Zbigniew Ziobro w programie Poranny Ring „Super Expressu” został zapytany o stan swojego zdrowia. Wiceprezes PiS zastanawiał się czy „Pan Bóg miał dla niego może jakiś plan” i czy sam polityk „nie przejawia za mało skromności w tej chwili”.
– Patrząc na fakty, są one takie, że nowotwór, który u mnie stwierdzono, biorąc pod uwagę jego fazę, czyli już przerzuty, które nastąpiły do węzłów chłonnych, do żołądka, do przełyku, sześć centymetrów nowotwór, daje mi mniej niż 10 procent szans przeżycia w ciągu pięciu lat, dla takiego klienta, jeśli chodzi o takiego rodzaju dolegliwości – skomentował były minister sprawiedliwości. Ziobro kontynuował, że „póki co żyje i w miarę sobie radzi”.
Wiceprezes PiS: Do dzisiaj walczę z powikłaniami
Wiceszef Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że „rozległość operacji była na tyle skomplikowana, że spowodowała wiele różnych negatywnych reperkusji, tak zwanych powikłań, z którymi do dzisiaj walczy”. Ziobro wrócił tutaj do głośnej sprawy z września 2024 roku i opinii biegłego pozwalającej wezwać go przed sejmową „pseudokomisję” śledczą do spraw Pegasusa. Były minister sprawiedliwości ironizował, że zdaniem biegłego „tej operacji chyba w ogóle nie było”.
Ziobro zdradził, że nie będzie go na najbliższym posiedzeniu Sejmu, a na pewno przynajmniej na jego części, bo „poddaje się kolejnym zabiegom związanym z likwidacją pewnych powikłań, które są związane z codzienną funkcjonalnością, czyli możliwością normalnego, swobodnego życia w ramach tych realiów, w których funkcjonuje”. Wiceprezes PiS zaznaczył, że „nie chce wchodzić w szczegóły i detale”.
Zbigniew Ziobro o stanie swojego zdrowia. „Muszę temu stawić czoła”
– Natomiast generalnie mogę powiedzieć, że jestem wdzięczny lekarzom i przede wszystkim opatrzności w pierwszej kolejności, że udało się to doprowadzić do takiego momentu, w którym dzisiaj się znalazłem, a walka z tymi poważnymi pozostałościami, operacjami, no to już jest coś, co przyjmuje jako dobrodziejstwo inwentarza i muszę temu stawić czoła – zakończył Ziobro.
Czytaj też:
Czystki w prokuraturze. Część śledczych trafiła do PK za PiSCzytaj też:
Żurek zareagował na ultimatum Ziobry. „Może je stawiać psu na spacerze”
