Taki fajny prymas

Taki fajny prymas

Gdy na początku 1987 r. założyciel Monaru Marek Kotański powołuje Bank Nadziei, który ma gromadzić pieniądze na zakup testów do wykrywania wirusa HIV, pierwszym wpłacającym darowiznę zostaje prymas Polski kardynał Józef Glemp. Nie boi się drwiących, nierozumnych komentarzy, że wspiera rozwiązłość homoseksualistów. W czasie swojego kapłaństwa wielokrotnie musi bronić własnego zdania, idąc pod prąd powszechnie obowiązującym opiniom. We wszystkich wywiadach i w każdej sprawie podkreśla swoje zawierzenie Bogu. – Ja siebie widzę w Opatrzności Bożej, jako tego z dołów społecznych wyciąganego człowieka, który mozolnie pnie się po szczeblach pełnionych funkcji – mówi 16 listopada 2010 r. w Warszawie podczas promocji swojej biografii „Ostatni taki prymas” autorstwa Mileny Kindziuk.

Przez całe życie ciągnie go do rodzinnych stron. Stara się bywać w miarę możliwości co roku w kościele w Inowrocławiu w dniu swoich urodzin – 18 grudnia. Tego samego dnia 1929 r. przyjął też chrzest. Był wątłym wcześniakiem i rodzice obawiali się o jego życie. Urzędnik, który rejestrował narodziny syna górnika, byłego powstańca wielkopolskiego Kazimierza Glemba, błędnie zapisał jego nazwisko i tak Józek został Glempem. Lata dziecięce i młodość spędza w niedalekim Rycerzewie. Trenuje rzut młotem, dużo czyta. Podczas okupacji pracuje przymusowo w niemieckim gospodarstwie rolnym. Pisze pierwsze wiersze.

Już od wczesnej młodości otoczenie było przekonane, że Józek wybierze drogę duchownego. „Czy kochałem? Podobały mi się dziewczyny, ale one mnie oszczędzały, bo mówiły, że pewnie będę księdzem. Nie byłem zręczny do kobiet, nie miałem tęsknoty za rodziną” – zdradza w biograficznym filmie dokumentalnym „Pięć dni z życia prymasa” z 2009 r. w reżyserii Barbary Mróz.

I rzeczywiście. Przerywa studia na polonistyce i w 1950 r. wstępuje do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie otrzymuje 25 maja 1956 r. Już na samym początku spotyka się z cierpieniem: jest kapelanem sióstr dominikanek prowadzących zakład dla dzieci nieuleczalnie chorych w Mielżynie. Pracuje też z nieletnimi przestępcami w Witkowie.

W 1958 r. wyjeżdża do Rzymu. Studiuje prawo kanoniczne i świeckie na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim, uzyskując doktorat obojga praw. W 1964 r. wraca do Polski i poznaje się z ks. Alojzym Orszulikiem, późniejszym obserwatorem rozmów przy Okrągłym Stole. Bp Orszulik wspomina, że Glemp dostał pracę w sądzie kościelnym, mieszkał na Miodowej w siedzibie arcybiskupów, jeździł z kardynałem Stefanem Wyszyńskim do Gniezna, a w 1967 r. został osobistym sekretarzem prymasa. Stał się jednym z jego najbliższych współpracowników i ważnym celem bezpieki. Prześwietlano relacje Glempa m.in. z czterema kobietami. Esbecy nie znaleźli śladów romansu, haków. Był stale podsłuchiwany, inwigilowany, wzywany na rozmowy, namawiany do współpracy, ale konsekwentnie odmawiał.

