Urna w urnie

Urna w urnie

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Dopiero podczas wyborów 1957 r. Polacy pogodzili sięz pojałtańską rzeczywistością
W Polsce Ludowej wybierano Sejm jedenaście razy, ale tylko trzykrotnie akt powszechnego głosowania miał rzeczywiście istotne znaczenie. W roku 1947, kiedy komuniści, fałszując wybory, zakończyli proces utrwalania swojej dyktatury, w roku 1957, gdy w swoisty sposób zdołali ją legitymizować, oraz w roku 1989, kiedy Polacy skorzystali z okazji, by za pomocą kartki wyborczej pozbawić PZPR władzy. Styczniowe daty pierwszych dwóch wyborów dzieli niemal dokładnie dziesięć lat, które z powodzeniem można określić mianem dekady najgłębszych zmian w powojennych dziejach Polski. Powszechny terror, zmasowana indoktrynacja i industrializacja zmieniły świadomość milionów Polaków. Przeobraził się też komunistyczny aparat władzy i stosowane przez niego metody, co ilustrują różnice w przebiegu dwóch styczniowych aktów wyborczych, które zresztą bardziej zasługują na miano powszechnego głosowania niż wyborów.
Równie stara jak demokracja maksyma głosi, że ważniejsze od tego, jak kto głosuje, jest to, kto będzie liczył głosy. Wyciągając doświadczenia z niedociągnięć, które towarzyszyły sfałszowaniu tzw. referendum ludowego z czerwca 1946 r. (błąd polegał na dopuszczeniu do ogłoszenia prawdziwych wyników z Krakowa, które diametralnie odbiegały od reszty kraju), kierownictwo rządzącej PPR bardziej niż kampanią interesowało się składami komisji wyborczych. Poprawiano je, eliminując ludzi określanych jako "niepewnych". W listopadzie 1946 r. na naradzie w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego płk Michał Drzewiecki nakazywał funkcjonariuszom terenowej bezpieki: "Nasadzić agenturę w organach przygotowujących spisy wyborcze (...). Obsadzić komisje odpowiednimi ludźmi, przede wszystkim zawerbować do 100 proc. (...). Trzeba wiedzieć, kogo stronnictwa wysuwają na posłów i zwerbować ich. Przed wstawieniem na listę kandydatów trzeba wziąć od zwerbowanego kandydata zrzeczenie się na piśmie stanowiska posła". Tego planu nie udało się zrealizować w pełni, bowiem zwerbowano niespełna połowę członków obwodowych i okręgowych komisji wyborczych, ale i tak okazało się to wystarczające, ponieważ tuż przed dniem głosowania oceniano, że "niepewnych" jest zaledwie 4 proc. komisji.

PSL na celowniku
Przedstawiciele głównego ugrupowania opozycyjnego, czyli Polskiego Stronnictwa Ludowego Stanisława Mikołajczyka, zostali niemal w całości wyrugowani z komisji wyborczych. Do pracy w ponad 6 tys. komisji obwodowych dopuszczono zaledwie 300 ludowców, z których i tak większość - czyli ci, których nie zwerbowano - usunięto z lokali wyborczych przed otwarciem urn. Był to jednak jedynie mało znaczący epilog fali represji, jaka spadła na PSL w poprzednich miesiącach. W trakcie kampanii wyborczej funkcjonariusze UB zatrzymali niemal 100 tys. członków partii Mikołajczyka, w tym 162 kandydatów na posłów. Działaczy ludowych represjonowano, usuwając z pracy, wzywając do UB celem składania zeznań, uniemożliwiając odbywanie spotkań przedwyborczych, a także zawieszając działalność kół lub organizacji powiatowych. Do połowy stycznia 1947 r. zawieszono, najczęściej pod zarzutem współpracy z podziemiem, 33 organizacje powiatowe PSL, co stanowiło ponad 10 proc. ogólnej liczby powiatów.
