Kasa PiS-u

Kasa PiS-u

Dodano:   /  Zmieniono: 25
(fot. mat. prasowe)
Siedziba PiS przy Nowogrodzkiej w Warszawie. Czerwiec 2011 r. Prezes PiS informuje swoich współpracowników, że wielką partyjną imprezę „Polska najpiękniejszą kobietą w Europie” w hotelu Hilton zorganizuje Stanisław Janecki. Obecny felietonista tygodnika „wSieci” jest też prezesem firmy Wspólna Sprawa.
– Janecki powiedział prezesowi, że ma wejścia w hotelu Hilton i zapewni najniższą stawkę za wynajęcie sali – potwierdza inny polityk PiS. Impreza odbywa się 9 lipca. Jarosław Kaczyński występuje w otoczeniu 500 kobiet. Każda z pań otrzymuje cebulkę tulipana Maria Kaczyńska. Sześć dni później do biura PiS trafia kosztorys przygotowany przez spółkę Wspólna Sprawa. Ceny są gigantyczne. Razem 312 tys. zł. Wątpliwości budzi niemal każda pozycja dokumentu. Od wynajęcia sali przez oświetlenie, nagłośnienie, realizację TV, aż po zakup 47 drzewek za ponad 16 tys. zł i cebulek tulipanów za prawie 13 tys. zł. Zaczyna się korespondencja pomiędzy partią a wykonawcą. PiS zarzuca, że obraz w realizacji telewizyjnej był niskiej jakości, dźwięk słaby, 60-osobowa ekipa wymieniona w kosztorysie wystarczyłaby na produkcję wielkiego koncertu telewizyjnego.

„Koszt produkcji został zawyżony o 200 tys. zł” – informuje w poufnym piśmie do prezesa PiS partyjny skarbnik. Wskazuje m.in., że ekran LED z obsługą można wynająć za 15-20 tys., a nie za 45. Wynajęcie dwóch plazm to zaledwie 600 zł, a nie ponad 20 tys. zł, a jedna cebulka tulipana Maria Kaczyńska nie jest warta 26 zł, ale co najwyżej 6 zł. To zresztą niejedyne kłopoty. „W kosztorysie wymienione zostały również pozycje, które nie zostały zrealizowane lub były całkowicie zbędne, co może świadczyć o próbie wyłudzenia pieniędzy od Prawa i Sprawiedliwości” – czytamy dalej w piśmie. W tym miejscu skarbnik informuje, że drogich plazm nie było w ogóle, podobnie jak cyfrowego wozu transmisyjnego za 20 tys. zł. Drzewek naliczono o połowę mniej niż w kosztorysie. Stanisław Janecki nie widzi problemu. Pytany przez nas najpierw twierdzi, że był jedynie gościem na tej imprezie. Po kilku godzinach oddzwania: – Co w tym dziwnego, że firmy kłócą się o pieniądze? Ja nie wiedziałem o sprawie, bo prowadził ją mój prawnik i księgowy. A awantura toczyła się właściwie nie pomiędzy moją firmą, ale pomiędzy moim podwykonawcą, który zgarnął 90 proc. sumy, a PiS – oznajmia.

Więcej na ten temat w tekście Agnieszki Burzyńskiej w najnowszym „Wprost”, który dostępny będzie w formie e-wydania na www.ewydanie.wprost.pl i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju od niedzieli od godz. 20.00.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay


+
 25

Czytaj także