Gotuj, jedz i się ciesz!

Gotuj, jedz i się ciesz!

Dietetycy mają powody bać się literatury. Coraz więcej powieści opiera się na przekonaniu, że jedzenie to najlepsze lekarstwo na depresję. I co gorsza, takie książki stają się bestsellerami.
Julie Powell ma 29 lat i mieszka w Nowym Jorku. Zawsze marzyła o aktorstwie, ale pracuje dorywczo jako sekretarka. Praca jest nie tylko nudna, ale też nisko płatna. Mąż Julie, Eric, także nie może się poszczycić wysokimi zarobkami, więc para mieszka w ciasnym, dalekim od ideału mieszkanku. W dodatku wszyscy lekarze, z ortopedą włącznie, każą Julie jak najszybciej zajść w ciążę, bo za chwilę może to być niemożliwe – kobieta ma poważne problemy hormonalne i w końcu jest już prawie trzydziestolatką. Tyle że Julie nie ma jeszcze ochoty na macierzyństwo, ale też boi się bezpłodności i dostaje szału, kiedy się jej przypomina, ile ma lat. To wszystko sprawia, że coraz częściej wybucha płaczem i kłóci się z mężem. Jak uporać się z tymi problemami?

Wybawienie nadchodzi z najmniej spodziewanej strony. Jest nim „Doskonalenie francuskiej sztuki kulinarnej", książka kucharska Julii Child, autorki pierwszego amerykańskiego programu telewizyjnego o gotowaniu. Poradnik wpada w ręce Julie Powell podczas wizyty w rodzinnym domu. Po krótkiej lekturze kobieta postanawia ugotować wszystkie opisane w nim potrawy, a swoje zmagania opisać na blogu. Jej internetowy dziennik szybko staje się jedną z najpopularniejszych stron. Julie zyskuje sławę, pisze o niej prasa, a jedno z wydawnictw proponuje napisanie książki. Tak powstaje „Julie & Julia. Rok niebezpiecznego gotowania", bestseller, który właśnie doczekał się polskiego wydania. W październiku 2009 r. na ekrany kin trafi jego ekranizacja z Meryl Streep i Amy Adams.

„Nigdy nie szukałam pociechy w religii – nie mam genu wiary. Ale czytając przepisy z »Doskonalenia francuskiej sztuki kulinarnej« – dziecinnie proste i ambitnie złożone, magiczne i uspokajające – pomyślałam, że tak mogłaby wyglądać modlitwa, pokrzepienie połączone z oczekiwaniem. Ta książka była jak swawolna Biblia" – napisała o źródle swojej inspiracji Julie Powell w powieści. Wniosek jest prosty: jeśli nie wiesz, co zrobić ze swoim życiem, zacznij gotować. Oczywiście, nie wszystko pójdzie jak z płatka. Julie często nie mogła znaleźć składników do dań (np. szpiku wołowego), brakowało jej wprawy, więc bywało, że obiad jadła dopiero o 23.00. Nie obyło się bez przybrania na wadze, a mąż, który wcześniej nie mógł znieść jej humorów, teraz miał dosyć obsesji na punkcie gotowania. To wszystko traci jednak znaczenie wobec faktu, że dzięki gotowaniu i jedzeniu Julie Powell odnalazła sens życia i wyrwała się z marazmu.

Jedzenie pomogło znaleźć szczęście także Marlenie de Blasi, amerykańskiej dziennikarce. Bez swoich zainteresowań kulinarnych nie znalazłaby miłości życia. Redakcja wysłała de Blasi do Wenecji, by napisała tekst o tamtejszych tradycyjnych winiarniach i recenzję restauracji o najwyższym standardzie. Wyjazd przekonał dziennikarkę do miasta, za którym wcześniej nie przepadała. Podczas jednej z kolejnych wizyt w Wenecji poznała bankowca, który zakochał się w niej nawet nie od pierwszego wejrzenia, ale od „półwejrzenia". A potem żyli długo i szczęśliwie, organizując wycieczki kulinarne po Toskanii i Umbrii. De Blasi opisała tę romantyczną historię w bestsellerze „Tysiąc dni w Wenecji", którego pokaźną część stanowią przepisy na pyszne włoskie potrawy, takie jak duszone polędwiczki cielęce z winogronami czy też śpiące śliwki.

