Pensja prezesa TK wystrzeli w górę. Tyle zarobi Bogdan Święczkowski

Pensja prezesa TK wystrzeli w górę. Tyle zarobi Bogdan Święczkowski

Prezes TK Bogdan Święczkowski
Prezes TK Bogdan Święczkowski Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Pensje sędziów pójdą w górę. Najbardziej rzuca się w oczy podwyżka prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.

Pensje sędziów czeka kolejna podwyżka, a jej skala będzie większa niż w przypadku większości pracowników budżetówki. Powód jest prosty – wynagrodzenia w sądownictwie są powiązane z przeciętną pensją w gospodarce, która w ciągu roku wyraźnie wzrosła.

Duże podwyżki dla sędziów. Znamy nowe stawki

Przeciętne wynagrodzenie w II kwartale wyniosło 9233,13 zł brutto, podczas gdy rok wcześniej było to 8748,63 zł. Oznacza to wzrost o 484,50 zł, czyli około 5,5 proc. W praktyce pensje sędziów wzrosną więc znacznie bardziej niż wynagrodzenia większości pracowników budżetówki, dla których zaplanowano podwyżki na poziomie 3 proc.

Różnicę będzie widać na wszystkich szczeblach sądownictwa. Według wyliczeń „Faktu” sędzia sądu rejonowego będzie zarabiał około 18 927 zł brutto, zamiast obecnych 17 934 zł. To oznacza prawie 1000 zł więcej miesięcznie.

Jeszcze większa będzie podwyżka w przypadku najważniejszych stanowisk. Wynagrodzenie I Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego wzrośnie z około 44 880 zł do 47 365 zł brutto, czyli o 2485 zł. Z kolei pensja zasadnicza wraz z dodatkiem funkcyjnym prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego zwiększy się z 54 241 zł do 57 245 zł brutto. To oznacza podwyżkę o ponad 3 tys. zł miesięcznie.

Zmiany obejmą również sędziów, którzy przeszli w stan spoczynku. Przysługuje im świadczenie wynoszące 75 proc. aktualnego wynagrodzenia na zajmowanym wcześniej stanowisku. W przypadku Krystyny Pawłowicz po podwyżce będzie to około 34,6 tys. zł brutto miesięcznie, czyli o około 1,8 tys. zł więcej niż obecnie.

Pensje sędziów a konflikt w TK

Podwyżki mają związek z zasadami wynagradzania sędziów, które w ostatnich latach były przedmiotem sporu. Za rządów PiS zdarzało się, że ustawy okołobudżetowe zamrażały pensje sędziowskie albo zmieniały sposób obliczania ich podstawy. W 2023 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował takie rozwiązania, a państwo musiało później wypłacić zaległe wyrównania.

W tle pozostaje także konflikt o pieniądze dla samego TK. W ubiegłym roku Sejm ograniczył środki na wynagrodzenia sędziów Trybunału o ponad 10 mln zł, co doprowadziło do wstrzymania wypłat.

Niedawny raport NIK ujawnił, że dziewięciu sędziów kierowało do Trybunału wezwania przedsądowe, a jego prezes zawierał z nimi ugody, uznając zobowiązania państwa. W zamian za rezygnację z odsetek ustalono terminy wypłat, a wszystkie zaległe wynagrodzenia zostały uregulowane do końca marca tego roku.

Czytaj też:
Z rządu Tuska do Trybunału Konstytucjonalnego? „Przełamanie granicy między rządem a TK”
Czytaj też:
Berek sędzią TK? „W koalicji nie budzi to już takich wątpliwości”

Źródło: Fakt24.pl