Wszyscy ludzie prezydenta

Wszyscy ludzie prezydenta

Kto po wyborach trafi do Kancelarii Prezydenta? Dwumetrowy dyplomata, były polityk Unii Wolności i myśliwy czy może raczej harcerz, partyjny trockista i autor takich powiedzonek jak „wyliniały wezyr”? Przedstawiamy zaplecze dwóch głównych kandydatów: Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego.
„Polityczny singiel, nie ma swoich ludzi" – to jedna z najczęstszych opinii o Bronisławie Komorowskim. W oczach wielu obserwatorów potwierdził ją skład jego sztabu wyborczego, prawie w 100 proc. autorskie dzieło Sławomira Nowaka. W dużej mierze to jednak opinia nieprawdziwa, bo Komorowski zaufanych współpracowników ma sporo. Tyle że to ludzie, którzy mają niewiele wspólnego z Platformą. Komorowski otaczał się nimi stopniowo, od antykomunistycznej opozycji z lat 70. aż do dziś. Są wśród nich nie tylko urzędnicy i dyplomaci, ale też postaci tajemnicze. Do tej pierwszej kategorii z pewnością należy Jacek Michałowski. O ile jego nominacja na szefa Kancelarii Prezydenta (dokonana już w pierwszych godzinach po katastrofie) mogła być zaskoczeniem dla dziennikarzy, polityków Platformy, no i przede wszystkim ludzi związanych z Lechem Kaczyńskim, o tyle dla otoczenia marszałka była oczywistością.

Z naszych ustaleń wynika, że Komorowski już dwa lata temu proponował mu funkcję szefa Kancelarii Sejmu. Michałowski, z wykształcenia psycholog kliniczny, grzecznie odmówił. Także ze względów finansowych – jako dyrektor w Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności miał pensję znacznie wyższą niż urzędnik. Komorowski i Michałowski poznali się w połowie lat 70. na Uniwersytecie Warszawskim przy okazji protestu przeciw wpisywaniu do konstytucji PRL przewodniej roli PZPR. Po upadku komuny obaj weszli do polityki. Bez przesady można powiedzieć, że Michałowski z początku poruszał się w niej nawet pewniej niż Komorowski. Podczas gdy Komorowski, wówczas szef gabinetu ministra Aleksandra Halla, żartując ze swojego braku doświadczenia politycznego, nazywał siebie współczesnym Nikodemem Dyzmą, Michałowski pełnił funkcję dyrektora biura informacji i dokumentacji Kancelarii Senatu. Był w swoim żywiole i z dumą powtarzał, że od podstaw współtworzy pierwszą w Polsce niekomunistyczną instytucję (na pamiątkę do dziś nosi krawat z senackim logo). – Piękny czas. Czułem, że na naszych oczach tworzy się historia. Mój sekretariat, który odwiedzało mnóstwo zagranicznych polityków i dziennikarzy, wydawał mi się centrum wszechświata – wspomina Michałowski. Z polityki odszedł w 2000 r., po dwóch latach spędzonych na stanowisku dyrektora generalnego kancelarii premiera za czasów Jerzego Buzka. Z Komorowskim cały czas miał jednak kontakt, spotykał się z nim prywatnie, bywał na imieninach. „Na początku kadencji Sejmu to jeszcze mogłeś Bronkowi odmówić, ale jak zostanie prezydentem, to już się nie wywiniesz" – powtarzali mu znajomi po prawyborach w Platformie. Mieli rację, choć nikt nie mógł przypuszczać, że dojdzie do tego tak szybko. Dlaczego Komorowski postawił akurat na niego? Być może, chodziło o to, że jest akceptowany nie tylko przez PO. Z sympatią wypowiadają się o nim urzędnicy związani z Lechem Kaczyńskim, a on sam przyznaje, że w środowisku PiS ma więcej przyjaciół niż w PO i że szczególnie ceni grupę muzealników. Co ciekawe, Michałowski ma nie najlepsze zdanie o politykach i wyraża się o nich z wyższością typową dla urzędników. Prywatnie nazywa ich dużymi dziećmi, które trzeba prowadzić za rękę. Przychodząc do kancelarii, umówił się z Komorowskim na trzymiesięczny kontrakt, ale wszyscy wiedzą, że w razie zwycięstwa prawdopodobnie zostanie na stanowisku szefa kancelarii kolejne pięć lat. Podobnie może być z gen. Stanisławem Koziejem, którego Komorowski mianował na stanowisko szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – Szkoda, że dowiadujemy się o tym z telewizji, ale mogło być gorzej. Koziej to w końcu poczciwe chłopisko – przyznawał wówczas wysoki urzędnik BBN. Ta nominacja tylko potwierdza, że układając kancelarię, Komorowski raczej nie korzystałby z partyjnego klucza. Można wręcz zaryzykować, że raczej by go unikał.

