Władze Węgier od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zachowywały daleko idącą wstrzemięźliwość, gdy chodziło o wsparcie dla zaatakowanego kraju. Teraz jednak wystąpiły otwarcie przeciwko Polsce i unijnej koalicji sojuszników Kijowa.
Szef węgierskiej dyplomacji krytykuje Polskę
„Szkoda, że polski rząd, wraz z resztą państw UE, próbuje zablokować rozmowy pokojowe. To właśnie taka postawa Brukseli izoluje Unię Europejską” – napisał Peter Szijjarto na Facebooku. Jak twierdził dalej, większość świata na czele z USA i Węgrami opowiada się za rozmowami pokojowymi.
W jego ocenie Polska i pozostałe kraje Unii Europejskiej na nadzwyczajnym brukselskim szczycie z czwartku 6 marca przyjęły stanowisko „za kontynuowaniem wojny”. Węgierski minister stwierdził też, że „podczas gdy praworządność w Polsce jest deptana, bo Bruksela na to pozwala, polskie władze pouczają nas, co leży w interesie Europy”.
Węgrzy odpowiadają na krytykę z Polski
Konfrontacyjne słowa Szijjarto były odpowiedzią na kolejną już krytykę Donalda Tuska, wymierzoną w polityków z Budapesztu. W piątek 7 marca w Sejmie szef polskiego rządu stwierdził, że prezydent Rosji Władimir Putin „do swojej polityki używa albo zdrajców zachodniego interesu, albo użytecznych idiotów”.
Tusk posunął się jeszcze dalej, ponieważ w tym właśnie kontekście przywołał nazwisko premiera Węgier Viktora Orbana. Krytyczny wobec węgierskich władz był także szef polskiego MSZ Władysław Sikorski.
Unia solidarna z Ukrainą. Oprócz Węgier
Polscy politycy nie atakowali jednak Węgrów bezpodstawnie. W czwartek 6 marca w Brukseli odbył się nadzwyczajny szczyt krajów Unii Europejskiej z gościnnym udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Państwa Wspólnoty zgodziły się na plan dozbrojenia, który przedstawiła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Węgry jako jedyne nie zgodziły się na przyjęcie konkluzji w kwestii dalszej pomocy Ukrainie. Viktor Orban ogłosił, że przeprowadzi w swoim kraju referendum w sprawie ewentualnego przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej.
Czytaj też:
Trump chce umieścić 35 tys. amerykańskich żołnierzy w kraju sprzyjającemu RosjiCzytaj też:
Polska wycofa się z ważnych konwencji. Tusk złożył deklarację