Powieść de Blasi, która pod koniec sierpnia 2009 r. pojawiła się w księgarniach w Polsce, wpisuje się w popularny ostatnio gatunek określany jako pokłosie Petera Mayle’a. Z tym że Mayle opisywał uroki sielskiego życia w Prowansji, a książki, o których mowa, to pochwała Włoch. Fabuła jest zazwyczaj taka: główny bohater (często jest nim kobieta po przejściach) przyjeżdża do Włoch, pod wpływem nagłego impulsu kupuje dom i zaczyna nowe, beztroskie życie. Oczywiście, w tym pozbawionym trosk życiu ważną rolę odgrywają duże ilości pysznego jedzenia. „Klasykiem" gatunku jest książka Frances Mayes „Pod słońcem Toskanii", która doczekała się ekranizacji z Diane Lane w roli głównej. Autorka opisała swoją własną historię. Po rozwodzie popadła w depresję – przyjaciółka uznała, że na smutek najlepszy będzie krótki wyjazd do Toskanii. Ostatecznie przedłużył się on na resztę życia, bo Mayes znalazła we Włoszech dom, przyjaźń i miłość. W odzyskiwaniu pogody ducha pomocne okazały się – a jakże – specjały toskańskiej kuchni. Dlatego dwa rozdziały książki to po prostu przepisy i nic dziwnego, że jedna z internautek napisała, iż czytając „Pod słońcem Toskanii" cały czas była głodna.

Głodnym można być także podczas lektury książek Ferenca Máté. Najnowsza – „Wzgórza Toskanii" – opowiada historię podobną do tej, która znajdziemy u Frances Mayes. Z tą jednak różnicą, że do sielskiej krainy przybywa nie rozgoryczona samotna kobieta, ale całkiem szczęśliwe małżeństwo. Na początku opowieści Máté wyznaje, że chciał uniknąć opisywania kulinarnych uciech, którym oddawał się wraz z żoną Candace. Doszedł jednak do wniosku, że były one zasadniczym elementem ich nowego, pełnego radości życia. Bo jak można nie być radosnym, gdy nowa ojczyzna wita nas posiłkiem złożonym z crostini z kurzą wątróbką, makaronem z sosem grzybowym, pieczonym bażantem i „boską w smaku" pieczenią z dzika w czerwonym winie z jagodami jałowca oraz fasolą zanurzoną w oliwie i rozdrobnionym czosnku. A wszystko to zebrane w przydomowym ogródku gościnnych Włochów lub upolowane w okolicznych lasach. I oczywiście podlane grappą oraz wyśmienitym espresso. Można sobie wyobrazić, że autor wcale nie przesadza, pisząc, iż podczas toskańskiej uczty wielkanocnej zemdlał z rozkoszy, kosztując tagliatelle z ragoût z królika.

„Dosyć siedzenia w ponurym Londynie, dosyć zmęczonych powrotów do domu przez zaczadzone spalinami ciemności i wszechobecny smog. Co mnie obchodzi kariera?" – oświadcza butnie Annie Hawes w powieści „Extra virgin". Jej życie to kolejny dowód na to, że szczęście równa się Włochy plus dużo dobrego jedzenia. Hawes nie przyjechała wprawdzie do słonecznej Italii, by się lenić, ale od razu rzuciła się w wir prac ogrodniczych – najęła się do szczepienia róż. I zanim kupiła własny dom, mieszkała w kwaterze wybranej dla niej przez pracodawcę. Wszystkie niedogodności, jak pisze, wynagradzał jej „wikt", a zwłaszcza antipasti, od których zaczyna się typowy włoski posiłek: faszerowane kwiaty cukinii, parę grubych plastrów pomidora z kopczykiem pesto czy też kwadraciki ziołowej tarty serowej. Hawes opisuje przemianę swoją i towarzyszącej jej we Włoszech siostry z „hołdujących zasadzie »wystarczy kanapka« filistrów w raczkujących smakoszy, niemogących się doczekać kolejnej kulinarnej niespodzianki”. W pierwszych dniach pobytu Brytyjki niemal kłóciły się z dbającą o ich wyżywienie gospodynią Marią, by nie podawała im tak dużo jedzenia. Po pierwszym tygodniu prosiły już jednak o dokładki.