W dziesięciu okręgach wyborczych, zamieszkanych łącznie przez jedną piątą wyborców, listy PSL unieważniono, najczęściej pod pozorem uchybień proceduralnych. Członkowie i sympatycy stronnictwa byli też masowo pozbawiani prawa głosowania pod zarzutami rzekomej współpracy z niemieckim okupantem lub "faszystowskim" podziemiem. Łącznie skreślono z tego powodu z list wyborczych ponad pół miliona osób. W efekcie kampania PSL ograniczała się głównie do "agitacji ustnej" prowadzonej w warunkach na poły konspiracyjnych.
Najbardziej brutalnym rodzajem represji były skrytobójcze mordy. Szacuje się, że w latach 1945-1947 zamordowano ponad dwustu działaczy PSL. Zajmowały się tym szwadrony śmierci, inspirowane i ochraniane przez kierownictwo PPR. Jeden z najbardziej krwawych stworzył na północnym Mazowszu Władysław Rypiński, który oficjalnie był zastępcą komendanta ORMO w Płocku. Ofiarą jego grupy padło około stu ludzi, w tym wielu działaczy PSL. Często mordowano nie tylko mężczyzn, ale i ich rodziny. Tak było w listopadzie 1946 r. w Żurominie (powiat sierpecki), gdzie ludzie Rypińskiego porwali i zabili lokalnego aktywistę PSL Henryka Rychcika i jego ciężarną żonę Zenobię. Śledztwo w sprawie zabójstwa Rychcików prowadził zastępca szefa powiatowego UB w Sierpcu por. Jan Rypiński (syn Władysława) i - jak się łatwo domyślić - szybko zostało zakończone bez ustalenia sprawców.

Wyborcza nowomowa
"Wybory, towarzysze, nie rozstrzygną, jaką będzie Polska. Wybory muszą być manifestacją wpływów obozu demokratycznego i powinny uświęcić to, co rządy demokratyczne dokonały w Polsce w przeciągu dwóch lat. Toteż słuszność mają ci towarzysze, którzy są przekonani, że w wyborach ani my władzy nie oddamy, ani też nie dopuścimy do zmiany istniejących stosunków" - mówił w grudniu 1946 r. na naradzie aktywu PPR Franciszek Mazur, członek kierownictwa partii odpowiedzialny za kampanię wyborczą. W jego wypowiedzi najistotniejsze znaczenie miało słowo "uświęcić". W istocie celem kierownictwa PPR nie było samo wygranie wyborów, bo z góry zakładano, że i tak zwycięstwo odniosą komuniści oraz ich satelici nazywający siebie "obozem demokratycznym". Znacznie ważniejsze było takie przebudowanie przy tej okazji świadomości społecznej, by miliony Polaków oswoiły się i pogodziły z kanonami komunistycznej nowomowy, z których pierwszym było określenie komunistycznej dyktatury "rządem demokratycznym". Dlatego też zasadnicze znaczenie przywiązywano do samego aktu wyborczego, który przez rytuał tzw. manifestacyjnego głosowania miał się stać publiczną demonstracją akceptacji nowych porządków.
Manifestacyjne głosowanie było organizowane przez tzw. powiatowe trójki wyborcze, złożone z działaczy PPR, i polegało na udawaniu się do punktu wyborczego w grupie maszerującej z transparentami i sztandarami, w wielu wypadkach z towarzyszeniem orkiestry. Po przybyciu do punktu głosowania uczestnicy grupy demonstracyjnie wkładali do koperty kartkę z nr 3 (lista PPR i jej sojuszników określających się mianem Bloku Demokratycznego), a następnie oddawali ją przewodniczącemu komisji, który wrzucał ją do urny. Wielu uczestników manifestacyjnych głosowań brało w nich udział ze strachu i po cichu próbowało oddać głos w zgodzie z własnymi przekonaniami. Tak zachowała się grupa kolejarzy z Bydgoszczy, którzy - jak informował szef tamtejszej bezpieki - "przychodzili z trójkami w ręku, jednak pod spodem mieli numer peeselowski, który po odpowiedniej manipulacji palcami wpuszczali do koperty".

