Ostra reakcja Barbary Nowackiej. Chodzi o lekcje religii. „Grupa przebierańców”

Ostra reakcja Barbary Nowackiej. Chodzi o lekcje religii. „Grupa przebierańców”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Albert Zawada
— To jest próba destabilizacji systemu oświaty, gdzie grupa udająca trybunał, wraz z biskupami, podważa działanie rządu – powiedziała w rozmowie z Onetem Barbara Nowacka. Szefowa MEN w ten sposób odniosła się do decyzji TK ws. lekcji religii.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej, które wprowadziło jedną godzinę lekcji religii lub etyki tygodniowo, jest w całości niezgodne z konstytucją i ustawą o systemie oświaty. W składzie orzekającym znaleźli się byli politycy związani z PiS-em: Bogdan Święczkowski, Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz.

Barbara Nowacka reaguje na decyzję TK. „Grupa przebierańców i uzurpatorów”

— Wręcz śmiech budzi, gdy akurat ta trójka niedawnych polityków PiS wypowiada się na temat konstytucji i jej przestrzegania – skomentowała w rozmowie z Onetem Barbara Nowacka. — To jest próba destabilizacji systemu oświaty, gdzie grupa udająca trybunał, wraz z biskupami, podważa działanie rządu. Zapominają, że to nie oni kierują państwem i nie mogą się pogodzić z tym, że działamy zgodnie z prawem i tym, co obiecaliśmy naszym wyborcom. Wybory wygrała koalicja 15 października, nie biskupi. I nie dla biskupów jest szkoła, tylko dla dzieci i młodzieży – stwierdziła szefowa MEN.

Barbara Nowacka zaznaczyła także, że decyzja TK nie będzie miała wpływu na działanie szkół i liczbę godzin lekcji religii. — Sejm przyjął uchwałę stwierdzającą niezdolność funkcjonującego organu do wykonywania zadań TK. A zatem ta grupa przebierańców i uzurpatorów, którzy udają, że działają w myśl konstytucji, to nie jest żaden TK. Tam jest zero prawa, wyłącznie czysta polityka – oceniła minister edukacji narodowej.

— Rozwiązanie z jedną lekcją religii zamiast dwóch ma ogromne poparcie społeczne, podobnie jak to, żeby nie wliczać oceny z religii do średniej. To dyskryminowało dzieci, które na religię nie chodziły. Podkreślę, były próby porozumienia się z biskupami, ale oni postawili weto. I ich winą jest to, że do żadnego kompromisu nie doszło – podsumowała w rozmowie z Onetem.

Czytaj też:
Czarne chmury nad MEN? W grę wchodzą cztery scenariusze. „Oni trzymają rękę na kasie”
Czytaj też:
MEN szykuje rewolucję w szkołach. To koniec metody „ZZZ”

Źródło: WPROST.pl / Onet / TK