We „włoskich" powieściach smak to jedno, ale równie ważne, a może nawet ważniejsze jest celebrowanie posiłków i kulinarny luz, który pozwala jeść to, na co ma się ochotę, i tyle, ile się da. Bohaterowie książek typu „Pod słońcem Toskanii" jedzą niespiesznie, delektują się każdym kęsem i nie mają wyrzutów sumienia, że zjedli za dużo czy za tłusto. O kojącej mocy takiego jedzenia przekonuje też Elizabeth Gilbert w „Jedz, módl się, kochaj", bestsellerze, który podbił serca m.in. Hillary Clinton i Oprah Winfrey. Po rozwodzie i nieudanym romansie Gilbert postanowiła odnaleźć życiową równowagę, wyruszając w podróż do trzech krajów zaczynających się na literę „i”: Italii, Indii i Indonezji. Zaczęła od Włoch, gdzie bezkarnie jadła, ile dusza zapragnie. „Oczywiście codziennie po trochu przybieram na wadze. Robię tutaj swojemu ciału różne okropne rzeczy, wchłaniając koszmarne ilości i sera, i makaronu, i chleba, i wina, i czekolady, i pizzy. Nie ćwiczę, jem za mało błonnika, nie biorę żadnych witamin” – konstatowała, w innym miejscu przyznając, że jej figura coraz bardziej przypomina „bawolą mozzarellę”. Tycie niespecjalnie jednak martwiło Gilbert. „Kiedy patrzę na siebie w lustrze w najlepszej pizzerii w Neapolu, to widzę zdrową, zadowoloną twarz o gładkiej cerze i jasnym spojrzeniu. Dawno nie widziałam siebie takiej” – czytamy w „Jedz, módl się, kochaj”.

Do podobnych wniosków doszła Małgorzata Kalicińska, autorka bestsellerowej trylogii mazurskiej: „Dom nad rozlewiskiem", „Powroty nad rozlewiskiem" i „Miłość nad rozlewiskiem". Na podstawie pierwszej części, reklamowanej zresztą jako polski „Rok w Prowansji”, powstał serial z Joanną Brodzik. Kalicińska opowiada w książkach, jak po utracie pracy w agencji reklamowej przeniosła się z Warszawy na Mazury i wybudowała tam pensjonat. Wdrażając się w obce mieszczuchom obowiązki, szybko doszła do wniosku, że nie ma sensu ograniczać się kulinarnie. „Znów jadłam rzeczy tuczące, niezdrowe i pyszne. Te wszystkie diety, wyliczanki kaloryczne i zdrowe jedzenie wydały mi się nagle jedną wielką bzdurą. Po wywaleniu gnoju, po szczotkowaniu Buśki, po myciu jej cycków wodą z mydłem i odkażaczem, najlepszy był mielony, ziemniaki z surówką i buraczki, a nie żadne tam sałaty, makarony ryżowe i serki tofu” – przekonuje.

Motyw jedzenia i gotowania, które przynosi jeśli nie szczęście, to choć trochę wytchnienia, pojawia się w książkach od dawna. Wystarczy wspomnieć słynne „Przepiórki w płatkach róży" Laury Esquivel. Bohaterka powieści, Tita, nie może wyjść za mąż za ukochanego Pedra. Chcąc być blisko swojej niespełnionej miłości, mężczyzna żeni się z jej starszą siostrą Rosaurą. Gotowanie nie tylko przynosi Ticie ukojenie, ale też pozwala jej podtrzymać żądzę Pedra i odciągnąć go od siostry. Rosaura nie ma bowiem takich zdolności kulinarnych jak jej młodsza siostra. Związek między jedzeniem i wszelkimi aspektami życia jest w powieści wyjątkowo silny. Tita przychodzi na świat w kuchni „wśród zapachów zupy makaronowej". Rodzi się przedwcześnie, bo będąc w brzuchu matki, płakała, gdy ta kroiła cebulę. Te łkania przyspieszyły poród, a łzy Tity rozlały się po kuchni. Kiedy później służąca sprzątnęła resztki łez z posadzki, „zebrana w ten sposób sól wypełniła pięciokilogramowy worek i była używana w kuchni przez długi czas". Urodzona podczas gotowania Tita zawsze „myliła radość życia z radością jedzenia”.

