Krzyżacy kontra patrioci

Krzyżacy kontra patrioci

600 lat po bitwie pod Grunwaldem powinniśmy chyba zapytać: skąd wyjątkowa rola tego wydarzenia w polskiej mitologii? Dlaczego bardziej pamiętamy Grunwald niż inne historyczne fakty? I czy przez przypadek nie było tak, że Grunwald skutecznie „przypomniano” nam w latach PRL, bo było to na rękę ówczesnym władzom?
Komuniści musieliby być święci, by nie wykorzystać wiktorii grunwaldzkiej w propagandzie. Albo musieliby być „święci inaczej", czyli konsekwentnie wyznawać komunistyczny internacjonalizm, postrzegający średniowieczne konflikty jako rozrywkę feudalnych wyzyskiwaczy. Święci nie byli, a internacjonalizm wyznawali na pokaz.

Nawet w latach najpełniejszego stalinizmu spod ideologii „Międzynarodówki" wypełzał czerwony nacjonalizm. W programie szkolnym znajdziemy odwołania do  „ludu”, „postępu”, „klas” równie często, jak do narodu, Polski, Polaków. W najgorszym ze złych roku 1952 program nauki historii ugina się pod  ciężarem tematów dotyczących ZSRR, „państwa zwycięskiego socjalizmu”. Nawet wtedy jednak przeczytamy, że w nowej Polsce kształtuje się „naród socjalistyczny”, a nauczyciel omówi takie tematy, jak: „Nowy skład klasowy narodu”, „Przodująca rola klasy robotniczej w życiu narodu”, „Ideologia klasy robotniczej ideologią całego narodu”.

Trudno się dziwić komunistom, że dali się ponieść nacjonalistycznej fali. Jakkolwiek by to  dziwnie zabrzmiało, usprawiedliwieniem świństw popełnianych przez PPR nie były reformy społeczne, lecz podbój Niemiec. Trzeźwo oceniając, każda władza w powojennej Polsce przeprowadziłaby nacjonalizację i  reformę rolną, to nie socjalizm stanowił oś podziałów, ale kolaboracja z  nowym okupantem.Tyle że to ten nowy okupant zdecydował o przyznaniu Polsce ziem zachodnich, przechrzczonych szybko na „odzyskane". Polska była, jaka była, lecz w jej granicach płynęła Odra, a nawet Nysa Łużycka.

Poza tym niechęć do Niemiec była mocno utrwalona w polskiej świadomości długo przed II wojną światową. Powiedzonko: „Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem", uzasadniało prorosyjską politykę Romana Dmowskiego i jego zwolenników jeszcze przed I wojną. Stanowiło też hasło jednoczące promotorów polskości na ziemiach zaboru pruskiego. Zresztą, chociaż nie zabrzmi to dzisiaj politycznie poprawnie, waśnie narodowe traktowano na przełomie XIX i XX w. jako zdrowe zjawisko społeczne cementujące zwartość społeczeństw przeoranych przez cywilizację przemysłową. Polacy chętnie zapominali o dobrych stronach związków z niemczyzną, podnosili natomiast doznane germanizacyjne krzywdy.

Antyniemieckość i strach o nowe granice były –  jak mało co – wspólne władzy i narodowi, któremu przyszło tę władzę znosić. Tłumaczenie odwiecznej polskości Olsztyna, Kołobrzegu i  Zgorzelca urągało podstawowym faktom („Uzasadnij polskość Ziem Odzyskanych" – jedno z pytań wstępnych na Wydział Historyczny UW jeszcze w latach 70.). Jednak inne, jak to się dzisiajmówi, narracje bywały równie wątpliwe, a nie zyskiwały poparcia. Dystans wobec AK i powstania warszawskiego, pompowanie znaczenia marginalnej przedwojennej Komunistycznej Partii Polski oraz wojennej Armii Ludowej, a nawet coraz cięższa dola chłopa polskiego w kolejnych stuleciach nie przyciągały z  równą siłą, jak proste hasło: „Tego Ojczyzna pragnie najgoręcej, by wróg raz pobity nie powstał już więcej!”.