Jedynym pierwszoligowym politykiem, który mógłby przejść z nim do Kancelarii Prezydenta, jest obecny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk, z którym Komorowski ma wyjątkowo bliskie jak na platformerską wierchuszkę relacje. Pytanie tylko, czy ten chciałby odejść z rządu. Jeśli nie, to do prezydenckiej administracji mógłby wówczas trafić jego zastępca, odpowiedzialny za budownictwo Olgierd Dziekoński, nazywany przez wszystkich Romkiem (prywatnie używa drugiego imienia). To jeden z najbliższych współpracowników Komorowskiego, w warszawskiej Platformie mówi się, że obaj politycy są nawet spokrewnieni. Tak czy inaczej, Komorowski ma do tego nobliwego i małomównego architekta ogromne zaufanie. Kiedy Paweł Piskorski zostawał prezydentem Warszawy, Komorowski uparł się, że Dziekoński ma być jego zastępcą. Postawił na swoim, ale zapłacił za to wysoką cenę: zrezygnował z długiej listy innych stanowisk w stołecznym samorządzie. – Kiedy już objął urząd, dostał ksywę „specjalista od pisania instrukcji, jak pisać instrukcję". Bał się podejmowania decyzji – mówi o Dziekońskim jeden z ówczesnych samorządowców AWS. Dobre zdanie ma o nim za to zajmujący się infrastrukturą poseł PSL Janusz Piechociński. – Sprawny i doświadczony. Nie boi się kontaktów z biznesem – mówi „Wprost". To właśnie z Dziekońskim Komorowski konsultował się w sprawie specustawy przeciwpowodziowej.

Murowanym kandydatem do pracy w Pałacu Prezydenckim jest także szef gabinetu politycznego marszałka Jaromir Sokołowski, mierzący prawie 2 metry były dyplomata (był sekretarzem ambasady w Berlinie). Kiedy w 2003 r. wrócił z placówki, okazało się, że nowa ekipa nie widzi dla niego miejsca w MSZ. Z Komorowskim poznał go pisarz Antoni Libera. Sokołowski szybko zaczął doradzać mu w sprawach międzynarodowych i równie szybko… narobił sobie w PO wrogów. Zarzucano mu arogancję, zazdrosne pilnowanie dostępu do marszałka i obcinanie zagranicznych delegacji parlamentarnych. W tej ostatniej sprawie skargę do Komorowskiego napisała nawet jego wieloletnia przyjaciółka, posłanka PO Jadwiga Zakrzewska. – Rola szefa gabinetu, który dysponuje kalendarzem marszałka, jest trudna z natury – twierdzi Sokołowski. Pewnie ma sporo racji. Przecież te same zarzuty – arogancja i odcinanie dostępu – stawiano byłemu szefowi gabinetu premiera Sławomirowi Nowakowi. Sokołowskiemu trzeba uczciwie oddać, że ma realne walory. Skończył germanistykę i stosunki międzynarodowe w Warszawie i Hamburgu, umie się poruszać po europejskich salonach i nieźle zna otoczenie Angeli Merkel. Na jego konto idą też dwa sukcesy: postawienie pomnika „Solidarności" koło gmachu Reichstagu i reaktywacja Trójkąta Weimarskiego. W przyszłej Kancelarii byłby zapewne szefem gabinetu prezydenta. Jego doświadczenie