"Kaczyński próbuje zastosować technikę Kubusia Puchatka"

"Kaczyński próbuje zastosować technikę Kubusia Puchatka"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jarosław Kaczyński (fot. mat. prasowe PiS) 
- Od paru dni spodziewaliśmy się, że "szydło z worka wyskoczy". Wszystkie merytoryczne rzeczy, które zaistniały (na konwencji - red.) nie były do końca wiarygodne - tak Mirosław Oczkoś, specjalista od wizerunku, skomentował w TVN24 decyzję PiS, że Beata Szydło będzie kandydatką na premiera.
Podczas wczorajszej konwencji PiS prezes Jarosław Kaczyński wskazał, że jeśli jego partia wygra wybory, to kandydatką na premiera będzie Beata Szydło.

- Kamera pokazywała Jarosława Kaczyńskiego, który próbuje zastosować "technikę Kubusia Puchatka", że im bardziej patrzy się do środka, tym bardziej prezesa nie ma. Pytanie czy wyborcy dadzą się na to nabrać - mówił w TVN Mirosław Oczkoś. Jego zdaniem, promowanie Beaty Szydło służy temu, aby odwrócić uwagę od Jarosława Kaczyńskiego.

- To co jest w tej chwili siłą PiS może być ich słabością. Wszystko już wiemy - przyszedł prezydent Duda, który pokazał się jako prezydent PiS, bo prezes Kaczyński powiedział, że wygraliśmy prezydenturę, a teraz wygramy coś jeszcze. To może ludzi odstręczyć. Był już Jan Rokita, premier z Krakowa. Ludzie bardzo nie lubią tego, że mówi im się coś, co niekoniecznie jeszcze miało miejsce - stwierdził Oczkoś.

TVN24