Podobną koncepcję znajdziemy już w bardziej realistycznej i znacznie młodszej powieści „La Cucina" (po włosku „kuchnia") Lily Prior. Jej bohaterka także znajduje pocieszenie w gotowaniu. Rosa Fiore leczy nim smutki m.in. po śmierci swojego kochanka: „Zawsze kochałam moje jedzenie: w tamtych mrocznych dniach jedynie ono mogło przynieść pocieszenie. Przez długi czas nie opuszczałam la cuciny, miejsca mojej dobrowolnej banicji. Koiłam ból, gotując nieustannie, gotując coraz więcej".

Nawet jeśli jedzenie nie ma aż takiej mocy, może być oprawą bądź punktem wyjścia do błyskotliwych rozmów o sztuce, filozofii i literaturze, które umilą ostatnie lata życia. Właśnie tak jest w najnowszej książce Michała Komara „Wtajemniczenia". Pani E., świetnie wykształcona dama, na starość zażywa rozkoszy kulinarnych i intelektualnych. O te pierwsze dba jej służący, który starannie dostosowuje potrawy do pór roku i charakteru rozmów, które starsza dama prowadzi ze swoimi znajomymi. Czasem poda omlet z ostrygami, kiedy indziej ascetyczny napar z lebiody. Przyrządzanie tych smakołyków jest oczywiście szczegółowo i smakowicie opisane. Jak napisał Marcel Proust, „potrawy się czyta, a książki się jada" – niewątpliwie, zwłaszcza jeśli są tak smakowite jak „Wtajemniczenia" czy „Julie & Julia”.



Okładka tygodnika WPROST: 39/2009
Więcej możesz przeczytać w 39/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Chcę tylko szybko poradzić każdemu, kto ma trudności w jego związku z kontaktem z Dr.Agbazara, ponieważ jest on jedyną osobą zdolną do przywrócenia zerwanych związków lub zerwanych małżeństw w terminie 48 godzin. ze swoimi duchowymi mocami. Możesz skontaktować się z Dr.Agbazara, pisząc go przez e-mail na adres ( agbazara@gmail . com ) LUB zadzwoń / WhatsApp mu na ( +2348104102662 ), w każdej sytuacji życia znajdziesz siebie.[

    Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2009 (1392)