dyplomatyczne będzie tym ważniejsze, że w wypadku Bronisława Komorowskiego polityka zagraniczna jest wciąż znakiem zapytania. Wydaje się, że marszałek Sejmu zajmuje się nią trochę na siłę, bo w Platformie są w tej dziedzinie lepsi od niego. Jego dyplomatycznych talentów nie doceniał do tej pory chyba i sam Tusk, który na początku kadencji wbrew spekulacjom nie zdecydował się na powierzenie mu teki szefa MSZ. W PO dość powszechnie się też pokpiwa z jego braku znajomości angielskiego. – To w dzisiejszych czasach tak, jakby ktoś nie umiał włączyć zmywarki – wytykał mu w czasie prawyborów Sławomir Nitras. Faktem jest i to, że Komorowski przez lata działalności politycznej nie dochrapał się w dziedzinie międzynarodowej własnej niszy czy koncepcji. Takiej, jaką była polityka wschodnia w wypadku Lecha Kaczyńskiego, jaką jest postrzeganie polityki zagranicznej jako ostrego starcia narodowych interesów u Jarosława Kaczyńskiego czy budowanie międzynarodowej pozycji za pomocą sukcesów ekonomicznych u Donalda Tuska. Niemniej, Komorowski zajmuje się sprawami zagranicznymi od prawie trzech dekad. Jeszcze w latach 80. był jednym z założycieli cenionego pisma „ABC (Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne)" zajmującego się tematyką geopolityczną. No i ma zaplecze. Poza Sokołowskim politykę wschodnią nieźle czuje chociażby Michałowski, który przez 10 lat działalności pozarządowej pilotował programy kierowane do Ukrainy i Gruzji. Komorowski liczy się też ze zdaniem zajmującego się sprawami zagranicznymi europosła Pawła Zalewskiego. Ich dobre relacje bardziej niż z Sejmu wynikają z kontaktów w katolickim Przymierzu Rodzin (do prowadzonych przez nie szkół chodziły dzieci Komorowskiego). Jest też polityczny wychowanek marszałka, poseł PO Michał Szczerba, który zajmuje się tematyką wschodnią.

Z informacji „Wprost" wynika, że w kancelarii Komorowskiego mogłoby się też pojawić kilka zaskakujących postaci. Jak choćby Jan Lityński, dawny działacz opozycji antykomunistycznej i były poseł Unii Wolności. Mówi się, że Lityński jest przymierzany do funkcji ministra zajmującego się sprawami społecznymi. Obok takich nazwisk jak Zalewskiczy Lityński wokół Komorowskiego od lat kręci się też kilka mniej znanych osób. Część z nich wywodzi się z resortu obrony, do którego marszałek Sejmu ma ewidentną słabość, a część z polowań, z których z kolei podobno już zrezygnował. W tej pierwszej grupie jest dyrektor Centralnego Archiwum Wojskowego dr Andrzej Czesław Żak i były rzecznik prasowy Jerzy Smoliński, major rezerwy, wymieniany jako ewentualny szef prezydenckiego biura prasowego. Pasja łowiecka łączy Komorowskiego z wiceszefem Kancelarii Sejmu Dariuszem Młotkiewiczem, który w Kancelarii Prezydenta mógłby pełnić analogiczną funkcję.

