We wtorek 2 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że podpisał pięć ustaw, a jedną zawetował. – Szanowni państwo, dziś podjąłem decyzje dotyczące kilku ustaw przyjętych przez parlament. Pięć kolejnych podpisałem, ponieważ usprawniają funkcjonowanie państwa i odpowiadają na realne potrzeby Polaków. Jedną z ustaw zawetowałem, ponieważ moim obowiązkiem jest chronić obywateli przed nadmierną biurokracją, nieuzasadnionymi kosztami i źle przygotowanym prawem, uderzającym w przedsiębiorców – powiedział.
– Prezydent nie jest notariuszem rządu, prezydent jest strażnikiem interesu obywateli i właśnie tą zasadą kierowałem się przy podejmowaniu dzisiejszych decyzji – podkreślił Karol Nawrocki.
Prezydent podpisał następujące ustawy:
- Ustawę z dnia 15 maja 2026 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw (numer druku sejmowego 1765);
- Ustawę z dnia 15 maja 2026 r. o zmianie ustawy o systemie teleinformatycznym do obsługi niektórych umów oraz niektórych innych ustaw (numer druku sejmowego 2290);
- Ustawę z dnia 15 maja 2026 r. o zmianie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (numer druku sejmowego 2319);
- Ustawę z dnia 15 maja 2026 r. o zmianie ustawy o radcach prawnych (numer druku sejmowego 1963);
- Ustawę z dnia 15 maja 2026 r. o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (numer druku sejmowego 2293).
Karol Nawrocki zawetował kolejną ustawę. „Powód jest prosty”
– Wśród ustaw, które trafiły do mnie na biurko, jest także niestety taka, której podpisać nie mogę. Podjąłem decyzję o zawetowaniu ustawy rozszerzającej system SENT. Powód jest prosty – nie zgadzam się na obciążanie polskich przedsiębiorców kosztami walki z przestępczością podatkową. Po prostu kolejne obciążenia biurokratyczne i administracyjne mogą spowodować upadek wielu z nich. Państwo nie może traktować każdego przedsiębiorcy jako potencjalnego przestępcy, zwłaszcza gdy mówimy o naprawdę małych firmach – stwierdził Karol Nawrocki.
– Ostatnio to, jak nieprzemyślane decyzje obecnego ministra finansów wpływają na przedsiębiorców, widzieliśmy na przykładzie małych działalności handlujących odzieżą na targowiskach. SENT w ich przypadku działał tak, że gdy przewozili zaledwie kilkanaście par butów czy kilkadziesiąt kilogramów ubrań, musieli instalować specjalny system nadzoru nad przewozem tego towaru, czyli właśnie SENT – kontynuowała głowa państwa.
– System zaprojektowany do walki z mafiami w obrocie paliwami został zastosowany do przewoźnego stoiska z butami. Czy ktoś, kto codziennie odwiedza kolejne targowiska, stojąc często na deszczu i w mrozie, chcąc zarobić na utrzymanie swojej rodziny, ma swój czas poświęcać na kolejną biurokrację tylko dlatego, że minister finansów nie zna i nie rozumie życia polskich przedsiębiorców? System SENT został stworzony do walki z mafiami podatkowymi w sektorach szczególnie narażonych na nadużycia, takich jak paliwa – dodał Karol Nawrocki.
Czytaj też:
Nawrocki nie może odebrać orderu Zełenskiemu? Niespodziewany problem Pałacu
– Dziś próbuje się go rozszerzać na kolejne branże, w tym firmy produkujące beton budowlany czy firmy transportowe. Są to tysiące polskich przedsiębiorstw, często rodzinnych firm, które od lat uczciwie pracują, płacą podatki i tworzą miejsca pracy. Nie możemy budować konkurencyjności polskiej gospodarki poprzez dokładanie kolejnych formularzy, kolejnych obowiązków sprawozdawczych i kolejnych kosztów – mówił prezydent.
Karol Nawrocki podkreślił, że Polska gospodarka potrzebuje deregulacji, a nie nieustannego rozszerzania kontroli administracyjnej. W ocenie prezydenta potrzebne jest też zaufanie do przedsiębiorców, a nie coraz bardziej rozbudowane systemy nadzoru. – Małe i średnie przedsiębiorstwa są kręgosłupem polskiej gospodarki. To one tworzą większość miejsc pracy. To one budują siłę lokalnych społeczności. Każda nowa regulacja oznacza dla nich dodatkowy koszt, dodatkowy czas i dodatkowe ryzyko. Państwo powinno być partnerem przedsiębiorcy, a nie jego przeciwnikiem – podkreślił prezydent.
Czytaj też:
Tak Nawrocki zmienił się przez rok. Ekspertka wskazała kluczowy aspektCzytaj też:
„Posłuszny, zdradliwy, niezatapialny”. Tajemnica kariery Marcina Kierwińskiego
