Postać tygodnia - Radosław Sikorski

Postać tygodnia - Radosław Sikorski

Falstart męża stanu
"Dyplomata to człowiek, któremu dużo płacą za to, by się długo namyślał, zanim nic nie powie". Radosław Sikorski pokazał, jak wygląda wprowadzenie w życie słów prezydenta USA Dwighta D. Eisenhowera. Prace nad exposé, które wygłosił w Sejmie, trwały od grudnia, a minister ostatnie poprawki nanosił jeszcze nad ranem w środę. Jeśli jednak z półtoragodzinnego wystąpienia szefa dyplomacji próbować wysnuć konkretną odpowiedź na pytanie, jak będzie wyglądać polityka zagraniczna RP przez najbliższy rok, można ją ograniczyć do jednego słowa: przyzwoicie.Minister wskazał na pięć priorytetów: Polska silna w Unii Europejskiej, Polska mocnym ogniwem NATO, promocja RP za granicą, wspieranie Polonii i reforma dyplomacji. I choćby z tego można wnioskować, że wystąpienie przygotowywali w MSZ ci sami ludzie – przynajmniej jeśli
chodzi o pracowników średniego i niższego szczebla – którzy pracowali nad exposé Anny Fotygi. W maju 2007 r. minister Fotyga przez wszystkie przypadki odmieniała słowa: interes, naród, prestiż. Podkreślała wagę członkostwa w UE, a swym okrętem flagowym uczyniła bezpieczeństwo energetyczne. Sikorski też mówił o zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego, ale akcent położył na unię i na zmianę języka polityki zagranicznej. Choć w przemówienie między pojednawcze gesty pod adresem prezydenta wplatał kąśliwe uwagi o „topornych wystąpieniach twardej dyplomacji",
w gruncie rzeczy celów polskiej polityki zagranicznej nie zmienił. I dobrze. W MSZ z rozbawieniem odnotowano fakt, iż konikiem obecnego ministra, dokładnie tak samo jak Fotygi, jest promocja Polski za granicą. Podobno oboje rozprawiali na ten temat z równie wielkim zaangażowaniem. I na razie na tym polu Sikorski, tak jak Fotyga, nie odniósł żadnych znaczących sukcesów.
Po exposé opozycja też się nie popisała oryginalnością. Tak jak rok temu po wystąpieniu Anny Fotygi Bronisław Komorowski jej przemówienie nazwał „wydmuszką, za którą nic nie stoi", tak teraz Paweł Kowal zarzucał szefowi MSZ, że jego polityce „brakuje wielkiej idei i skutecznej konsekwencji". W zasadzie gdyby wykreślić nazwiska ministrów z wypowiedzi polityków opozycji, tych sprzed roku i sprzed tygodnia, nie sposób byłoby się zorientować, czy dotyczą Fotygi czy Sikorskiego. W parlamencie podczas wystąpienia Sikorskiego zabrakło prezydenta. Ale brak głowy państwa podczas exposé szefa MSZ to też nie novum. Do pustego fotela prezydenckiego przemawiał Dariusz Rosati w 1997 r., choć jego akurat nie słuchał ani urażony prezydent, ani premier, ani nawet korpus dyplomatyczny.
Można było odnieść wrażenie, że Sikorski chyba po raz pierwszy przemawia jak mąż stanu. Jeśli rzeczywiście chciał poszybować w tę stronę, został dość brutalnie ściągnięty na ziemię – politycznie obstawił złą działkę. Nawet nie dlatego, że jeśli chce się być mistrzem dyplomacji, najlepiej nie tylko nie wygłaszać exposé, ale – zgodnie ze słowami Eisenhowera – milczeć. Gdy minister wygłosił już to, co miał do wygłoszenia, politycy koalicji go pochwalili, a opozycji – skrytykowali. Wymienili się oświadczeniami i rozeszli do domów. Debaty nie było. Bo z dyplomacją w Polsce jest jak z piłką nożną – wszystkim się wydaje, że znają się na niej lepiej niż trener kadry narodowej.

| Teczka

Lat | 45 Rodzina | żona – dziennikarka i pisarka Anne Applebaum; dwóch synów
Sukcesy | po odejściu z rządu Jarosława Kaczyńskiego i serii ataków, praktycznie skazany na polityczny niebyt, stał się jedną z lokomotyw sukcesu wyborczego PO
Porażki | odejście w 1992 r. z MON po konflikcie o kontrolę nad wojskiem i WSI z prezydentem Lechem Wałęsą; wkrótce potem gen. Tadeusz Wilecki wydał rozkaz: „Zakazuje się wpuszczania na teren jednostek wojskowych Śląskiego Okręgu Wojskowego obywateli Jana Parysa i Radka Sikorskiego"

| Znajomi

Rupert Murdoch | Sikorski pracował w należącej do medialnego magnata spółce News International. Gdy w jednej ze stacji Murdocha pojawił się upokarzający Polaków żart, po interwencji szefa MSZ Murdoch przeprosił za to.
Zbigniew Brzeziński | Sikorski nie ukrywa, że nadal korzysta z rad, nie tylko w sprawach polityki, doradcy prezydenta Jimmy’ego Cartera. Brzeziński nazywa Sikorskiego swym przyjacielem.


Okładka tygodnika WPROST: 20/2008
Więcej możesz przeczytać w 20/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Kasia IP
    Uważam ,że Radek Sikorski robi bardzo dużo dobrego dla obecnego rządu. Jest on jak powiew świeżego powietrza z zachodu. Wykształcony, obyty, doświadczony mający za sobą działalność reporterska i społeczna a przed sobą karierę polityczną. Myślę ,ze należy go dopingować i wspierać.Nie znajdziemy nikogo innego takiego jak on na arenie polskiej polityki.Do boju Radziu:) (w wyborach prezydenckich ma on zagwarantowane tysiące głosów wśród osób takich ja)

    Czytaj także