    • Poczta 20 wrz 2009, 19:00 Tępić dzieciorobów Zszokował mnie artykuł „Tępić dzieciorobów" (nr 38). Sam pochodzę z rodziny wielodzietnej i jestem z tego dumny. Choć osobiście nie spotkałem się z jakimś przejawem nietolerancji, to cieszy mnie, ze... 4
    • Na stronie - Dresiarze polityki 20 wrz 2009, 19:00 Wdeptać w glebę i upokorzyć – to nowe motto naszych politycznych elit. I wcale to nie jest ironiczne, jak w piosence Kazika „12 groszy”, gdzie bohater „wyk… z laczka i poprawia z kopyta”, lecz zwyczajnie dresiarskie. Bo mentalne dresiarstwo... 5
    • Z życia koalicji 20 wrz 2009, 19:00 Dlaczego Donald Tusk nie zaszczycił Obamy pogawędką przez telefon? Dwóch polityków PO i trzy wersje (i niech nam ktoś powie, że to nie jest prawdziwie polska partia!): 1) nie bardzo kumał, o co chodzi z tą tarczą; 2) po spotkaniu... 6
    • Z życia opozycji 20 wrz 2009, 19:00 Pyszna historyjka. Otóż w tekście Agnieszki Kublik poświęconym zamieszaniu wokół Telewizji Burdelicznej zamieszczona jest wypowiedź ministra Grada, który twierdzi, że nie zna pani profesor Nowińskiej (którą skierował do rady... 7
    • Koszyk pobożnych życzeń 20 wrz 2009, 19:00 Stał się cud. Mamy koszyk usług medycznych – cieszy się Ministerstwo Zdrowia. Czy teraz każdy pacjent będzie wiedział, co, gdzie i za ile mu się należy? Ależ skąd! Mimo że prezydent Lech Kaczyński podpisał rządową nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, tak... 8
    • Skaner 20 wrz 2009, 19:00 14
    • Putin wykiwał Tuska 20 wrz 2009, 19:00 Otwarcie Zalewu Wiślanego jest fikcją. Zgadzając się na przepływ polskich statków, Władimir Putin jednocześnie odciął Elbląg od zagranicznej żeglugi. Odblokowanie zalewu na początku września przedstawiano jako jeden z głównych... 14
    • Rabat zamiast tarczy 20 wrz 2009, 19:00 Rząd Donalda Tuska w zamian za rezygnację z budowy tarczy będzie chciał uzyskać od Waszyngtonu rabat na zakup rakiet Patriot – dowiedział się „Wprost". Według planu rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2009-2018 modernizacja... 14
    • Gazowe konsultacje 20 wrz 2009, 19:00 Konsultacje w sprawie zakupu gazu z Kataru i negocjacji z Gazpromem będą prowadzone z udziałem przedstawicieli rządu w Kancelarii Prezydenta – dowiedział się „Wprost". – To będzie robocze spotkanie. Chcemy, by doszło... 14
    • Przegląd prasy zagranicznej 20 wrz 2009, 19:00 Gorący wieczór. W niedzielę 13 września Niemcy przeżyli najgorętszy od wielu lat polityczny wieczór. W transmitowanej przez cztery stacje telewizyjne debacie urzędująca kanclerz RFN Angela Merkel starła się w przedwyborczym pojedynku z... 20
    • Puls gospodarki 20 wrz 2009, 19:00 Śmierć na zdrowie Ubiegałeś się o kredyt hipoteczny, ale bank przedstawił ci wygórowane wymagania i odprawił z kwitkiem? Właśnie poczułeś na własnej skórze skutki tego, o czym przed rokiem czytałeś tylko w gazetach. Bankructwa... 21
    • Tkwimy w greckim kapitalizmie 20 wrz 2009, 19:00 Rozmowa z Leszkiem Balcerowiczem, profesorem ekonomii, prezesem fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju, wicepremierem i ministrem finansów w rządach Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jerzego Buzka, szefem NBP w latach 2001-2007 22
    • PiS-SLD: sojusz samotnych wysp 20 wrz 2009, 19:00 Nic tak nie łączy jak wspólny wróg. PiS i SLD mogą mieć inne zdanie na każdy temat, ale zgadzają się, że rząd Tuska jest fatalny. Czy to wystarczy, żeby zbudować sojusz sięgający dalej niż na Woronicza? 24
    • Poczet baronów związkowych 20 wrz 2009, 19:00 Karol Guzikiewicz i Roman Gałęzewski – szefowie „Solidarności" w Stoczni Gdańskiej. Głównodowodzącym w tym duecie jest Gałęzewski, który za rządów Jarosława Kaczyńskiego z tylnego siedzenia sterował zarządem... 26