Gomułka pod Grunwaldem „Dowiedziawszy się, że jeńca – krzyżaka – wiodą, mówili: – Podarujcież go nam, panie, już my go sprawim! I prosili tak natarczywie (…). Wrzała tam nienawiść przeciw krzyżakom, pamiętano bowiem żywo zdradę i  krzywdę". Cytat rzecz jasna z Sienkiewicza. Pisarz daleki był od  socjalizmu, pisał w czasach, w których rządy Bieruta nawet się nikomu nie śniły. Zakon krzyżacki uznany został za potwora długo przed nastaniem PRL.

Czy naprawdę komuniści musieli kupić czarną legendę dotyczącą Krzyżaków? Ba, rozwijać ją i utrwalać? Moda na mosty, ulice i  place grunwaldzkie to moda Polski budującej nowe domy po 1945 r. Pozornie komuniści tworzący „nowy świat" dzięki nowatorskiej idei zrywającej z przeszłością mogliby po prostu historię zapomnieć i dać Krzyżakom święty spokój. Było, minęło (rozwiązanie zakonu – 1525 r.!).

Stało się inaczej. Komuniści podkreślali na każdym kroku nowość nowej Polski, jednak byli też nieodrodnymi synami Marksa i Stalina. Pierwszy zbudował historiozofię – ze zjawisk przeszłych zbudował przepowiednie komunistycznego panowania nad światem w przyszłości. Stalin natomiast z  wyselekcjonowanych wydarzeń z przeszłości carskiej (!) Rosji budował podnóżki własnego imperium. Szczególnie podobały mu się epizody, w  których „Rosjanie" lali „Niemców” albo „Polaków”. Albo te, w których Iwan Groźny mordował swoich.

Polska Ludowa też musiała mieć historyczne dowody własnej wartości. PRL była zatem „piastowska" nie mniej niż  „robotniczo-chłopska”. Lata 60., wielokrotnie mniej brutalne i  obrzydliwe niż lata stalinizmu, flagę narodowej propagandy trzymały wysoko w górze. Nawet chrzest Polski został przez Gomułkę uznany za  godny pochwały, bo „pomagał budować państwowość polską”. Obchody bitwy pod Grunwaldem nabrały w jego czasach widowiskowego splendoru.

Jest jednak inny, prostszy powód, dla którego partia zrosła się z  grunwaldzkim zwycięstwem. Czerwoni czuli się polskimi patriotami. Owszem, część aparatu władzy wisiała na telefonie łączącym z Moskwą, część ideologów miała internacjonalistycznego, ortodoksyjnie komunistycznego hopla. Nie stanowili jednak, zwłaszcza po 1956 r., istotnej grupy. Tysiące członków partyjnej nomenklatury wywodziły się z  polskich wsi i miasteczek i na swój zbójecki sposób służyły Polsce. Podnosząc mało wyedukowane głowy, odwoływali się do głównych toposów Polaków bohaterów i Polaków reformatorów wyniesionych z przedwojennej szkoły: zwycięstwo 1920 r., naczelnik w sukmanie (Tadeusz Kościuszko), powstanie styczniowe, konstytucja majowa… Trzeba było uważać. Na  przykład cud nad Wisłą był bardzo zły, 3 Maja niedobry, ale Grunwald był „legalny" – w krytykowaniu braci zakonnych i chwaleniu polskiego rycerstwa można się było nieźle wyszumieć.

W efekcie mitologia komunistyczna wyciskała czarcie piętno na kształcie nauczanej historii. Panował jednak w państwie całościowego planowania chaos. Dlatego Polska Ludowa uczyła nie tylko marksistowskiego spojrzenia na przeszłość, ale  także postaw patriotycznych, niejednokrotnie nacjonalistycznych, a było to tym bardziej kulawe, im bardziej się starano. Do końca prominenci PRL przekonani byli, że właściwe uczenie o przeszłości pomoże ukształtować piękniejszą przyszłość. Paweł Machcewicz wygrzebał notatkę z narady Sekretariatu PZPR odbytej w środku stanu wojennego, 24 sierpnia 1982 r., tydzień przed spodziewanymi protestami zdelegalizowanej „Solidarności". Narada poświęcona była pomysłowi powołania atrakcyjnego masowego miesięcznika historycznego. „Reklama typu zachodniego, żeby wszyscy czekali. Preferować (…) historię przez dziurkę od klucza” –  radził gen. Wojciech Jaruzelski. „Historycy powinni się czuć dowartościowani faktem, że członkowie najwyższych władz partii układają szczegółowy plan uruchomienia nowego miesięcznika historycznego” –  wzdycha ironicznie Machcewicz.