W 1979 r. Jan Paweł II mianował Józefa Glempa biskupem warmińskim. Z Olsztyna śledził więc wybuch strajków sierpniowych w 1980 r. Maj 1981 r. przyniósł dwa tragiczne wydarzenia: zamach na papieża i śmierć Prymasa Tysiąclecia. Niespodziewanie dla otoczenia i dla siebie samego to Glemp dostał propozycję, by zostać jego następcą. Tak to wspominał w filmie „Pięć dni z życia prymasa”: „Przyjechaliśmy z Warmii z pielgrzymką do Rzymu, ks. kardynał Franciszek Macharski przekazał mi, że Ojciec Święty życzy sobie, bym przejął schedę po prymasie Wyszyńskim. Później sam rozmawiałem z Janem Pawłem, wciąż jeszcze słabym po zamachu. Wyszedł do mnie w szlafroku, spojrzał na mnie i wiedział, że sprawa jest załatwiona. Zastrzegłem co prawda, że nie lubię polityki, ale papież się tylko uśmiechnął”.

Został mianowany przez Jana Pawła II arcybiskupem, metropolitą warszawskim i gnieźnieńskim, prymasem Polski 7 lipca 1981 r. Podczas uroczystego ingresu do bazyliki Prymasowskiej w Gnieźnie powiedział: „Przychodzę w duchu wielkiego kardynała Wyszyńskiego. Trudno mi nazwać się jego następcą, bo był mi bliski, był dla mnie ojcem”. Do końca swojej posługi Glemp będzie zadawał sobie pytanie: co by na jego miejscu zrobił kardynał Wyszyński. Latem 1981 r. nie wiedział jeszcze, w jak trudnych czasach przyjdzie mu służyć.

Zaledwie pięć miesięcy był prymasem, gdy został wprowadzony stan wojenny. Jak opowiadał w wywiadzie udzielonym KAI w 2011 r., dowiedział się o tym od wysłanników gen. Wojciecha Jaruzelskiego już o godz. 5.30 w grudniowy niedzielny poranek. Nie zmienił planów i pojechał na spotkanie z młodzieżą na Jasną Górę. W drodze w samochodzie wysłuchał przemówienia gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Do samej Częstochowy nikt go nie zatrzymał, nie sprawdzał. Na Jasnej Górze przekonywał młodzież, że głową się muru nie przebije, bo głowa jest do innych rzeczy. – Przyjęto te słowa bez szemrania, ale rozdrażnienie i nerwowość pozostały – mówi w wywiadzie dla KAI. Tego samego dnia wieczorem w warszawskim kościele u księży jezuitów zaapelował do wiernych, by nie dopuścili do przelewu krwi. – Katolikowi nie wolno gwałtem odpowiadać na gwałt; zemsta jest najgorszą metodą naprawiania krzywdy – powiedział. – Pytanie, które sobie wówczas zadawałem, brzmiało: Jak by się zachował w tej sytuacji prymas Wyszyński? Znałem jego roztropność z czasów, kiedy w czasach Gomułki prowadzono walkę z Kościołem. Prymas przeprowadził Wielką Nowennę bez żadnych awantur. Dzisiaj mogę powiedzieć z absolutnym przekonaniem, że naprawdę zaufałem Bożej Opatrzności, że modlić się i ufać to jest najwłaściwsza droga.

Prymas powołał Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i Ich Rodzinom, który udzielał wsparcia ok. 17 tys. ofiar stanu wojennego: gromadził informacje o ich losie, niósł pomoc prawną, dostarczał paczki. Z inicjatywy kardynała Glempa papież przesunął z 1982 na 1983 r. swoją pielgrzymkę do Polski.

Do końca życia leżało mu na sercu sprawa zamordowanego bestialsko przez funkcjonariuszy bezpieki ks. Jerzego Popiełuszki. 20 maja 2000 r. na pl. Teatralnym w Warszawie w imieniu Kościoła w Polsce dokonał publicznego rachunku sumienia. „Ja także doświadczyłem lęku. Bałem się rozlewu krwi w czasie stanu wojennego, wiedząc, jak wielkie jest oburzenie ludu. Pozostaje na moim sumieniu ciężar, że nie zdołałem ocalić życia księdza Jerzego Popiełuszki mimo wysiłków podejmowanych w tym kierunku. Niech mi to Bóg przebaczy, może taka była Jego święta wola” – powiedział łamiącym się głosem. W 2009 r. wystąpił w filmie „Popiełuszko. Wolność jest w nas”, w którym zagrał samego siebie.