    • Zapytaj Wprost - Polska ma szczęście 20 wrz 2009, 19:00 Na 10 pytań czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej. 30
    • Plus ujemny - Stringi na tarczy 20 wrz 2009, 19:00 Kto to jest? Mówi o wszystkim, tylko nie o tym, co tak naprawdę zajmuje jego umysł. To mężczyzna uwodzący kobietę. Cóż, podobnie czynią kobiety, dodając do tego cudowne bodźce wzrokowe. Kiedyś zapewne powstaną urządzenia, które umożliwią zeskanowanie myśli partnera w trakcie... 31
    • Jak się zmienia polszczyzna 20 wrz 2009, 19:00 Jaka jest polszczyzna po dwóch dekadach transformacji? Kilka lat temu diagnozy części językoznawców przybierały ton katastroficzny. Najwyraźniej wyczuwało się go w 1995 r. w trakcie Forum Kultury Słowa we Wrocławiu. – Polszczyzna nam się kundli! – grzmiał Andrzej... 33
    • Filozof pod siatką 20 wrz 2009, 19:00 Jego charakter zdradza nie to, jak poprowadził polskich siatkarzy do mistrzostwa Europy, lecz to, jak uwiódł kobietę swego życia. Jeszcze jako młody chłopak Daniel Castellani wraz z kolegami wybrał się do baru. Przy jednym ze stolików siedziała urodziwa dziewczyna. „Ona... 42
    • Brak dyplomu to wielki błąd 20 wrz 2009, 19:00 Rozmowa z Robertem Lucasem, wieloletnim profesorem University of Chicago, laureatem Nagrody Nobla z ekonomii w 1995 r. 46
    • Opieszały Fundusz Emerytalny 20 wrz 2009, 19:00 Tylko w 2008 r. klienci OFE stracili 22 mld zł, co odbije się na ich przyszłych emeryturach. Tak gigantycznej straty można było uniknąć, gdyby fundusze mogły bez ograniczeń inwestować środki za granicą, czego obecnie zabrania im polskie prawo. 48
    • Przezorny zawsze ugodowy 20 wrz 2009, 19:00 Kończąc dziesięcioletni spór z Eureko o PZU, Aleksander Grad ma szansę ocalić nie tylko własną skórę, ale także budżet państwa. Tylko dzięki sprzedaży akcji polskiego ubezpieczyciela do państwowej kasy może wpłynąć nawet 10 mld zł. Drugie tyle rząd może dostać ze specjalnego... 50
    • Głos z Ameryki - Małe firmy leżą 20 wrz 2009, 19:00 Wskaźnik bezrobocia w USA wzrósł z 9,4 proc. w lipcu do 9,7 proc.w sierpniu. Ujawnił się poważny problem wynikający z różnic między firmami wielkimi a małymi, a więc między tymi, którzy mają, a tymi, którzy nie mają. 51
    • Dekalog świńskiej grypy 20 wrz 2009, 19:00 Czy Polsce grozi epidemia świńskiej grypy? – Wirus nie musi się zmutować, żeby się stać groźniejszy. Wystarczy zmiana temperatury, zimniejsze i bardziej suche powietrze, a wirus stanie się bardziej agresywny – ostrzega prof. Ivan Hung z wydziału medycyny... 52
    • Płaczę, więc jestem 20 wrz 2009, 19:00 Dlaczego ludzie płaczą? Jeszcze niedawno naukowcy uważali, że jest to reakcja na ból i stres. Biolog Oren Hasson z uniwersytetu w Tel- Awiwie uważa jednak, że płacz jest subtelnym sposobem manipulacji; pojawił się, by zwiększyć szanse przetrwania w społeczeństwie. Hasson... 56
    • Seks w oku 20 wrz 2009, 19:00 Twarz mężczyzny może wyzwalać w kobiecie różne zachowania. Wszystko zależy od tego, w której fazie cyklu miesiączkowego się znajduje. W okresie płodnym panie preferują mężczyzn o wyrazistych rysach – lgną do twarzy seksowych, emanujących pewnością siebie, siłą woli i... 58
    • Nowy Stary Testament 20 wrz 2009, 19:00 Fragment najstarszej Biblii świata, Kodeksu Synajskiego, odkryto w klasztorze św. Katarzyny na Synaju. Starożytną księgę, nazywaną z łaciny Codex Sinaiticus, spisano po grecku na pergaminie mniej więcej w połowie IV wieku n.e. 68
    • Laczki Jezusa 20 wrz 2009, 19:00 „Kto nie docenia Merkel, ten już przegrał – albo nie myśli, jak wykorzystać posiadaną broń, albo zauważa po fakcie, że ją stracił” – mówi Horst Seehofer, szef bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU). Dlatego w wyborach nie chodzi o to, kto... 70
