Za sprawą śledztwa dziennika „Rzeczpospolita” powrócił temat głośnego materiału pt. „Bielmo. Franciszkańska 3” (autorstwa dziennikarza Marcina Gutowskiego). Reportaż traktował o pedofilii w polskim Kościele i postaci Jana Pawła II, który miał być świadomy istnienia księży, którzy wykorzystali seksualnie różne osoby – w tym nieletnie. Gutowski nie był jedyną osobą, która rzuciła nowe światło na postać Ojca Świętego w 2023 roku, bowiem w międzyczasie ukazała się książka Ekke Overbeeka („Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział”), w której zagraniczny dziennikarz także przekonywał i przedstawiał dowody na to, iż JP II wiedział o występowaniu pedofilii wśród duchowieństwa.
Z ustaleń „Rz” wynika, że nie ma dowodów na to, iż kardynał Karol Wojtyła, gdy piastował funkcję metropolity krakowskiego, tuszował akty pedofilii. Dziennikarze poszukiwali ich w archiwach kościelnych i państwowych.
Redakcja otrzymała dostęp do archiwów kurii i poddała analizie liczne dokumenty, z którymi obcował JP II. „Z obu kwerend [chodzi o proces poszukiwania informacji w zasobach archiwalnych – red.] wynika, że Wojtyła nie przenosił księży z parafii do parafii, gdy dowiedział się o ich przestępczej działalności, ale podejmował szybkie działania, które nakazywało prawo kościelne. Niektóre jego decyzje – jak np. wysłanie w 1969 roku księdza podejrzewanego o krzywdzenie dzieci na badania psychiatryczne – były jak na tamte czasy ponadstandardowe” – podał dziennik.
Jest komentarz KRRiT. Głos zabrał też autor reportażu, wyemitowanego na antenie TVN24
Jak przypomniały Wirtualne Media, po emisji głośnego materiału TVN24 – kontrowersyjnego dla środowisk konserwatywnych (szczególnie katolickich) – do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji spływać zaczęły skargi – w tysiącach. Były przewodniczący organu – Maciej Świrski – zdecydował o nałożeniu na telewizję surowej kary – ponad pół miliona złotych. Stacja nie zamierzała jednak poddać się bez walki i odwołała się od decyzji byłego szefa KRRiT do sądu. Blisko dwa lata temu skarbówka podjęła jednak kroki, które poskutkowały wpłynięciem grzywny na państwowe konto. Później jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny ogłosił nieprawomocny wyrok, stwierdzając, że Świrski nie mógł wtedy – zgodnie z przepisami – ściągnąć pieniędzy od TVN24 przed prawomocnym orzeczeniem. W rozmowie z portalem WM przedstawiciele biura prasowego stacji przekazali, że oczekują obecnie na decyzję ws. Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Po materiale „Rz” głos w mediach społecznościowych zabrała Agnieszka Glapiak. „Artykuł (...) potwierdza, że TVN słusznie ukarano za szerzenie nieprawdziwych informacji w reportażu” – zatriumfowała na platformie X.
Do sprawy odniósł się też Gutowski. „Nic specjalnie nowego się w sprawie nie wydarzyło. Ot, dwóch autorów poszło do archiwum, niczego nie znalazło i na tej podstawie postawiło arbitralnie tezę, że kard. Wojtyła niczego nie ukrywał. To już było” – ocenił.
Czytaj też:
TVN zmieni właściciela na Paramount. Tymczasem stacja, której właścicielem jest spółka, ogłosiła strajkCzytaj też:
TVN zmieni właściciela. Tak firma doceniła pracowników
