W niedzielę (10 maja) głośnym echem odbiła się informacja ws. zmiany miejsca pobytu Zbigniewa Ziobry. Były prokurator generalny (funkcję tę obejmował za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy) z Budapesztu poleciał bowiem do Stanów Zjednoczonych (konkretnie do New Jersey – był widziany na lotnisku w mieście Newark).
W środę (12 maja) minister spraw zagranicznych – Radosław Sikorski – podczas 12. Międzynarodowego Kongresu Morskiego w Szczecinie został zapytany o Ziobrę. Zapowiedział, że 13 maja – w czwartek porozmawia ze stroną amerykańską o całej sytuacji.
Dziennikarze dopytywali też szefa polskiej dyplomacji, czy były minister może zostać „ściągnięty” do ojczyzny. – MSZ już uruchomiło właściwe procedury – ujawnił polityk koalicji rządzącej.
Służby nie pilnowały Ziobry na Węgrzech. Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury
Onet dotarł natomiast do nowych informacji odnośnie tego, jak Ziobro trafił za ocean. – Jest bardzo mało prawdopodobne, aby Amerykanie wysyłali po niego [po byłego PG – red.] specjalny samolot lub Węgrzy taki samolot mu zapewnili. Prawdopodobnie poleciał samolotem rejsowym. Wiemy, że przekroczenie przez Ziobrę granicy nie zostało odnotowane w systemie Schengen [komputerowa baza danych, dzięki której wiadomo czy osoba, która chce przekroczyć granicę, jest np. poszukiwana – red.], czyli służby, które mu pomagały, to ominęły. To się zdarza i nie jest dla służb specjalnie trudne. Wyjazd szpiegów, których ostatnio wymienialiśmy z Białorusią, również nie został zarejestrowany w systemie Schengen. Zapewne węgierskie służby jeszcze z ekipy Orbána bez kontroli przeprowadziły Ziobrę do samolotu – powiedział anonimowy informator redakcji.
Z ustaleń portalu wynika ponadto, że Agencja Wywiadu nie miała w Węgrzech na oku ani byłego ministra, ani byłego wiceszefa MS – Marcina Romanowskiego. Powód? – Byłoby to przekroczenie uprawnień – wskazał rozmówca.
Co jeszcze nowego wiadomo ws. Ziobry? Niedawno prokuratura zwróciła się do sądu, by ten bez zwłoki zajął się zażaleniem obrońców wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości dot. jego aresztu. Sprawa ma zostać rozpatrzona bowiem dopiero na początku września tego roku, co znacznie spowolni kolejne decyzje.
„Nie ma możliwości przyspieszenia terminu posiedzenia w sprawie” – taką odpowiedź otrzymali śledczy (cytat za radiem RMF FM).
Czytaj też:
Ziobro ujawnił, dlaczego przyjął propozycję TV Republika. „To jest jeden z moich głównych celów” Czytaj też:
Opuścił PiS i wieszczy katastrofę Przemysława Czarnka. „Nie ma innej opcji”
