Od wielu dni temat Grenlandii nie schodzi z pierwszych stron gazet. Wszystko za sprawą zapowiedzi Donalda Trumpa. Amerykański przywódca zaczął wysuwać roszczenia do tego duńskiego terytorium autonomicznego. Twierdził, że wyspa będzie w stanie się obronić przed Chinami lub Rosją tylko pod amerykańską kontrolą.
Tusk: Polska nie wyśle wojsk na Grenlandię
Po tych deklaracjach ministerstwa obrony Danii i Grenlandii ogłosiły, że zwiększają obecność na wyspie wojsk duńskich oraz jednostek NATO. Ponadto, w ramach „Operation Arctic Endurance” swoje wojska na wyspę wysyłają Niemcy, Holandia, Szwecja oraz Norwegia. Francuski dyplomata Olivier Poivre d'Arvor powiedział w radiu France Info, że na Grenlandii jest 15 żołnierzy francuskich biorących udział w misji przygotowawczej.Manewry potrwają do soboty 17 stycznia.
Polska nie planuje militarnego wsparcia dla Grenlandii. Donald Tusk zapowiedział, że nasz kraj nie wyśle wojsk na wyspę. – Interwencja USA to byłaby w sensie politycznym katastrofa. Konflikt czy próba zaboru terytorium państwa, które jest członkiem NATO przez drugie państwo, które jest członkiem NATO — to byłby koniec świata. Koniec świata, który znamy i który przez wiele lat gwarantował nam bezpieczeństwo – ocenił Donald Tusk.
Nawrocki o Grenlandii. Orban zachwycony
Do sprawy odniósł się również Karol Nawrocki. – Uważam, że dyskusja na temat Grenlandii powinna przede wszystkim pozostać sprawą między premierem Danii a prezydentem Donaldem Trumpem – stwierdził polityk. – Z jednej strony obserwujemy militarną agresję Federacji Rosyjskiej, z drugiej rywalizację gospodarczą między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. To właśnie w tym kontekście, przez ten pryzmat, patrzymy na Grenlandię – dodał w rozmowie z brytyjską BBC Radio 4 Today.
Wypowiedź Karola Nawrockiego nie umknęła uwadze Viktora Orbana. Premier Węgier był zachwycony słowami polskiego prezydenta. „ Dobrze powiedziane. Słuszna uwaga!” – napisał w mediach społecznościowych.
Czytaj też:
Nawrocki obok Sikorskiego. Kamery uchwyciły zaskakujący momentCzytaj też:
Nagła reakcja USA po wecie Nawrockiego. Ambasador nie gryzł się w język
