• Bagno26 wrz 1999Dlaczego minister-koordynator ds. służb specjalnych może wziąć kłamliwy raport za dobrą monetę i jeszcze dobrze to o nim świadczy? Przecież taki minister to nie jest emeryt sprzedający koperek
  • Wstyd, dorożka i ułani19 wrz 1999Jeśli komuś nie zależy na reputacji, na opinii, to taki ktoś może się zachowywać dowolnie i mówić, co chce. Jeśli się takich ludzi zbierze grupa, to taka grupa może też tak się zachowywać i co komu do tego?
  • "Przeze mnie rośniesz"12 wrz 1999Nie chcę sugerować, że działania antynazistów niemieckich były jakąś kalkulacją. Nie. Uważam natomiast, że przypisywanie tym działaniom ewangelicznej inspiracji jest mocno naciągane
  • Właściwie z fotoreportażu5 wrz 1999W Polsce prawie wszystkie pociągi się spóźniają, a białe zagłówki w pierwszej klasie są zawsze szare i wytłuszczone. Brud, smród i ciągłe spóźnienia - tak ja odbieram PKP
  • Nie rozumiem29 sie 1999Dlaczego obłuda, dlaczego Teraz K...a My!, dlaczego znieczulica, arogancja - dlaczego to wszystko wciąż i nieprzerwanie trwa bez względu na ustrój? O tym się mówi, wszyscy o tym wiedzą - i nic
  • Faceci z monogramem22 sie 1999Komendant policji w Olsztynie oświadczył, że podczas usuwania demonstrujących rolników żaden policjant nie miał karabinu ani jakichkolwiek pocisków. O gumowych wstydził się nawet mówić
  • Cała Częstochowa15 sie 1999Upał mieliśmy przez kilka tygodni taki, że proszę siadać. Strażacy w całym kraju już nie wiedzą, w którą stronę jechać, bo pali się z każdej. Żarty się skończyły. Kartofle także
  • Skandal niewakacyjny8 sie 1999Poprawność językowa nie ma znaczenia i norma moralna też nie ma znaczenia. Czy można zdradzić żonę w czasie wakacji? W czasie wakacji można. Po wakacjach - szóste: nie cudzołóż!
  • "Roście Kazio..."1 sie 1999To, że Kazimierz Kapera, stomatolog, plecie duby smalone, rozumiem.
  • Co nam leży na sercu25 lip 1999Benzyna wciąż drożeje, tak jak dawniej. Ale wtedy drożała, bo komuniści mieli monopol na władzę i robili, co chcieli. Dziś benzyna drożeje, bo Płock ma monopol na benzynę. Polskie przemiany nie poszły na marne!
  • Trochę o małżach18 lip 1999Gdyby PZPR nie była tak rozpaczliwie głupia i dwadzieścia lat temu wprowadziła nie stan wojenny, ale piwo ogólnie dostępne i telewizję Polsat, wciąż by urządziła i nie byłoby takiej siły, która by obaliła socjalizm
  • Hau, hau, miau, miau!11 lip 1999Amerykanie mają to wszystko, czego my, Polacy, raczej nie mamy. Mają pieniądze, ludzi fachowych, sprzęt... U nas krótka kołdra, a tam kołdrę złożysz osiem razy i jeszcze za duża
  • Porządek panuje w Warszawie4 lip 1999Reforma policji, gdy już ją przeprowadzono, okazała się niedobra. Tak! Ta dobra reforma okazała się niedobra i natychmiast zrobiono kontrreformę, czyli powrót do tego, co było przed reformą
  • O sukcesach27 cze 1999Dlaczego Adam Bachleda-Curuś przyjechał do Seulu z filmem, w którym Zakopane promują Wisława Szymborska, Czesław Miłosz i Stanisław Lem? Wiadomo, że nie mógł mieć na to ich zgody
  • Klaps20 cze 1999Polak czytane słowo niby rozumie, ale ogólnego sensu tych wszystkich słów razem wziętych pojąć nie jest w stanie. Tu już mu się łeb gotuje i zwoje przestają pracować
  • Bibuła13 cze 1999Końcowa PRL była krajem bibułą wyściełanym. Niewiele brakowało, by w państwowych sklepach zawijano śledzie w bibułę. Brakowało tylko śledzi. To znaczy - nie tylko
  • Co piętnasty pracuje30 maj 1999Gdy my, Polacy, laliśmy się z jakimś głupim caratem o niepodległość, mądrzy Francuzi prali się między sobą o wyzwolenie wszystkich od wszelkiego ucisku, czyli wszelkich obowiązków
  • O kulturze raz jeszcze23 maj 1999Wszyscy znamy cyniczne słowa, że "nie jest ważne, czy mówią dobrze, czy źle, ważne, żeby mówili". My trwajmy jednak w przekonaniu, że jest bardzo ważne, co mówią
  • Trzy razy drobiazg16 maj 1999Wizyty u lekarza w Warszawie matka chorej dziewczynki od lat załatwiała jednym telefonem. Teraz zaangażowani są w to lekarz rodzinny w ośrodku gminnym, RUM w Suwałkach i Podlaska Kasa Chorych
  • Co to jest kultura9 maj 1999Można śmiało powiedzieć, że trzy czwarte narodu nie czyta i nie ma najmniejszego znaczenia, czy książka kosztuje 20 zł czy 25 zł. Jeśli będzie kosztowała 10 zł, też nie kupią, bo za to można wypić cztery piwa!