Fałszerstwo przy urnie
W przeciwieństwie do wyników referendum ludowego nie udało się odnaleźć rzeczywistych rezultatów wyborów z 19 stycznia 1947 r. Być może w skali kraju ich nie policzono. Oficjalnie Blok Demokratyczny uzyskał 80 proc. głosów, PSL - niewiele ponad 10 proc. Z cząstkowych danych, które zachowały się w aktach bezpieki i PPR w odniesieniu do niektórych powiatów, wynika, że na PSL głosowała ponad połowa Polaków. Tak było w Częstochowie, gdzie ludowców poparło ponad 66 proc. głosujących, zaś Blok Demokratyczny - jedynie 32,5 proc. Grupa osób, przeszkolona przy okazji referendum ludowego przez specjalistów z Moskwy pod dowództwem ppłka Arona Pałkina, sfałszowała kilka tysięcy protokołów komisji wyborczych i podpisów ich członków.
"Musimy zdawać sobie sprawę, że ostatnie wybory były aktem wielkiego terroru, oszukaństwa i kłamstwa; taki jest ogólny pogląd na wybory w kraju i za granicą. Teraz Rządowi chodzi o to, żeby stworzoną sytuację uznał Kościół - chcą wyraźnie uznania Kościoła. (...) Wyraźnie się mówi z tamtej strony, że za cenę poparcia Rządu przez czynniki kościelne Kościół mógłby bardzo wiele zyskać". Te słowa wypowiedział prymas August Hlond. Biskupi nie dali się skusić i choć nie zdecydowali się na publiczne potępienie fałszerstw, to władzom nie udało się nakłonić ich do udziału w "uświęcaniu" nowego porządku. Kilka miesięcy później kierownictwo PPR, które dotychczas unikało otwartej konfrontacji z Kościołem, przystąpiło do rozprawy z "reakcyjnym klerem".

Pogodzeni z Jałtą
Dziesięć lat później nie żył już ani Hlond, ani Sapieha, ale większość episkopatu tworzyli ci sami biskupi. I to oni wydali w styczniu 1957 r. komunikat do wiernych, którego treść ilustruje skalę zmian, jakie zaszły za sprawą stalinowskiej inżynierii społecznej w świadomości nawet tych duchownych, którzy - jak prymas Stefan Wyszyński - doświadczyli komunistycznego terroru. "Niedziela 20 stycznia jest w Polsce dniem powszechnych wyborów do Sejmu. Katolicy obywatele mają w tym dniu spełnić swój obowiązek sumienia wzięcia udziału w głosowaniu. Duchowieństwo katolickie tak pokieruje nabożeństwami, by wszyscy wierni mogli bez przeszkód wypełnić swoje obowiązki religijne i obowiązek wyborów" - głosił komunikat episkopatu. Nigdy w PRL Kościół nie posunął się dobrowolnie tak daleko we wspieraniu akcji politycznej organizowanej przez władze, a tym samym w akceptacji komunistycznego systemu politycznego.
Wybory ze stycznia 1957 r. zamknęły proces liberalizacji systemu, która nastąpiła za sprawą przełomu październikowego, symbolizowanego przez Władysława Gomułkę. I tak jak paradoksem pozostawało to, że bohaterem narodowym stał się wówczas człowiek, który dziesięć lat wcześniej współorganizował terror oraz fałszowanie wyników głosowania, tak paradoksem był też masowy udział Polaków w akcie głosowania na jedną jedyną listę Frontu Jedności Narodu. Wprawdzie wydaje się, że podana oficjalnie frekwencja (94 proc.) została zawyżona, ale nie udało się znaleźć jednoznacznych dowodów wskazujących, że ogłoszone wyniki sfałszowano. Trudno z dzisiejszej perspektywy uwierzyć, że 98 proc. Polaków głosowało na listę FJN. Jak jednak wynika z wielu relacji, poparcie dla Gomułki nawołującego do "głosowania bez skreśleń" był wówczas rekordowe w całej historii PRL. Działo się tak, mimo że Gomułka nie ukrywał, jaki jest cel wyborów, i na spotkaniu 14 stycznia 1957 r. wypowiedział słowa zaskakująco podobne do tych, które dziesięć lat wcześniej padły z ust Mazura: "W wyborach nie chodzi o to, czy rząd ludowy i nasza partia (...) utrzymają władzę. (...) PZPR nigdy nie odda władzy reakcji i restauratorom kapitalizmu".
O co zatem chodziło? Wybory miały służyć legitymizacji nowej ekipy partyjnej, która zyskała popularność, ograniczając skalę terroru i likwidując najbardziej upokarzające przejawy zależności Polski od ZSRR. Większość Polaków zaakceptowała ten stan rzeczy, uczestnicząc w akcie głosowania na jedną listę. Prawdopodobnie był to moment, w którym Polacy pogodzili się ostatecznie z pojałtańską rzeczywistością. Jedni uczynili tak, mając na uwadze świeżą tragedię na Węgrzech, gdzie sowieckie czołgi rozjechały marzenia o niepodległości, inni zaś najwyraźniej uwierzyli w gomułkowskie obietnice o polskim modelu socjalizmu. Mimo kolejnych buntów i kryzysów wstrząsających PRL musiały upłynąć ponad trzy dekady, by deklaracja Gomułki straciła ważność. 4 czerwca 1989 r. Polacy postanowili oddać władzę restauratorom kapitalizmu.
Więcej możesz przeczytać w 2/2007 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2007 (1255)

  • Wprost od czytelników 8 sty 2007 Wydział zabójstw księży Nie spodziewałam się, że ktoś wróci jeszcze do tematu niewyjaśnionych zabójstw księży w czasie, gdy większość Polaków zaczyna już oddychać wolnością ("Wydział zabójstw księży", nr 45). Dla... 3
  • Na stronie - Służba i bezpieczeństwo 8 sty 2007 Lustracja nie jest zemstą. Jest drogą do wyeliminowania kłamstwa z życia publicznego 3
  • Skaner 8 sty 2007 SKANER POLSKA PROKURATURA Tropem Millera juniora Tajemnica tego, w jaki sposób firma żony Leszka Millera juniora zarobiła 4,3 mln zł (po opodatkowaniu ponad 2,5 mln zł), może zostać wyjaśniona. Polscy prokuratorzy dostaną komplet... 8
  • Sawka czatuje 8 sty 2007 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 11
  • Efekt Ziobry 8 sty 2007   To była jedyna w ostatnich miesiącach okazja, kiedy w jednym rzędzie mogli stanąć obok siebie politycy, biznesmeni, ludzie tajnych służb i dziennikarze. A wszystko to z błogosławieństwem ministra sprawiedliwości i prokuratora... 14
  • Playback 8 sty 2007 Roman Giertych, wicepremier i minister edukacji © A. JAGIELAK 18
  • Poczta 8 sty 2007 NIELOT WE MGLE Wtrakcie redakcyjnych skrótów usunięto z tekstu fragment dotyczący działającego na warszawskim lotnisku Okęcie systemu radiowej nawigacji ILS (Instrument Landing System), który pozwala sygnałami radiowymi naprowadzać... 18
  • Ryba po polsku - Buraki inteligencji 8 sty 2007 Samoobrona postanowiła zostać partią inteligencji. Znudziły się jej buraki i chce sięgnąć do konfitur 19
  • Z życia koalicji 8 sty 2007 NAZWISKO ZOBOWIĄZUJE. Młody kanadyjski piłkarz wyszedł w podstawowym składzie przetrzebionego kontuzjami Newcastle i strzelił bramkę samemu Manchesterowi United. Doprowadził w ten sposób do sensacyjnego remisu. Jak się nazywa ten... 20
  • Z życia opozycji 8 sty 2007 JUŻ NIE JAN ROKITA, lecz Bronisław Komorowski został platformowym cieniem premiera. Jest to słuszne i przemyślane, bo Bronek, szef MSZ, nie wiedzący, gdzie leży i do czego należy Norwegia, troszkę nadszarpnął wierunek Platfomy... 21
  • Wprost przeciwnie - Wizerunek teściowej 8 sty 2007 Wizerunkiem Polski wycierają sobie gęby ci, którym na tym wizerunku nie zależy 22
  • Fotoplastykon 8 sty 2007 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 23
  • Błogosławiona wina arcybiskupa 8 sty 2007 Kłamstwa abp. Stanisława Wielgusa pogrzebały plan zatrzymania lustracji w polskim Kościele 24
  • Agent Ignacy 8 sty 2007 Biskup Jerzy Dąbrowski był świadomym, wynagradzanym za współpracę agentem bezpieki 28
  • Naiwni i zdrajcy 8 sty 2007 Rozmowa z prof. Janem Żarynem, dyrektorem Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, badaczem historii Kościoła 30
  • Jastrzębi gołąb 8 sty 2007 Skrzypek może dać NBP to, czego bank centralny najbardziej potrzebuje - spokój 32
  • Kwas w platformie 8 sty 2007 Aleksander Kwaśniewski zrobi wszystko, by związać partię Donalda Tuska z lewicą 36
  • Chamy i warchoły 8 sty 2007 Powrót do praktyki sądów honorowych i pojedynków mógłby uzdrowić nasze stosunki polityczne 38
  • Giełda 8 sty 2007 Hossa Świat Liniowy macedoński Macedonia to kolejny, dziesiąty już europejski kraj, który wprowadził podatek liniowy. Stawka wynosi 12 proc., a za rok ma zostać obniżona do 10 proc. Dotychczasowe stawki PIT wynosiły 15 proc., 18 proc. i... 40
  • Bushujący w ropie 8 sty 2007 Ameryka wypowiedziała wojnę naftowemu monopolowi Bliskiego Wschodu 42
  • Ministerstwo głupich podatków 8 sty 2007 V EDYCJA KONKURSU O NAGRODĘ ZŁAMANEGO GROSZA 46
  • Liberałowie kontra łże-liberałowie 8 sty 2007 Kraje rządzone przez gangsterów, w majestacie prawa rabujących współobywateli, nie są w stanie się rozwijać 48
  • Gerontokapitalizm 8 sty 2007 Tradycyjny konflikt między robotnikami i właścicielami zastąpi starcie "starych" z "młodymi" 52
  • Supersam 8 sty 2007 54
  • Oczy Penélope Cruz 8 sty 2007 Makijaż á la Penélope Cruz czy Milla Jovovich? Brzmi kusząco i jest możliwy dzięki Color Appeal Star Secrets Trio Pro - nowym cieniom L'Oréal Paris. Powstały one we współpracy z pięcioma "ambasadorkami" marki: Penélope Cruz,... 54
  • Pasaże milionerów 8 sty 2007 1,35 mln dolarów rocznie - tyle wynosi czynsz za wynajęcie 100-metrowego sklepu w najdroższym miejscu świata, na skrzyżowaniu nowojorskiej Piątej Alei z 57. Ulicą. Firma Cushman & Wakefield, która monitoruje rynek nieruchomości, jak... 54
  • Kupaż pachnący papryką 8 sty 2007 Chorus 2003, Thermenregion, Stift Klosterneuburg Cena: 115 zł, importer: CK Oboźnia Augustyńskie opactwo w Klosterneuburgu pod Wiedniem istnieje od 1114 r. Tradycja robienia wina jest w nim niemal równie stara. Tu w 1860 r. powstała pierwsza... 54
  • Gra w zwierzątka 8 sty 2007 "Viva Pinata" to gra stworzona przez brytyjskie studio gier Rare Ltd. specjalnie dla produkowanej przez koncern Microsoft konsoli xBox 360. Przeznaczona dla graczy w każdym wieku ma szansę - jak twierdzą producenci - w krótkim czasie... 54
  • Przed ołtarz bez welonu 8 sty 2007 Do sukni ślubnej nie pasuje welon. Do takiego wniosku doszła amerykańska projektantka Vera Wang, w której strojach na ślubnym kobiercu stawały m.in. Sharon Stone, Avril Lavigne i Jennifer Lopez. W wiosennej kolekcji kreatorki tiulem nie... 54
  • Ciasteczka babuni 8 sty 2007 W Wielkiej Brytanii zapanowała moda na domowy wypiek ciast. Rynek potrzebnych do niego produktów szacuje się na mniej więcej 430 mln funtów rocznie. Nowy trend wylansowały brytyjskie gwiazdy kulinarne, więc może - razem z ich programami -... 54
  • Gwiazdobicie 8 sty 2007 Aktorka Sienna Miller to dla serwisu Perez Hilton "slutienna", czyli "kurwessa" 56
  • Polskie Davos 8 sty 2007 Ranking polskich ośrodków narciarskich: 1. Zakopane, 2. Szczyrk, 3. Zieleniec 60
  • Auto na szpilkach 8 sty 2007 Samochodami zaprojektowanymi dla kobiet lepiej jeździ się mężczyznom 62
  • Pazurem - Kamienne tablice 8 sty 2007 Cybulskiego ostrzegano żartem, że byłoby głupio, gdyby największy polski aktor się zabił, skacząc do pociągu 66
  • Urna w urnie 8 sty 2007 Dopiero podczas wyborów 1957 r. Polacy pogodzili sięz pojałtańską rzeczywistością 68
  • Know-how 8 sty 2007 Serce na nartach Narciarstwo nie zawsze służy zdrowiu, szczególnie zdrowiu osób prowadzących siedzący tryb życia. Takie osoby są narażone na zawał serca na stoku - ostrzegają lekarze w "British Medical Journal". Tak tragiczne... 72
  • Zażyjesz, pożyjesz 100 lat 8 sty 2007 Czy człowiek mógłby żyć około 190 lat, czyli tyle, ile żyją żółwie, najbardziej długowieczne zwierzęta? Od kilku miesięcy kurację resweratrolem, czyli swoistym eliksirem młodości, stosuje ponad80 Amerykanów cierpiących na choroby skracające życie, takie jak cukrzyca dorosłych.... 74
  • Eros w koronie 8 sty 2007 Wielu polskich władców zasłużyło na miano jurnych wszeteczników 79
  • Bez granic 8 sty 2007 Pieniądze w śniegu W Polsce leje, a w północnochińskiej prowincji Jilin trwa Międzynarodowy Festiwal Śniegu. Wystawiane są tam ogromne, mierzące kilkadziesiąt metrów śnieżne rzeźby. Eksperci twierdzą, że Chiny znalazły niszę,... 82
  • Guten Tag, Osten 8 sty 2007 Duet Merkel - Steinmeier tworzy nową wschodnią Realpolitik 84
  • Nowe partnerstwo 8 sty 2007 Z początkiem roku Niemcy przejęły prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Do naszych ważniejszych zadań należy uruchomienie negocjacji dotyczących zawarcia nowego układu w sprawie partnerstwa i współpracy między Unią Europejską a Rosją. W związku z rosyjskim embargiem na... 87
  • Trzecia śmierć Saddama 8 sty 2007 W Bagdadzie coraz częściej mówi się o powołaniu rządu wojskowych 88
  • Miasto jednego człowieka 8 sty 2007 Listy z Rosji - śladami markiza de Custine'a 90
  • Recenzor 8 sty 2007 KINO Fałszywe wzruszenia Bogusław powrócił chyba na dobre, a coraz bardziej manieryczny "Boguś" wreszcie dokonał żywota. To dobra wiadomość dla wielbicieli talentu Lindy. Ale jedna z nielicznych. Reżyserowane przez niego... 94
  • Homo Hitler 8 sty 2007 Druga młodość Trzeciej Rzeszy 98
  • Kleksbroadway 8 sty 2007 "Akademia Pana Kleksa" to pierwszy nowoczesny polski musical 102
  • Wencel gordyjski - Konkwistadorzy z Majami 8 sty 2007 Mit dobrego dzikusa to przejaw rasizmuwobec dzikusów 104
  • Krótko po wolsku - Korek w tunelu 8 sty 2007 I śmieszno, i straszno. W pewnej jaskini w Republice Południowej Afryki zdarzył się ostatnio ciekawy wypadek. Grupa turystów została uwięziona we wnętrzu góry za sprawą pewnej bardzo puszystej pani, która utknęła w korytarzu. Ani wte,... 105
  • Ueorgan Ludu 8 sty 2007 Nr 2 (219) Rok wyd. 6 WARSZAWA, poniedziałek 8 stycznia 2007 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza UWOLNIĆ SIMONA MOLA Wzywamy wszystkie postępowe siły do obrony niesłusznie aresztowanego bojownika w walce z faszyzmem, nietolerancją i rasizmem -... 105
  • Skibą w mur - Polska jest facetem 8 sty 2007 Powiedzmy sobie szczerze: ktoś, kto ładnie się uśmiecha w serialu, przyda się w polskiej polityce 106