A może historycy wzdychają nad tą notatką z nostalgią? Kto wie… Bo nawet w krótkim interludium IV RP, gdy padały różne propozycje „polityki historycznej", historia nie budziła już porównywalnych nadziei. Polska historiografia odbiła po 1989 r. „białe plamy”, wolno nam wieszać flagi na 3 Maja i się pokłócić o powstanie warszawskie, a nawet przepraszać za Jedwabne. Wolno nam też emocjonować się bitwą pod Grunwaldem bez nadawania tamtemu starciu podtekstów. Zarazem niezauważalniehistoria została zdetronizowana. Trudno wyobrazić sobie członka wykształconej elity niewyedukowanego historycznie, ale  „historia dla mas” straciła busolę. W wieku XIX stanowiła oręż, w  chwilach budowania niepodległej Polski po I wojnie światowej stanowiła oręż, w dekadach komunistycznego eksperymentu stanowiła oręż, w czasach walki o wolną Polskę – również. Dziś jest rozrywką (i przedmiotem maturalnym, nieobowiązkowym).

Zakon jak korporacja
W tym wszystkim żal prawdziwej historii Krzyżaków, która ma się nijak do  sporów „polsko-niemieckich" czy „polsko-komunistycznych”, a którą pies z  kulawą nogą nie będzie chciał się zająć. Prawdziwa historia Krzyżaków to  historia rozbitków, którzy od podstaw budowali sprawne przedsiębiorstwo w pruskiej głuszy. Wypędzeni przez muzułmanów z Ziemi Świętej i  pozbawieni sensu dalszego istnienia rycerze zakonni na chwilę znaleźli przytułek na Węgrzech. Szybko, kosztem plemienia Kumanów, zbudowali zalążek państwa. O mały figiel państwo zakonne powstałoby na  terenach zabranych Kumanom, jednak Krzyżacy popełnili błąd – zbyt szybko chcieli się uniezależnić od węgierskiego królestwa. W atmosferze skandalu zostali wypędzeni i kiedy niebo zwalało się im na głowę, otrzymali list od nic nieznaczącego księcia z Mazowsza. Chciał poprawić stan bezpieczeństwa granic. Na północy Europy Krzyżacy odnaleźli rację bytu. To tu zakon przeżył największą przygodę, godną losów wielkich przedsiębiorstw.

W dziejach krzyżackich kipi od paradoksów – zakon szpitalny zajmujący się opieką nad pielgrzymami w Ziemi Świętej staje się zakonem dokonującym podbojów na północy Europy. Zakon rycerski staje się zakonem budującym organizm państwowy, którego fundamentem jest struktura przypominająca dzisiejszą korporację: hierarchia zasług, własny strój (łącznie ze strojem nieformalnym) i kodeks zachowań, misja „przedsiębiorstwa". Niewielki „top menedżment” – wielki mistrz i rada, średniej wielkości staff (12 zakonników w grodzie), dużo chętnych do  pracy, a nawet wolontariusze – rycerze z Zachodu pragnący zakosztować przygody w walkach z Prusami, Jaćwingami, Litwinami… Zakon bywa okrutny, ale przynosi modernizację i rozwój – osadnicy garną się do niego, bo  tam, gdzie biegały niedźwiedzie, jest już cywilizacja. Krzyżacy zakładają państwo na pustkowiu i usilnie je urbanizują, budują drogi, forty, mury miejskie, osady.

Promują prawa obywatelskie dla mieszczan. Miasta staną się dumą i zgubą państwa zakonnego, gdyż jego ramy będą z  czasem zbyt sztywne, by pomieścić aspiracje dążących do emancypacji poddanych. Nasz narodowy sukces wcale nie polega na tym, że pobiliśmy Krzyżaków pod Grunwaldem, lecz na tym, że pruskie mieszczaństwo uznało Polskę za kraj bardziej atrakcyjny, nowoczesny i europejski niż państwo zbudowane przez jedną z najnowocześniejszych korporacji średniowiecza –  Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

Krzyżacy wzięci w dwa ognie za długo żyli wiarą w swoje niezwykłe zdolności przekuwania trudności w sukces. Nie zauważyli momentu, w  którym wyrosła u ich boku polska potęga. Zakon niemiecki nie mógł w XV w. funkcjonować bez porozumienia z Polską Jagiellonów. Ukorzenie się przed państwem, które tak długo samo żyło w strachu przed Krzyżakami, okazało się dla zakonników niemożliwe. Wojna 13-letnia (1454-1466) skończyła się klęską państwa, które najechali Polacy za pieniądze niemieckojęzycznych mieszczan pruskich. Ale historia! Jest o czym pisać, kręcić filmy, kłócić się w TVN 24.
Okładka tygodnika WPROST: 28/2010
Więcej możesz przeczytać w 28/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 5
  • MARYSIA IP
    Dwie potężne armie,stojące względem siebie w żarze palącego słońca.Ciężko zbrojni i lżej.Oto się rozpoczyna!Rycerze Maryji,wielce szlachetni,krzyże na płaszczach.Z leśnych chaszczy dobiega porywająca pieśń \"Bogurodzica dziewica,Bogiem sławiena Maryja...\".Obydwie armie wielbią swego boga Maryję-ona ma ich poprowadzić za chwilę do zwycięstwa!Sceny \"jak tylko\"z filmu Forda jednakże TAK BYŁO!!!Oto rycerz MARYJI z krzyżem na płaszczu,z bebechami na zadzie końskim i wątrobą na plecach,wali zakutym łbem,zwisając jedną nogą w strzemionie, w leżącego rycerza Bogurodzicy,z urżniętymi jądrami i flakami leżącymi pół metra od jego prawego trzewika,czekającego na błogosławieństwo śmierci.Inny szepczący\"...bramo z kości słoniowej,módl się za nami...\",z dziką radością, równą polucjom nocnym,które przeżył modląc się do Bogurodzicy i tęskniąc do Jagny,którą zostawił na włościach w IŁŻY-wbijał włócznię w lewe oko knechta stojącego u boku Ulryka.To dla ciebie Maryjo,wrzeszczał podniecony,waląc się na ziemię uderzony podkową,klepaną miesiąc temu przez luksemburskiego kowala.DWAJ RYCERZE zgłaszają się do świętego obowiązku spowiedzi,katolicka powinność.Łojciec Rydzyk musi ich wyspowiadać,BOĆ to katoliki.Choć Niesiołowski jest przy lewym uchu,a Brudziński po prawej stronie,PO-katolicka i PIS-ultra katolickie,pokuta ta sama- litanija loretańska!Dwaj rycerze\" ŁODPRAWIAJO\"litanije i za ŁBY przed telewizornią.Czy po sześciuset latach CÓS SIE ZMIENIŁO? NIC i po stokroć NIC!Ta sama nienawiść katolicka i to samo kat.NEOPOGAŃSTWO!I pozostaje pytanie,któremu kibicuje\"ŁOJCIEC\"? Komu kibicuje kler w rozróbach przed pałacem?Purpuraci(V kolumna watykańska,żerująca na nędznym narodzie)wykazali się wyjątkowym TCHÓRZOSTWEM,nie ryzykowali swego DOBROBYTU i leniwego trybu życia,bojąc się nadstawić tyłka.Podziwiać należy poślednich księży,którzy wyszli do POGAN(neo)przywiązanych do krzyża,no chyba,że musieli.Wojna katolicko-katolicka TRWA!Nienawiść kat.-kat.się rozszerza.TO JUŻ CHYBA UPADEK...
    • EVA IP
      Panie Wróbel nienawiśc do komunistów pomieszała chyba panu w glowie.Grunwald i komuniści.Skąd pan się urwał.Za duzo nienawiści w pańskiej zacofanej główce.
      • Tatar IP
        Sienkiewicz pochodził ze spolszczonej Szlachty Tatarskiej. To chyba tłumaczy jego patriotyzm, bo przeciętny Polak niekoniecznie kocha swój kraj. Jesteśmy narodem narzekaczy czego moja wypowiedz jest ewidentnym przykładem :)
        Mimo wszystko jaki by nie był prawdziwy kontekst wydarzeń to warto troche marketingu pouprawiać i promować to co nasze.
        • Fasola IP
          Sienkiewicz to autor \"Krzyżaków\" z ekipy Gomułki czy Tuska? Proponuję odwołać się dodatkowo do historii 500lecia Grunwaldu. Popatrzeć na pomnik w Krakowie. Było to długo przed PRLem. Poczytajcie co głosili wówczas niekwestionowani patrioci. W takim tygodniku wypada wiedzieć i kojarzyć trochę więcej i głębiej.
          • ucz si pan syntetyzować myśl -bo nikt tego nie t IP
            dużo i bez sensu -jak w expoze Tuska, rozmydlanie sensu obchodów bitwy by nie naraziś swej doopy na niemieckiego kopniaka.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2010 (1431)

            • Tak czy owak wojna 4 lip 2010, 20:00 W tegorocznych wyborach musieliśmy rozstrzygnąć coś istotniejszego niż to, kto będzie stacjonował pod żyrandolem. Wybierając naszego prezydenta, w gruncie rzeczy decydowaliśmy o tym, jakiej chcemy w Polsce wojny. 6
            • Odcinają się od samych siebie 4 lip 2010, 20:00 Chyba nikt nie ma wątpliwości, że najtrudniejsze pytania podczas telewizyjnych debat prezydenckich zadawała Joanna Lichocka, dziennikarka TVP. Jedno, dotyczące powodzi oraz zaufania, obywateli do państwa szczególnie zaskoczyło prezesa... 8
            • Prawda o G20 4 lip 2010, 20:00 Jarosław Kaczyński w przedwyborczych debatach mówił o tym długo i z przekonaniem: Polsce należy się miejsce w grupie G20. Czy rzeczywiście? I co by nam z tego przyszło? G20 to struktura nieformalna, nie ma kapituły ani sekretariatu.... 9
            • Ostatnia szarża Pawlaka 4 lip 2010, 20:00 Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak rozpocznie bój o fotel marszałka Sejmu, jeśli po  wyborach Bronisław Komorowski opuści ten urząd. – To koalicyjny szantaż: albo Platforma da PSL   stanowisko marszałka Sejmu, albo... 9
            • Szelki na wieszak 4 lip 2010, 20:00 Po 25 latach z CNN odchodzi legendarny dziennikarz Larry King. To rezygnacja z własnej woli. 76-latek miał kontrakt ważny do końca przyszłego roku, ale poczuł, że jego czas się kończy. W ciągu 53 lat zawodowej kariery przeprowadził... 10
            • Ostatni WASP 4 lip 2010, 20:00 Wyjątkowa jak na czerwiec fala upałów w Waszyngtonie zabrała też wyjątkową ofiarę. Z wycieńczeniai odwodnienia 28 czerwca zmarł 92-letni senator Robert C. Byrd, parlamentarzysta o najdłuższym w historii USA, 58-letnim stażu w... 10
            • Trio w „Le Monde” 4 lip 2010, 20:00 Centrolewicowy „Le Monde" w końcu sprzedany. To coś więcej niż zwykła transakcja fi nansowa, bo „Le Monde” to prawdziwa legenda europejskiej prasy, obowiązkowy element życia francuskiej inteligencji. Kupujący są... 10
            • Gracja na przecenie 4 lip 2010, 20:00 Czy Grecja sprzeda część swojego terytorium zagranicznym inwestorom, żeby spłacić długi? Brytyjskie media podają, że greckimi wyspami, m.in. Rodos i Mykonos, zainteresowani są chińscy i rosyjscy  biznesmeni. Wśród nich wymienia się... 11
            • Nienarodzone i nieświadome 4 lip 2010, 20:00 Ludzki płód nie odczuwa bólu aż do 24. tygodnia ciąży, bo zakończenia nerwowe w jego mózgu nie są  wystarczająco rozwinięte – twierdzą brytyjscy naukowcy z prestiżowej uczelni Royal College of Obstetricians and Gynaecologists.... 11
            • Kompleksy, po prostu kompleksy 4 lip 2010, 20:00 Natalia Kukulska namawia, gdzie może, do kupna swojej nowej, nagranej wspólnie z mężem Michałem Dąbrówką płyty „Comix". „Myślę, że warto kupić tę płytę, ponieważ ja na niej nie gram, a Michał nie śpiewa"... 12
            • Pomnik smoleńskich ofiar 4 lip 2010, 20:00 Blok białego granitu złamany na dwie części wbite w ziemię, otoczony skromnymi nagrobkami z czarnego kamienia – tak będzie wyglądał pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, który stanie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.... 13
