił.
Oznacza to, że decyzja o ewentualnym objęciu mandatu przechodzi teraz na kolejną osobę z listy – Bożenę Borowiec. Socjolożka z Nowej Lewicy uzyskała w ostatnich wyborach 4937 głosów. Pełni funkcję zastępczynią prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Nie poznaliśmy jeszcze jej stanowiska ws. mandatu poselskiego.
Jeśli jednak Bożena Borowiec nie zdecyduje się na taki krok, to kolejna będzie Wiktoria Grelewicz. Obecni działa ona jako doradca marszałka Sejmu oraz wicerzeczniczka Lewicy. W wyborach parlamentarnych głosowało na nią 1507 osób.
Przypomnijmy, że na Łukasza Litewkę w okręgu nr 32 głosowało 40 579 osób. Startował on z ostatniego miejsca na liście, a wynikiem przebił zdecydowanie lidera Lewicy Włodzimierza Czarzastego, który otrzymał 22 322 głosy.
Czytaj też:
KO mobilizuje siły przed referendum. „Kraków może uruchomić domino”Czytaj też:
Śmierć Łukasza Litewki. W domu podejrzanego pojawili się śledczy
