Siedmioro kandydatów na prezydenta Krakowa zmierzyło się w debacie zorganizowanej przez TVN24 i TVN24+. Rozmowa szybko przerodziła się w serię ostrych pojedynków dotyczących finansowania referendum, partyjnych nominacji oraz standardów prowadzenia kampanii.
W debacie wzięli udział Łukasz Gibała, Monika Piątkowska, Michał Drewnicki, Aleksandra Owca, Daria Gosek-Popiołek, Michał Klimek i Sławomir Pietrzyk. Zabrakło Jana Hoffmana, który tego samego dnia wycofał swoją kandydaturę i udzielił poparcia Gibale.
„Zrobiliście ustawkę”. Owca zaatakowała Gibałę
Decyzja Hoffmana stała się jednym z głównych tematów starcia. Aleksandra Owca z partii Razem zarzuciła Gibale, że zrobił razem z byłym rywalem polityczną „ustawkę” podobną do porozumienia Aleksandra Miszalskiego ze Stanisławem Mazurem przed wyborami w 2024 roku.
Hoffman był jednym z inicjatorów referendum, które doprowadziło do odwołania Miszalskiego. Po rezygnacji ze startu podpisał z Gibałą Pakt Współpracy dla Krakowa. Politycy nie odpowiedzieli jednoznacznie, czy w przypadku zwycięstwa Gibały Hoffman otrzyma stanowisko wiceprezydenta.
Gibała przekonywał podczas debaty, że Hoffman postawił interes mieszkańców ponad własnymi ambicjami. Następnie zaatakował Owcę za to, że nie poparła referendum, choć sama krytykowała poprzednie władze miasta. Nazwał swoją dawną sojuszniczkę „klasyczną hipokrytką”.
– Pani tak pięknie mówi o tym, jak w Krakowie potrzebna jest zmiana. Kiedy trzeba było odwołać te złe władze, które pani tak krytykuje, za kolesiostwo, za zadłużanie miasta, za nepotyzm, za turystyfikację, to pani jakoś nie była gotowa wesprzeć tego referendum – podkreślił też Gibała.
Owca dostała się do Rady Miasta Krakowa z listy komitetu Gibały, ale na początku 2026 roku opuściła jego klub.
Skąd się wzięły dwa miliony złotych
Gibałę zaatakowała również Daria Gosek-Popiołek, która przed drugą turą wyborów w 2024 roku udzieliła mu poparcia. Kandydatka Lewicy zapytała o blisko 2 mln zł przekazane przez stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców na kampanię referendalną.
Gibała odpowiedział, że pieniądze pochodziły od spółki Ductor, producenta filamentów, która wcześniej należała do niego. Jednocześnie oskarżył Nową Lewicę o współodpowiedzialność za zadłużenie miasta, nepotyzm i „kolesiostwo” podczas rządów Miszalskiego.
– Taka z pani demokratka – zwrócił się do Gosek-Popiołek, zarzucając jej, że nie zachęcała mieszkańców do udziału w referendum.
„Wstydzi się pani?”. Spór kandydatek Lewicy
Niedługo później sama Gosek-Popiołek znalazła się pod ostrzałem Aleksandry Owcy. Kandydatka Razem przypomniała ustalenia TVN24 dotyczące obsadzania kierowniczych stanowisk w Ochotniczych Hufcach Pracy osobami powiązanymi z Nową Lewicą.
Owca zwróciła uwagę, że na plakatach Gosek-Popiołek trudno znaleźć logo partii, i zapytała, czy kandydatka wstydzi się ugrupowania, które ją wystawiło i finansuje jej kampanię.
Gosek-Popiołek odpowiedziała, że OHP nie podlegają prezydentowi Krakowa. Zapewniła jednocześnie, że jako prezydent miasta organizowałaby przejrzyste konkursy na stanowiska kierownicze w instytucjach samorządowych.
Piątkowska odcina się od wulgarnego wpisu
Kandydat PiS Michał Drewnicki zapytał Monikę Piątkowską o wpis radnej KO Alicji Szczepańskiej. Polityczka skomentowała rezygnację Hoffmana słowami: „G***o zawsze będzie g****m”, a jej wpis polubiły inne radne Koalicji Obywatelskiej.
Piątkowska przyznała Drewnickiemu rację. Oceniła komentarz jako nieprzyzwoity i jednoznacznie się od niego odcięła. Zaapelowała również do swoich politycznych sojuszników, aby kampania była wolna od hejtu i personalnych ataków.
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa odbędą się 27 września. Hoffman przekonuje, że połączenie sił z Gibałą może pozwolić na rozstrzygnięcie wyborów już w pierwszej turze.
Opłata turystyczna dzieli kandydatów
Podczas debaty pojawiły się również konkrety dotyczące opłaty turystycznej. Łukasz Gibała opowiedział się za stawką sięgającą 20 zł za noc. – Pięć złotych to jest śmiesznie mało. Powinniśmy się jako Polacy i Krakowianie cenić – przekonywał. Monika Piątkowska skłaniała się ku kwocie 5 zł, natomiast Michał Klimek chciałby, aby opłatę ponosili wyłącznie zagraniczni turyści.
Czytaj też:
W Konfederacji znów iskrzy. „Mentzen i Bosak nie pałają do siebie miłością” Czytaj też:
Trzaskowski może uniknąć referendum? Ekspert wskazuje strategię. „Mogą się pojawić różne niespodzianki”