            • DVD "Rodzina Borgiów" za tydzień we "Wprost" 4 lip 2010, 20:00 Dwaj papieże, jeden święty i piękna trucicielka. Borgiowie byli jednym z najbardziej wpływowych rodów doby renesansu. To właśnie Borgiom Mario Puzo poświęcił swoją ostatnią powieść – pracował nad nią 20 lat, ale nie... 13
            • Kampania buraczana, czyli nasz zbiorczy ranking wyborczy 4 lip 2010, 20:00 5 NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB KAMPANII1. Marta Kaczyńska Na początku miała wziąć udział w kampanii stryja, po czym miała w niej nie brać udziału, po czym wzięła w niej udział, nie biorąc w niej udziału. Najczęściej oprócz kandydatów... 14
            • Czar par 4 lip 2010, 20:00 Prezydent z premierem żyją w Polsce jak pies z kotem, niezależnie od tego, czy są z tej samej formacji politycznej, czy nie. Chyba że są bliźniakami. 19
            • Prawica zjada ogon 4 lip 2010, 20:00 Od dawna dyskutowano w Polsce nad możliwością przełomu antykonserwatywnego. Trudno kolejne zwycięstwo prawicy nazwać takim przełomem, ale już dziś „coś drgnęło” – w trakcie kampanii prezydenckiej scena polityczna powoli zaczęła przesuwać się w lewą stronę. 21
            • Najsztub pyta: Nic, tylko PiS 4 lip 2010, 20:00 Bronisław Wildstein boi się przejęcia publicznych mediów przez PO, ale przyznaje, że brał udział w przejęciu mediów przez PiS. Tamto było budowaniem państwa i pluralizmu, to jest zawłaszczaniem. I tak jest ze wszystkim. 24
            • Aniołek Kaczyńskiego 4 lip 2010, 20:00 Cieszy się wyjątkową sympatią prezesa. Niektórzy mówią, że może go zastąpić. Joanna Kluzik-Rostkowska już zmieniła PiS. 30
            • Jeden kolor. Czarny 4 lip 2010, 20:00 Wkrótce ma się zacząć proces szantażystów Krzysztofa Piesiewicza." Jego zdaniem za szantażem mogli stać ludzie dawnych służb specjalnych. Od publikacji taśm kompromitujących senatora minęło ponad pół roku. Ale trauma trwa. 34
            • Dzieci bez Kościoła 4 lip 2010, 20:00 Latami marzyli o dziecku, a gdy się urodziło, dziękowali Bogu za cud. Nie rozumieją, dlaczego Kościół nazywa ich grzesznikami, zabrania przystępować do komunii, a ich dzieciom odmawia chrztu. Rodzice dzieci urodzonych w wyniku zabiegu in vitro mówią, że są przez księży... 38
            • Karski, bohater nieromantyczny 4 lip 2010, 20:00 Nasza konspiracja popełniła błąd, szafując życiem tylu tysięcy dziewcząt i chłopców, którzy nie powinni byli brać udziału w wojnie – uważał Jan Karski, jeden z najwybitniejszych Polaków XX wieku. Niebawem 10. rocznica jego śmierci. 43
            • Krzyżacy kontra patrioci 4 lip 2010, 20:00 600 lat po bitwie pod Grunwaldem powinniśmy chyba zapytać: skąd wyjątkowa rola tego wydarzenia w polskiej mitologii? Dlaczego bardziej pamiętamy Grunwald niż inne historyczne fakty? I czy przez przypadek nie było tak, że Grunwald skutecznie „przypomniano” nam w... 47
            • Mowa lepsza jest niż oręż 4 lip 2010, 20:00 W debacie ważni są również dziennikarze. Ta ostatnia (środowa) debata pokazała, że lepiej dziennikarzy unikać, choć trudno to zrobić w mediach. 49
            • Wybory, czyli zawracanie kijem Wisły 4 lip 2010, 20:00 W towarzystwie wiemy, kto jest porządny, a kto kombinuje. Podobnie było z kandydatami na prezydenta 50
            • Kolejna fala kryzysu? 4 lip 2010, 20:00 Złośliwi powiadają, że prognozowanie jest trudną sztuką, szczególnie jeżeli dotyczy przyszłości. Jest jednak różnica między prognozą pogody a prognozą dla globalnych rynków finansowych. Prognoza pogody na dzień do przodu się... 52
            • Czy cięcia budżetowe zablokują rozwój? 4 lip 2010, 20:00 Analiza The Economist Intelligence Unit 52
            • Polska udaje Greka 4 lip 2010, 20:00 Polscy politycy powinni się uczyć na błędach Grecji i zawczasu podjąć działania, których Grecja unikała. Zamiast tego powtarzają błędy. Finał też może być podobny. 54
            • Czy stracimy wiarygodność? 4 lip 2010, 20:00 Kenneth Orchard, analityk agencji ratingowej Moody’s, coraz poważniej myśli o przyjeździe do Polski, by zbadać, co tak naprawdę kryją finanse naszego kraju. 54
            • Powolne ożywienie 4 lip 2010, 20:00 Wprawdzie w 2010 r. państwa Europy Środkowej i Wschodniej nie osiągną takich wyników jak inne kraje rynków wschodzących, ale sytuacja przedstawia się coraz lepiej. Ta część Europy zyskuje także dzięki temu, że globalni inwestorzy znów są skłonni ryzykować. 56
            • Bolesna kuracja Europy 4 lip 2010, 20:00 W środę 30 czerwca Komisja Europejska ogłosiła plan dotkliwych kar dla tych państw, które permanentnie będą utrzymywały deficyt budżetowy większy niż 3 proc. PKB. 58
            • Wielka pompa finansowa 4 lip 2010, 20:00 Prezydent Obama nie dogadał się z przywódcami europejskimi podczas zakończonego tydzień temu szczytu G20. Oni chcą stabilizować walutę, ograniczając wydatki państwa, on – ożywiać gospodarkę dotacjami budżetowymi. I to w sytuacji, gdy dług publiczny USA przekroczy 14 bln... 60
            • Tygrysy wciąż atakują 4 lip 2010, 20:00 Podczas gdy zachodnie gospodarki starają się nie poddać kryzysowi, rynki azjatyckie odżywają. Chiny, chociaż nie bez problemów, utrzymują pozycję lidera regionu, a przy nich zyskują też inne gospodarki regionu: Malezja, Singapur, Filipiny i Wietnam. 62
            • Mundial strasznych sędziów 4 lip 2010, 20:00 Katastrofalne pomyłki sędziów na mundialu w RPA sprawiły, że do domu pojechali Anglicy i Meksykanie. A szef FIFA wreszcie się ugiął i zapowiedział dyskusję o wprowadzeniu powtórek wideo. 64
            • Szpiegowska operetka 4 lip 2010, 20:00 Wpadli, bo rudowłosa piękność dała się nabrać. FBI zdemaskowało 11 rosyjskich szpiegów. Ale to może być tylko gra. 68
            • Kim jest mały Kim? 4 lip 2010, 20:00 Kim jest mały Kim? Ma podobno 27 lat. Nikt nawet nie wie," jak teraz wygląda. Jest najmłodszym synem dyktatora Korei Północnej. Prawdopodobnie jesienią przejmie władzę. 70
            • Pół wieku wśród małp 4 lip 2010, 20:00 Pół wieku wśród małp Włosy Jane Goodall całkowicie posiwiały. Nadal wiąże je w koński ogon – jak przed laty w Tanzanii. To ciągle ta sama niezwykła kobieta, która dokładnie pół wieku temu rozpoczęła badania szympansów. W zeszłym tygodniu w Berlinie premierę miał film o... 72
            • Różowe miliardy czekają 4 lip 2010, 20:00 Europejscy geje wydają rocznie 590 mld euro. W dodatku są lojalni wobec wybranych marek. W sumie – idealni klienci. Nic dziwnego, że producenci zaczynają o nich walczyć. Także w Polsce. Za tydzień w Warszawie odbędzie się międzynarodowe forum gospodarcze mniejszości... 74
            • Była sobie Nasza Klasa 4 lip 2010, 20:00 Najpierw najbardziej spektakularny sukces w polskim internecie. Potem – wizerunek serwisu nieco siermiężnego, niezbyt trendy. Dziś Nasza Klasa szuka nowego pomysłu na siebie, bo użytkownicy powoli odpływają, a amerykański konkurent – Facebook – napiera. 76
            • Przepadł po niej ślad 4 lip 2010, 20:00 Fachowcy są zgodni: Edyta Bartosiewicz to talent niezwykły. Ale kiedy jej gwiazda świeciła najmocniej, artystka zniknęła. Od czasu do czasu ogłasza powrót. Teraz jej menedżerka zapowiedziała, że nowa płyta ukaże się na rynku jesienią. Czy w końcu doczekamy się największego... 79
            • Na dobranoc, drogie dzieci… 4 lip 2010, 20:00 Czy era „Wieczorynki" minęła ostatecznie? A jeśli tak, to czy ktoś ma pomysł, czym ją zastąpić? Na pewno nie w TVP… 82
            • System umiera powoli 4 lip 2010, 20:00 Festiwal w Jarocinie ma już 30 lat. 16 lipca rusza jubileuszowa edycja imprezy, w której brały udział całe pokolenia polskich muzyków i widzów. To właśnie oni spowodowali, że muzyka rockowa wciąż kojarzy się nam z buntem oraz zaangażowaniem politycznym. 84
            • Lato dla rozważnych 4 lip 2010, 20:00 W 2009 r. kilka tysięcy osób wypoczywających nad wodą wzywało pomocy, wybierając numer ratunkowy sieci Plus 601 100 100. 88
            • Z dziećmi nad wodą 4 lip 2010, 20:00 Wobec wodnego żywiołu najczęściej bezradne są dzieci. Nie wolno ich spuszczać z oczu nawet na sekundę. Taka ostrożność wcale nie jest przesadą. Boleśnie przekonał się o tym Brytyjczyk Andrew Hopper, który spacerował nad brzegiem morza z żoną i dwójką dzieci. Gdy na sekundę... 92
            • WOPR na ratunek 4 lip 2010, 20:00 Rozmowa z Marcinem Burdą, wiceprezesem Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego 94
            • Rzeczpospolita dziennikarska 4 lip 2010, 20:00 Stacja, która zatrudnia panią Lichocką, nie może z jej powodu stracić wiarygodności, bo nie może stracić czegoś, czego nie posiada. 95
            • Kurki – letnie skarby lasu 4 lip 2010, 20:00 Kurki są ulubionym grzybem Niemców. Pfifferling jest ich świętym grzybem, oznaką tęsknoty za Wschodem, który utracili, i smakiem, którego nie da się zapomnieć. 96
            • Niezdecydowany wyborca radzi się Sarumana Mądrego 4 lip 2010, 20:00 Saruman Mądry (wyraźnie podekscytowany, jakby dzwonił ktoś naprawdę ważny): Tak, oczywiście. Tysiąc orków na jutro! A na wakacje, jeśli mogę coś zaproponować, to nie Egipt, tylko Shire. Czysto, tanio. Proszę pytać o pana Baginsa. Oczywiście, że pan się przemęcza! Nawet oczu,... 97
            • Powody popierania Gierka 4 lip 2010, 20:00 Mam swoje powody, by popierać prezesa Prawa i Sprawiedliwości w akcji „Kochajmy Gierka”. Bo tyle mu (Gierkowi) zawdzięczam! 97
            • Lato ze szmatą 4 lip 2010, 20:00 Festiwale są jak ludzie. Jedne tyją, inne chudną. Open’er w Gdyni utył w gwiazdy, a Festiwal Dobrego Humoru, który zawsze zaczynał wakacje w Gdańsku, schudł do rozmiarów modelki od Lagerfelda. Z czterech dni zrobił się jeden. 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany