Urzędniczki płaczą po kątach

Urzędniczki płaczą po kątach

Bogdan Borusewicz
Bogdan Borusewicz / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Paweł Adamowicz zginął, bo morderca został nasączony nienawiścią – mówi Bogdan Borusewicz wicemarszałek Senatu.

Od dawna znał pan Pawła Adamowicza?

Słyszałem o nim już pod koniec lat 80., ale bliżej poznaliśmy się kilka lat temu, kiedy zaczął być ostro atakowany przez obóz rządzący. Mówiono o nim, że jest łapówkarzem, niszczy Gdańsk, reprezentuje opcję niemiecką. Pojawiały się sugestie, że lada moment zostanie aresztowany – takie szczury puszczane w medialny obieg. Podczas uroczystości na Westerplatte jeden z ministrów pytał, czy on i jego urzędnicy mają niemieckie paszporty. Główny atak płynął z TVP, gdzie emitowano całe bloki materiałów na jego temat. Zatrudniono lokalnego dziennikarza, który biegał za Adamowiczem, żeby go na czymś złapać. Zadawał pytania „Kiedy się pan rozliczy z pieniędzy?”. Zakłócał spotkania. To była nagonka. A Adamowicz został sam.

Platforma nie chciała, żeby kandydował na prezydenta Gdańska.

Ja go nie zostawiłem i właśnie to mnie do niego zbliżyło.

Niektórzy pana koledzy dawali wiarę tym „szczurom”, jak pan to określa. Jarosław Wałęsa zaraz po przegranych wyborach mówił: za trzy miesiące wejdzie tu komisarz i będzie trzecia tura wyborów na prezydenta miasta.

Życie napisało zupełnie inną puentę. Będzie trzecia tura wyborów na prezydenta Gdańska, ale nie można powiedzieć, że Jarosław Wałęsa miał rację.

Z liczących się polityków gdańskich PO pan jako jedyny publicznie mówił, że Adamowicz powinien być waszym kandydatem na prezydenta.

Bo dobrze rządził. Gdańsk pod jego kierownictwem nabrał wyglądu miasta metropolitarnego. On sam zmieniał się bardzo pozytywnie. Wyrósł przecież z nurtu twardego konserwatyzmu, a ostatnio zaczął chodzić na tęczowe demonstracje. Byłem tym zaskoczony.

Nie było to koniunkturalne?

A skąd! Przecież to niekoniecznie mogło mu przysporzyć zwolenników. Bardzo mocno podkreślał historię Gdańska, czyli Sierpień’80, ale też przypominał hanzeatyckie korzenie miasta. Organizował spotkania dawnych gdańszczan, również tych, którzy byli Niemcami i uciekli lub zostali deportowani po 1945 r. On, człowiek z Wileńszczyzny, zresztą tak jak ja, wrastał w ten Gdańsk. Nawiązanie do Sierpnia’80 było niezmiernie ważne, bo wcześniej gdańszczanie stali na ruchomych piaskach. Każdy był obcy. A Sierpień’80 to był ten grunt, na którym można budować wspólnotę. Uważałem to za bardzo cenne. A zarzuty pod jego adresem były po prostu dęte. Gdyby coś było na rzeczy, to zostałby zamknięty przed wyborami samorządowymi.

Sprawa niejasności w oświadczeniach majątkowych Pawła Adamowicza trafiła do sądu.

I sąd umorzył sprawę. Na szczęście sądy nie są jeszcze pod kontrolą PiS. Ale prokurator Zbigniew Ziobro nakazał wznowienie śledztwa. Przy okazji zmienił panie prokuratorki, które sprawę prowadziły. Wyraźnie chciano go dopaść.

Podobno jako jedyny z PO pojechał pan do szpitala, gdzie Paweł Adamowicz był operowany.

Nie. Byli wiceprezydenci miasta z PO. Ja wróciłem z lotniska, gdzie czekałem na samolot do Warszawy o 21. O 20.30 zadzwoniła do mnie córka, że Paweł został zaatakowany przez nożownika. Poprosiłem, żeby po mnie przyjechała i pojechaliśmy razem do szpitala. Było tam już sporo osób, ok. 20-30, m.in. teściowie Pawła Adamowicza i wszyscy wiceprezydenci. Piotr, brat Pawła Adamowicza, był bezpośrednio na zapleczu sali operacyjnej. Myśmy siedzieli w dużym holu na parterze. Pocieszałem, że jeżeli lekarze nie wychodzą z komunikatem w ciągu dwóch godzin, to znaczy, że nie jest źle.

Sama operacja trwała około pięciu godzin.

No właśnie. Siedzieliśmy tam kilka godzin. Snuliśmy się, słyszałem jakieś modlitwy w kącie. I czekaliśmy. Nikt nie wychodził. Widziałem policję, która zbierała ślady z ubrania, na zewnątrz czekali dziennikarze. Wiedziałem, że dwie ekipy prowadzą operację, że Paweł stracił dużo krwi, ale nie byliśmy świadomi, iż obrażenia serca były tak rozległe. O 2.30 w nocy lekarze zorganizowali konferencję prasową i powiedzieli, że Paweł żyje, ale trzeba się za niego modlić. Lekarze robili wszystko, żeby żona zdążyła się z nim pożegnać. Nie zdążyła. Gdy wylądowała w Gdańsku, Paweł już nie żył. Byłem ogromnie wzruszony reakcją ludzi, którą obserwowaliśmy najpierw w Gdańsku, a potem w całym kraju. Urzędniczki do dzisiaj płaczą po kątach, nie mogą spać, choć to po prostu pracownice magistratu, które przecież nie miały z Pawłem jakiegoś bliskiego kontaktu.

A pan kiedy rozmawiał z Pawłem Adamowiczem po raz ostatni?

Dwa dni przed śmiercią. Spotkałem się z nim w radzie Europejskiego Centrum Solidarności. Paweł chciał zrobić jakąś fetę w związku z moimi urodzinami. Ale ponieważ był tak atakowany, powiedziałem, żeby tego nie robił. Mówiłem „Zaatakują cię tak, jak za konferencję o Sądzie Najwyższym”. Na tamtym spotkaniu mieliśmy potężny problem. Minister kultury, wicepremier Piotr Gliński odebrał ECS-owi ponad 3 mln zł dotacji z 7-milionowego budżetu.

Połowę. Czym strona rządowa to uzasadniła?

Politycznością ECS. Że odbywały się tam konferencje prasowe w sprawie wyborów Adamowicza i Wałęsy. Ale 800 tys. zł, które idą przez ECS do związku Solidarność na utrzymywanie sali BHP, jakoś nie obcięli, chociaż odbywały się tam zjazdy ONR.

Nie chciałby pan chyba, żeby historyczna sala BHP popadała w ruinę.

Oczywiście, że nie, ale jeżeli się przyjmuje jakąś argumentację, to trzeba być konsekwentnym. PiS nie jest w stanie przejąć Eu- ropejskiego Centrum Solidarności, a więc próbuje je zniszczyć. Rozmawialiśmy, co należy robić w tej sytuacji, tym bardziej że minister Gliński nie odpowiada na nasze monity. Chcieliśmy nawet wysłać do niego delegację, ale strona rządowa nie chciała rozmawiać z ECS. Jako senator wysłałem pismo, żądając wyjaśnień, do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi. Po tym, co i w jaki sposób mówił na posiedzeniu senackiej komisji budżetu wiceminister kultury Jarosław Sellin, jestem pewien, że po tamtej stronie nie ma żadnej refleksji. ECS było dzieckiem Pawła. On to wymyślił i zrealizował, choć nikt nie wierzył, że się uda. Dlatego została tam wystawiona trumna.

Uważa pan, że obóz rządzący nie zachowuje się właściwie w obliczu tej tragedii?

Z jednej strony robili wszystko, aby pokazać, że są razem z nami. Nawet kiedy rodzina nie życzyła sobie ich obecności na pogrzebie, co zostało wyrażone jasno, dobrze, że się pojawili.

Dlaczego rodzina nie chciała obecności przedstawicieli władz?

Każdy wie, co tamta strona mówiła o Pawle, jak go atakowała. Tego nie robiły krasnoludki. Telewizja publiczna była straszna. Każdy dziennikarz wie, że komentarz powinien być oddzielony od faktu, a w TVP komentarz, insynuacja jest faktem. Rzucano: „jest podejrzana sytuacja finansowa”, z sugestią „chyba bierze łapówkę”, choć nie było żadnych konkretów na ten temat. Ważne są gesty i słowa ze strony obozu rządzącego. Ważne jest, że prezydent i premier byli na pogrzebie. Że był na nim też wicepremier Gliński. Ale co z tego wynika? Nic. Europejskie Centrum Solidarności nadal będzie niszczone. A w telewizji Jacka Kurskiego to samo, co przed zabójstwem – politycy rządowi są w porządku, a politycy opozycji nie znają umiaru w mowie nienawiści. Główny komentator TVP Adrian Klarenbach pozwolił sobie na stwierdzenie o Pawle Adamowiczu: „Jakie życie, taka śmierć”.