Marcin Przeciszewski, szef Katolickiej Agencji Informacyjnej, ocenia dziś w rozmowie z „Wprost”: – Zagrał w tym filmie, bo ta śmierć w nim tkwiła. Trzeba jednak pamiętać, że prymas pozostawiał ks. Jerzemu pełną wolność w postępowaniu. Bał się, do czego może doprowadzić jego działalność, ale szanował jego wybory.

Sam prymas opowiedział się za pokojową zmianą ustroju. 18 czerwca 1985 r. odbyło się wielogodzinne spotkanie z gen. Wojciechem Jaruzelskim. Odegrał ważną rolę w trakcie rozmów Okrągłego Stołu, poprzez swoich pełnomocników ks. Alojzego Orszulika i bp. Bronisława Dembowskiego.

Bp Alojzy Orszulik opublikował później notatki, które sporządzał po każdym spotkaniu z przedstawicielami rządu, ale tej książki z kardynałem Glempem nie konsultuje. – To było niepotrzebne, bo prymas znał wszystkie moje zapiski. Przekazywałem je na bieżąco jemu i do Watykanu – podkreśla dziś w rozmowie z „Wprost”: Jest pełen podziwu dla prymasa Glempa, jego roztropności, patriotyzmu i roli, jaką odegrał w tej tragicznej dla Polski sytuacji, której nikt nie mógł przewidzieć. – Przeszedł drogę przez mękę.

Po wyborach 4 czerwca 1989 r. tygodnik „Wprost” docenił rolę prymasa i na okładce umieścił go w triumwiracie razem z gen. Wojciechem Jaruzelskim i przywódcą „Solidarności” Lechem Wałęsą. Rozrywają polskie sukno.

W latach 90. prymas Glemp doprowadził do przywrócenia nauczania religii w szkołach oraz podpisania konkordatu. Opowiedział się za integracją europejską, pojednaniem między Kościołem w Polsce a Cerkwią rosyjską. Już w 1988 r. złożył pierwszą wizytę głowy polskiego Kościoła katolickiego w ZSRR.

Jego dziełem życia jest Świątynia Opatrzności Bożej w warszawskim Wilanowie. To on w 1996 r. wystąpił z inicjatywą wypełnienia zaległego ślubu Sejmu Czteroletniego. Świątynia powstała więc jako wotum narodu za Konstytucję 3 maja 1791 r., za odzyskanie wolności w 1918 i 1989 r., a także za pontyfikat Jana Pawła II. Namówił Ojca Świętego, by pobłogosławił teren w Wilanowie, przelatując helikopterem nad placem budowy, i poświęcił kamień węgielny pod budowę świątyni.

Gdy po zakończeniu posługi prymasa w 2009 r. przeprowadził się do Wilanowa, często odwiedzał budowę. Przed świątynią kopał piłkę z dzieciakami, jeździł na rowerze i odgrażał się, że kiedyś przyjedzie tam konno.

Wiadomość o nowotworze płuca w styczniu 2012 r. przyjął ze spokojem. W lutym był operowany. Bp Alojzy Orszulik: – Z chorobą był pogodzony. Zaufał Bogu, nie szukał szczególnych możliwości leczenia. 11 listopada przeszliśmy w Łowiczu całą trasę procesji z kościoła św. Ducha do katedry. Ja już byłem zmęczony, a on jeszcze wygłosił piękną półgodzinną homilię. Miesiąc później znów odwiedził diecezję. Umówiliśmy się na spotkanie we wtorek, ale tego dnia dostałem telefon, że w poniedziałek wzięto go do szpitala, a w środę zmarł.

W komentarzach, które pojawiły się po śmierci prymasa Glempa, najczęściej padały określenia: skromny, ciepły, koncyliacyjny.

Marcin Przeciszewski, który znał osobiście prymasa ponad 20 lat, podkreśla, że wielką przyjemnością były rozmowy z nim. Siedział w długim gabinecie w XVIII- -wiecznym pałacu arcybiskupów przy ul. Miodowej w Warszawie. Na ścianach mnóstwo obrazów, w rogu biurko, a lampa stojąca na nim oświetlała kilka krzeseł stojących dookoła. Ten krąg światła tworzył ciepłą atmosferę i zbliżał siedzących.

– Każdego rozmówcę traktował w sposób partnerski, bardziej słuchał, niż udzielał wskazówek, przyjmował argumenty – mówi. – Nie walczył o to, by mu przyznawano rację, był koncyliacyjny, jego linia polegała na szukaniu wspólnego mianownika. W przypadku kardynała Wyszyńskiego to był szacunek biskupów dla autorytetu. W przypadku prymasa Glempa – szacunek dla człowieka, z którym się dobrze współpracuje. Zawsze pytał o rodzinę. Pamiętał, że mam czworo dzieci.

Prymas był niezwykle skromny. Na wizytacje diecezji jeździł limuzyną, ale na co dzień w latach 90. do sekretariatu episkopatu przywoził go kierowca dziesięcioletnią zielonkawą skodą – wspomina szef KAI.

Raz poprosił prymasa o komentarz do jakiegoś wydarzenia. – Sekretarz umówił mnie z nim na popołudnie. Wchodzę do gabinetu, a w pokoiku obok prymas kończy na komputerze swoją wypowiedź. Podał mi kartkę i zapytał: co ja na to? Nie za bardzo byłem zadowolony, poprosiłem, bym mógł wprowadzić poprawki i odesłać je e-mailem. Wróciłem do redakcji, zrobiłem korektę, a ksiądz prymas wszystkie moje uwagi zaakceptował.

Stanisław Karnacewicz, dziennikarz PAP: – Przez ostatnie 23 lata, jak się znamy, przeprowadziłem z prymasem Glempem kilkadziesiąt rozmów. Mówił do mnie Stasiu, nigdy nie odmówił wypowiedzi, nawet gdy pytałem go o sprawy kontrowersyjne. Ciepły, skromny, zaprzeczenie hierarchy kościelnego. Na każde święta dostawałem od niego życzenia. Pamiętam, jak spotkaliśmy się w samolocie, lecąc do Rzymu na pogrzeb Jana Pawła II. Był bardzo poruszony śmiercią papieża. Mówił, jak wiele straciliśmy jako Polacy. Wziął mnie do samochodu i podwiózł do hotelu. Nie robił ceregieli. Ostatni wywiad Karnacewicz przeprowadził z prymasem kilka miesięcy temu. W lutym wyjdzie książka – wywiad rzeka na podstawie rozmów dziennikarza z prymasem.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, choć był z Józefem Glempem w konflikcie, gdy prymas nazwał go w 2006 r. „nadUBowcem”, w rozmowie z „Wprost” przyznaje, że kardynał umiał przyznać się do błędu. – Dwa tygodnie później przysłał do mnie list. Do szeregowego księdza napisał na firmowym papierze prymasa Polski, że mnie przeprasza za to sformułowanie. Uważam, że to był ewenement w historii Kościoła – prymas Polski przeprasza szeregowego księdza. Pokazał tym swoją ogromną klasę.

– Fajny był – ocenia bez namysłu prymasa Glempa kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz papieża Polaka. – To był człowiek Jana Pawła II – dodaje na wszelki wypadek, gdyby ktokolwiek miał wątpliwości.
Okładka tygodnika WPROST: 5/2013
Więcej możesz przeczytać w 5/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2013 (1562)

  • Na do widzenia 27 sty 2013, 20:00 W bardzo wielu rzeczach nie zgadzam się z Leszkiem Millerem, ale co do jednego ma rację: faceta poznaje się po tym, jak kończy. A ponieważ jest to moje pożegnanie z łamami „Wprost” i przede wszystkim z Czytelnikami, wypadałoby się rozliczyć. 4
  • Pan Ambasador uczy dobrych manier 27 sty 2013, 20:00 Jedyne 884 zł zapłacił polski podatnik za minutę lekcji stylu, z której dowie się, że rybę można jeść dwoma widelcami, smoking to jedwabna marynarka, a ślimaki gotuje się w burgundzkich ziołach. 6
  • Giertych chce dymisji Rydzyka 27 sty 2013, 20:00 Roman Giertych napisał list do prowincjała ojców redemptorystów, w którym wyraża oburzenie, że Radio Maryja i Telewizja Trwam nie sprostowały dotąd informacji z 30 grudnia 2012 r., jakoby popierał on metodę in vitro. 7
  • Amerykański, a jednak polski 27 sty 2013, 20:00 Walt Disney to dzisiaj jedno z najnowocześniejszych studiów animacji na świecie. 7
  • DVD z "Wprost": SKOK ŻYCIA 27 sty 2013, 20:00 W tym tygodniu „Wprost” można kupić z filmem „Skok życia” na DVD. 7
  • Gowin straci głos 27 sty 2013, 20:00 Platforma Obywatelska wyłożyła się na związkach partnerskich. 7
  • Zakazane związki 27 sty 2013, 20:00 Piątkowe głosowanie przeciw projektom ustawy o związkach partnerskich obróciło się w popis poselskich uprzedzeń, fobii, zacofania i niekompetencji. I zwyczajnego niezrozumienia, że ten problem dotyczy kilkuset tysięcy par w Polsce. W przytłaczającej większości par bynajmniej... 12
  • Taki fajny prymas 27 sty 2013, 20:00 Gdy na początku 1987 r. założyciel Monaru Marek Kotański powołuje Bank Nadziei, który ma gromadzić pieniądze na zakup testów do wykrywania wirusa HIV, pierwszym wpłacającym darowiznę zostaje prymas Polski kardynał Józef Glemp. Nie... 16
  • Rozważny i odważny– mówi o kard. Glempie gen. Wojciech Jaruzelski 27 sty 2013, 20:00 "WPROST ”: Lipiec, 1981 r. Pamięta pan prymasa Glempa z tamtego czasu? Gen. Wojciech Jaruzelski: Tak, bo wówczas spotkaliśmy się i poznaliśmy. To było tuż po dość nagłym mianowaniu go prymasem Polski. Miałem oczywiście trochę... 20
  • Od zdrajcy do zbawcy 27 sty 2013, 20:00 Moje spotkania z Glempem – z nazwiskiem, z problemem, z człowiekiem – wcale nie były moje. To były spotkania całego mojego pokolenia, dziwacznego, uformowanego przez sekwencje: „dół” późnego Gierka (kartki na... 21
  • Prymas pokorny 27 sty 2013, 20:00 Prymasowi Glempowi Opatrzność wyznaczyła chyba trudniejsze zadanie niż to, z którym zmierzyć się musiał kardynał Wyszyński. 23
  • Kwaśniewski nie wróci 27 sty 2013, 20:00 Były prezydent nie odejdzie z biznesu, Tusk płynie ze zdechłymi rybami, ale będzie walczył o trzecią kadencję. A Palikot? Dzielcie, co mówi, przez pięć albo dziesięć – uważa szef SLD Leszek Miller. 24
  • Kazek tu, Kazek tam 27 sty 2013, 20:00 Goldman Sachs podziękował Kazimierzowi Marcinkiewiczowi za usługi. Były premier szuka więc swojego miejsca w polityce w towarzystwie Romana Giertycha i Michała Kamińskiego. 28
  • Nowicka na krzyżu 27 sty 2013, 20:00 Palikot obawia się, że odwołanie Wandy Nowickiej z fotela wicemarszałka Sejmu i niskie notowania spowodują transfery z jego klubu – wynika z informacji "Wprost". 31
  • Pan od hazardu 27 sty 2013, 20:00 Szef Służby Celnej Jacek Kapica przyznaje, że certyfikaty automatów do gier były fałszowane na masową skalę. Sam jednak nie poczuwa się do winy. 32
  • Lęk nigdy nie zniknie 27 sty 2013, 20:00 Monika przeszła wraz z córką przez detoks w szpitalu psychiatrycznym, zamkniętą terapię w ośrodku dla uzależnionych. Opowiedziała nam o latach samotnej walki z narkotykami o Magdę, jej jedyne dziecko. 36
  • Upadły król Trójmiasta 27 sty 2013, 20:00 Miał imperium. Był jednym z najbogatszych Polaków. Potem jeden dzień nie żył. Teraz Janusz Leksztoń żyje, ale inaczej niż kiedyś. 40
  • Syn komendanta UPA 27 sty 2013, 20:00 Do ociemniałego starszego człowieka poszedłem z dwóch powodów. Chciałem poznać kogoś, kto przesiedział 38 lat w sowieckich łagrach i się nie złamał. oraz dowiedzieć się, co syn ostatniego komendanta UPA myśli o mordowaniu Polaków. 44
  • Prezydent brutto plus VAT 27 sty 2013, 20:00 Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy nauczyli się żyć luksusowo. Dlatego potrzebują dużych pieniędzy z kraju i z zagranicy. On zarabia u prezydenta Kazachstanu. A czy ona dostawała pieniądze od rodziny dyktatora Egiptu? 48
  • Krzyżem w satyrę 27 sty 2013, 20:00 Nie lubię programów satyrycznych. Gwoździem do trumny dla tego gatunku był z jednej strony Jan Pietrzak, z drugiej Giertych i Marcinkiewicz. 52
  • Ameryka ratuje Europę 27 sty 2013, 20:00 Kończenie wojny jest dużo trudniejsze niż jej rozpoczynanie. Afganistan to taki przypadek – mówi w rozmowie z "Wprost" ambasador USA w Polsce Stephen Mull. 54
  • Pokerowa zagrywka 27 sty 2013, 20:00 Zapowiedź referendum w sprawie Unii to najlepszy manewr w karierze Camerona. Cel strategii? Wygrać wybory i... utrzymać Wielką Brytanię we Wspólnocie. 58
  • Niepokorna Masza 27 sty 2013, 20:00 Celę na oddziale karnym obozu pracy Maria Alochina z Pussy Riot powinna opuścić w marcu. Nie zanosi się na to. Wykazuje patologiczny wprost brak pokory. 60
  • Blue monday chadeków 27 sty 2013, 20:00 SPD odebrała władzę CDU w Dolnej Saksonii. To papierek lakmusowy nastrojów przed wyborami do Bundestagu. 61
  • Wolność kontra gumka 27 sty 2013, 20:00 Czy władze Los Angeles, nakazując gwiazdom porno używania prezerwatyw, ograniczają ich wolność? Aktorzy protestują, a sprawę rozstrzygnie Sąd Najwyższy. 62
  • Polacy kontra reszta świata 27 sty 2013, 20:00 Po ponad 20 latach kapitalizmu i prawie dziesięciu latach w Unii doczekaliśmy się polskich marek, które potrafią pokonać wielkie zagraniczne koncerny. Oto prawdziwy cud nad Wisłą. 64
  • Chemia, polska specjalność 27 sty 2013, 20:00 Zamiast po kawałku wpaść w ręce zagranicznych inwestorów, polskie zakłady chemiczne stworzyły koncern, który jest w stanie konkurować z największymi gigantami w branży. 68
  • Wojna o kolej 27 sty 2013, 20:00 W 2015 r. mamy szansę wsiąść do nowych pociągów, którymi w kilka godzin przemierzymy Polskę. o ile związki zawodowe nie wykończą nowego prezesa. 70
  • Wszystko o finansach. Wybieramy ubezpieczenie komunikacyjne 27 sty 2013, 20:00 Ubezpieczenie samochodu to nie tylko poważny wydatek. Wybór dobrego ubezpieczyciela i najodpowiedniejszej dla nas polisy może mieć ogromne konsekwencje dla naszej kieszeni i nerwów przez cały rok. 71
  • Z innego świata 27 sty 2013, 20:00 Towarzyszy mi poczucie, że jestem na ostatniej prostej – mówi Piotr Fronczewski. A swoją rolę – w spektaklu „Ja, Feuerbach” – nazywa własną „kropką” w teatrze. 74
  • Podróż na wschód 27 sty 2013, 20:00 Jeśli chcecie poznać historię rosyjskiej alternatywy, sięgnijcie po książkę Konstantego Usenki „Oczami radzieckiej zabawki...”. I wybierzcie się na debatę o tym, jak scena alternatywna reagowała na przemiany w Polsce i w Rosji. 76
  • Pomnik prezydenta 27 sty 2013, 20:00 "Lincoln" Stevena Spielberga jest jak apel szkolny. Patetyczny, bezkrytyczny, niedzisiejszy. 80
  • Przetrwać, nie oszaleć 27 sty 2013, 20:00 W "Niemożliwym" Bayona nie epatuje cierpieniem, lecz wzrusza historią o miłości, heroizmie i poświęceniu. 80
  • Patrol filmowy Tomasza Raczka: 5 Rozbitych kamer 27 sty 2013, 20:00 Coraz częściej filmy dokumentalne mają siłę atrakcyjności i przyciągania widzów równą tej, jaką dają fabuły. 81
  • Dla wrażliwców 27 sty 2013, 20:00 Elektroniczny rock z Wysp Brytyjskich trzyma się nieźle. Najlepszy dowód to nowe płyty Delphic i Everything Everything. 82
  • Tydzień kultury polskiej Jakuba Żulczyka 27 sty 2013, 20:00 Patrycja Markowska, królowa polskiej poezji, nagrała nową piosenkę, chociaż nikt jej nie prosił. Już we wstępie utworu o tytule „Alter ego” zapowiada, że utonie. I mimo tego przez następne trzy minuty utrzymuje się na... 82
  • Muzyczny ranking Piotra Metza 27 sty 2013, 20:00 New Order Lost Sirens Warner Na pierwszy rzut ucha – tak zwany skok na kasę. Ta płyta zawiera odrzucone początkowo nagrania z ostatniego albumu, zarejestrowane być może z myślą o kolejnym (działo się to jeszcze przed kłótnią... 83
  • Piotr Kofta wie, co czytać 27 sty 2013, 20:00 Zapiski z Homs Jonathan Littell, przeł. Magdalena Kamińska-Maurugeon, Wydawnictwo Literackie 2013 Po "Łaskawych", nihilistycznej spowiedzi oficera SS i czynnego uczestnika Holocaustu, za które w 2006 roku dostał Nagrodę Goncourtów, Jonathan... 83
  • Pominięci... 27 sty 2013, 20:00 Trwa zbiorowa orgia przy zgaszonym świetle. Ciała kłębią się pod sobą pracowicie. Kotłują i wyginają na wszystkie strony. 84
  • Proroctwa 27 sty 2013, 20:00 Na początku roku wszystkie gazety codzienne i tygodniki robią swoje prognozy na temat tego, co się stanie w tym nadchodzącym. 84
  • Vademecum zdrowia i urody 27 sty 2013, 20:00 Agnieszka Fedorczyk - Pogromcy cholesterolu Można obniżyć poziom cholesterolu o 15 proc. w trzy tygodnie. To nic trudnego – przekonują nas reklamy. Czy rzeczywiście? Zapytaliśmy o to specjalistów. Agnieszka Fedorczyk - Daj sercu... 85
  • Bal maskowy 27 sty 2013, 20:00 Antoś ma w zerówce bal przebierańców, motyw: zdrowie. Wszyscy rodzice mieli z tym dramat, szczęśliwie ustalono, że można przebrać dzieci za warzywa. Antoś na wieść o tym krzyczy wniebogłosy: „O nie, ja nie dam się przebrać za jakieś warzywo!”. I mamy kłopot. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany