Sąsiedzi Kaczyńskiego skarżą się na policję. „Silnik mają odpalony cały czas”

Sąsiedzi Kaczyńskiego skarżą się na policję. „Silnik mają odpalony cały czas”

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Pod domem Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu czuwa prywatna ochrona oraz policja. Sąsiedzi prezesa PiS uskarżają się szczególnie na mundurowych, ponieważ silnik radiowozu jest ciągle odpalony. O wyjaśnienia w sprawie poproszono rzecznika stołecznej komendy.

Sprawą zainteresowała się „Gazeta Wyborcza”. Z doniesień dziennikarzy wynika, że dom na warszawskim Żoliborzu jest pilnowany przez całą dobę. W pobliżu posesji stoi zaparkowane auto, w którym siedzi dwóch prywatnych ochroniarzy prezesa PiS. Obok nich parkuje także radiowóz. To właśnie obecność funkcjonariuszy irytuje sąsiadów polityka. – Ich obecność jest o tyle uciążliwa, że stoją z włączonym silnikiem, co daje się nam we znaki – powiedział w rozmowie z „GW” pan Grzegorz mieszkający na ul. Mickiewicza. – Auto stoi pod moim domem. Silnik mają odpalony cały czas. Godzinami. Gdzie możemy to zgłosić? –pyta retorycznie kolejna sąsiadka. Z relacji mieszkańców wynika, że funkcjonariusze czuwają nieopodal domu Kaczyńskiego przez całą dobę, zmieniając się co kilka godzin.

„Policjantów można spotkać w wielu miejscach”

O komentarz w sprawie poproszono rzecznika prasowego stołecznej komendy, Sylwestra Marczaka. Zapytano go o to, dlaczego dom prezesa jest wciąż pilnowany przez policję. –  można spotkać w wielu miejscach na terenie Warszawy. Dla przykładu może to być zarówno ul. Mickiewicza jak i ul. Czerska (mieści się przy niej redakcja „Wyborczej” – red.). Do głównych zadań służby patrolowej należy m.in. zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Natomiast zadania policjantom wyznaczane są przez przełożonych jak również nadzorujących służbę – podkreślił Marczak. Rzecznik nie odpowiedział na pytanie, dlaczego w samochodzie policyjnym wciąż jest włączony silnik.

„GW” przypomina, że zgodnie z art. 60 ust. 2 pkt 2 Kodeksu drogowego włączony silnik jest traktowany jako „uciążliwość związaną z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem”, a kierowca za takie wykroczenie może otrzymać mandat w wysokości 300 zł.

Czytaj także:
Wpis Roberta Biedronia wywołał burzę. „Myślałem, że dinozaury wyginęły!”

Czytaj także

 43
  • To niech Jarosława Kaczyńska zaprosi ten policyjny radiowóz na teren swojej posesji by ci fundowali jej i jej kotu darmowe inhalacje ze spalin i turkoty silnika. A swoim sąsiadom niech to stare chłopobabsko da spokój swoimi fanaberiami.
    •  
      ty mnie mozesz pis dowata medo w duuupe [pocalowac i to jak ci pozwole ,ale przez papierek
      a kochanych to sobie szukaj w kosciele
      cha cha cha poski szwabie
      • Kochani U  W  A  G A  !

        „olek A nadal”

        używa również Nicków

        „Olek z Nadal”
        „Janek Kubola”
        „Kamil Takdźwiedź“
        „czarny z dzidą”
        „Bol Kościuszko”

        to jedna i ta sama osoba

        żydo-komunistyczny

        P R O W O K A T O R

        który wczoraj został przez nas zdemaskowany.

        Minusuje również komentarze pro-polskie i plusuje pro-POstKOmunistyczne

        Bądźcie ostrożni to szarlatan.
        •  
          jesu jak ten narod kocha kurdupla !
          cha cha cha cha smog
          • Czy to nie jest paranoja? Przeciez nawet za komuny sekretarze tak nie bali sie rodaków Ten kurdupel ma sporo za uszami