Zgrzyt w Koalicji Europejskiej. „Grzegorz, mieszkańcy Cisnej to nie ludzie z zewnątrz"

Zgrzyt w Koalicji Europejskiej. „Grzegorz, mieszkańcy Cisnej to nie ludzie z zewnątrz"

Grzegorz Schetyna
Grzegorz Schetyna / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Politycy wciąż analizują wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. W mediach społecznościowych Grzegorz Schetyna scharakteryzował wyborców Cisnej. Z analizą polityka nie zgodziła się Elżebieta Łukacijewska.

Wybory do Parlamentu Europejskiego zostały przeprowadzone w niedzielę 26 maja. Na Podkarpaciu wygrało Prawo i Sprawiedliwość, uzyskując 65,07 proc., Koalicja Europejska zdobyła 21,56 proc poparcie. Jak podaje TVP Info, w tym okręgu tylko w gminie Cisna, KE miała lepszy wynik niż PiS. „Tam trzeba jechać, sprawdzić i przeanalizować, jak tego dokonali. Widać, że się da” – napisała jedna z użytkowniczek mediów społecznościowych, komentując wyniki wyborów. „Ludzie z zewnątrz. Napływowi. Wielu z Dolnego Śląska i Wrocławia" – odpowiedział internautce Grzegorz Schetyna, przedstawiając swoją analizę sytuacji.

„Tu wszyscy jesteśmy swoi i stąd”

Do dyskusji włączyła się Elżbieta Łukacijewska z . „Grzegorz, mieszkańcy Cisnej to nie »ludzie z zewnątrz<, tu wszyscy jesteśmy swoi i stąd. To wspaniała wspólnota, gościnna, otwarta i przedsiębiorcza. Jestem dumna, że mieszkam w Cisnej i dziękuję wszystkim moim sąsiadom za oddane głosy na KE” – napisała na . „Na pewno idziemy po więcej!” – dodała.

W wyborach do europarlamentu Elżbieta Łukacijewska zdobyła mandat. Startowała z okręgu 9 z listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicja Europejska.

Czytaj także:
Prezydent zabiera głos ws. stada krów z Deszczna. Wcześniej interweniował Jarosław Kaczyński

>

Czytaj także

 3
  • Od samego początku w Koalicji Europejskiej słychać tylko lament i zgrzytanie zębów.
    •  
      ta pani co wyjątkowo w tej gminie wygrała dzięki sąsiadom - to zupełnie przypadkowo najdroższe wille , duże działki .. dzięki niej za bezcen .. że o POkrewieństwach już nie wsPOmnieć ..
      • Grzes, lwowski zulik, juz zapomnial skad pochodzi i przyjechal do Wroclawia.