    • Pani mafia 20 wrz 2009, 19:00 „Mamo, co to jest mafia?” To pytanie kilkuletniego synka sprawiło, że 37-letnia Giuseppina Vitale postanowiła wyznać całą prawdę o sobie i swojej rodzinie. Giuseppina pochodzi z miasta Partinico na Sycylii, zdominowanego przez mafijne klany. W kraju, gdzie... 72
    • Niemcy są ważniejsze dla USA niż Polska 20 wrz 2009, 19:00 Rozmowa ze Zbigniewem Brzezińskim, amerykańskim sowietologiem polskiego pochodzenia, byłym doradcą prezydenta Jimmy’ego Cartera. 74
    • Niepokornie - Amerykańska masakra tarczą antyrakietową 20 wrz 2009, 19:00 Koniec polskich marzeń o amerykańskiej tarczy – krzyczał czerwony pasek w telewizorze. „Cios w plecy. Zdrada. Jak mogli nam to zrobić? I to 17 września” – skojarzyli błyskawicznie posłowie PiS, a na ich twarzach malowały się żal i zdziwienie. 75
    • Falenica - jak Monte Cassino 20 wrz 2009, 19:00 To oni mieli wygrać wojnę: 13. Dywizja płk. dypl. Władysława Zubosz- -Kalińskiego, 27. Dywizja gen. Juliusza Drapelli plus Pomorska Brygada Kawalerii płk. Adama Zakrzewskiego. Razem tworzyli tzw. grupę interwencyjną gen. Stanisława Skwarczyńskiego. 78
    • Życie musi być usłane kolcami 20 wrz 2009, 19:00 Rozmowa z Igorem Mitorajem, rzeźbiarzem 80
    • Między maskami 20 wrz 2009, 19:00 Igor Mitoraj to – paradoksalnie – jeden z najbardziej kontrowersyjnych artystów. Wzbudza większe emocje niż działania akcjonistów i dadaistów razem wziętych. 82
    • Każdy Polak ma w sobie dresiarza 20 wrz 2009, 19:00 Rozmowa z Xawerym Żuławskim, reżyserem filmowym, który na 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni pokazał „Wojnę polsko-ruską” 84
    • Wojna wódki z colą 20 wrz 2009, 19:00 Normalnie poprosiłbym panią o colę, ale po tym filmie muszę poprosić o wódkę z colą. To zamówienie w barku przy sali kinowej najlepiej oddaje nastrój na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Inteligentni i wykształceni, bezgranicznie oddani swojej pasji ludzie starają... 86
    • Pięćdziesiątka bossa novy 20 wrz 2009, 19:00 „Wezmę cię do łóżka, nie płacz już, głuptasie, patrz, tu jest poduszka i dla ciebie jasiek” – śpiewała Maryla Rodowicz w latach 70. w „Bossa novie do poduszki”. Ale bossa nova nie usypia: choć kołysze, koi i uspokaja, przydaje też pozytywnej... 88
    • Ogród – domowa oaza 20 wrz 2009, 19:00 W nowoczesnym ogrodzie wcale nie rośliny są najważniejsze. Mają być zaledwie dodatkiem do przestrzeni, która spełnia funkcję domowej oazy ciszy i spokoju. Ogród staje się elementem wystroju wnętrza, a raczej otoczenia naszych mieszkań. 90
    • Lucerna – szwajcarskie Las Vegas 20 wrz 2009, 19:00 Kiedy Szwajcar pyta rodaka, skąd pochodzi, i słyszy, że z Lucerny, zazwyczaj na chwilę milknie. Co można powiedzieć osobie, która jest bogata, uczciwa i pracowita, ale zadziera nosa? Bycie obywatelem jednego z najbogatszych miast świata, miejsca, gdzie bogactwo wcale nie jest... 92
    • Zielone na kołach 20 wrz 2009, 19:00 Wstrętu do ekologii można się było nabawić podczas tegorocznego salonu motoryzacyjnego we Frankfurcie. Wszyscy producenci ścigali się o to, który model emituje do atmosfery najmniej dwutlenku węgla i ogranicza tym samym efekt cieplarniany. A dla przyrodniczej równowagi... 94
    • Skibą w mur - Gudbaj Amerika! 20 wrz 2009, 19:00 Entuzjazm Polaków dla słowa „Ameryka” słabnie jak Krzynówek goniący za piłką. Nasza ślepa miłość do Ameryki była znana od lat. Podobało nam się wszystko, co amerykańskie, nawet jeśli było szmelcem. Gdy wysłużony złom, zwany F-16, dotarł do Polski w liczbie kilku... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany