Donald Trump wywołał ogromne oburzenie swoimi słowami o sojusznikach Stanów Zjednoczonych. W rozmowie z Fox News prezydent podważył ich pomoc podczas misji w Afganistanie. – Tak naprawdę nigdy o nic ich nie prosiliśmy, nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Wiesz, oni będą mówić, że wysłali wojska do Afganistanu czy innych krajów. Ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu – powiedział amerykański przywódca.
Trump obraża sojuszników. Stanowcza reakcja Tuska
Wypowiedź prezydenta odbiła się w Polsce szerokim echem. Tuż przed posiedzeniem rządu głos w sprawie zabrał Donald Tusk. – Nieprzypadkowo dzisiaj wszyscy w Polsce są tak bardzo też emocjonalnie skoncentrowani na zadaniach polskiej polityki zagranicznej, na naszych relacjach, zarówno z państwami stwarzającymi zagrożenia dla Polski, jak i sojusznikami – powiedział premier.
– Dzisiaj kwestia godności państwa polskiego, polskiego munduru stała się poważnym wyzwaniem też dyplomatycznym. Będziemy działać w sposób bardzo przemyślany i odpowiedzialny, ale też stanowczy zawsze wtedy, kiedy czy polski interes narodowy czy honor polskiego żołnierza będzie w jakikolwiek sposób narażony na szwank – dodał szef rządu.
Wcześniej Donald Tusk przypomniał, że 22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczył jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. „Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – stwierdził szef polskiego rządu.
Sikorski i Kosiniak-Kamysz reagują po słowach Trumpa
Z kolei szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „polskie wojsko ramię w ramię z sojusznikami brało udział m. in. w misjach w Afganistanie i Iraku”. Polityk dodał, że „ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana”.
„Prowincja Gazni, gdzie służył nasz kontyngent, na pusztuńskim południu, była frontowa, 7/10 na afgańskiej skali trudności i niebezpieczeństw. Nikt nie ma prawa drwić ze służby naszych żołnierzy” – podkreślał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Szef MSZ dopytywał, czy „Karol Nawrocki jako zwierzchnik sił zbrojnych upomni się o honor polskich żołnierzy i weteranów i zareaguje na kłamstwa Donald Trumpa”.
Trump obraził polskich żołnierzy? Nawrocki reaguje
Pałac Prezydencki zareagował dość powściągliwie. W trakcie wizyty w Wilnie dopytywany przez dziennikarzy, Karol Nawrocki zapewnił, że „polski żołnierz jest naszym dobrem narodowym i jest szanowany przez wszystkich sojuszników”.
Polityk podkreślił, że zna wielu żołnierzy, którzy brali udział w misjach w Afganistanie a Donald Trump w trakcie spotkania „mówił o tym, jaką wartość ma polski żołnierz”. Karol Nawrocki zaznaczył, że „jego zdaniem Donald Trump w trakcie rozmowy z Fox News nie miał na myśli Polski”. – Największe larum w całej tej sytuacji po niedookreślonych słowach prezydenta Trumpa podnoszą często ci, którzy jeszcze nie przeprosili za obrażanie polskiego żołnierza, a są Polakami – komentował.
Czytaj też:
Wymijająca reakcja Nawrockiego. Wojskowi są wściekliCzytaj też:
Słowa Trumpa wywołały burzę w Polsce. Tak zareagował Sikorski
