Sąd: PiS musi sprostować wypowiedzi o kampanii PO

Sąd: PiS musi sprostować wypowiedzi o kampanii PO

Dodano:   /  Zmieniono: 175
(fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Prawo i Sprawiedliwość musi sprostować wypowiedzi o kampanii PO "Polska w budowie" - zdecydował Sąd Okręgowy w Warszawie.
Z dokumentów złożonych przez PO wynika niezbicie, iż w każdej ze  wskazanych przez uczestników postępowania inwestycji brali czynny udział członkowie Platformy Obywatelskiej - napisał sąd w uzasadnieniu do wyroku, do którego dotarła PAP.

Kaczyński: PO jest bezradna, czepia się szczegółów

PO: jeśli PiS kłamie co dwie minuty...

Sąd: PiS nie udowodnił, że mówił prawdę

Według sądu to PiS w żaden sposób nie wykazał, że wypowiedzi jego przedstawicieli dotyczące zerowego udziału PO w inwestycjach były prawdziwe. Sąd podkreślił, że zgodnie z art. 111 Kodeksu wyborczego, to  na uczestniku postępowania (czyli na PiS) spoczywał obowiązek przedstawienia wystarczających dowodów, że ich informacja była prawdziwa. "Uczestnicy postępowania nie udowodnili jednak w żaden sposób, by  przekazywane przez nich informacje w trakcie konferencji prasowej były prawdziwe, w  ogóle nie zajęli stanowiska w sprawie" - czytamy w uzasadnieniu.

Sąd uznał, iż "słowa wypowiedziane przez uczestników niniejszego postępowania były nieprawdziwe albowiem abstrahując od skali udziału PO RP w przedmiotowych inwestycjach uznać należy iż z całą pewnością na pewno nie były one zerowe".

Sąd nakazał rzecznikowi PiS Adamowi Hofmanowi, szefowi sztabu PiS Tomaszowi Porębie oraz komitetowi wyborczemu PiS sprostowanie na  antenie TVN24 oraz wpłacenie 10 tys. zł na hospicjum w Krakowie. 

Jak ma wyglądać sprostowanie

Sprostowania muszą zostać opublikowane w godz. między 12.00 a 13.00, w ciągu 48 godzin od uprawomocnienia się wyroku, tj. między czwartkiem a sobotą. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że PiS za zamieszczenie każdego sprostowania w TVN24 będzie musiał zapłacić ok. 3 tys. zł. Jak nakazał sąd "sprostowanie nieprawdziwych informacji musi odbyć się w formie wyeksponowanego oświadczenia obejmującego cały ekran, zapisanego czcionką koloru czarnego na białym tle".

Lektor wolno i wyraźnie musi odczytać oświadczenie komitetu PiS o treści: "Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość oświadcza, że na zorganizowanej w dniu 16.08.2011 r. w siedzibie Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość konferencji prasowej, zostały rozpowszechnione nieprawdziwe informacje, że Platforma Obywatelska ma zerowy udział w inwestycji rewitalizacji zabytkowego Starego Miasta w Zamościu, jak również inwestycji uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej w dorzeczu Parsęty.

Nieprawdziwa jest również informacja, że rząd PO ogranicza fundusze na inwestycję budowy zapory wodnej Świnna Poręba oraz informacja sugerująca, że PO nie brała udziału w przeprowadzeniu i przygotowaniu inwestycji budowy Trasy Mostu Północnego, a w szczególności, że nie miała udziału w zawarciu w 2002 r. trójstronnego porozumienia pomiędzy gminą Warszawa-Bielany, Warszawa-Białołęka oraz m.st. Warszawa w przedmiocie programu budowy Trasy Mostu Północnego".

Pozew PO, Kaczyński rozbawiony

Platforma 23 sierpnia pozwała PiS za wypowiedzi polityków PiS na  temat kampanii informacyjnej Platformy Obywatelskiej "Polska w budowie". Chodzi o opinie, że za rządów PO "nic się w Polsce nie  zmieniło". Przed posiedzeniem sądu politycy Platformy nie chcieli podać, które dokładnie wypowiedzi polityków PiS zostały zaskarżone do sądu. Jak tłumaczyli, z pozwem powinien w pierwszej kolejności zapoznać się sąd. Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że pozew PO w  trybie wyborczym przeciwko PiS rozbawił go. Według niego kampania nie  powinna rozgrywać się w sądach.

Budowa czy bałagan?

16 sierpnia PiS zarzucił Platformie, że w swojej broszurze "Polska w  budowie" chwali się cudzymi osiągnięciami. Zdaniem PiS część wymienionych w niej inwestycji zaplanowano lub zrealizowano za poprzednich rządów bądź przez samorządy. PO uznaje zarzuty za bezpodstawne. Trawestując nazwę kampanii informacyjnej Platformy, rzecznik PiS Adam Hofman użył określenia "Polska w bałaganie".

- Pozew PO nie wybuduje żadnej drogi, nie wybuduje żadnej szkoły, przez ten pozew dzieci nie będą mieć lżejszych plecaków. Przez ten pozew w Polsce nic się nie zmieni - powiedział przed orzeczeniem sądu Hofman. W sądzie nie było przedstawicieli sztabu wyborczego PiS, ani ich pełnomocników. - Nie podejmiemy kampanii na sali sądowej - podkreślał Hofman. Zapewnił jednak, że PiS wykona wyrok sądu niezależnie od tego jaki on będzie.

"Kłamstwo nie popłaca"

Z orzeczenia sądu zadowolona była pełnomocniczka PO. - To  postanowienie pokazało, że ta konferencja prasowa (PiS - red.) była oparta na nieprawdziwych informacjach, że użyto tu celowo kłamstwa po to, żeby zbudować przekaz medialny. To postanowienie pokazuje, że  posługiwanie się kłamstwem nie opłaca się - mówiła Elżbieta Kosińska-Kozak. Według niej PiS nie zdecyduje się na odwoływanie się od wyroku.

Zdaniem pełnomocniczki PO, dowody przeciwko Prawu i Sprawiedliwości były miażdżące. Jak zaznaczyła, Platforma chciała swoim wnioskiem pokazać metodę działania, jaka została przyjęta na konferencji posłów PiS. - Wydaje mi się, że pokazaliśmy tym postępowaniem, co było nieprawdziwe, że darcie tej książeczki ("Polska w budowie" -red.) było zabiegiem agitacyjnym w ramach czarnego PR - oświadczyła pełnomocniczka PO.

zew, ps, PAP
 175

Czytaj także