Kłopotów ze skompletowaniem otoczenia z pewnością nie będzie miał też główny rywal Komorowskiego – Jarosław Kaczyński. W razie zwycięstwa zapewne zostawiłby w kancelarii wszystkich urzędników osieroconych przez Lecha. Ich trzon stanowią kojarzony z muzealnikami Jacek Sasin, związany ze Zbigniewiem Ziobrą Andrzej Duda i polityczny singiel Witold Waszczykowski. Z tej trójki Jarosław najlepiej zna tego ostatniego. Ich pierwszy kontakt z czasów, gdy Kaczyński był premierem, nie należał do udanych. Było to podczas negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej. Kiedy usiedli do roboczej rozmowy z Amerykanami, Waszczykowski swoim zwyczajem rozłożył na stole stertę papierów. Na zmianę zerkał do dokumentów i robił notatki, co nie spodobało się szefowi rządu. Po zakończeniu spotkania Kaczyński poprosił go do siebie i nieprzyjemnie rzucił: „Panie ministrze, prosiłbym, żeby nie rozkładać podczas rozmów dokumentów. Lepiej się przygotowywać i mówić z głowy. Inaczej przy gościach nie wypada". Później było już lepiej. Prezes PiS co prawda nigdy nie przeszedł z nim na „ty" (w przeciwieństwie do Lecha, który zrobił to po 10 minutach znajomości), ale chętnie go zagadywał. Szczególnie w sprawach Bliskiego Wschodu, które Waszczykowski jako były ambasador w Teheranie ma w małym palcu. Jeśli chodzi o politykę międzynarodową, Jarosław Kaczyński najchętniej radzi się jednak byłego wiceministra Pawła Kowala. Ale jest mało prawdopodobne, by europoseł PiS w razie wygranej Kaczyńskiego zamienił Brukselę na pałac przy Krakowskim Przedmieściu. Ministrem odpowiedzialnym za sprawy zagraniczne mógłby zostać specjalizujący się w tematyce europejskiej dr Krzysztof Szczerski, inny były wiceszef MSZ, który dziś jest ekspertem konserwatywnych krakowskich think tanków: Klubu Jagiellońskiego oraz Instytutu Kościuszki. Jarosławowi Kaczyńskiemu polecił go prof. Ryszard Legutko.

Politycy PiS, choć zapewniają, że nikt nie rozmawiał z ich kandydatem o potencjalnym składzie kancelarii, twierdzą, że ważnymi kandydatami do pracy w prezydenckiej administracji byliby też Jan Dziedziczak i Joanna Kluzik-Rostkowska. Pierwszy to zapalony harcerz, wieloletni sekretarz prasowy szefa PiS i potencjalny rzecznik prasowy głowy państwa (tę funkcję pełnił już w rządzie). Jarosław traktuje go trochę po ojcowsku, chętnie rozmawia z nim także na tematy prywatne. Kluzik-Rostkowska jest z kolei przymierzana do funkcji szefa kancelarii lub ministra do spraw społecznych.

Wygrana Kaczyńskiego utworzyłaby system naczyń połączonych między partiąa prezydencką administracją. Oznaczałaby przede wszystkich wybór nowego lidera PiS. W czasie kampanijnej abdykacji Jarosława partią administruje triumwirat: Joachim Brudziński, Marek Kuchciński i Adam Lipiński (ma najmocniejszą pozycję). Gdyby Jarosław miał się przeprowadzić do pałacu i utrzymać kontrolę nad ugrupowaniem, prezesem zapewne zostałby Lipiński lub Brudziński (zgodnie deklarują, że za wcześnie na takie spekulacje). Gdyby tak było, drugi z tej dwójki zapewne przeszedłby do pałacu, na przykład na funkcję szefa kancelarii lub gabinetu. Z partii Kaczyński, być może, chciałby też zabrać Mariusza Błaszczaka, który zawiadywał kancelarią premiera w jego rządzie.

W PiS nikt nie ma wątpliwości, że w otoczeniu Jarosława ekskluzywną pozycję utrzymaliby też spin doktorzy Adam Bielan i Michał Kamiński. Ten pierwszy jest dziś jednym z architektów kampanii, drugi kieruje frakcją w europarlamencie (w sztabie prezesa PiS pracuje jego żona). Obaj mają w partii wielu rywali. Głównym jest oczywiście nieco odsunięty dziś Zbigniew Ziobro. Łatwo sobie jednak wyobrazić, że gdyby to on miał przejąć po Kaczyńskim przywództwo w partii, dni Bielana byłyby policzone. To z nim były minister sprawiedliwości ma najgorsze relacje. O ile z Kamińskim czasem jeszcze rozmawia, o tyle z Bielanem nie zamienił ani słowa od czasu kampanii parlamentarnej w 2007 roku! Najzabawniejsze są sceny z lotniska w Strasburgu, z którego deputowani jeżdżą służbowymi samochodami do siedziby europarlamentu. Gdy Bielan i Ziobro trafiają do jednego auta, wiadomo, że podczas podróży będzie panować grobowa cisza. Kaczyński, mając świadomość tych podziałów, wymyślił spin doktorom nawet nazwę: trockiści. Na przekór historycznym analogiom na razie nic jednak nie wskazuje, by Bielan i Kamiński mieli paść ofiarą partyjnej czystki. Wręcz przeciwnie, w wypadku wygranej to oni zapewne stworzyliby polityczny war room, w którym wykuwałyby się najważniejsze decyzje prezydentury Kaczyńskiego. Gdyby prezesem PiS został jednak Zbigniew Ziobro, to ten war room mógłby być ich jedynym przyczółkiem. Bo miejsc na wyborczych listach mogłoby dla nich zabraknąć.
Okładka tygodnika WPROST: 22/2010
Więcej możesz przeczytać w 22/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • Misiek1   IP
    Wiedzialem,kto zaczal wojne 5 lat temu po przegranych wborach.Widze co sie w Polsce wyprawia,kto dzieli narod!Robia to zawsze ci sami,mtoda prosta-najpierw prowokuja przy pomocy inwektyw i oskarzen,a pozniej,gdy sie przeciwnik odezwie,wtedy oskarzaja go o wszstkie winy swiata.O zachowaniu sie niektorych elet szkoda gadac!Ale czy to nie rzadzacy ponosza za to glowna wine?!

    Spis treści tygodnika Wprost nr 22/2010 (1425)

    • Polska płynie 23 maj 2010, 17:45 Polska płynie – Wymiar tego żywiołu jest bez precedensu w historii ostatnich 160 lat – mówił w Sejmie premier Donald Tusk. – Nie mogę zapewnić, że wszystko, co najgorsze, mamy za sobą – dodawał Jerzy Miller, szef MSWiA. W dorzeczu Wisły kataklizm był... 4
    • Pytań moc 23 maj 2010, 17:45 Pytań moc Katarzyna Kozłowska p.o. redaktor naczelny Miarą twojej siły jest siła twoich wrogów. Nic więc bardziej przykrego niż pokraczność nieprzyjaciela. Wielka woda, która oblała Polskę, nie ma powodów do frustracji. Za przeciwnika ma naszego ministra od spraw wewnętrznych,... 9
    • Z życia koalicji, z życia opozycji 23 maj 2010, 17:45 Ale premier Donek miał zabawną minę podczas prezentacji komitetu honorowego Wujka Narodu; tej, na której Wajda straszył wojną, a Bartoszewski perorował o zwierzętach futerkowych i ludziach, którzy nigdy nie byli ojcami niczego. Tusk patrzył i w duszy pewnie rozdziawiał gębę ze... 10
    • SKANER 23 maj 2010, 17:45 12
    • Powódź zdemolowała kandydatom kalendarze 23 maj 2010, 17:45 PiS wahał się, czy z powodu powodzi nie odwołać inauguracji kampanii Jarosława Kaczyńskiego na pl. Teatralnym w Warszawie. PO przełożyła na czerwiec planowaną tydzień później w tym samym miejscu konwencję Bronisława Komorowskiego, choć woda była tu tylko pretekstem. 12
    • Filipek popiera Kaczyńskiego 23 maj 2010, 17:45 Byli posłowie Samoobrony Krzysztof Filipek, Andrzej Grzesik i Henryk Ostrowski wejdą do rolniczego komitetu poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego – dowiedział się „Wprost”. Ma też dojść do pojednania PiS z jednym z najpopularniejszych na wsi polityków... 13
    • Debata prezydencka 2010 we „Wprost” 23 maj 2010, 17:45 Część pierwsza: Gospodarka „Wprost” postanowił przełamać niechęć sztabów do debat przedwyborczych i najważniejszym kandydatom na prezydenta zadał pytania, których dotychczas nie zdołano im w tej kampanii zadać. Na pytania debaty „Wprost” nie... 14
    • Przegląd prasy zagranicznej 23 maj 2010, 17:45 Rosja w centrum kampanii wyborczejThe Daily TelegraphKilka tygodni przed przyspieszonymi wyborami ogłoszonymi po niespodziewanej tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego Moskwa znalazła się w centrum kampanii prezydenckiej. Więzy z odwiecznym... 18
    • Puls gospodarki 23 maj 2010, 17:45 Unia działa poza Unią Nie tylko Grecja może liczyć na pomoc. Unia podaje dłoń także krajom spoza wspólnoty – Ukrainie i Kirgistanowi. Na pomoc dla nich wyasygnowano 541 mln euro. 500 mln otrzyma borykająca się z kryzysem Ukraina,... 20
