Politycy Prawa i Sprawiedliwości – na czele z Jackiem Sasinem, byłym wicepremierem – mają planować złożenie wniosku ws. powołania kolejnej komisji śledczej. Sejmowe ciało miałoby wyjaśnić głośną aferę, która od ubiegłego tygodnia jest politycznym tematem numer jeden. Pomysł ten – jak podało Radio ZET – popierać ma sam Jarosław Kaczyński.
W opinii redakcji największe ugrupowanie opozycyjne boryka się obecnie „z dużym wizerunkowym problemem”. „Jest to ewidentnie próba ucieczki do przodu” – stwierdzili przedstawiciele rozgłośni.
Warto w tym kontekście wspomnieć o informacji, która huknęła wczoraj w mediach – o zatrzymaniu Radosława Piesiewicza przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, który, zdaniem koalicji rządzącej, ma niejasne relacje z byłym ministrem aktywów państwowych z PiS. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego to znajomy Przemysława Krala – szefa upadłej giełdy Zondacrypto, która była sponsorem generalnym PKOI. Minister sportu i turystyki – Jakub Rutnicki – mówił niedawno, że za podpisanie umowy z Zondą Piesiewicz „odpowiada jednoosobowo”.
Dzięki temu odpowiedzialność spadnie na Rozwój Plus? W to wierzyć mają politycy Prawa i Sprawiedliwości
To jednak nie koniec – bliski współpracownik prezesa Kaczyńskiego – Michał Moskal – miał spotkać się na Ibizie z Kralem, a po powrocie zaangażować się w prace nad ustawą o kryptoaktywach – informował portal Onet.
Zetka dowiedziała się od anonimowego informatora, jakie nadzieje PiS ma wobec sejmowej komisji, gdyby ta została ewentualnie powołana. Miałaby ona „pokazać, że problem z aferą ma tak naprawdę otoczenie byłego premiera [Mateusza – red.] Morawieckiego”, prezesa stowarzyszenia Rozwój Plus, przewodniczącego nowo powstałego klubu parlamentarnego.
Zbiórka podpisów pod wnioskiem ma ruszyć na początku września – radio wskazało, że parlamentarzyści potrzebują ich 46.
Czytaj też:
Sejm ponownie spróbuje odrzucić weto Nawrockiego. Tusk zabrał głos Czytaj też:
Szef PKOl Radosław P. usłyszał zarzuty. Najnowsze informacje