Tłumaczył, że chciał przez to powiedzieć, iż świętej pamięci prezydent żył wśród ludzi i tak zmarł.

Nieważne są jego tłumaczenia. To było wprowadzenie do dyskusji. A potem pozwolił sobie na słowa: „Za chwilę usłyszymy, że Adamowicz był pierwszy na Księżycu”. I ten człowiek nadal prowadzi programy! Ale czy mają innych, lepszych? Zaraz po pogrzebie postawiono tezę, że przestępca, który dokonał zbrodni, był leczony psychiatrycznie. Ani słowa o tym, co wykrzykiwał, a krzyczał przecież, że Platforma go torturowała. Chcieli stworzyć wrażenie, że ten człowiek mógł zabić każdego. Paweł Adamowicz po prostu mu się nawinął pod rękę. To nie jest prawda. Kilka dni później w mediach rządowych pojawiła się sugestia, że morderca chciał zabić prezydenta Dudę, choć ta informacja została zdementowana. To jest po prostu horror.

Prawica mówi, że nie ma dziś większego napięcia politycznego, niż było kiedyś.

Jasne. Gdy mówili, że nie wiadomo, czy Adamowicz jest Polakiem czy Niemcem, skąd ma pieniądze, gdy przesłuchiwano jego całą rodzinę – żonę, teściów, rodziców, którzy mają około 90-tki, i musieli jeździć po całym kraju na te przesłuchania, to wszystko było w ramach polityki miłości. Jeżeli telewizja publiczna będzie nadal tak wyglądała i uprawiała taką propagandę za nasze pieniądze, to wszystko, co mówi prawica o przeciwdziałaniu mowie nienawiści, będzie hipokryzją. Muszą go odwołać.

Jacka Kurskiego, prezesa TVP?

Tak. Jeżeli PiS chce podyskutować, skąd się wzięło tyle nienawiści w życiu publicznym, to proszę bardzo, jestem gotów, bo wiem, skąd się wzięło.

Skąd?

Jeżeli wysuwa się tezę, że jedni Polacy zamordowali innych w Smoleńsku, przy pomocy Rosjan, a przecież taka sugestia pojawiła się pod adresem Donalda Tuska, to się nienawidzi ludzi, którzy dokonali takiego czynu. I nagle znajduje się człowiek, który chce wyrównać rachunki. W imię czegoś.

On jednak krzyczał, że zabił prezydenta, bo Platforma go torturowała, a nie z powodu katastrofy smoleńskiej.

Patrzy się na cały kontekst. Użyto strasznej katastrofy do rozprawy politycznej. Niektórzy nadal wierzą, że jedni Polacy byli gotowi zamordować drugich Polaków.

Czy nie było trochę winy Platformy w tym, że te emocje tak zostały ukształtowane? PO odmawiała budowy pomników smoleńskich, a duża część społeczeństwa ich chciała.

Oczywiście. Może pochówku na Wawelu też odmawialiśmy?

Jednak pomnik upamiętniający katastrofę smoleńską nie stanął w Warszawie, dopóki Polską rządziła koalicja PO-PSL.

Z pomnika PiS też zrobił narzędzie walki. Pomnik najpierw miał stać na miejscu pomnika księcia Józefa Poniatowskiego, potem na głównej osi Traktu Królewskiego itd. Jeśli była nasza wina, to nieporównywalna do winy PiS. Platforma zresztą nie miała telewizji.

Wtedy miała.

Ale nie naskakiwała na PiS. Można mieć nawet pretensje do polityków Platformy, że nie chcieli się wdawać w polemikę i pozwalali rosnąć czarnemu PR.

PiS twierdzi, że w TVP był czarny PR przeciwko nim. Że zwolenników partii pokazywano jako ludzi, którzy stoją pod krzyżem i brudzą na Krakowskim Przedmieściu.

