System umiera powoli

System umiera powoli

Festiwal w Jarocinie ma już 30 lat. 16 lipca rusza jubileuszowa edycja imprezy, w której brały udział całe pokolenia polskich muzyków i widzów. To właśnie oni spowodowali, że muzyka rockowa wciąż kojarzy się nam z buntem oraz zaangażowaniem politycznym.
Rysiek Gołub, czterdziestoparoletni punkowiec, choć pochodzi spod Poznania, każe nazywać siebie starym załogantem ze stolicy i fanem Dezertera. Na festiwal do Jarocina pojechał po raz pierwszy w stanie wojennymi aż do 1994 r. nie przegapił żadnej edycji. – Poznawało się ludzi, balowało razem z nimi, klęło na komunę. Po paru latach w  Jarocinie czułeś się jak w domu – wspomina. Większość ówczesnych bywalców festiwalu dawno już zgoliła irokezy, a ich chałupniczo farbowane koszulki trafiły na dno szaf. Wciąż jednak pielęgnują pamięć o  najlepszych czasach Jarocina. Dzieje się tak z prostego powodu:to w  Jarocinie narodził się mit polskiej muzyki rockowej jako sposobu na  wyrażenie światopoglądowego czy politycznego buntu. To Jarocin sprawił, że „rock" i „bunt” wciąż się w Polsce rymują. Na Zachodzie rock bywa raczej rozrywką, u nas – etosem. A dla całego pokolenia naszych czterdziesto- i pięćdziesięciolatków to wyobrażenie, którego nie  potrafią i nie chcą porzucić.

Sprawdziany z etosu
Wykuwanie etosowego mitu rozpoczęło się w 1980 r., kiedy Wielkopolskie Rytmy Młodych zostały przekształcone przez Waltera Chełstowskiego w  Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji. Chełstowski postawił na  artystów kontestatorów działających bez wsparcia oficjalnych mediów. –  Chciałem ludziom z całej Polski przedstawić muzykę, którą kochałem. Nasze szczęście polegało na tym, że udało nam się znaleźć w Polsce genialnych artystów, których wartość potwierdził czas – mówi Chełstowski. – Dla poszukującej młodzieży to był jedyny prawdziwy festiwal w Polsce – dodaje Paweł Kukiz, lider zespołów Piersi i Aya RL.

Występy w Jarocinie zobowiązywały do przestrzegania niepisanego kodeksu. – Dopiero gdy udało się tam zagrać, zobaczyliśmy, jaką skalę ma to  wydarzenie. Zabawne było to, że kilka dni przed koncertem w 1980 r. Rysiek Riedel nie był przekonany, czy warto tam grać – wspomina Adam Otręba, gitarzysta Dżemu. – Ostatecznie pojechaliśmy i okazało się to najlepszą decyzją w karierze. Na kolejne edycje festiwalu zespół przyjeżdżał, już mając status gwiazdy. Była to rola wyjątkowo trudna: od  znanych artystów wymagało się bowiem nie tylko grania dobrej muzyki, ale  przede wszystkim szczerości. Kolejne koncerty były dla zespołów trudnymi czasem sprawdzianami autentyczności.

Przekonali się o tym muzycy Republiki, których w 1985 r. publiczność przywitała wyzwiskami. Zespół Grzegorza Ciechowskiego oskarżono o zdradę rockowych ideałów. Ciechowski był wówczas jednym z niewielu artystów, którzy prócz pomysłu na muzykę mieli także pomysł na siebie, zespół konsekwentnie kreował swój wizerunek i starał się o obecność w mediach (choć omijał reżimową telewizję). – To był pierwszy profesjonalny zespół rockowy w Polsce –  wspomina Walter Chełstowski. Kiedy jednak Republika pojawiła się na  scenie, w stronę muzyków poleciały pomidory, a wściekły tłum gwizdał i  wykrzykiwał obelgi. Grupa postanowiła zagrać i kilkanaście minut później stało się jasne, że zdobędzie publiczność. Po występie muzyków jeszcze długo wywoływano na scenę, a koncert stał się jedną z legend Jarocina.

Jeszcze ostrzejsza była reakcja widowni, gdy w 1984 r. Chełstowski połączył się ze sceny z Markiem Niedźwieckim z Polskiego Radia. Tłum wpadł w szał. – Dwadzieścia tysięcy ludzi wydało z siebie gwizd, który zagłuszył całą rozmowę. Niedźwiecki reprezentował media, a media to był system. Nie mieli wstępu do Jarocina – wspomina Tomasz Budzyński, lider Armii.

W etos walki z systemem wpisana była również pewna warsztatowa nieporadność artystów grających w Jarocinie. – Zespół punkowy chciał po  prostu wejść na scenę i drzeć ryja, chodziło o czad – mówi Budzyński.

Niektórzy walkę z systemem traktowali nieco nadmiernie poważnie. Paweł „Konjo" Konnak bywał na festiwalu wielokrotnie. Swoją przygodę z  Jarocinem zaczynał jako trójmiejski punkowiec, później jako konferansjer prowadził dzień gdańskiej sceny alternatywnej, by wreszcie w 1992 r. pojawić się w Jarocinie z ekipą telewizyjnego programu „Lalamido”. –  Poznałem wtedy wokalistkę pewnej punkowej kapeli, która była znana z  tego, że sypia z kim popadnie. Któregoś razu powiedziała mi: „Nie wierz temu, co o mnie mówią. Nie jestem nimfomanką. Kiedy już idę z kimś do  łóżka, robię to przeciw systemowi, bo nikt nie będzie mi mówił, kiedy, z  kim i co mam robić” – opowiada Konnak. Dziś muzyka przestała być społecznym obowiązkiem. 30 lat temu było inaczej. Wróg był jasno określony

Kontrkulturowa legenda miała też swoją cenę. Niemal od początku istnienia festiwal miał złą opinię. Historie o wielodniowych libacjach, bójkach i szalejącej narkomanii spędzały sen z powiek rodzicom nastolatków, dla których wyjazd był najważniejszym wydarzeniem w roku. Do dzisiaj wspomina się czarną mszę, którą po koncercie zespołu Kat zorganizowali fani metalu, a która zakończyła się zdewastowaniem jarocińskiego cmentarza. Pozostają jednak wątpliwości, czy atmosfera tamtych wydarzeń nie była celowo podkręcana przez władze. – Komuniści nienawidzili młodzieży. Chcieli pokazać, że młodzi ludzie są źli, i  robili z nich satanistów. Jacyś fani metalu coś chcieli odegrać, a media zrobiły z tego zamach na wartości. I potem, kiedy ci ludzie wracali do  swoich wsi, miejscowi odwalali robotę ZOMO – opowiada Krzysztof Skiba, lider Big Cyca. – Jestem przekonany, że to wydarzeniemusiało być wymyślonym przez władze wentylem bezpieczeństwa, który miał katalizować emocje młodzieży. Wiedzieli, że lepiej jest trzymać to wszystko w jednym miejscu – dodaje Mikołaj Lizut, redaktor naczelny Radia Roxy FM, autor książki „PRL: Punk Rock Later".

Koniec ery buntowników
Na przełomie lat 80. i 90. festiwal zaczął podupadać. – W 1989 r. przyjechałem do Jarocina jako konferansjer. Czuło się już, że festiwal najlepsze lata ma za sobą – mówi Paweł Konnak. Nie pomogła obecność telewizji, która w 1992 r. nadała transmisję na żywo z festiwalu. Jarocińska publiczność wciąż odnosiła się z dużą nieufnością do mediów, które w oczach uczestników wcale nie zmieniły swojego oblicza po 1989 r.

W 1993 r. festiwal zakończył się burdą. – Wielu punkowców przyjechało wtedy specjalnie na zapowiadany wcześniej dzień Dezertera. To miało być najważniejsze wydarzenie festiwalu, okazało się jednak, że z jakichś przyczyn zespół nie zagra – mówiKonnak. – Skończyło się na tym, że  wściekli punkowcy wtargnęli na scenę. Może udałoby się ich uspokoić, gdyby jakiś idiota nie wypuścił na nich ochroniarzy z kijami. Punki wpadły w furię – wspomina Konnak. Efektem zadymy była zdemolowana scena i wielu rannych, co ostatecznie zrujnowało renomę dawnego Jarocina i  stało się początkiem jego końca.

Nadchodziły czasy festiwali gwiazd, na  których amatorskie grupy grają na małych scenach lub nie są zapraszane wcale. Jarocińskie zespoły musiały sprostać konkurencji ze strony gwiazd światowej muzyki, coraz częściej pojawiających się w Polsce. Od 2005 r. zagranicznych wykonawców zaprasza się również na reaktywowaną imprezę w  Jarocinie. Odejście od tradycyjnej formuły wzbudza jednak sporo kontrowersji. – Organizatorzy muszą się zdecydować, jaki festiwal chcą robić. W tej chwili to jest coś między OFF Festivalem Artura Rojka a  Open’erem. Problem w tym, że Open’er już jest i w tej sytuacji trudno zaproponować coś oryginalnego – komentuje Krzysztof Skiba. W ramach tegorocznej edycji Jarocina odbędą się koncerty zagranicznych i polskich gwiazd z Gossip, Pidżamą Porno i Comą na czele.

Pozostaje pytanie, czy wraz z odejściem dawnego Jarocina obumarł także jego etos dzielący artystów na prawdziwych czy zaangażowanych z jednej strony i  komercyjnych czy sprzedajnych z drugiej. – To pęknięcie się zdezaktualizowało, co nie oznacza, że nie jest wciąż żywe. Wielu ludzi traktuje ulubionych artystów jak drużyny piłkarskie. „Mój jest świetny, a twój się sprzedał" – mówi dr Mariusz Czubaj, kulturoznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Młodzież w dużej mierze odziedziczyła archaiczny, peerelowski sposób patrzenia na rzeczywistość. Jeszcze sporo czasu upłynie, zanim wszyscy zdadzą sobie sprawę z tego, że nie jest on wstanie opisać współczesnej kultury – dodaje Czubaj.

Trzeba pamiętać, że  sami artyści są coraz mniej zainteresowani komentowaniem życia społeczno-politycznego i nie odczuwają potrzeby protestowania przeciwko komukolwiek. Muzyka przestała być społecznym obowiązkiem. – W tamtych czasach, 30 lat temu, wróg był dokładnie określony, wiadomo było, po  której stronie się opowiedzieć. Dziś na szczęście jest inaczej. Artysta nie jest od protestowania, tylko od robienia sztuki – mówi Tomasz Budzyński.

A jednak stary punkowiec Rysiek Gołub, choć nie ma pieniędzy na bilet, zapewnia: – W tym roku też pojadę do Jarocina. Z systemem trzeba walczyć całe życie, system zdycha powoli.
Okładka tygodnika WPROST: 28/2010
Więcej możesz przeczytać w 28/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2010 (1431)

  • Tak czy owak wojna 4 lip 2010, 20:00 W tegorocznych wyborach musieliśmy rozstrzygnąć coś istotniejszego niż to, kto będzie stacjonował pod żyrandolem. Wybierając naszego prezydenta, w gruncie rzeczy decydowaliśmy o tym, jakiej chcemy w Polsce wojny. 6
  • Odcinają się od samych siebie 4 lip 2010, 20:00 Chyba nikt nie ma wątpliwości, że najtrudniejsze pytania podczas telewizyjnych debat prezydenckich zadawała Joanna Lichocka, dziennikarka TVP. Jedno, dotyczące powodzi oraz zaufania, obywateli do państwa szczególnie zaskoczyło prezesa... 8
  • Prawda o G20 4 lip 2010, 20:00 Jarosław Kaczyński w przedwyborczych debatach mówił o tym długo i z przekonaniem: Polsce należy się miejsce w grupie G20. Czy rzeczywiście? I co by nam z tego przyszło? G20 to struktura nieformalna, nie ma kapituły ani sekretariatu.... 9
  • Ostatnia szarża Pawlaka 4 lip 2010, 20:00 Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak rozpocznie bój o fotel marszałka Sejmu, jeśli po  wyborach Bronisław Komorowski opuści ten urząd. – To koalicyjny szantaż: albo Platforma da PSL   stanowisko marszałka Sejmu, albo... 9
  • Szelki na wieszak 4 lip 2010, 20:00 Po 25 latach z CNN odchodzi legendarny dziennikarz Larry King. To rezygnacja z własnej woli. 76-latek miał kontrakt ważny do końca przyszłego roku, ale poczuł, że jego czas się kończy. W ciągu 53 lat zawodowej kariery przeprowadził... 10
  • Ostatni WASP 4 lip 2010, 20:00 Wyjątkowa jak na czerwiec fala upałów w Waszyngtonie zabrała też wyjątkową ofiarę. Z wycieńczeniai odwodnienia 28 czerwca zmarł 92-letni senator Robert C. Byrd, parlamentarzysta o najdłuższym w historii USA, 58-letnim stażu w... 10
  • Trio w „Le Monde” 4 lip 2010, 20:00 Centrolewicowy „Le Monde" w końcu sprzedany. To coś więcej niż zwykła transakcja fi nansowa, bo „Le Monde” to prawdziwa legenda europejskiej prasy, obowiązkowy element życia francuskiej inteligencji. Kupujący są... 10
  • Gracja na przecenie 4 lip 2010, 20:00 Czy Grecja sprzeda część swojego terytorium zagranicznym inwestorom, żeby spłacić długi? Brytyjskie media podają, że greckimi wyspami, m.in. Rodos i Mykonos, zainteresowani są chińscy i rosyjscy  biznesmeni. Wśród nich wymienia się... 11
  • Nienarodzone i nieświadome 4 lip 2010, 20:00 Ludzki płód nie odczuwa bólu aż do 24. tygodnia ciąży, bo zakończenia nerwowe w jego mózgu nie są  wystarczająco rozwinięte – twierdzą brytyjscy naukowcy z prestiżowej uczelni Royal College of Obstetricians and Gynaecologists.... 11
  • Kompleksy, po prostu kompleksy 4 lip 2010, 20:00 Natalia Kukulska namawia, gdzie może, do kupna swojej nowej, nagranej wspólnie z mężem Michałem Dąbrówką płyty „Comix". „Myślę, że warto kupić tę płytę, ponieważ ja na niej nie gram, a Michał nie śpiewa"... 12
  • Pomnik smoleńskich ofiar 4 lip 2010, 20:00 Blok białego granitu złamany na dwie części wbite w ziemię, otoczony skromnymi nagrobkami z czarnego kamienia – tak będzie wyglądał pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, który stanie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.... 13
  • DVD "Rodzina Borgiów" za tydzień we "Wprost" 4 lip 2010, 20:00 Dwaj papieże, jeden święty i piękna trucicielka. Borgiowie byli jednym z najbardziej wpływowych rodów doby renesansu. To właśnie Borgiom Mario Puzo poświęcił swoją ostatnią powieść – pracował nad nią 20 lat, ale nie... 13
  • Kampania buraczana, czyli nasz zbiorczy ranking wyborczy 4 lip 2010, 20:00 5 NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB KAMPANII1. Marta Kaczyńska Na początku miała wziąć udział w kampanii stryja, po czym miała w niej nie brać udziału, po czym wzięła w niej udział, nie biorąc w niej udziału. Najczęściej oprócz kandydatów... 14
  • Czar par 4 lip 2010, 20:00 Prezydent z premierem żyją w Polsce jak pies z kotem, niezależnie od tego, czy są z tej samej formacji politycznej, czy nie. Chyba że są bliźniakami. 19
  • Prawica zjada ogon 4 lip 2010, 20:00 Od dawna dyskutowano w Polsce nad możliwością przełomu antykonserwatywnego. Trudno kolejne zwycięstwo prawicy nazwać takim przełomem, ale już dziś „coś drgnęło” – w trakcie kampanii prezydenckiej scena polityczna powoli zaczęła przesuwać się w lewą stronę. 21
  • Najsztub pyta: Nic, tylko PiS 4 lip 2010, 20:00 Bronisław Wildstein boi się przejęcia publicznych mediów przez PO, ale przyznaje, że brał udział w przejęciu mediów przez PiS. Tamto było budowaniem państwa i pluralizmu, to jest zawłaszczaniem. I tak jest ze wszystkim. 24
  • Aniołek Kaczyńskiego 4 lip 2010, 20:00 Cieszy się wyjątkową sympatią prezesa. Niektórzy mówią, że może go zastąpić. Joanna Kluzik-Rostkowska już zmieniła PiS. 30
  • Jeden kolor. Czarny 4 lip 2010, 20:00 Wkrótce ma się zacząć proces szantażystów Krzysztofa Piesiewicza." Jego zdaniem za szantażem mogli stać ludzie dawnych służb specjalnych. Od publikacji taśm kompromitujących senatora minęło ponad pół roku. Ale trauma trwa. 34
  • Dzieci bez Kościoła 4 lip 2010, 20:00 Latami marzyli o dziecku, a gdy się urodziło, dziękowali Bogu za cud. Nie rozumieją, dlaczego Kościół nazywa ich grzesznikami, zabrania przystępować do komunii, a ich dzieciom odmawia chrztu. Rodzice dzieci urodzonych w wyniku zabiegu in vitro mówią, że są przez księży... 38
  • Karski, bohater nieromantyczny 4 lip 2010, 20:00 Nasza konspiracja popełniła błąd, szafując życiem tylu tysięcy dziewcząt i chłopców, którzy nie powinni byli brać udziału w wojnie – uważał Jan Karski, jeden z najwybitniejszych Polaków XX wieku. Niebawem 10. rocznica jego śmierci. 43
  • Krzyżacy kontra patrioci 4 lip 2010, 20:00 600 lat po bitwie pod Grunwaldem powinniśmy chyba zapytać: skąd wyjątkowa rola tego wydarzenia w polskiej mitologii? Dlaczego bardziej pamiętamy Grunwald niż inne historyczne fakty? I czy przez przypadek nie było tak, że Grunwald skutecznie „przypomniano” nam w... 47
  • Mowa lepsza jest niż oręż 4 lip 2010, 20:00 W debacie ważni są również dziennikarze. Ta ostatnia (środowa) debata pokazała, że lepiej dziennikarzy unikać, choć trudno to zrobić w mediach. 49
  • Wybory, czyli zawracanie kijem Wisły 4 lip 2010, 20:00 W towarzystwie wiemy, kto jest porządny, a kto kombinuje. Podobnie było z kandydatami na prezydenta 50
  • Kolejna fala kryzysu? 4 lip 2010, 20:00 Złośliwi powiadają, że prognozowanie jest trudną sztuką, szczególnie jeżeli dotyczy przyszłości. Jest jednak różnica między prognozą pogody a prognozą dla globalnych rynków finansowych. Prognoza pogody na dzień do przodu się... 52
  • Czy cięcia budżetowe zablokują rozwój? 4 lip 2010, 20:00 Analiza The Economist Intelligence Unit 52
  • Polska udaje Greka 4 lip 2010, 20:00 Polscy politycy powinni się uczyć na błędach Grecji i zawczasu podjąć działania, których Grecja unikała. Zamiast tego powtarzają błędy. Finał też może być podobny. 54
  • Czy stracimy wiarygodność? 4 lip 2010, 20:00 Kenneth Orchard, analityk agencji ratingowej Moody’s, coraz poważniej myśli o przyjeździe do Polski, by zbadać, co tak naprawdę kryją finanse naszego kraju. 54
  • Powolne ożywienie 4 lip 2010, 20:00 Wprawdzie w 2010 r. państwa Europy Środkowej i Wschodniej nie osiągną takich wyników jak inne kraje rynków wschodzących, ale sytuacja przedstawia się coraz lepiej. Ta część Europy zyskuje także dzięki temu, że globalni inwestorzy znów są skłonni ryzykować. 56
  • Bolesna kuracja Europy 4 lip 2010, 20:00 W środę 30 czerwca Komisja Europejska ogłosiła plan dotkliwych kar dla tych państw, które permanentnie będą utrzymywały deficyt budżetowy większy niż 3 proc. PKB. 58
  • Wielka pompa finansowa 4 lip 2010, 20:00 Prezydent Obama nie dogadał się z przywódcami europejskimi podczas zakończonego tydzień temu szczytu G20. Oni chcą stabilizować walutę, ograniczając wydatki państwa, on – ożywiać gospodarkę dotacjami budżetowymi. I to w sytuacji, gdy dług publiczny USA przekroczy 14 bln... 60
  • Tygrysy wciąż atakują 4 lip 2010, 20:00 Podczas gdy zachodnie gospodarki starają się nie poddać kryzysowi, rynki azjatyckie odżywają. Chiny, chociaż nie bez problemów, utrzymują pozycję lidera regionu, a przy nich zyskują też inne gospodarki regionu: Malezja, Singapur, Filipiny i Wietnam. 62
  • Mundial strasznych sędziów 4 lip 2010, 20:00 Katastrofalne pomyłki sędziów na mundialu w RPA sprawiły, że do domu pojechali Anglicy i Meksykanie. A szef FIFA wreszcie się ugiął i zapowiedział dyskusję o wprowadzeniu powtórek wideo. 64
  • Szpiegowska operetka 4 lip 2010, 20:00 Wpadli, bo rudowłosa piękność dała się nabrać. FBI zdemaskowało 11 rosyjskich szpiegów. Ale to może być tylko gra. 68
  • Kim jest mały Kim? 4 lip 2010, 20:00 Kim jest mały Kim? Ma podobno 27 lat. Nikt nawet nie wie," jak teraz wygląda. Jest najmłodszym synem dyktatora Korei Północnej. Prawdopodobnie jesienią przejmie władzę. 70
  • Pół wieku wśród małp 4 lip 2010, 20:00 Pół wieku wśród małp Włosy Jane Goodall całkowicie posiwiały. Nadal wiąże je w koński ogon – jak przed laty w Tanzanii. To ciągle ta sama niezwykła kobieta, która dokładnie pół wieku temu rozpoczęła badania szympansów. W zeszłym tygodniu w Berlinie premierę miał film o... 72
  • Różowe miliardy czekają 4 lip 2010, 20:00 Europejscy geje wydają rocznie 590 mld euro. W dodatku są lojalni wobec wybranych marek. W sumie – idealni klienci. Nic dziwnego, że producenci zaczynają o nich walczyć. Także w Polsce. Za tydzień w Warszawie odbędzie się międzynarodowe forum gospodarcze mniejszości... 74
  • Była sobie Nasza Klasa 4 lip 2010, 20:00 Najpierw najbardziej spektakularny sukces w polskim internecie. Potem – wizerunek serwisu nieco siermiężnego, niezbyt trendy. Dziś Nasza Klasa szuka nowego pomysłu na siebie, bo użytkownicy powoli odpływają, a amerykański konkurent – Facebook – napiera. 76
  • Przepadł po niej ślad 4 lip 2010, 20:00 Fachowcy są zgodni: Edyta Bartosiewicz to talent niezwykły. Ale kiedy jej gwiazda świeciła najmocniej, artystka zniknęła. Od czasu do czasu ogłasza powrót. Teraz jej menedżerka zapowiedziała, że nowa płyta ukaże się na rynku jesienią. Czy w końcu doczekamy się największego... 79
  • Na dobranoc, drogie dzieci… 4 lip 2010, 20:00 Czy era „Wieczorynki" minęła ostatecznie? A jeśli tak, to czy ktoś ma pomysł, czym ją zastąpić? Na pewno nie w TVP… 82
  • System umiera powoli 4 lip 2010, 20:00 Festiwal w Jarocinie ma już 30 lat. 16 lipca rusza jubileuszowa edycja imprezy, w której brały udział całe pokolenia polskich muzyków i widzów. To właśnie oni spowodowali, że muzyka rockowa wciąż kojarzy się nam z buntem oraz zaangażowaniem politycznym. 84
  • Lato dla rozważnych 4 lip 2010, 20:00 W 2009 r. kilka tysięcy osób wypoczywających nad wodą wzywało pomocy, wybierając numer ratunkowy sieci Plus 601 100 100. 88
  • Z dziećmi nad wodą 4 lip 2010, 20:00 Wobec wodnego żywiołu najczęściej bezradne są dzieci. Nie wolno ich spuszczać z oczu nawet na sekundę. Taka ostrożność wcale nie jest przesadą. Boleśnie przekonał się o tym Brytyjczyk Andrew Hopper, który spacerował nad brzegiem morza z żoną i dwójką dzieci. Gdy na sekundę... 92
  • WOPR na ratunek 4 lip 2010, 20:00 Rozmowa z Marcinem Burdą, wiceprezesem Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego 94
  • Rzeczpospolita dziennikarska 4 lip 2010, 20:00 Stacja, która zatrudnia panią Lichocką, nie może z jej powodu stracić wiarygodności, bo nie może stracić czegoś, czego nie posiada. 95
  • Kurki – letnie skarby lasu 4 lip 2010, 20:00 Kurki są ulubionym grzybem Niemców. Pfifferling jest ich świętym grzybem, oznaką tęsknoty za Wschodem, który utracili, i smakiem, którego nie da się zapomnieć. 96
  • Niezdecydowany wyborca radzi się Sarumana Mądrego 4 lip 2010, 20:00 Saruman Mądry (wyraźnie podekscytowany, jakby dzwonił ktoś naprawdę ważny): Tak, oczywiście. Tysiąc orków na jutro! A na wakacje, jeśli mogę coś zaproponować, to nie Egipt, tylko Shire. Czysto, tanio. Proszę pytać o pana Baginsa. Oczywiście, że pan się przemęcza! Nawet oczu,... 97
  • Powody popierania Gierka 4 lip 2010, 20:00 Mam swoje powody, by popierać prezesa Prawa i Sprawiedliwości w akcji „Kochajmy Gierka”. Bo tyle mu (Gierkowi) zawdzięczam! 97
  • Lato ze szmatą 4 lip 2010, 20:00 Festiwale są jak ludzie. Jedne tyją, inne chudną. Open’er w Gdyni utył w gwiazdy, a Festiwal Dobrego Humoru, który zawsze zaczynał wakacje w Gdańsku, schudł do rozmiarów modelki od Lagerfelda. Z czterech dni zrobił się jeden. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany