Aniołek Kaczyńskiego

Aniołek Kaczyńskiego

Cieszy się wyjątkową sympatią prezesa. Niektórzy mówią, że może go zastąpić. Joanna Kluzik-Rostkowska już zmieniła PiS.
W PiS mówi się, że mogłaby być nawet kandydatką na premiera – twierdzi eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki. Można usłyszeć, że będzie kandydatką na prezydenta Warszawy w wyborach samorządowych już tej jesieni. – Na obsadę czeka też stanowisko szefa klubu parlamentarnego –  dodaje poseł PiS Wojciech Jasiński. Klubem kierowała Grażyna Gęsicka, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. – Była jedyną kobietą pełniącą taką funkcję w Sejmie od lat. Jej miejsce w planach prezesa Kaczyńskiego ma zająć Joasia – tłumaczy nam inny poseł PiS.
Jedno jest pewne – Joanna Kluzik- -Rostkowska cieszy się wyjątkową sympatią i zaufaniem prezesa. Niektórzy nie wykluczają nawet, że mogłaby w przyszłości zastąpić Kaczyńskiego na stanowisku szefa partii. W miarę jak rosną jej notowania, rośnie w partii grupa jej zażartych przeciwników. Mówią, że  Kluzik ze swoimi poglądami pasuje do PiS jak kwiatek do kożucha.

I co narozrabiałaś, Kluzico?
Prezesa PiS poznała 21 lat temu, gdy jako początkująca dziennikarka trafiła do „Tygodnika Solidarność". Tadeusz Mazowiecki został premierem i zwolnił stanowisko naczelnego pisma. Na swego następcę chciał wyznaczyć Jana Dworaka, ale Lech Wałęsa uprzedził go i powierzył tę  funkcję Jarosławowi Kaczyńskiemu. W redakcji doszło do buntu, część dziennikarzy odeszła. Kluzik nie wystąpiła przeciwko nowemu naczelnemu. Kaczyński jest jej za to wdzięczny do dziś.

– Po latach, gdy przeszłam już przez wiele redakcji od „Expressu Wieczornego", przez tygodnik „Wprost", tygodnik „Nowe Państwo”, po wicenaczelną „Przyjaciółki”, doszłam do wniosku, że w tym zawodzie nic więcej już nie zdziałam –  opowiada. – Chciałam być posłem, czyli musiałam się zapisać do partii. Był rok 2004, końcówka rządów SLD. Jako człowiek związany z opozycją mogłam się odnaleźć tylko w postsolidarnościowym nurcie, a więc w PO lub  PiS – mówi.

Z dzisiejszej perspektywy to fundamentalny wybór ideologiczny, ale – jak zapewnia Kluzik-Rostkowska – wtedy decydowały głównie względy towarzyskie: – Donald Tusk był moim starym kumplem, a PO miała przewagę w rankingach. Nie chciałam go stawiać w kłopotliwej sytuacji, że przychodzi znajoma i czegoś chce. Jarosława Kaczyńskiego znałam wyłącznie zawodowo, dlatego uważałam, że będzie mógł mi powiedzieć szczerze: „Kluzik, daj spokój, nie nadajesz się do polityki".

Jednak prezes PiS tego nie powiedział. Wysłał Kluzik-Rostkowską do biura prasowego brata, czyli do prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Zaproponowała, by w urzędzie miasta stworzyć stanowisko pełnomocnika ds. kobiet, a Lech Kaczyński od razu zaproponował, by je objęła. Nazywał ją „Kluzicą". Gdy wchodziła do jego gabinetu, pytał: „I co znowu narozrabiałaś, Kluzico?".

Pojedynki z Giertychem
W wyborach parlamentarnych 2005 r. nie zdobyła mandatu, ale jej aktywność w sprawach kobiet sprawiła, że znalazło się dla niej miejsce w  rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Przejęła obowiązki pełnomocnika do  spraw równego statusu kobiet i mężczyzn.

Jednak jako zwolenniczka in vitro i przeciwniczka zaostrzania ustawy aborcyjnej nie spodobała się koalicjantom PiS, a zwłaszcza LPR. Marcinkiewicz musiał powołać popieraną przez Radio Maryja Hannę Wujkowską na doradcę ds. rodziny, a  Kluzik trafiła do Ministerstwa Pracy – i zaczęła przygotowywać program polityki rodzinnej PiS, który przedstawiła już jako minister pracy w  rządzie premiera Jarosława Kaczyńskiego. Ogłaszali go na wspólnej konferencji, ramię w ramię, było niemal identycznie jak w czasie zakończonej właśnie kampanii wyborczej.

Kaczyński chronił Kluzik przed wicepremierem Romanem Giertychem także wtedy, kiedy doszło do sporu o  ustawę o oświacie i zakaz propagandy homoseksualizmu w szkołach. Kluzik sprzeciwiała się Giertychowi, ten zażądał jej dymisji. Były wicepremier do dziś uważa, że Kaczyński jest gotów obronić Kluzik-Rostkowską nawet przed Radiem Maryja.

– Lubię Jarosława za polityczną inteligencję, za  sarkastyczne poczucie humoru, no i ten rzadko spotykany dziś szacunek wobec kobiet. Gdy wracaliśmy z drugiej debaty telewizyjnej, cztery razy przepraszał mnie, że musi wysiąść po drodze i nie da rady odwieźć mnie do domu osobiście – mówi Kluzik- -Rostkowska. Odpłaca Kaczyńskiemu absolutną lojalnością. Gdy po tragedii smoleńskiej poszła na spotkanie do szefa PiS i ten zapytał, czy zostałaby szefową jego sztabu wyborczego, od razu powiedziała „tak". Nie konsultowała tej decyzji nawet z mężem, choć wiedziała, że kampania zupełne wyłączy ją z życia rodzinnego. Ma trójkę dzieci, które przez tygodnie walki wyborczej częściej oglądały mamę w telewizji niż w domu.

Joanna Kluzik-Rostkowska i jej mąż postanowili bezwzględnie chronić swą prywatność i odmawiają rozmów na ten temat, ale w kręgu ich znajomych wiadomo, że mąż nie  podziela fascynacji politycznych żony.

Pani, której więcej wolno
Wielu uważa, że Kluzik-Rostkowska jest forpocztą liberalizmu w PiS.

– Częściej widziałem, gdy na korytarzach sejmowych rozmawiała z Izabelą Jarugą-Nowacką niż z posłami PiS – wspomina Lucjan Karasiewicz, były poseł partii Jarosława Kaczyńskiego.

Rzeczywiście z nieżyjącą posłanką lewicy (zginęła w katastrofie smoleńskiej), zagorzałą feministką i  rzeczniczką ds. równouprawnienia w rządzie Leszka Millera, łączyły Kluzik więzy sympatii. Wszystko zaczęło się od posiedzenia komisji sejmowej, podczas którego Kluzik jako wiceminister pracy w rządzie PiS forsowała ustawę o wydłużeniu urlopów macierzyńskich. Posłowie SLD, LPR i PiS niespodziewanie zgłosili poprawkę zakładającą, że kobiety wracające do pracy po urlopie macierzyńskim powinny być objęte okresem ochronnym. Idea słuszna, tyle że oznaczająca jeszcze większe problemy dla kobiet, bo obarczeni wymogiem okresu ochronnego pracodawcy nie  chcieliby ich zatrudniać. Kluzik nie mogła przekonać posłów, by  zrezygnowali z tego pomysłu. I wtedy podstępny fortel wymyśliła Jaruga. Zaproponowała, by identyczny przywilej przyznać mężczyznom, bo im przysługuje przecież urlop ojcowski. Od razu z męskiej strony pojawiły się zarzuty, że takie rozwiązanie oznaczałoby trudności w zatrudnianiu ojców. Poprawka przepadła.

Gdy po tej batalii zaproszono obie panie do  radia, prowadzący audycję dziennikarz nie mógł ich sprowokować do ostrzejszej konfrontacji. Na koniec zapytał Jarugę: – Naprawdę nie ma pani nic do zarzucenia minister Kluzik? – Może i mam – odparła Jaruga – ale nie chcę robić pani minister przykrości.

Podobnie dobre były relacje Kluzik z kolejną rzeczniczką ds. równego statusu kobiet i mężczyzn prof. Magdaleną Środą. – Gdy Joasia została ministrem, nie wypadało jej oficjalnie spotykać się ze mną, bo ja lewica, ona PiS, więc organizowałyśmy konspiracyjne kolacje u mnie w  domu – opowiada prof. Środa.

To nie podobało się wielu politykom PiS, uważali, że jest zbyt niezależna. – Gdy po wyborach 2007 r. została posłanką, nie potrafiła się dostosować do nastrojów w klubie parlamentarnym. Początkowo traktowała nas, jakbyśmy byli podległymi jej urzędnikami ministerstwa. Chciała narzucić swoje liberalne poglądy –  wspomina jeden z posłów PiS. – Podczas jednej klubowej dyskusji rzuciła: „Powinniśmy otwierać się na centrum!". Jeden z konserwatywnych posłów skomentował tę wypowiedź: „Pani to chyba więcej wolno".

Niemal takich samych słów używa były premier Kazimierz Marcinkiewicz, oceniając pozycję Kluzik w partii: „Ona zawsze mogła sobie pozwolić w PiS na  więcej, bo była bliską koleżanką Jarosława Kaczyńskiego".

Gdy w 2008 r. toczył się spór o ratyfikację traktatu lizbońskiego, Kluzik poszła do  prezesa PiS i zapowiedziała, że jeśli zarządzi w głosowaniu nad traktatem dyscyplinę klubową, to ona i tak zagłosuje „za" niezależnie od  konsekwencji. W końcu PiS po długich przepychankach głosowało za  traktatem.

Ale zdarzyło się, że Kluzik wystąpiła przeciw partyjnemu dyktatowi. W 2009 r. w sprawie zmian w emeryturach pomostowych zagłosowała inaczej niż PiS. Prezes wezwał ją na rozmowę i zagroził wyrzuceniem z partii. Przy następnym spotkaniu oświadczyła, że sprawę przemyślała i skoro nie jest już potrzebna w PiS, to może odejść. Kaczyński machnął ręką i puścił incydent w niepamięć.

Całkiem twarda Barbie
Jej zażyłość z prezesem budzi zazdrość i niechęć. Przeciwnicy mają nadzieję, że po wyborach, gdy przestanie być potrzebna, zostanie odrzucona w kąt jak zużyta zabawka. Złośliwi nazywają Kluzik i Pawła Poncyljusza Barbie i Kenem.

– Mieli na sobie skupić uwagę. Problem w  tym, że za bardzo uwierzyli w swoją siłę i zaczęli wdrażać w życie własne pomysły. Program PiS jest atrakcyjny dla elektoratu wiejskiego. Kluzik tego zupełnie nie czuje i skupia się na walce o wyborców z dużych miast – mówi niechętny jej kolega z klubu parlamentarnego. Inny dodaje: – Jak wyglądałyby nasze relacje z Kościołem? Jak zareagowałby elektorat pozyskiwany dzięki ojcu Rydzykowi, gdyby pani Kluzik mogła mieć wpływ na  kluczowe decyzje?

Kluczowe, czyli na przykład układanie list wyborczych w nadchodzących wyborach parlamentarnych czy samorządowych. Tego najbardziej obawiają się przeciwnicy Kluzik. Ma wpływ na prezesa, a do tego jako liderka Kongresu Kobiet chce go przekonać do idei parytetów. Niechętni Kluzik działacze obawiają się jeszcze jednego: że wzmocniona popularnością zdobytą w kampanii wyborczej może już nie potrzebować wsparcia prezesa i sama zacznie walczyć o swoją pozycję.

Należący do  „twardego jądra" partii Joachim Brudziński wspomina jedną z narad sztabu wyborczego: – Po długiej nasiadówce atmosfera stawała się coraz bardziej nerwowa. Ludzie zaczęli wzajemnie się obwiniać o różne niedociągnięcia w  kampanii i wtedy nad wrzawą przebił się stanowczy głos Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Zaczęła rzucać mięsem, którego nie powstydziłby się niejeden bosman.

Potrafi być stanowcza w relacjach z tymi, którzy do  niedawna uchodzili w partii za nietykalnych. Potwierdza to historia sporu o billboardy w kampanii prezydenckiej. – Adam Bielan przedstawił projekt wyceniony na 150 tys. zł. Joasia uznała to za marnowanie partyjnych funduszy i załatwiła projekt za 16 tys. zł. Krótko potem Bielan został odsunięty od kampanii na dwa tygodnie – mówi jeden z  prominentnych polityków PiS.

Aleksandra Zawłocka, koleżanka Joanny Kluzik z dziennikarskich czasów, uważa, że umiejętność stawiania innych do  pionu ma ona we krwi. – W „Tygodniku Solidarność" zajmowała się sprawami związkowymi. Była początkującą dziennikarką, malutką dziewczynką, a mimo to szefowie regionów „Solidarności” traktowali ją z atencją – mówi Zawłocka. W „Expresie Wieczornym”, gdzie obie potem trafiły, było podobnie. Kluzik była wiceszefową reportażu. Jeden z jej podwładnych potrafił znikać na całe dnie i imprezować. Gdy wrócił po jednej z  imprez, filigranowa Kluzik spojrzała na mierzącego 190 cm balangowicza i  huknęła: „Więcej w takim stanie się nie pokazuj! Jak tu przychodzisz, masz być umyty, ogolony i uprany! I patrz na mnie, jak do ciebie mówię!”.

Ona sama ze śmiechem mówi, że jak trzeba, potrafi się zmienić. Opowiada rodzinną anegdotę o tym, jak teść jej nie poznał, gdy wystąpiła w spocie reklamowym PiS z Aleksandrą Natalli-Świat i Grażyną Gęsicką (obie zginęły w katastrofie smoleńskiej). To wtedy zostały nazwane aniołkami Kaczyńskiego. – Z trzech aniołków zostałam tylko ja.
Okładka tygodnika WPROST: 28/2010
Więcej możesz przeczytać w 28/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • edi IP
    PiS > to OBŁĘD KULTU JEDNOSTKI
    Oglądając tych wszystkich; klakierów, lizityłków
    i wazeliniarzy z PiS, którzy swojemu prezesowi,
    płaszczą się i biją pokłony, jak bożkowi,
    to nasuwa się pytanie: Czy to się dzieje w kraju
    nowoczesnej Europy, czy w jakimś totalitarnym
    z kultem jednostki, jak za Stalina, Hitlera
    czy Mao ?.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2010 (1431)

    • 4 lip 2010, 20:00 W tegorocznych wyborach musieliśmy rozstrzygnąć coś istotniejszego niż to, kto będzie stacjonował pod żyrandolem. Wybierając naszego prezydenta, w gruncie rzeczy decydowaliśmy o tym, jakiej chcemy w Polsce wojny. 6
    • 4 lip 2010, 20:00 Chyba nikt nie ma wątpliwości, że najtrudniejsze pytania podczas telewizyjnych debat prezydenckich zadawała Joanna Lichocka, dziennikarka TVP. Jedno, dotyczące powodzi oraz zaufania, obywateli do państwa szczególnie zaskoczyło prezesa... 8
    • 4 lip 2010, 20:00 Jarosław Kaczyński w przedwyborczych debatach mówił o tym długo i z przekonaniem: Polsce należy się miejsce w grupie G20. Czy rzeczywiście? I co by nam z tego przyszło? G20 to struktura nieformalna, nie ma kapituły ani sekretariatu.... 9
    • 4 lip 2010, 20:00 Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak rozpocznie bój o fotel marszałka Sejmu, jeśli po  wyborach Bronisław Komorowski opuści ten urząd. – To koalicyjny szantaż: albo Platforma da PSL   stanowisko marszałka Sejmu, albo... 9
    • 4 lip 2010, 20:00 Po 25 latach z CNN odchodzi legendarny dziennikarz Larry King. To rezygnacja z własnej woli. 76-latek miał kontrakt ważny do końca przyszłego roku, ale poczuł, że jego czas się kończy. W ciągu 53 lat zawodowej kariery przeprowadził... 10
    • 4 lip 2010, 20:00 Wyjątkowa jak na czerwiec fala upałów w Waszyngtonie zabrała też wyjątkową ofiarę. Z wycieńczeniai odwodnienia 28 czerwca zmarł 92-letni senator Robert C. Byrd, parlamentarzysta o najdłuższym w historii USA, 58-letnim stażu w... 10
    • 4 lip 2010, 20:00 Centrolewicowy „Le Monde" w końcu sprzedany. To coś więcej niż zwykła transakcja fi nansowa, bo „Le Monde” to prawdziwa legenda europejskiej prasy, obowiązkowy element życia francuskiej inteligencji. Kupujący są... 10
    • 4 lip 2010, 20:00 Czy Grecja sprzeda część swojego terytorium zagranicznym inwestorom, żeby spłacić długi? Brytyjskie media podają, że greckimi wyspami, m.in. Rodos i Mykonos, zainteresowani są chińscy i rosyjscy  biznesmeni. Wśród nich wymienia się... 11
    • 4 lip 2010, 20:00 Ludzki płód nie odczuwa bólu aż do 24. tygodnia ciąży, bo zakończenia nerwowe w jego mózgu nie są  wystarczająco rozwinięte – twierdzą brytyjscy naukowcy z prestiżowej uczelni Royal College of Obstetricians and Gynaecologists.... 11
    • 4 lip 2010, 20:00 Natalia Kukulska namawia, gdzie może, do kupna swojej nowej, nagranej wspólnie z mężem Michałem Dąbrówką płyty „Comix". „Myślę, że warto kupić tę płytę, ponieważ ja na niej nie gram, a Michał nie śpiewa"... 12
    • 4 lip 2010, 20:00 Blok białego granitu złamany na dwie części wbite w ziemię, otoczony skromnymi nagrobkami z czarnego kamienia – tak będzie wyglądał pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, który stanie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.... 13
    • 4 lip 2010, 20:00 Dwaj papieże, jeden święty i piękna trucicielka. Borgiowie byli jednym z najbardziej wpływowych rodów doby renesansu. To właśnie Borgiom Mario Puzo poświęcił swoją ostatnią powieść – pracował nad nią 20 lat, ale nie... 13
    • 4 lip 2010, 20:00 5 NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB KAMPANII1. Marta Kaczyńska Na początku miała wziąć udział w kampanii stryja, po czym miała w niej nie brać udziału, po czym wzięła w niej udział, nie biorąc w niej udziału. Najczęściej oprócz kandydatów... 14
    • 4 lip 2010, 20:00 Prezydent z premierem żyją w Polsce jak pies z kotem, niezależnie od tego, czy są z tej samej formacji politycznej, czy nie. Chyba że są bliźniakami. 19
    • 4 lip 2010, 20:00 Od dawna dyskutowano w Polsce nad możliwością przełomu antykonserwatywnego. Trudno kolejne zwycięstwo prawicy nazwać takim przełomem, ale już dziś „coś drgnęło” – w trakcie kampanii prezydenckiej scena polityczna powoli zaczęła przesuwać się w lewą stronę. 21
    • 4 lip 2010, 20:00 Bronisław Wildstein boi się przejęcia publicznych mediów przez PO, ale przyznaje, że brał udział w przejęciu mediów przez PiS. Tamto było budowaniem państwa i pluralizmu, to jest zawłaszczaniem. I tak jest ze wszystkim. 24
    • 4 lip 2010, 20:00 Cieszy się wyjątkową sympatią prezesa. Niektórzy mówią, że może go zastąpić. Joanna Kluzik-Rostkowska już zmieniła PiS. 30
    • 4 lip 2010, 20:00 Wkrótce ma się zacząć proces szantażystów Krzysztofa Piesiewicza." Jego zdaniem za szantażem mogli stać ludzie dawnych służb specjalnych. Od publikacji taśm kompromitujących senatora minęło ponad pół roku. Ale trauma trwa. 34
    • 4 lip 2010, 20:00 Latami marzyli o dziecku, a gdy się urodziło, dziękowali Bogu za cud. Nie rozumieją, dlaczego Kościół nazywa ich grzesznikami, zabrania przystępować do komunii, a ich dzieciom odmawia chrztu. Rodzice dzieci urodzonych w wyniku zabiegu in vitro mówią, że są przez księży... 38
    • 4 lip 2010, 20:00 Nasza konspiracja popełniła błąd, szafując życiem tylu tysięcy dziewcząt i chłopców, którzy nie powinni byli brać udziału w wojnie – uważał Jan Karski, jeden z najwybitniejszych Polaków XX wieku. Niebawem 10. rocznica jego śmierci. 43
    • 4 lip 2010, 20:00 600 lat po bitwie pod Grunwaldem powinniśmy chyba zapytać: skąd wyjątkowa rola tego wydarzenia w polskiej mitologii? Dlaczego bardziej pamiętamy Grunwald niż inne historyczne fakty? I czy przez przypadek nie było tak, że Grunwald skutecznie „przypomniano” nam w... 47
    • 4 lip 2010, 20:00 W debacie ważni są również dziennikarze. Ta ostatnia (środowa) debata pokazała, że lepiej dziennikarzy unikać, choć trudno to zrobić w mediach. 49
    • 4 lip 2010, 20:00 W towarzystwie wiemy, kto jest porządny, a kto kombinuje. Podobnie było z kandydatami na prezydenta 50
    • 4 lip 2010, 20:00 Złośliwi powiadają, że prognozowanie jest trudną sztuką, szczególnie jeżeli dotyczy przyszłości. Jest jednak różnica między prognozą pogody a prognozą dla globalnych rynków finansowych. Prognoza pogody na dzień do przodu się... 52
    • 4 lip 2010, 20:00 Analiza The Economist Intelligence Unit 52
    • 4 lip 2010, 20:00 Polscy politycy powinni się uczyć na błędach Grecji i zawczasu podjąć działania, których Grecja unikała. Zamiast tego powtarzają błędy. Finał też może być podobny. 54
    • 4 lip 2010, 20:00 Kenneth Orchard, analityk agencji ratingowej Moody’s, coraz poważniej myśli o przyjeździe do Polski, by zbadać, co tak naprawdę kryją finanse naszego kraju. 54
    • 4 lip 2010, 20:00 Wprawdzie w 2010 r. państwa Europy Środkowej i Wschodniej nie osiągną takich wyników jak inne kraje rynków wschodzących, ale sytuacja przedstawia się coraz lepiej. Ta część Europy zyskuje także dzięki temu, że globalni inwestorzy znów są skłonni ryzykować. 56
    • 4 lip 2010, 20:00 W środę 30 czerwca Komisja Europejska ogłosiła plan dotkliwych kar dla tych państw, które permanentnie będą utrzymywały deficyt budżetowy większy niż 3 proc. PKB. 58
    • 4 lip 2010, 20:00 Prezydent Obama nie dogadał się z przywódcami europejskimi podczas zakończonego tydzień temu szczytu G20. Oni chcą stabilizować walutę, ograniczając wydatki państwa, on – ożywiać gospodarkę dotacjami budżetowymi. I to w sytuacji, gdy dług publiczny USA przekroczy 14 bln... 60
    • 4 lip 2010, 20:00 Podczas gdy zachodnie gospodarki starają się nie poddać kryzysowi, rynki azjatyckie odżywają. Chiny, chociaż nie bez problemów, utrzymują pozycję lidera regionu, a przy nich zyskują też inne gospodarki regionu: Malezja, Singapur, Filipiny i Wietnam. 62
    • 4 lip 2010, 20:00 Katastrofalne pomyłki sędziów na mundialu w RPA sprawiły, że do domu pojechali Anglicy i Meksykanie. A szef FIFA wreszcie się ugiął i zapowiedział dyskusję o wprowadzeniu powtórek wideo. 64
    • 4 lip 2010, 20:00 Wpadli, bo rudowłosa piękność dała się nabrać. FBI zdemaskowało 11 rosyjskich szpiegów. Ale to może być tylko gra. 68
    • 4 lip 2010, 20:00 Kim jest mały Kim? Ma podobno 27 lat. Nikt nawet nie wie," jak teraz wygląda. Jest najmłodszym synem dyktatora Korei Północnej. Prawdopodobnie jesienią przejmie władzę. 70
    • 4 lip 2010, 20:00 Pół wieku wśród małp Włosy Jane Goodall całkowicie posiwiały. Nadal wiąże je w koński ogon – jak przed laty w Tanzanii. To ciągle ta sama niezwykła kobieta, która dokładnie pół wieku temu rozpoczęła badania szympansów. W zeszłym tygodniu w Berlinie premierę miał film o... 72
    • 4 lip 2010, 20:00 Europejscy geje wydają rocznie 590 mld euro. W dodatku są lojalni wobec wybranych marek. W sumie – idealni klienci. Nic dziwnego, że producenci zaczynają o nich walczyć. Także w Polsce. Za tydzień w Warszawie odbędzie się międzynarodowe forum gospodarcze mniejszości... 74
    • 4 lip 2010, 20:00 Najpierw najbardziej spektakularny sukces w polskim internecie. Potem – wizerunek serwisu nieco siermiężnego, niezbyt trendy. Dziś Nasza Klasa szuka nowego pomysłu na siebie, bo użytkownicy powoli odpływają, a amerykański konkurent – Facebook – napiera. 76
    • 4 lip 2010, 20:00 Fachowcy są zgodni: Edyta Bartosiewicz to talent niezwykły. Ale kiedy jej gwiazda świeciła najmocniej, artystka zniknęła. Od czasu do czasu ogłasza powrót. Teraz jej menedżerka zapowiedziała, że nowa płyta ukaże się na rynku jesienią. Czy w końcu doczekamy się największego... 79
    • 4 lip 2010, 20:00 Czy era „Wieczorynki" minęła ostatecznie? A jeśli tak, to czy ktoś ma pomysł, czym ją zastąpić? Na pewno nie w TVP… 82
    • 4 lip 2010, 20:00 Festiwal w Jarocinie ma już 30 lat. 16 lipca rusza jubileuszowa edycja imprezy, w której brały udział całe pokolenia polskich muzyków i widzów. To właśnie oni spowodowali, że muzyka rockowa wciąż kojarzy się nam z buntem oraz zaangażowaniem politycznym. 84
    • 4 lip 2010, 20:00 W 2009 r. kilka tysięcy osób wypoczywających nad wodą wzywało pomocy, wybierając numer ratunkowy sieci Plus 601 100 100. 88
    • 4 lip 2010, 20:00 Wobec wodnego żywiołu najczęściej bezradne są dzieci. Nie wolno ich spuszczać z oczu nawet na sekundę. Taka ostrożność wcale nie jest przesadą. Boleśnie przekonał się o tym Brytyjczyk Andrew Hopper, który spacerował nad brzegiem morza z żoną i dwójką dzieci. Gdy na sekundę... 92
    • 4 lip 2010, 20:00 Rozmowa z Marcinem Burdą, wiceprezesem Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego 94
    • 4 lip 2010, 20:00 Stacja, która zatrudnia panią Lichocką, nie może z jej powodu stracić wiarygodności, bo nie może stracić czegoś, czego nie posiada. 95
    • 4 lip 2010, 20:00 Kurki są ulubionym grzybem Niemców. Pfifferling jest ich świętym grzybem, oznaką tęsknoty za Wschodem, który utracili, i smakiem, którego nie da się zapomnieć. 96
    • 4 lip 2010, 20:00 Saruman Mądry (wyraźnie podekscytowany, jakby dzwonił ktoś naprawdę ważny): Tak, oczywiście. Tysiąc orków na jutro! A na wakacje, jeśli mogę coś zaproponować, to nie Egipt, tylko Shire. Czysto, tanio. Proszę pytać o pana Baginsa. Oczywiście, że pan się przemęcza! Nawet oczu,... 97
    • 4 lip 2010, 20:00 Mam swoje powody, by popierać prezesa Prawa i Sprawiedliwości w akcji „Kochajmy Gierka”. Bo tyle mu (Gierkowi) zawdzięczam! 97
    • 4 lip 2010, 20:00 Festiwale są jak ludzie. Jedne tyją, inne chudną. Open’er w Gdyni utył w gwiazdy, a Festiwal Dobrego Humoru, który zawsze zaczynał wakacje w Gdańsku, schudł do rozmiarów modelki od Lagerfelda. Z czterech dni zrobił się jeden. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany