Prawica zjada ogon

Prawica zjada ogon

Dodano:   /  Zmieniono: 
Od dawna dyskutowano w Polsce nad możliwością przełomu antykonserwatywnego. Trudno kolejne zwycięstwo prawicy nazwać takim przełomem, ale już dziś „coś drgnęło” – w trakcie kampanii prezydenckiej scena polityczna powoli zaczęła przesuwać się w lewą stronę.
Ta kampania miała być inna niż wszystkie. Po katastrofie pod Smoleńskiem i żałobie wiele mówiono o tym, że polityka w Polsce się zmieni. „Grubej kreski tym razem nie będzie" – ostrzegał Zdzisław Krasnodębski w „Rzeczpospolitej". Centralną postacią stał się Jarosław Kaczyński wspierany współczuciem Polaków oraz zaangażowaną liryką poetów i publicystów prawicowych. Wydawało się nieuchronne, że Polska wykona kolejny krok w prawo. I to bez otwartego sprzeciwu – w atmosferze szantażu moralnego, któremu w większości podporządkowały się niemal wszystkie media. Przestrzegano się nawzajem, że nie należy oczekiwać trwałej poprawy zachowania polityków wobec siebie, choć wszyscy to deklarowali. Nieuchronne w polityce konflikty pojawiały się w otoczeniu powszechnych wezwań do zachowania odpowiedniej kultury sporu. W efekcie można było odnieść wrażenie, że między głównymi siłami politycznymi „trwa zażarta walka o pokój". Nawet dotąd najbardziej konsekwentni gubili się w sprzecznościach. Adam Michnik obiecywał przewertować swoje teksty i sprawdzić, czy gdzieś nie wypowiedział się za ostro o zmarłym prezydencie. Wyników remanentu nie podano, ale chyba żadnych sformułowań nie zweryfikowano jako przesadnych, bo obawy przed recydywą IV RP powróciły na wiele dni, zanim „prawie Putin" z PiS w ogóle otworzył usta.

Nie przeszkodziło to Michnikowi podpisać się pod listą komitetu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego, choć późniejsze wyjaśnienia mówiące o przywiązaniu do demokracji nie tłumaczyły, jak w imię demokracji można podpisywać się pod listą autora „pełzającego zamachu stanu". Czy słynący z doskonałej intuicji politycznej naczelny „Gazety Wyborczej" już wówczas przewidział, że jego wieloletni oponent zdejmie klątwę z postkomunizmu, a nawet przelicytuje Michnika, tytułując polskim patriotą Edwarda Gierka? Niespodziewanych zamian ról było zresztą znacznie więcej: Andrzej Wajda ogłaszał „wojnę domową", posłowie PiS hipisowali, Platforma poparła KRUS... Komorowski popełniał gafę za gafą, a Kaczyński uważał na to, co mówi.

Mimo to jestem pewien, że nic z tej kampanii prezydenckiej nie zapamiętamy. „Zgoda buduje" i „Polska jest najważniejsza" – czyli wyborcze hasła dwóch najważniejszych konkurentów – to wyrazy niemocy. W 1995 r. Aleksander Kwaśniewski nie tylko zwyciężył w wyborach, ale narzucił język polityczny, który dominował przez całą późniejszą dekadę: „Wybierzmy przyszłość", zasypmy podziały historyczne, bądźmy pragmatyczni. Później Lechowi Kaczyńskiemu udało się podzielić Polskę na liberalną i solidarną. W tegorocznych wyborach graliśmy w grę „znajdź pięć szczegółów, którymi się różnią”. Nie mogąc znaleźć ich w wypowiedziach i wizerunkach budowanych na użytek kampanii, sięgano do znanego repertuaru z przeszłości. Wypominano Kaczyńskiemu samobójstwo BarbaryBlidy, kompromitujących koalicjantów, Macierewicza. Próbowano ożywić mit o modernizacyjnym potencjale PO. Jednak kandydaci uparcie nie chcieli się wpasować w te kategorie. Kaczyński ogłosił, że nie jest już Kaczyńskim, i zastawił się Kluzik-Rostkowską i Poncyljuszem. Komorowski opowiadał o swoim hrabiowskim rodowodzie, piątce dzieci i chwalił się żoną sprawnie podającą zupę.

Z zapowiadanego starcia gigantów nic nie wyszło, bo i wyjść nie mogło. Już przed pierwszą turą wiadomo było, że wielkiego zwycięzcy w niej nie będzie. Ostatnie dwa lata rządów PO z Lechem Kaczyńskim jako prezydentem mimo wszystko były czasem PO, a jedyna bezpośrednia zmiana może być taka, że zamiast głównie PO będzie tylko PO. Jeżeli kampania ta coś zmieniła, czegoś jednak nas nauczyła, to nie ma to związku z tym, kto zwyciężył.

Zamiana języków
Niemal za dogmat od lat uchodzi przekonanie, że polskie społeczeństwo jest szczególnie konserwatywne i politycy muszą się z tym liczyć. Tym razem jednak konserwatywni kandydaci zdawali się zakładać, że elektorat, o który walczą, jest mniej konserwatywny od nich. Starali się unikać jasnych odpowiedzi na pytania światopoglądowe, natychmiast zmieniali temat i robili wszystko, by przesunąć ciężar kampanii w stronę ogólnikowych zapewnień o rozwoju, zgodzie i umiłowaniu Unii Europejskiej. Zamiast Palikota zniknął Gowin.

Natomiast media usiłowały narzucić tematy, które jeszcze parę lat temat wydawałyby się wręcz egzotyczne: stosunek do zwierząt, związki partnerskie, parytety, in vitro. Wróciły na scenę polityczną nawet hasła zerwania konkordatu, rozdziału państwa i Kościoła. Okazało się, że z takimi hasłami można już występować w kampanii wyborczej, nie narażając się na całkowitą marginalizację. Co ciekawsze, zmiana ta ujawniła się po fali religijno-patriotycznych uniesień związanych z żałobą po smoleńskiej katastrofie. W końcu jednak katastrofa okazała się po prostu katastrofą, a nie ubogacającym narodowym przeżyciem fundującym nowy porządek wartości – jak oczekiwali tego krajowi mesjaniści. Wielkie emocje zmęczyły Polaków i nie spełniły się czarne scenariusze tanatopolityki.

Podobnie jak wcześniej, gdy rozwój środowisk prawicowych w latach 90. umożliwił po 2005 r. dominację dwóch prawicowych partii w Polsce, tak wysiłki środowisk lewicowych szybko rozwijających się w ostatnich latach doprowadziły do wprowadzenia z zewnątrz na agendę największych partii tematów stricte lewicowych. Kandydat SLD ukuł sobie z nich program wyborczy, kandydat Platformy zmuszony był nauczyć się ich na pamięć, a kandydat PiS głośno je przemilczeć. Po raz pierwszy od lat, w wyniku zmęczenia jałowym sporem dwóch prawic, uprawomacniać zaczął się w samym centrum życia politycznego język lewicowy, nawet jeśli dla całej klasy politycznej jest to wciąż język obcy. Bardziej przydał się Grzegorzowi Napieralskiemu niż poparcie najbardziej znanych polityków z jego własnej partii. Poza tym wystarczyło nie być Kaczyńskim ani Komorowskim, żeby wywołać zainteresowanie.

Monokultura tej samej od dwóch dekad klasy politycznej zaczęła owocować coraz bardziej dziwacznymi zjawiskami, których apogeum przypadło na ostatnią kampanię prezydencką. Stronnictwa, które funkcjonują od czasu wprowadzenia w 2001 r. ustawy o finansowaniu partii z budżetu de facto jako jednoosobowe spółki skarbu państwa, stały się areną selekcji negatywnej wokół lidera, który decyduje o listach wyborczych i pieniądzach na kampanię. Gdy zaczęły kończyć się możliwości wymieniania się ludźmi między głównymi siłami politycznymi (R. Sikorski, Z. Gilowska, A. Czuma, B. Borusewicz, N. Rokita, A. Mężydło, P. Zalewski, D. Hübner, M. Krzaklewski i wielu, wielu innych), wydawało się, że politykom PiS i PO została już tylko jedna możliwość: zamienić się na języki. W ten sposób poznaliśmy pokojową wersję PiS i bojową Platformy. Zwolennicy kandydata „Zgoda buduje" pisali głównie teksty o „dwóch Polskach", podkreślając, że są one nie do pogodzenia i trzeba koniecznie zdecydować się na jedną. Obóz kandydata, który jeszcze niedawno odcinał się od postkomuny, od KPP, od ZOMO, od III RP, wysyłał na wszystkie strony znak pokoju, a przebrany za pacyfistę Marek Migalski tłumaczył PiS jako „peace".

Gdy oba prawicowe obozy nie potrafiły zaproponować Polakom niczego nowego, polska prawica, żeby żyć, zaczęła zjadać swój ogon. Gdy Platforma wprawiała w osłupienie neoliberalnych dziennikarzy, rzucając na lewo i prawo obietnicami socjalnymi, PiS wystawiał na pośmiewisko swoich najwierniejszych publicystów, ogłaszając koniec postkomuny. A nawet pamięci historycznej, skoro okazało się, że lata 70. były dobrym czasem dla opozycji, bo nie wsadzano jej do więzień. Ekspresowe pojednanie historyczne Jarosława Kaczyńskiego zostało natychmiast odnotowane, ale dopóki trwała kampania, nie zastanawiano się publicznie nad konsekwencjami zaskakującego ruchu Kaczyńskiego. A mogą być bardzo daleko idące. Wielu prawicowym środowiskom, które latami budowały swoją tożsamość na antykomunizmie,nagle podcięto skrzydła. Z dnia na dzień fundamentalnie zmienił się kontekst działania dla tak ważnej w dotychczasowej polityce instytucji jak IPN. Nagle zniknęło wiele kluczowych dla prawicy tematów: od dekomunizacji przez lustrację po WSI. Takie debaty jak po publikacji książek Gontarczyka i Cenckiewicza albo Zyzaka o Wałęsie, a także dzika lustracja wypełniająca latami łamy gazet prawicowych, są dziś trudne do wyobrażenia poza niszą, bo zabraknie im adwokatów na scenie politycznej. Kaczyńskiemu nie udało się zlikwidować postkomunizmu, natomiast prawdopodobnie udało się pogrążyć antykomunistów. Dodajmy, że w kłopocie znaleźli się także ci, którzy ostatnie kilkanaście lat swojej publicystyki poświęcili głównie krytyce kolejnych wersji lustracji i dekomunizacji. O czym teraz będą pisać?

Prawica zmiękła
Jeśli nawet spora część prawicy zdążyła przerzucić swoją nienawiść z postkomunizmu na feminizm albo inne prądy progresywne, to ostateczne zerwanie z „podziałem postkomunistycznym" będzie działało na rzecz umiejscowienia głównego sporu politycznego w Polsce między prawicą i lewicą. Jedna z najważniejszych barykad w polskiej polityce została przesunięta w kierunku osi bardziej zachodnioeuropejskiej. To z pewnością największa zasługa Jarosława Kaczyńskiego dla integracji Polski z Europą. Jeśli „antysemityzm jest socjalizmem idiotów", to analogiczną rolę odgrywał temat lustracji w Polsce po ’89 roku. Frustracje gorzej sytuowanej części społeczeństwa przyzwyczajono się w Polsce rozładowywać nie przez konfrontację obecnych w nim sprzecznych interesów ekonomicznych za pośrednictwem wymiany różnych poglądów na politykę gospodarczą, ale właśnie przez tłumaczenie problemów społecznych krecią robotą agentów, brakiem rozliczeń, „szarą siecią", „układem” itp. Jeśli dziś stało się to niemożliwe albo trudniejsze,łatwiej będzie wyartykułować spór różnych poglądów na gospodarkę. Populizm rodzi się tam, gdzie spór taki jest zablokowany i można żerować na ludzkich frustracjach, podstawiając im mitologiczne wytłumaczenia. Być może w Polsce właśnie populizm zaczął umierać.

Jeśli populizm IV RP alienował polską klasę polityczną od społeczeństwa, to także dlatego, że wprowadzał w trans swoich przeciwników. Straszenie Jarosławem Kaczyńskim dla sporej części polskich elit stało się znakiem rozpoznawczym. Gdy Kaczyński wszystkie polskie problemy tłumaczył układem, jego przeciwnicy wszystkie polskie problemy tłumaczyli Kaczyńskim. Ta kampania pokazała, że strach przed „recydywą IV RP" zanika. Szczególnie w młodym pokoleniu, które odrzuca Kaczyńskiego, ale nie do tego stopnia, by dać się popchnąć zaraz w ramiona Bronisława Komorowskiego.

Te trzy zjawiska: uprawomocnienie tematów lewicowych wprowadzonych do debaty publicznej przez ruchy społeczne, unieważnienie sporu o postkomunizm, a także znużenie konfliktem dwóch prawic wokół IV RP, otwierają w najbliższych latach przed lewicą nowe perspektywy, zaś prawicę zmuszają do refleksji nad utratą inwencji i inicjatywy w polityce. Od dawna dyskutowano w Polsce nad możliwością przełomu antykonserwatywnego. Trudno kolejne zwycięstwo prawicy nazwać takim przełomem, ale już dziś – jak pisała Kinga Dunin – „coś drgnęło", scena polityczna powoli zaczęła przesuwać się w lewą stronę. Język neoliberalnych sloganów został zastąpiony socjalnymi obietnicami bez pokrycia. Bez pokrycia, bo w tym zakresie praktyka obu prawicowych ugrupowań niewiele się różni. Tradycjonalizm przestał być powodem do dumy. Nacjonalizm przybrał twarz folklorystycznych zespołów. Nawet jeśli w tej chwili jest to tylko zasłona dymna rozsnuta w wyniku studiowania sondaży, to atmosfera się zmieniła. Prawica zmiękła. Zachowuje się, jakby zaczęła się wstydzić samej siebie.
Okładka tygodnika WPROST: 28/2010
Więcej możesz przeczytać w 28/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2010 (1431)

  • Tak czy owak wojna 4 lip 2010, 20:00 W tegorocznych wyborach musieliśmy rozstrzygnąć coś istotniejszego niż to, kto będzie stacjonował pod żyrandolem. Wybierając naszego prezydenta, w gruncie rzeczy decydowaliśmy o tym, jakiej chcemy w Polsce wojny. 6
  • Odcinają się od samych siebie 4 lip 2010, 20:00 Chyba nikt nie ma wątpliwości, że najtrudniejsze pytania podczas telewizyjnych debat prezydenckich zadawała Joanna Lichocka, dziennikarka TVP. Jedno, dotyczące powodzi oraz zaufania, obywateli do państwa szczególnie zaskoczyło prezesa... 8
  • Prawda o G20 4 lip 2010, 20:00 Jarosław Kaczyński w przedwyborczych debatach mówił o tym długo i z przekonaniem: Polsce należy się miejsce w grupie G20. Czy rzeczywiście? I co by nam z tego przyszło? G20 to struktura nieformalna, nie ma kapituły ani sekretariatu.... 9
  • Ostatnia szarża Pawlaka 4 lip 2010, 20:00 Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak rozpocznie bój o fotel marszałka Sejmu, jeśli po  wyborach Bronisław Komorowski opuści ten urząd. – To koalicyjny szantaż: albo Platforma da PSL   stanowisko marszałka Sejmu, albo... 9
  • Szelki na wieszak 4 lip 2010, 20:00 Po 25 latach z CNN odchodzi legendarny dziennikarz Larry King. To rezygnacja z własnej woli. 76-latek miał kontrakt ważny do końca przyszłego roku, ale poczuł, że jego czas się kończy. W ciągu 53 lat zawodowej kariery przeprowadził... 10
  • Ostatni WASP 4 lip 2010, 20:00 Wyjątkowa jak na czerwiec fala upałów w Waszyngtonie zabrała też wyjątkową ofiarę. Z wycieńczeniai odwodnienia 28 czerwca zmarł 92-letni senator Robert C. Byrd, parlamentarzysta o najdłuższym w historii USA, 58-letnim stażu w... 10
  • Trio w „Le Monde” 4 lip 2010, 20:00 Centrolewicowy „Le Monde" w końcu sprzedany. To coś więcej niż zwykła transakcja fi nansowa, bo „Le Monde” to prawdziwa legenda europejskiej prasy, obowiązkowy element życia francuskiej inteligencji. Kupujący są... 10
  • Gracja na przecenie 4 lip 2010, 20:00 Czy Grecja sprzeda część swojego terytorium zagranicznym inwestorom, żeby spłacić długi? Brytyjskie media podają, że greckimi wyspami, m.in. Rodos i Mykonos, zainteresowani są chińscy i rosyjscy  biznesmeni. Wśród nich wymienia się... 11
  • Nienarodzone i nieświadome 4 lip 2010, 20:00 Ludzki płód nie odczuwa bólu aż do 24. tygodnia ciąży, bo zakończenia nerwowe w jego mózgu nie są  wystarczająco rozwinięte – twierdzą brytyjscy naukowcy z prestiżowej uczelni Royal College of Obstetricians and Gynaecologists.... 11
  • Kompleksy, po prostu kompleksy 4 lip 2010, 20:00 Natalia Kukulska namawia, gdzie może, do kupna swojej nowej, nagranej wspólnie z mężem Michałem Dąbrówką płyty „Comix". „Myślę, że warto kupić tę płytę, ponieważ ja na niej nie gram, a Michał nie śpiewa"... 12
  • Pomnik smoleńskich ofiar 4 lip 2010, 20:00 Blok białego granitu złamany na dwie części wbite w ziemię, otoczony skromnymi nagrobkami z czarnego kamienia – tak będzie wyglądał pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, który stanie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.... 13
  • DVD "Rodzina Borgiów" za tydzień we "Wprost" 4 lip 2010, 20:00 Dwaj papieże, jeden święty i piękna trucicielka. Borgiowie byli jednym z najbardziej wpływowych rodów doby renesansu. To właśnie Borgiom Mario Puzo poświęcił swoją ostatnią powieść – pracował nad nią 20 lat, ale nie... 13
  • Kampania buraczana, czyli nasz zbiorczy ranking wyborczy 4 lip 2010, 20:00 5 NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB KAMPANII1. Marta Kaczyńska Na początku miała wziąć udział w kampanii stryja, po czym miała w niej nie brać udziału, po czym wzięła w niej udział, nie biorąc w niej udziału. Najczęściej oprócz kandydatów... 14
  • Czar par 4 lip 2010, 20:00 Prezydent z premierem żyją w Polsce jak pies z kotem, niezależnie od tego, czy są z tej samej formacji politycznej, czy nie. Chyba że są bliźniakami. 19
  • Prawica zjada ogon 4 lip 2010, 20:00 Od dawna dyskutowano w Polsce nad możliwością przełomu antykonserwatywnego. Trudno kolejne zwycięstwo prawicy nazwać takim przełomem, ale już dziś „coś drgnęło” – w trakcie kampanii prezydenckiej scena polityczna powoli zaczęła przesuwać się w lewą stronę. 21
  • Najsztub pyta: Nic, tylko PiS 4 lip 2010, 20:00 Bronisław Wildstein boi się przejęcia publicznych mediów przez PO, ale przyznaje, że brał udział w przejęciu mediów przez PiS. Tamto było budowaniem państwa i pluralizmu, to jest zawłaszczaniem. I tak jest ze wszystkim. 24
  • Aniołek Kaczyńskiego 4 lip 2010, 20:00 Cieszy się wyjątkową sympatią prezesa. Niektórzy mówią, że może go zastąpić. Joanna Kluzik-Rostkowska już zmieniła PiS. 30
  • Jeden kolor. Czarny 4 lip 2010, 20:00 Wkrótce ma się zacząć proces szantażystów Krzysztofa Piesiewicza." Jego zdaniem za szantażem mogli stać ludzie dawnych służb specjalnych. Od publikacji taśm kompromitujących senatora minęło ponad pół roku. Ale trauma trwa. 34
  • Dzieci bez Kościoła 4 lip 2010, 20:00 Latami marzyli o dziecku, a gdy się urodziło, dziękowali Bogu za cud. Nie rozumieją, dlaczego Kościół nazywa ich grzesznikami, zabrania przystępować do komunii, a ich dzieciom odmawia chrztu. Rodzice dzieci urodzonych w wyniku zabiegu in vitro mówią, że są przez księży... 38
  • Karski, bohater nieromantyczny 4 lip 2010, 20:00 Nasza konspiracja popełniła błąd, szafując życiem tylu tysięcy dziewcząt i chłopców, którzy nie powinni byli brać udziału w wojnie – uważał Jan Karski, jeden z najwybitniejszych Polaków XX wieku. Niebawem 10. rocznica jego śmierci. 43
  • Krzyżacy kontra patrioci 4 lip 2010, 20:00 600 lat po bitwie pod Grunwaldem powinniśmy chyba zapytać: skąd wyjątkowa rola tego wydarzenia w polskiej mitologii? Dlaczego bardziej pamiętamy Grunwald niż inne historyczne fakty? I czy przez przypadek nie było tak, że Grunwald skutecznie „przypomniano” nam w... 47
  • Mowa lepsza jest niż oręż 4 lip 2010, 20:00 W debacie ważni są również dziennikarze. Ta ostatnia (środowa) debata pokazała, że lepiej dziennikarzy unikać, choć trudno to zrobić w mediach. 49
  • Wybory, czyli zawracanie kijem Wisły 4 lip 2010, 20:00 W towarzystwie wiemy, kto jest porządny, a kto kombinuje. Podobnie było z kandydatami na prezydenta 50
  • Kolejna fala kryzysu? 4 lip 2010, 20:00 Złośliwi powiadają, że prognozowanie jest trudną sztuką, szczególnie jeżeli dotyczy przyszłości. Jest jednak różnica między prognozą pogody a prognozą dla globalnych rynków finansowych. Prognoza pogody na dzień do przodu się... 52
  • Czy cięcia budżetowe zablokują rozwój? 4 lip 2010, 20:00 Analiza The Economist Intelligence Unit 52
  • Polska udaje Greka 4 lip 2010, 20:00 Polscy politycy powinni się uczyć na błędach Grecji i zawczasu podjąć działania, których Grecja unikała. Zamiast tego powtarzają błędy. Finał też może być podobny. 54
  • Czy stracimy wiarygodność? 4 lip 2010, 20:00 Kenneth Orchard, analityk agencji ratingowej Moody’s, coraz poważniej myśli o przyjeździe do Polski, by zbadać, co tak naprawdę kryją finanse naszego kraju. 54
  • Powolne ożywienie 4 lip 2010, 20:00 Wprawdzie w 2010 r. państwa Europy Środkowej i Wschodniej nie osiągną takich wyników jak inne kraje rynków wschodzących, ale sytuacja przedstawia się coraz lepiej. Ta część Europy zyskuje także dzięki temu, że globalni inwestorzy znów są skłonni ryzykować. 56
  • Bolesna kuracja Europy 4 lip 2010, 20:00 W środę 30 czerwca Komisja Europejska ogłosiła plan dotkliwych kar dla tych państw, które permanentnie będą utrzymywały deficyt budżetowy większy niż 3 proc. PKB. 58
  • Wielka pompa finansowa 4 lip 2010, 20:00 Prezydent Obama nie dogadał się z przywódcami europejskimi podczas zakończonego tydzień temu szczytu G20. Oni chcą stabilizować walutę, ograniczając wydatki państwa, on – ożywiać gospodarkę dotacjami budżetowymi. I to w sytuacji, gdy dług publiczny USA przekroczy 14 bln... 60
  • Tygrysy wciąż atakują 4 lip 2010, 20:00 Podczas gdy zachodnie gospodarki starają się nie poddać kryzysowi, rynki azjatyckie odżywają. Chiny, chociaż nie bez problemów, utrzymują pozycję lidera regionu, a przy nich zyskują też inne gospodarki regionu: Malezja, Singapur, Filipiny i Wietnam. 62
  • Mundial strasznych sędziów 4 lip 2010, 20:00 Katastrofalne pomyłki sędziów na mundialu w RPA sprawiły, że do domu pojechali Anglicy i Meksykanie. A szef FIFA wreszcie się ugiął i zapowiedział dyskusję o wprowadzeniu powtórek wideo. 64
  • Szpiegowska operetka 4 lip 2010, 20:00 Wpadli, bo rudowłosa piękność dała się nabrać. FBI zdemaskowało 11 rosyjskich szpiegów. Ale to może być tylko gra. 68
  • Kim jest mały Kim? 4 lip 2010, 20:00 Kim jest mały Kim? Ma podobno 27 lat. Nikt nawet nie wie," jak teraz wygląda. Jest najmłodszym synem dyktatora Korei Północnej. Prawdopodobnie jesienią przejmie władzę. 70
  • Pół wieku wśród małp 4 lip 2010, 20:00 Pół wieku wśród małp Włosy Jane Goodall całkowicie posiwiały. Nadal wiąże je w koński ogon – jak przed laty w Tanzanii. To ciągle ta sama niezwykła kobieta, która dokładnie pół wieku temu rozpoczęła badania szympansów. W zeszłym tygodniu w Berlinie premierę miał film o... 72
  • Różowe miliardy czekają 4 lip 2010, 20:00 Europejscy geje wydają rocznie 590 mld euro. W dodatku są lojalni wobec wybranych marek. W sumie – idealni klienci. Nic dziwnego, że producenci zaczynają o nich walczyć. Także w Polsce. Za tydzień w Warszawie odbędzie się międzynarodowe forum gospodarcze mniejszości... 74
  • Była sobie Nasza Klasa 4 lip 2010, 20:00 Najpierw najbardziej spektakularny sukces w polskim internecie. Potem – wizerunek serwisu nieco siermiężnego, niezbyt trendy. Dziś Nasza Klasa szuka nowego pomysłu na siebie, bo użytkownicy powoli odpływają, a amerykański konkurent – Facebook – napiera. 76
  • Przepadł po niej ślad 4 lip 2010, 20:00 Fachowcy są zgodni: Edyta Bartosiewicz to talent niezwykły. Ale kiedy jej gwiazda świeciła najmocniej, artystka zniknęła. Od czasu do czasu ogłasza powrót. Teraz jej menedżerka zapowiedziała, że nowa płyta ukaże się na rynku jesienią. Czy w końcu doczekamy się największego... 79
  • Na dobranoc, drogie dzieci… 4 lip 2010, 20:00 Czy era „Wieczorynki" minęła ostatecznie? A jeśli tak, to czy ktoś ma pomysł, czym ją zastąpić? Na pewno nie w TVP… 82
  • System umiera powoli 4 lip 2010, 20:00 Festiwal w Jarocinie ma już 30 lat. 16 lipca rusza jubileuszowa edycja imprezy, w której brały udział całe pokolenia polskich muzyków i widzów. To właśnie oni spowodowali, że muzyka rockowa wciąż kojarzy się nam z buntem oraz zaangażowaniem politycznym. 84
  • Lato dla rozważnych 4 lip 2010, 20:00 W 2009 r. kilka tysięcy osób wypoczywających nad wodą wzywało pomocy, wybierając numer ratunkowy sieci Plus 601 100 100. 88
  • Z dziećmi nad wodą 4 lip 2010, 20:00 Wobec wodnego żywiołu najczęściej bezradne są dzieci. Nie wolno ich spuszczać z oczu nawet na sekundę. Taka ostrożność wcale nie jest przesadą. Boleśnie przekonał się o tym Brytyjczyk Andrew Hopper, który spacerował nad brzegiem morza z żoną i dwójką dzieci. Gdy na sekundę... 92
  • WOPR na ratunek 4 lip 2010, 20:00 Rozmowa z Marcinem Burdą, wiceprezesem Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego 94
  • Rzeczpospolita dziennikarska 4 lip 2010, 20:00 Stacja, która zatrudnia panią Lichocką, nie może z jej powodu stracić wiarygodności, bo nie może stracić czegoś, czego nie posiada. 95
  • Kurki – letnie skarby lasu 4 lip 2010, 20:00 Kurki są ulubionym grzybem Niemców. Pfifferling jest ich świętym grzybem, oznaką tęsknoty za Wschodem, który utracili, i smakiem, którego nie da się zapomnieć. 96
  • Niezdecydowany wyborca radzi się Sarumana Mądrego 4 lip 2010, 20:00 Saruman Mądry (wyraźnie podekscytowany, jakby dzwonił ktoś naprawdę ważny): Tak, oczywiście. Tysiąc orków na jutro! A na wakacje, jeśli mogę coś zaproponować, to nie Egipt, tylko Shire. Czysto, tanio. Proszę pytać o pana Baginsa. Oczywiście, że pan się przemęcza! Nawet oczu,... 97
  • Powody popierania Gierka 4 lip 2010, 20:00 Mam swoje powody, by popierać prezesa Prawa i Sprawiedliwości w akcji „Kochajmy Gierka”. Bo tyle mu (Gierkowi) zawdzięczam! 97
  • Lato ze szmatą 4 lip 2010, 20:00 Festiwale są jak ludzie. Jedne tyją, inne chudną. Open’er w Gdyni utył w gwiazdy, a Festiwal Dobrego Humoru, który zawsze zaczynał wakacje w Gdańsku, schudł do rozmiarów modelki od Lagerfelda. Z czterech dni zrobił się jeden. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany