Z życia opozycji

Z życia opozycji

Rozochoceni kupiliśmy (co nam się rzadko zdarza) "Gazetę Wyborczą" z dodatkiem o seksie. Biegniemy do domu, zamykamy się w pokoju, otwieramy drżącymi dłońmi, a tam wstępniak Piotra Pacewicza. Od razu ręce nam opadły i nie tylko.

Agora też się rozochociła i nie poprzestała na segregatorze z poradnikiem seksualnym. Zakupiła erotyczny portal www.limetka.pl. Pewnie i tam będzie się panoszył Pacewicz. Marian Piłka powinien się uczyć, jak zniechęcać ludzi do pornografii.

Platforma Obywatelska wysmarowała raport o raporcie o likwidacji WSI. I tu pierwsze zaskoczenie - ktoś w PO (konkretnie Marek Biernacki) wykonał jakąś pracę. Przeczytał, przeanalizował, sam coś napisał. Cud!

I drugie zaskoczenie - kompletny brak logiki, czego akurat po Biernackim się nie spodziewaliśmy (po innych platformersach - zdecydowanie tak). W antyraporcie zarzuca się likwidatorom, że zdradzili za dużo tajemnic. A zaraz potem zarzuca się prezydentowi Kaczyńskiemu, że wykreślił niektóre nazwiska (czyli utrzymywał sekrety w sekrecie). Jak pisał Kierkegaard: albo albo. Straszne, że tak dużo ludzi w Polsce - nawet z oświeconych partii - nadal sądzi, iż używanie mózgu boli. Więc go nie używają.

Skandal! Trybunał Konstytucyjny nie zawiesił ustawy lustracyjnej, czego domagali się SLD, światłe media oraz ludzie chodzący w gronostajach, i to nie w zimie. Lustrowanie jest oczywiście hańbą i zbrodnią przeciwko ludzkości, ale czy my nie przesadzamy z tym zawieszaniem? Członki się już ledwo mieszczą, a oni jeszcze ustawy chcą zawieszać.

Kolejny odcinek psychodramy pod tytułem Platforma Obywatelska. Partia Donalda Tuska wykonała kolejny zwrot o 180 stopni i tym razem znowu i w ogóle chce znieść immunitet poselski. Jak się tak będą kręcić w kółko, to w końcu niechybnie puszczą pawia. A może zawieszą?

Słynna gliwicka, opozycyjna i nielegalna konferencja programowa Platformy Obywatelskiej się nie odbędzie. Zamiast tego dojdzie do prawowiernej i legalnej konferencji, na której przed kamerami i obiektywami aparatów obściskiwać się będą Donald Tusk, Jan Maria Władysław Rokita i Andrzej Do Wynajęcia Olechowski. Zdjęcia tego trójkąta mamy nadzieję obejrzeć na www.limetka.pl.

Niewykluczone jednak, że oferta PO zostanie przebita i Andrzej Do Wynajęcia Olechowski uszczęśliwi swą legendarną pracowitością zupełnie kogo innego. Tym kimś jest sam Aleksander Kwaśniewski, pewnie państwo kojarzą - bywalec prokuratur, a przede wszystkim mąż Jolanty Kwaśniewskiej. Bidak, nie załapał się do TVN Style i musi jakoś zabijać czas.

Kwaśniewski chce zakładać Ruch Obrony Praw Człowieka. Co się dzieje z tymi komuszkami? Oleksy rzuca partyjną legitymacją, Kwaśniewski broni praw człowieka. Jak tak dalej pójdzie, to Szmajdzińskiego wybiorą na papieża.

Podobno Adam Michnik już nawet w stopce nie będzie naczelnym "Wyborczej". Zastąpić go ma Jarosław Kurski. To człowiek, o którym nie da się napisać zabawnej anegdotki, ale za to szalenie sympatyczny. Zdecydowanie nasz typ na szefa "GW". I znowu się okazuje, że jesteśmy nieprawdopodobnie wpływowi.

Niejaki Mazurek popełnił na łamach "Wprost" artykuł o blogerach amatorach. Napomknął tam przy okazji, że największą popularnością wśród polityków cieszy się blog Marcinkiewicza. "Ja, oczywiście, nie istnieję" - załkał w swym blogu Janusz Korwin-Mikke, figura zwykle pocieszna, nie płaczliwa, i zaapelował do fanów, by Mazurkowi dali odpór, bo Korwin ma więcej wejść na bloga niż Kaziu. Tyle że premier na uchodźstwie ma znacznie więcej wpisów (31,8 tysiąca do 25,6 tysiąca), czego fani nie dostrzegli. Ale nawet nie o to chodzi. Otóż Mazurek pisał o blogach pisanych przez polityków. Gdyby było o blogujących akrobatach, obsesjonatach i frustratach, wspomniałby i o Korwinie.



Fot: A. Jagielak; M. Stelmach; K. Pacuła
Okładka tygodnika WPROST: 16/2007
Więcej możesz przeczytać w 16/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2007 (1269)


ZKDP - Nakład kontrolowany