Policja stawia ogrodzenie przed Sejmem. Siłą wyprowadzono protestujących

Policja stawia ogrodzenie przed Sejmem. Siłą wyprowadzono protestujących

Dodano:   /  Zmieniono: 165
Protestujący przed Sejmem 19.12.2016
Protestujący przed Sejmem 19.12.2016 / Źródło: Newspix.pl
Jak informuje TVN24, w nocy z poniedziałku na wtorek policja siłą wyprowadziła sprzed Sejmu część demonstrujących osób. Protestujący przekazali, że służby wezwały ich do rozejścia się ze względów bezpieczeństwa.

Portal TVN24 powołując się na informacje przekazane przez swojego reportera, który relacjonuje wydarzenia pod Sejmem podał, że około 4 nad ranem we wtorek policja siłą przesunęła demonstrujących ludzi sprzed Sejmu. Zdaniem osób obecnych na miejscu, funkcjonariusze tłumaczyli, że jest to nielegalne zgromadzenie, dlatego musi zostać rozwiązane. Ponadto przekazać mieli, iż działają na polecenie Straży marszałkowskiej. Mieli też mówić, że protestujący zagrażają bezpieczeństwu osób i mienia. Następnie protestujący zostali oddzieleni od miejsca, w którym przebywali wcześniej kordonem policji. Na miejscu pojawiły się także ciężarówki wypełnione barierkami i policja ustawia z nich ogrodzenie.

– Przyszła policja, wydała jakieś polecenie. Minęło 10-20 sekund - to nie było tak, żeby zareagował na to polecenie - minęło 10-20 sekund, kiedy wybiegła kolumna policjantów, którzy złapali ludzi pod ramiona i przeciągnęli ich tutaj na trawnik – mówił w rozmowie z RMF FM jeden z protestujących.

twittertwittertwittertwitter

Powody protestów

Przypomnijmy, Michał Szczerba wszedł na mównicę sejmową i zawiesił na niej zrzuconą przez jednego z polityków PiS kartkę z napisem „Wolne media”, jednak po interwencji marszałka, ściągnął ją, co wywołało burzliwą reakcję opozycji. W tych okolicznościach parlamentarzysta próbował porozumieć się z marszałkiem, jednak jak wynikało z późniejszych relacji, nie słyszeli się. Warto zaznaczyć, że Sejm miał przyjąć ponad 350 poprawek do ustawy budżetowej, a przed każdą z głosowanych wcześniej na mównicę wychodził przedstawiciel opozycji i zadawał pytanie, po czym mówił o konieczności pozostawienia bez zmian regulacji dotyczących obecności mediów w Sejmie. Z każdą minutą stawało się jasnym, że kierujący obradami będzie próbował przerwać takie działania, ponieważ szybka kalkulacja wskazuje, iż głosowanie poprawek budżetowych zajęłoby niemal 10 godzin (a nie były to jedyne zaplanowane głosowania – red.)

Sprawa wykluczenia stanęła w dosyć krótkim czasie na specjalnie zwołanym posiedzeniu komisji regulaminowej, jednak marszałek nie zmienił zdania, co spowodowało zablokowanie przez posłów opozycji początkowo mównicy, a następnie dostępu do fotela marszałka. W tej sytuacji, po kilku godzinach i spotkaniu z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, Marek Kuchciński zdecydował o przeniesieniu od godziny 21.30 posiedzenia Sejmu do Sali Kolumnowej (wcześniej odbywało się tam posiedzenie klubu parlamentarnego – red.). Politycy opozycji, którzy pozostają w Sejmie, wskazują, że w ich przekonaniu nadal trwa przerwa ogłoszona po wykluczaniu Szczerby, gdyż marszałek nie zakończył, ich zdaniem, legalnego posiedzenia.

Czytaj też:
"Panie marszałku kochany...". Michał Szczerba dokończył swoje przemówienie
Czytaj też:
Prezydent ogłosił reset w sprawie mediów. PiS w całości wycofuje się z proponowanych zmian

Źródło: TVN24 / wprost.pl
 165

Czytaj także