Ja tego nie robiłem. Każdy ma prawo do takiej żałoby, jaką uzna za stosowną.

Czy emocje związane ze śmiercią Pawła Adamowicza zaciążą na kampanii wyborczej?

Nie wiem. To będzie zależało od rządzących. Oni mają w ręku instrumenty propagandy. Mogą podejmować różne decyzje, nie wiem, jakie podejmą. Rządzący omijają pytanie, czy śmierci Pawła Adamowicza jest winny tylko zabójca. Nie sugeruję, że to był jakiś spisek. Ale czy odpowiedzialność spada tylko na mordercę?

Uważa pan, że odpowiedzialność moralna spada na PiS?

Odpowiedzialność moralna spada na media. Na tych, którzy uprawiali nienawistną propagandę, a o nas mówili: targowica, donosiciele. Do mnie? Pytam – co ty, człowieku, robiłeś, żeby takie sugestie wysuwać? Teraz mamy o wszystkim zapomnieć? Może by coś zrobili, żeby się z tamtych słów wycofać. Ale to nie jest istotne. Istotne jest, dlaczego zginął Paweł Adamowicz.

Zamierza pan to pytanie pozostawić bez odpowiedzi?

Odpowiem na nie. Zginął, bo morderca został nasączony nienawiścią. Oglądam telewizję publiczną. Zdrowy człowiek może od niej zwariować, a co dopiero człowiek podatny, który ma problemy z osobowością i z własną psychiką.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2019
Więcej możesz przeczytać w 5/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2019 (1871)

  • Robert kontra Robert 27 sty 2019, 20:00 Obaj stawiają podobną diagnozę i właśnie zabrali się do realizacji recepty. Mianowicie dalece nie podoba im się sytuacja w Polsce. Zaczęli więc budować własne ugrupowania polityczne, jeżdżą po kraju i mobilizują zwolenników.... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 27 sty 2019, 20:00 W PIS ZAPANOWAŁA GORĄCZKA DOBIJANIA SIĘ NA MIEJSCA NA LISTACH DO EUROPARLAMENTU. Zaprzyjaźniony polityk z kręgów rządowych opowiada następującą anegdotę. W 2009 r. o miejsce na liście do PE zabiegał polityk PiS Kosma Złotowski. I... 6
  • Obraz tygodnia 27 sty 2019, 20:00 44 kg schudł w ciągu ośmiu miesięcy reżyser filmowy Patryk Vega Wygrana Grażyna Wolszczak Pozwała Skarb Państwa o to, że nie walczy skutecznie z zanieczyszczeniem powietrza w Polsce. Wygrała – nie dla siebie – 5 tys. zł. Przegrany... 9
  • Info radar 27 sty 2019, 20:00 Obiecuję śmiech na „Koglu-moglu” Z Iloną Łepkowską, autorką scenariusza filmu „Miszmasz, czyli kogel-mogel 3”, rozmawia Adam Cissowski. W czym tkwi fenomen „Kogla-mogla”? Myślę, że przede wszystkim w dobrych dialogach, które... 10
  • Bojkot TVP 27 sty 2019, 20:00 Lewo BOJKOT STOSUJE SIĘ W DWÓCH CELACH: WYRAŻENIA PROTESTU I WYWARCIA PRESJI. Na partyjne TVP nikt presji nie wywrze, bo jej pion informacyjny jest jak armia: podporządkowany naczelnemu prezesowi. Chodzi więc o protest. Symboliczny. Trochę... 13
  • Brat miał rany jak na wojnie 27 sty 2019, 20:00 Mój brat doświadczył zorganizowanej formy hejtu – mówi Piotr Adamowicz, brat zamordowanego Pawła Adamowicza. 15
  • Urzędniczki płaczą po kątach 27 sty 2019, 20:00 Paweł Adamowicz zginął, bo morderca został nasączony nienawiścią – mówi Bogdan Borusewicz wicemarszałek Senatu. 21
  • Prezydentka z namaszczenia 27 sty 2019, 20:00 W wyborach uzupełniających na prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz jest niekwestionowaną faworytką. Ale nie jedyną kandydatką. 24
  • Nie jestem naiwna 27 sty 2019, 20:00 Tam, gdzie warto się uśmiechać, będę uśmiechnięta. Ale tam, gdzie będzie dziać się niegodziwość, nie będę milczeć i biernie czekać – zapowiada Aleksandra Dulkiewicz. 28
  • Komu wolno kierować Unią 27 sty 2019, 20:00 Rutynowe przejmowanie przez kolejny kraj półrocznej prezydencji w Radzie UE tym razem odbyło się w atmosferze skandalu. Jego sprawcą stał się szef Komisji Europejskiej Juncker. Krótko przed terminem przekazania prezydencji przez... 29
  • Prorok współczesnej Polski 27 sty 2019, 20:00 Ojciec Ludwik Wiśniewski, który na pogrzebie prezydenta Gdańska wystosował dramatyczny apel o zaprzestanie mowy nienawiści, stał się z dnia na dzień katolickim celebrytą. Ale odważne poglądy głosi od pół wieku. Nie zawsze jest jednak słuchany. 30
  • Zabawy z bronią 27 sty 2019, 20:00 Finansowane z budżetu państwa organizacje paramilitarne prowadzą lobbing na rzecz łatwego dostępu do broni. Ujawniamy kulisy ich działalności. 34
  • Dysonans poznawczy 27 sty 2019, 20:00 Ze zdumieniem czytałam w internecie komentarze dotyczące badania Pauliny Górskiej z UW, które pokazują, że zwolennicy opozycji bardziej nienawidzą zwolenników PiS niż odwrotnie. Wielu antypisowców zatrzęsło się z oburzenia. Ruszyli... 39
  • Chcę być Jarosławem Kaczyńskim 27 sty 2019, 20:00 Robert Gwiazdowski, znawca ekonomii i adwokat, opuszcza swoją przestrzeń komfortu oraz dobrobytu i rzuca rękawicę największym graczom politycznym. Zamierza bronić swoich dzieci. 40
  • Mama, tata, depresja 27 sty 2019, 20:00 Dorastanie u boku rodzica z depresją jest jak przejażdżka emocjonalnym rollercoasterem. Traum z dzieciństwa nie da się wymazać z pamięci, na szczęście można się przed nimi chronić. 45
  • Depresja twardziela 27 sty 2019, 20:00 Któregoś dnia po prostu fatalnie się poczułem. I już tak zostało. Z dnia na dzień, w zasadzie w ciągu sekundy, coś się przełączyło i świat zmienił swoje oblicze – mówi Mamed Chalidow, międzynarodowy mistrz KSW. 48
  • Mamy tę moc 27 sty 2019, 20:00 Krawcowa spod Gdańska w ciągu tygodnia zebrała prawie 16 mln zł. Lekarka z Warszawy w dwa dni ponad milion. Obie pokazały, że czysta chęć robienia dobra wygrywa z charytatywnym lansem celebrytów. 52
  • Mleko się rozlało 27 sty 2019, 20:00 Dawniej wiedziano, że na salonach nie puszcza się bąka. A dziś można puścić i nikt z salonu za to nie wyrzuci, a nawet poklepie po ramieniu – o populizmie w języku polskim opowiada językoznawca, prof. Włodzimierz Gruszczyński. 56
  • Nowy rok według najbogatszych 27 sty 2019, 20:00 Komuś marzy się podróż do Japonii, ktoś przejedzie pół świata w poszukiwaniu najlepszych oper, inny przygotowuje się do ślubu. O plany na 2019 r. spytaliśmy bohaterów listy 100 najbogatszych „Wprost”. 60
  • Hossa Bessa 27 sty 2019, 20:00 Frankowicze zapchali sądy Polacy z kredytami we frankach najwyraźniej wzięli sobie do serca słowa Jarosława Kaczyńskiego, który rok temu radził im, żeby z bankami walczyli w sądach. I stało się. Szacuje się, że w zeszłym roku... 63
  • Odbuduję polskie rolnictwo 27 sty 2019, 20:00 Zmiana polskiej wsi i polskiego rolnictwa to mój życiowy cel – mówi Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Jak będzie wyglądać polski przemysł rolniczy w 2019 r.? Czy czekają nas kolejne protesty? A może okres prosperity? 64
  • Kolej ma przyszłość i perspektywy 27 sty 2019, 20:00 Pierwszy w historii Kongres Rozwoju Kolei odbył się w Warszawie. 23 stycznia na stadionie PGE Narodowy dyskutowano o przyszłości i perspektywach, jakie ma przed sobą polska kolej. 66
  • Kolejny rok inwestycji 27 sty 2019, 20:00 Realizacja ambitnych planów PKP Intercity przyczyni się do umocnienia pozycji spółki jako największego narodowego przewoźnika. 68
  • Rekordy Volkswagena w Polsce 27 sty 2019, 20:00 Rok 2018 był dla Volkswagena wyjątkowo dobry – marka zanotowała rekordowe wyniki zarówno na świecie, jak i w Polsce. 69
  • Zachód kontratakuje 27 sty 2019, 20:00 Od Wenezueli po Bałkany mamy do czynienia z ofensywą obliczoną na ograniczenie rosyjskich wpływów. 71
  • Trump w potrzasku 27 sty 2019, 20:00 Śledczy poszukujący związków prezydenta Trumpa z Rosją depczą mu ostatnio po piętach. Groźba uruchomienia impeachmentu staje się coraz bardziej realna. 76
  • Nowa pierś 27 sty 2019, 20:00 Rekonstrukcja piersi jest bezpieczna, a nowe materiały pozwalają uzyskać lepszy efekt kosmetyczny – mówi dr n. med. Sławomir Mazur, chirurg i onkolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii. 78
  • Niebezpieczny stan zapalny 27 sty 2019, 20:00 Twój organizm może się zmagać ze stanem zapalnym, o którym nie wiesz, ale którego skutki odczujesz dobitnie. Bywa, że rozwija się latami, by w końcu spowodować bardzo poważną chorobę. 80
  • Perła w świecie pieniądza 27 sty 2019, 20:00 „Zimna wojna” triumfalnie objechała festiwale na całym świecie. Pawłowi Pawlikowskiemu przyniosła nagrodę za reżyserię w Cannes, w grudniu została uhonorowana pięcioma laurami Europejskiej Akademii Filmowej. Teraz członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej nominowali film do... 83
  • Zmiana warty 27 sty 2019, 20:00 Po 42 latach Grzegorz Rosiński żegna się z kultową postacią Thorgala i oddaje ją w ręce młodszych następców. 86
  • Wydarzenie 27 sty 2019, 20:00 Świeżość i nostalgia Nagrywanie płyt „bez prądu” przypomina robienie coverów własnych nagrań. Trzeba zachować coś ze starej aranżacji, ale i podejść z dystansem, zaskoczyć, de facto, skonstruować piosenki na nowo. Do historii... 89
  • Film 27 sty 2019, 20:00 Miłość z tundry Ága” Milko Lazarowa rozgrywa się w ciszy i powolnym tempie. Bo tak też upływa codzienność jej bohaterów. Dawny pasterz reniferów i jego żona żyją w rytmie natury w jurcie w północnej Jakucji. Kultywują dawne... 90
  • Muzyka 27 sty 2019, 20:00 Pożegnanie z klasą Początek płyty („Na szczycie”) sytuuje album pomiędzy Perfectem a ostatnią solówką Patrycji, a dalej jest lepiej. Opowiadając o krążku, Grzegorz mówił, że zaufał młodym – miał tu na myśli nie tylko... 91
  • Książka 27 sty 2019, 20:00 Pamięć o literaturze Janusz Drzewucki, „Obrona przypadku. Teksty o prozie 2”, Wydawnictwo FORMA Janusz Drzewucki to jeden z ostatnich krytyków literackich, którzy z determinacją uprawiają swój zawód. Świat gna do przodu, kryteria... 92
  • Kulturalna 13 27 sty 2019, 20:00 Stanisław Soyka PIANISTA I WOKALISTA JAZZOWY 93
  • Na koń! 27 sty 2019, 20:00 Wśród wielu dyscyplin jeździeckich każdy znajdzie coś dla siebie. 94
  • Upadłe słowa 27 sty 2019, 20:00 Podczas robienia relacji z takich koszmarnych wydarzeń jak niedawna tragedia w koszalińskim escape roomie prasa bulwarowa powinna zdobyć się na odrobinę refleksji nad własnym językiem. Jeśli bowiem nazywamy na co dzień włosek pod pachą... 96
  • Zrób sobie… Theresę May 27 sty 2019, 20:00 Och, nie wiedziałam, że rozwód to taki problem! Podział majątku, alimenty, koszta sądowe – może się jakoś dogadamy ze Starym Konkubentem, sorry, Kontynentem? 98

ZKDP - Nakład kontrolowany