Morderstwo 10-latki na Dolnym Śląsku. Korwin-Mikke pyta o przywrócenie kary śmierci

Morderstwo 10-latki na Dolnym Śląsku. Korwin-Mikke pyta o przywrócenie kary śmierci

Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke / Źródło: Newspix.pl / Marek Konrad
W kontekście morderstwa 10-latki na Dolnym Śląsku Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że za najcięższe zbrodnie powinna zostać przywrócona kara śmierci.

„Zbrodnia, do której doszło na Dolnym Śląsku jest nie do opisania. Wyrażamy słowa ubolewania i składamy kondolencje rodzinie. Ta straszna tragedia, wymaga słów największego potępienia” – napisał na swoim profilu na  Janusz . Polityk Konfederacji w związku z tragedią 10-letniej Kristiny zadał pytanie o przywrócenie w Polsce kary śmierci za najcięższe zbrodnie.

„Człowiek, który dopuszcza się takiego czynu może spodziewać się w najgorszym razie dożywocia. Znamy także wiele przypadków, gdzie sprawca uznawany za niepoczytalnego, przebywa przez lata w szpitalu. Bez względu na decyzję sądu, morderca będzie utrzymywany z naszych podatków! Rodzice ofiary już zawsze będą żyli ze świadomością, że utrzymują tego człowieka. Czy naprawdę tego chcemy? Czy to jest sprawiedliwość?” – zastanawiał się Korwin-Mikke. „Kara śmierci za najcięższe morderstwa powinna zostać przywrócona. Dość utrzymywania zwyrodnialców” – dodał polityk.

Morderstwo 10-latki

Ciało 10-letniej dziewczynki znalazł przypadkowy przechodzeń w czwartek 13 czerwca sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny. Tego samego dnia dziewczynka wyszła ze szkoły i nie wróciła do domu. W związku z tym rozpoczęto jej poszukiwania. Sekcja zwłok 10-latki została wykonana w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Prokuratura podała, że przyczyną zgonu dziecka były liczne rany kłute klatki piersiowej i szyi. Ujawniono też ślady świadczące o tym, że zbrodnia miała podłoże seksualne.

Do zatrzymania podejrzanego doszło w niedzielę we Wrocławiu. W poniedziałek 17 czerwca 22-latkowi przedstawiono zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Dzień później prok. Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy przekazał TVP Info, że 22-latek usłyszał już drugi zarzut. Przyznał się bowiem do podżegania do udziału w zabójstwie. W trakcie składania zeznań poinformował, że do zbrodni przygotowywał się od maja tego roku. Pytany o to, co zrobił z narzędziem zbrodni stwierdził, że wyrzucił nóż do Odry. Do tej pory śledczym nie udało się go znaleźć. Przedstawiciel prokuratury dodał, że w nocy z niedzieli na poniedziałek oraz w poniedziałek rano przeprowadzono kilka wizji lokalnych z udziałem podejrzanego.

Czytaj także:
Zabójstwo 10-letniej Kristiny. Do sieci wyciekło zdjęcie twarzy podejrzanego 22-latka

Czytaj także

 0