    • Wszyscy ludzie prezydenta 23 maj 2010, 17:45 Kto po wyborach trafi do Kancelarii Prezydenta? Dwumetrowy dyplomata, były polityk Unii Wolności i myśliwy czy może raczej harcerz, partyjny trockista i autor takich powiedzonek jak „wyliniały wezyr”? Przedstawiamy zaplecze dwóch głównych kandydatów: Bronisława... 22
    • Ostatnie minuty Tu-154M wciąż niewyjaśnione 23 maj 2010, 17:45 Ustalenia rosyjskich śledczych dotyczące katastrofy samolotu z polską delegacją, do której doszło 10 kwietnia, potwierdzają hipotezę „Wprost” postawioną w artykule „Śmiertelna seria” (numer 18/2010). W Smoleńsku lądowano na siłę mimo skrajnie... 26
    • Nie zakochałem się w budżecie 23 maj 2010, 17:45 Rozmowa z Januszem Lewandowskim, komisarzem unijnym ds. budżetu 28
    • Rozmowa niepolityczna - Moja żona pije i pali 23 maj 2010, 17:45 Bogusław Sonik, poseł do Parlamentu Europejskiego z listy Platformy Obywatelskiej 30
    • Zapytaj wprost - Najważniejsze jest prawo do życia 23 maj 2010, 17:45 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Marek Jurek, b. marszałek Sejmu, kandydat na prezydenta. 33
    • Jak się leczą Polacy 23 maj 2010, 17:45 Co trzeci przewlekle chory Polak nie stosuje się do zaleceń lekarza. Sam określa moment zakończenia farmakoterapii, reguluje dawki leków, bywa nawet, że sam decyduje o ich zmianie – wynika z analizy, którą zleciła założona przez Polpharmę i należąca do jej grupy Fundacja... 35
    • David Kameleon 23 maj 2010, 17:45 David Cameron Jest najmłodszym od ponad stu lat brytyjskim premierem, jest też pierwszym od ponad trzydziestu lat szefem rządu koalicyjnego. Gdyby to był amerykański sen, David Cameron pochodziłby znikąd, czyli ze slumsów, z rodziny ubogich imigrantów i czerpałby wolę walki z... 40
    • Por@nki @rłukowicza 23 maj 2010, 17:45 Kocham poranki. Od zawsze podobne. Zanim na dobre świat się rozkręci, mówimy sobie „dzień dobry” z kubkiem czarnej mocnej kawy i grubym plikiem gazet. Uwielbiam ich zapach. Uwielbiam ich szelest. Ta siódma rano to mój rytuał, a z drugiej strony – najbardziej... 43
    • Polska nie jest demokratyczna 23 maj 2010, 17:45 Kazimierz Marcinkiewicz premier RP w latach 2005-2006 44
    • Sieć bez białych plam 23 maj 2010, 17:45 Z internetowej mapy Polski coraz szybciej znikają białe plamy, czyli obszary pozbawione dostępu do sieci. Działają już technologie umożliwiające połączenie z internetem w dowolnym miejscu (via satelita). Bardziej mozolne może się okazać przekonanie Polaków, że internet jest... 46
    • Czy internet mobilny zastąpi stacjonarny? 23 maj 2010, 17:45 Komórki coraz skuteczniej wypierają telefony stacjonarne. Zjawisko substytucji to trend światowy, bardzo wyraźnie widoczny także w Polsce. Czy taki sam proces zajdzie również w sferze usług dostępu do internetu? Czy w coraz bardziej mobilnym świecie zrezygnujemy z internetu... 48
    • Strategia trzech ekranów 23 maj 2010, 17:45 Kończy się ścisły podział na klasycznie rozumiane media, portale internetowe i dostawców internetu. Każdy z tych osobnych do niedawna światów chce sprzedawać swoją ofertę wszędzie, gdzie się da, czyli w telewizorze, na ekranie komputera i w telefonie komórkowym. Zmieniają się... 50
    • Trudno żyć bez e-maila 23 maj 2010, 17:45 Rozmowa z prof. Anną Gizą-Poleszczuk, socjologiem z Uniwersytetu Warszawskiego 52
    • Sen o europejskiej potędze 23 maj 2010, 17:45 Dwa tygodnie temu Europejski Bank Centralny przestał dbać o pozory i pozbawił inwestorów wszelkich złudzeń, że euro będzie godnym dziedzicem niemieckiej marki. Ogromny program pomocy dla Grecji, której udziela się pożyczek w wysokości prawie biliona dolarów, a także... 53
    • Małe, ciasne, ale własne 23 maj 2010, 17:45 Wymarzone mieszkanie? Ma być na kredyt, tanie i małe. Teraz do potrzeb rynku muszą się dostosować deweloperzy. Nie bez bólu, bo do tej pory budowali z rozmachem. 54
    • Pogoda nie tylko dla bogaczy 23 maj 2010, 17:45 Wiele firm liczy popowodziowe straty. Są i takie, które uwzględniając w działalności kaprysy pogody, oszczędzają rocznie nawet kilkadziesiąt milionów złotych. 56
    • Mądry kolejarz po szkodzie 23 maj 2010, 17:45 Przyzwyczailiśmy się, że na kolei, od lat męczonej reformami, jest źle. Ale nigdy dotychczas pasażer nie był tak źle traktowany przez ministra infrastruktury, rzekomo odpowiedzialnego za kolej, a w rzeczywistości grającego pod batutą PKP. 58
    • Korzyści z końca (starego) świata 23 maj 2010, 17:45 Ze wszystkich krajów strefy euro najwięcej pieniędzy na jej ratowanie wyłożą Niemcy. To nie musi oznaczać strat. Trudno oczywiście mówić o zyskach, ale pewne korzyści nasz sąsiad z tego wyniesie. A to, co dobre dla Niemiec, jest dobre dla każdego kraju Unii z osobna i dla... 59
    • Jak zarządzać płynnością finansową 23 maj 2010, 17:45 Skąd wziąć pieniądze na okazyjny zakup nowej maszyny lub bieżące wydatki – to dylemat wielu przedsiębiorców. W czasie kryzysu ten problem pojawia się przede wszystkim z powodu opóźnień w regulowaniu zobowiązań przez kontrahentów. Jak sobie poradzić, by nie stracić... 62
    • Konto firmowe 23 maj 2010, 17:45 Od 55 zł do nawet 230 zł może kosztować prowadzenie operacji bankowych przeciętną małą firmę. Koszty pozwala zmniejszyć konto internetowe. 64
    • Nie przegap dotacji! 23 maj 2010, 17:45 Pieniędzy unijnych powoli zaczyna brakować. Kto szybko nie przystąpi do konkursów, dotacji nie dostanie. 66
    • Mikrobiznes to siła napędowa gospodarki 23 maj 2010, 17:45 Rozmowa z Henrykiem Pietraszkiewiczem, prezesem FM Banku 68
    • Bomba wirusowa 23 maj 2010, 17:45 Maciej Kozłowski przez ponad pięć lat walczył z wyjątkowo podstępną chorobą, jaką jest wirusowe zapalenie wątroby typu C. Być może, żyłby nadal, gdyby infekcję udało się wykryć wcześniej. Nie jest jeszcze za późno dla setek tysięcy osób przewlekle zakażonych tą chorobą... 70
    • Błogosławione cierpienie 23 maj 2010, 17:45 Rozmowa z aktorem Radosławem Pazurą, inicjatorem kampanii „Krewniacy” 73
    • Pobiec, byle dalej 23 maj 2010, 17:45 Ile maratonów jeden po drugim można przebiec? Dwa, trzy, cztery? A może dziesięć razy więcej? Najdłuższy bieg, który figuruje w spisie światowej federacji sportu, to nowojorski Ultimate Ultra, który odbywa się na dystansie 2092 km. 74
    • Bazgroły jaskiniowców 23 maj 2010, 17:45 Pozornie przypadkowe bazgroły na ścianach prehistorycznych jaskiń stanowią symboliczny system, który prawdopodobnie stał się prekursorem pisma – twierdzi Genevieve von Petzinger z University of Victoria w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie. To odkrycie stawia na głowie... 76
    • Atak obcych 23 maj 2010, 17:45 Rozmowa ze Stephenem Hawkingiem, brytyjskim astrofizykiem, kosmologiem i fizykiem 78
    • Kim jesteś, małpo? 23 maj 2010, 17:45 Człowiek tym się różni od zwierząt, że obdarzony jest świadomością. Ale czy zwierzęta na pewno nie mają świadomości, poczucia swego istnienia? 79
    • Turecki krzyż pański 23 maj 2010, 17:45 „Tak mi dopomóż Bóg!” – zdecydowała się dopowiedzieć przy zaprzysiężeniu Aygül Özkan, nowa minister spraw socjalnych i rodziny w rządzie Dolnej Saksonii. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie to, że Özkan jest muzułmanką, córką tureckich imigrantów,... 80
    • Węgrów rozmnażanie 23 maj 2010, 17:45 Można by oczekiwać, że pierwszą rzeczą, którą w katastrofalnej sytuacji gospodarczej Węgier zajmie się nowy gabinet prawicowo-nacjonalistycznego Fideszu premiera Viktora Orbána, będą reformy ekonomiczne, podatkowe, finansowe. Nic bardziej mylnego. 82
    • Kobiety nowej ery 23 maj 2010, 17:45 Jeśli chodzi o kobiety działające w polityce lub związane z politykami, w Wielkiej Brytanii bywało różnie. Za czasów Tony’ego Blaira laburzyści usilnie zachęcali kobiety do angażowania się w politykę i je promowali. Minęło jednak trzynaście lat i w 649-osobowej Izbie... 84
    • Zakotwiczeni w prowincji 23 maj 2010, 17:45 Po ubiegłorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych ogłoszono odrodzenie polskiej kinematografii i wróżono jej światowy sukces. Niestety, wygląda na to, że cieszyliśmy się przedwcześnie. 86
    • Jem, by się dziwić 23 maj 2010, 17:45 Jak smakuje więzienne menu? I czy głaskanie kota zastępuje posiłek? Każdy może się o tym przekonać w restauracjach, które zasługują na miano przedziwnych czy zaskakujących. Idealne dla tych, którym tradycyjne restauracje wydają się zbyt nudne. 88
    • Polskie dziadostwo 23 maj 2010, 17:45 Jest jednym z najbardziej znanych i nagradzanych polskich reżyserów, rektorem prestiżowej łódzkiej Filmówki, ale jego filmy latami czekają na dystrybucję. Nawet o tym, że nakręcony przed trzema laty „Benek” wchodzi wreszcie (4 czerwca) do kin, Robert Gliński... 92
    • Lwów prosto z powieści 23 maj 2010, 17:45 Najbardziej interesują mnie wilgotne zaułki, w których czai się zbrodnia i występek – mówi „Wprost” o swojej najnowszej książce pisarz Marek Krajewski. Główni bohaterowie „Erynii” to komisarz policji Edward Popielski i… Lwów. Miasto... 94
    • Retrospekcja 23 maj 2010, 17:45 Liczba w nazwie tego modelu oznacza prawdopodobnie wiek niektórych zastosowanych w nim rozwiązań. 96
    • Roboty do roboty! 23 maj 2010, 17:45 Z dalekiej Japonii dotarła do nas optymistyczna wiadomość. Robot o nazwie i-Fairy udzielił ślubu parze młodych Japończyków. Jest to pierwszy w historii ślub udzielony przez maszynę. Panna młoda była zachwycona, tym bardziej że jest pracownicą firmy Kokoro, która produkuje te... 97

    ZKDP - Nakład kontrolowany