Kwaśniewski nie wróci

Kwaśniewski nie wróci

Były prezydent nie odejdzie z biznesu, Tusk płynie ze zdechłymi rybami, ale będzie walczył o trzecią kadencję. A Palikot? Dzielcie, co mówi, przez pięć albo dziesięć – uważa szef SLD Leszek Miller.
"Wprost": Aleksander Kwaśniewski wraca do polityki?

Leszek Miller: Nie wiem, ale sądzę, że nie wróci, bo to dla niego zbyt duże ryzyko.

Nie stworzy wspólnie z Palikotem i Siwcem nowego bytu na przyszłoroczne wybory do europarlamentu?

Nie zrobi tego. Gdyby to robił, musiałby się wycofać z biznesu. I to nie dlatego, że sam by chciał. Zmuszą go do tego jego sponsorzy.

A dużo ma tych sponsorów?

Nie ma znaczenia ilu. Biznes nie lubi angażować się w politykę, bo to jest za duże ryzyko dla biznesu.

Może zarobił już tyle, że może sobie na to pozwolić? Ma małżonkę, która jest rzutkim przedsiębiorcą.

Nie znam człowieka, który uważa: "Zarobiłem już tyle, że nie muszę zarabiać”.

Czyli gaże europosła to kompletnie nie jest poziom zarobkowania, który mógłby zainteresować Aleksandra Kwaśniewskiego?

To po pierwsze. Po drugie, wyobrażają sobie panowie eurodeputowanego Kwaśniewskiego?

Że za nisko? Później w europarlamencie można pograć o coś więcej!


Nic się nie da zrobić. Następny raz, po Jerzym Buzku, Polak szefem europarlamentu będzie może za 15 lat. A jeżeli chodzi o Komisję Europejską, to trudno sobie wyobrazić, żeby na eksponowanym stanowisku był ktoś spoza strefy euro. Jeśli nawet, to są poważniejsi pretendenci niż Kwaśniewski.

Kto?

Tusk.

A pan widzi problem w tym, że Kwaśniewski pracuje dla Nursułtana Nazarbajewa, prezydenta Kazachstanu, który demokratycznych reguł nie respektuje?

Nie widzę. Poza jednym ograniczeniem. Albo polityka, albo biznes. Biznes nie lubi, gdy się gdzieś ktoś błąka po polityce. Gerhard Schröder, z którym od czasu do czasu rozmawiam, kiedy go kiedyś zapytałem, czy ma zamiar wrócić do polityki, powiedział: „Oczywiście, że nie. Skoro się zaangażowałem w biznes, to polityka jest dla mnie zamknięta”.

Dlatego pan tak powątpiewa w inicjatywę Kwaśniewskiego? Marek Siwiec, najbliższy polityczny druh byłego prezydenta, który niedawno opuścił SLD, wzywa Kwaśniewskiego do budowania listy do europarlamentu…

Bo Siwiec bez Kwaśniewskiego jest nikim, więc rozpaczliwie walczy o życie. I niech wszyscy zabiegający o przychylność Kwaśniewskiego przeciwko Millerowi uważają. Bo jeśli się będą wciskać między te dwa kamienie młyńskie, a kamienie młyńskie się dogadają, to mogą stracić rękę albo coś więcej.

Siwiec nie jest politycznym przedszkolakiem. Nie odchodziłby bez wcześniejszego rozeznania.

Poczuł się zagrożony w SLD ze swoją propalikotowską linią. Doszedł do wniosku, że to go może kosztować miejsce na liście SLD do europarlamentu, i wystraszony uciekł. Na chłodno przemyślane to nie było. Kwaśniewski mi mówił, że był temu przeciwny. Siwiec zresztą sam mi powiedział, że były prezydent przestrzegał go przed tym krokiem.

Nie tylko Siwiec wskazuje na Kwaśniewskiego. Również Janusz Palikot mówi o liście do europarlamentu z udziałem byłego prezydenta.

Jedna rada. Dzielcie to, co mówi Palikot, przez pięć albo dziesięć. Palikot w niedawnym wywiadzie powiedział, że jest dogadany z Danielem Cohn-Benditem z frakcji zielonych i Guyem Verhofstadtem, szefem liberałów, w sprawie powołania nowej frakcji w przyszłym europarlamencie. Sprawdziliśmy to. Obaj o niczym nie wiedzą.

Niech pan weźmie jedno pod uwagę. Wybory do europarlamentu to wybory postaci. Jeżeli Kwaśniewski miałby kandydować u boku Olechowskiego, Palikota, Cimoszewicza, Siwca, nie byłby bez szans. Zgodzi się pan?

Teza jest słuszna, ale przy innej ordynacji wyborczej. Przy takiej, w której jest krajowa lista wyborcza. To jest na rękę ugrupowaniom, które mają znanych liderów. Już wiadomo jednak, że takiej listy nie będzie. Będą listy, z których trzeba będzie zdobywać mandaty w okręgach wyborczych.

Pojedzie Olechowski do Szczecina i wygra…

Nie wygra. Preferencje będą mieli obecni europosłowie, którzy w te okręgi włożyli mnóstwo pracy w ostatnich latach.

Ale Kwaśniewski wygra!

Nie wygra, bo nie wystartuje. To dla niego zbyt duże ryzyko porażki. Sparzył się przy budowie ugrupowania Lewica i Demokraci w przeszłości. Nie stać go na powtórny nieudany eksperyment.

A jeżeli pan się myli?

Powiem wam, jak będzie. Kwaśniewski, kiedy już będą listy, powie, że on na liście PO popiera Rosatiego, na liście Palikota Siwca, a na liście SLD Oleksego i to wszystko.

Wszystko?

Tak.

Dlaczego nie przeszedł pomysł ordynacji z listą krajową? PO negocjowała w tej sprawie z PiS.

To się stało podczas negocjacji Piechocińskiego z Tuskiem. To był jeden z postulatów Piechocińskiego – żeby tego nie zmieniać.

A dlaczego mu na tym zależy?

Oni też mają swoich europarlamentarzystów bardzo zakotwiczonych w okręgach wyborczych i nie chcą ryzykować.

Dlaczego „Gazeta Wyborcza” zaatakowała Kwaśniewskiego w sprawie jego pracy dla biznesu?

Dla naszego środowiska to jest ogromne zaskoczenie, bo gdyby to była „Rzeczpospolita”, „Uważam Rze”, „Nasz Dziennik”…

To próba rozładowania bomby czy przyłożenia Kwaśniewskiemu?

Rozładowanie bomby jest najmniej prawdopodobne.

Kto na tym zyskuje? Tusk?

Tak, na pierwszy rzut oka.

Na drugi – pan.

SLD. „Gazeta Wyborcza” jednak trudno znosi moją osobę, więc proszę mnie skreślić.

Ma pan się spotkać z Aleksandrem Kwaśniewskim po feriach. Co pan mu powie?

Jeszcze nie jesteśmy umówieni. Różnica między nami a Palikotem polega na tym, że my możemy z Aleksandrem Kwaśniewskim współpracować, ale nie musimy. Nie musimy kupować sobie przez Aleksandra Kwaśniewskiego kompetencji ani powagi. Inni muszą. W sprawach europejskich mamy mocne karty i kiedy przyjdą wybory do europarlamentu, to będzie dokładnie 10 lat od wejścia do UE. My to ładnie nałożymy – to, co było 10 lat temu z udziałem SLD i mojego rządu – na wybory do europarlamentu. I nikt nam nie będzie w stanie w tym przeszkodzić.

O co w ogóle chodzi, dlaczego nie chcecie się dogadać z Palikotem, Kwaśniewskim?

Po wyborach, które były rażącą klęską SLD, Kwaśniewski uznał, że to jest nokautujący cios, że SLD już się nie podniesie. A ponieważ pojawiła się nowa polityczna siła, która określiła się jako lewicowa, to Kwaśniewski uznał, że trzeba nas przykleić do Palikota. I to szło w tym kierunku.

Takie były intencje, ale czas płynie i wszystko się zmienia.

A teraz się zmieniło i Kwaśniewski próbuje przykleić Palikota do nas, tylko że my tego nie potrzebujemy, dlatego że w polityce nie jest tak, że dwa plus dwa równa się cztery.

Kwaśniewski chce przykleić Palikota do SLD?

Tak, dlatego że teraz Palikot jest w opałach. Nam to jest do niczego niepotrzebne. Boimy się, że to nam utrudni sytuację, bo nasze elektoraty nie są kompatybilne, i to może nam odebrać część wyborców.

A co się z wami dzieje? Dlaczego SLD krąży w okolicach 10-proc. poparcia albo niżej?

Z reguły mamy wyżej. To jest mniej więcej od 15 tak do 7 proc. To pokazuje też, tak na marginesie, problem z sondażami.

To mówi każdy polityk, kiedy tłumaczy sondaże, od pana oczekujemy więcej…

Mamy przed sobą dwóch zapaśników splecionych w śmiertelnym uścisku, głównie z powodu Smoleńska. Zakładam, że gdyby nie było Smoleńska i tego wszystkiego, co później nastąpiło, to scena polityczna byłaby o wiele bardziej zracjonalizowana. Podziały byłyby klasyczne i przebiegałyby według zachodnich reguł. Ale my mamy Smoleńsk, a Zachód nie.

Usprawiedliwia się pan. Ludzie żyją na co dzień zupełnie innymi sprawami. Jest kryzys, tracą pracę, są słabe pensje, drożyzna. Choćby to tworzy miejsce dla lewicy!

Niedawno rozmawiałem z Grzegorzem Kołodką. Powiedział: „Jak na razie kryzys jest za płytki, żeby dokonał przewartościowań na scenie politycznej”.

Sądzi pan, że wszyscy zwolennicy PiS to pasjonaci historii najnowszej?

Elektorat PiS to ludzie, którzy rzeczywiście uwierzyli, że obecna Polska pochodzi z nieprawego łoża, to kraj skorumpowany w wyniku spisku, jakiejś umowy i że tę Polskę trzeba zburzyć i zbudować nowe państwo.

30 proc. społeczeństwa?

Tak uważam. I tym katalizatorem, który to umocnił, był Smoleńsk i teza, że Putin w spisku z Tuskiem zamordowali naszego najlepszego prezydenta.

To gdzie pan chce znaleźć ludzi dla SLD?

Coś się musi wydarzyć, żeby zmienił się podział, który wynika z przekonania o Smoleńsku. Co to może być? Odpowiedź na to jest jedna: kryzys gospodarczy, ale głębszy niż obecnie.

Przewiduje pan taką sytuację?

Według Kołodki to jest możliwe. Ale niekoniecznie tak będzie. Możemy być świadkiem takiego kryzysu pełzającego, niepowodującego gwałtownego zubożenia ani krachów budżetów rodzinnych. A do takiej sytuacji można się przyzwyczaić.

Czyli pan powinien cierpieć na bezsenność. Znalazł się pan w sytuacji bez wyjścia – spór smoleński, kryzysu nie będzie…

Do wyborów parlamentarnych są jeszcze trzy lata. To bardzo dużo czasu. W Polsce może się wtedy wydarzyć tyle, ile w zachodnich demokracjach przez 10 lat. Będziemy robić to, co robimy – operować wartościami i hasłami adresowanymi do ludzi, dla których ból transformacji jest głęboki i często nie do zniesienia. Będziemy mówić, że wiemy, jak ożywić gospodarkę, bo dwa razy w historii już to robiliśmy. Będziemy mówić, że wiemy, jak sprawiedliwie dzielić owoce wzrostu gospodarczego, bo zawsze ten wzrost jakiś jest.

Trzeba będzie podatki podwyższyć…

Niekoniecznie. Myśmy akurat obniżali podatki, jak rządziłem. Natomiast, jeżeli ma pan na myśli to, że trzeba przywrócić trzecią stawkę podatkową, to ma to wartość bardziej symboliczną niż mierzoną realnym wpływem do budżetu. Niedawno 11 krajów UE, które dają dwie trzecie do unijnego budżetu, osiągnęło porozumienie w sprawie wprowadzenia podatku od transakcji finansowych. Polski tam niestety nie ma. Mówię o tym ze smutkiem, bo minister Rostowski zamiast wkładać rękę do kieszeni ubogich, niech włoży do kieszeni spekulantów finansowych, tak jak robią to jego koledzy na Zachodzie.

Jak pan zmienił poglądy. Pamiętam, że był pan zwolennikiem podatku liniowego.

I dalej uważam, że to ma swoje walory, ale trzeba pamiętać, co się stało od tamtego czasu. Świat, Europa i Polska nie są w rozkwicie, tylko w kryzysie. W kryzysie majętni muszą się dzielić bardziej. Skoro narasta poczucie niesprawiedliwości, to na tym poczuciu wyrasta demagogia i populizm.

Lewica kuleje, a pan poucza Ryszarda Kalisza, że zdanie SLD o marihuanie jest zupełnie inne, niż on wyraził publicznie. Zaprezentował pan bardzo konserwatywny punkt widzenia. Konserwatywny wobec tych, którzy zabiegają, żeby marihuana była zdepenalizowana.

Proszę łaskawie zacytować wiernie. Powiedziałem, że jestem za tym, co jest.

Czyli nie karać za minimalną dawkę narkotyku. Ale zwolennicy marihuany chcą mieć ją legalną, to gotowy elektorat.

Nie ma większości w Sejmie, która to przeprowadzi w tej kadencji, nie sądzę, żeby była w następnej. Jak ktoś mówi, że jest za tym, żeby narkotyki były dostępne, mówię zawsze: zacznij od swoich dzieci. Jak zaczniesz od swoich dzieci, to jesteś dla mnie wiarygodny, jak nie zaczniesz, nie jesteś.

To wynika z pana przekonania czy z tego, że ma pan konserwatywny elektorat?

Po prostu widziałem takie rzeczy, które absolutnie upoważniają mnie do tego, żeby twierdzić tak, jak twierdzę.

Mówił pan, że pana i Palikota elektoraty się nie stykają. Jaki jest pana, a jaki jego? Nie ma żadnej łączności?

Jest wątła nić. Nasz jest bardziej prosocjalny i, nazwijmy to, bardziej konserwatywny w sferze obyczajowej. Natomiast Palikota jest bardziej liberalny w sensie gospodarczym i bardziej liberalny w kwestiach obyczajowych.

Tusk może chcieć powalczyć o najbliższą prezydenturę czy to wykluczone?

Myślę, że powalczy o trzecią kadencję. Nie sądzę, żeby z Komorowskim ktokolwiek wygrał. Nie da się wyeliminować prezydenta, który ma takie poparcie, chyba że prezydent sam by tego chciał. Ale sądzę, że Komorowskiemu coraz bardziej podoba się żyrandol i czerwony dywan. Tusk już ma sukces, jako jedyny premier i jako jedyny szef partii wygrał dwa razy wybory. Myślę, że chciałby tę poprzeczkę zawiesić jeszcze wyżej.

Nudna ta polityka, przewidywalna w pana scenariuszach.

Uważam, że prawdziwe wybory prezydenckie będą za osiem lat, bo dopiero wtedy będą obarczone niewiadomą.

Kalisz będzie startować na prezydenta?

Jeżeli będzie chciał, nie mam nic przeciwko temu, ma kompetencje, ale SLD będzie wybierać między kilkoma kandydatami.

Gdyby został prezydentem, nie byłoby dla pana za dobrze, bo on chyba pana nie lubi…

Jak zostanie prezydentem, to ja już będę głębokim emerytem.

Po wyborach mówił pan, że Tusk jest w sytuacji, w której może zrobić wszystko, jeżeli tylko będzie chciał. Czego nie robi?

Już dawno powinien przedstawić precyzyjną mapę drogową głębszej integracji Polski z UE. Drogę wejścia do strefy euro. Bo podział na Europę różnych prędkości jest nieunikniony. Jeżeli Polska nie będzie w euro, będzie na peryferiach Europy. Tusk powinien do tego nie dopuścić. Powinien przekazywać czytelne sygnały, że chce byśmy byli przy głównym stole, bo inaczej zostaniemy zmarginalizowani.

Dlaczego tego nie robi?

Widzi w sondażach, że wspólną walutę popiera 30 proc. Polaków. Ale są takie sytuacje, że trzeba pójść w polityce pod prąd, bo z prądem płyną tylko zdechłe ryby.

Panie premierze, co pan by doradził Tuskowi w sytuacji, gdy część klubu PO głosuje przeciw własnemu projektowi ustawy o związkach partnerskich?

Jeżeli minister polemizuje z premierem na trybunie sejmowej, to wiadomo, że o jednego jest za dużo.

Ma pan pomysł, żeby się otworzyć na nowe środowiska? Na nowych liderów?

Jak pan popatrzy na nasz komitet wykonawczy, ma pan trzydziestokilkuletniego sekretarza generalnego, Krzysztofa Gawkowskiego i jego młodych kolegów.

Przepraszam, nie znam.

To jest problem wasz, czyli mediów, zwłaszcza elektronicznych. Jak dostaję zaproszenie do jakiejś stacji i mówię: ja nie bardzo mogę, ale mam zastępcę, to sekretarz generalny Gawkowski, to słyszę, że „albo pan, albo nikt”. I co mam wtedy robić? Muszę iść!

To macie problem. Bo SLD to Miller, Senyszyn, Oleksy, Iwiński, czyli średnie pokolenie.

Delikatnie mówiąc, bardzo pan uprzejmy.
Okładka tygodnika WPROST: 5/2013
Więcej możesz przeczytać w 5/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2013 (1562)

  • Na do widzenia 27 sty 2013, 20:00 W bardzo wielu rzeczach nie zgadzam się z Leszkiem Millerem, ale co do jednego ma rację: faceta poznaje się po tym, jak kończy. A ponieważ jest to moje pożegnanie z łamami „Wprost” i przede wszystkim z Czytelnikami, wypadałoby się rozliczyć. 4
  • Pan Ambasador uczy dobrych manier 27 sty 2013, 20:00 Jedyne 884 zł zapłacił polski podatnik za minutę lekcji stylu, z której dowie się, że rybę można jeść dwoma widelcami, smoking to jedwabna marynarka, a ślimaki gotuje się w burgundzkich ziołach. 6
  • Giertych chce dymisji Rydzyka 27 sty 2013, 20:00 Roman Giertych napisał list do prowincjała ojców redemptorystów, w którym wyraża oburzenie, że Radio Maryja i Telewizja Trwam nie sprostowały dotąd informacji z 30 grudnia 2012 r., jakoby popierał on metodę in vitro. 7
  • Amerykański, a jednak polski 27 sty 2013, 20:00 Walt Disney to dzisiaj jedno z najnowocześniejszych studiów animacji na świecie. 7
  • DVD z "Wprost": SKOK ŻYCIA 27 sty 2013, 20:00 W tym tygodniu „Wprost” można kupić z filmem „Skok życia” na DVD. 7
  • Gowin straci głos 27 sty 2013, 20:00 Platforma Obywatelska wyłożyła się na związkach partnerskich. 7
  • Zakazane związki 27 sty 2013, 20:00 Piątkowe głosowanie przeciw projektom ustawy o związkach partnerskich obróciło się w popis poselskich uprzedzeń, fobii, zacofania i niekompetencji. I zwyczajnego niezrozumienia, że ten problem dotyczy kilkuset tysięcy par w Polsce. W przytłaczającej większości par bynajmniej... 12
  • Taki fajny prymas 27 sty 2013, 20:00 Gdy na początku 1987 r. założyciel Monaru Marek Kotański powołuje Bank Nadziei, który ma gromadzić pieniądze na zakup testów do wykrywania wirusa HIV, pierwszym wpłacającym darowiznę zostaje prymas Polski kardynał Józef Glemp. Nie... 16
  • Rozważny i odważny– mówi o kard. Glempie gen. Wojciech Jaruzelski 27 sty 2013, 20:00 "WPROST ”: Lipiec, 1981 r. Pamięta pan prymasa Glempa z tamtego czasu? Gen. Wojciech Jaruzelski: Tak, bo wówczas spotkaliśmy się i poznaliśmy. To było tuż po dość nagłym mianowaniu go prymasem Polski. Miałem oczywiście trochę... 20
  • Od zdrajcy do zbawcy 27 sty 2013, 20:00 Moje spotkania z Glempem – z nazwiskiem, z problemem, z człowiekiem – wcale nie były moje. To były spotkania całego mojego pokolenia, dziwacznego, uformowanego przez sekwencje: „dół” późnego Gierka (kartki na... 21
  • Prymas pokorny 27 sty 2013, 20:00 Prymasowi Glempowi Opatrzność wyznaczyła chyba trudniejsze zadanie niż to, z którym zmierzyć się musiał kardynał Wyszyński. 23
  • Kwaśniewski nie wróci 27 sty 2013, 20:00 Były prezydent nie odejdzie z biznesu, Tusk płynie ze zdechłymi rybami, ale będzie walczył o trzecią kadencję. A Palikot? Dzielcie, co mówi, przez pięć albo dziesięć – uważa szef SLD Leszek Miller. 24
  • Kazek tu, Kazek tam 27 sty 2013, 20:00 Goldman Sachs podziękował Kazimierzowi Marcinkiewiczowi za usługi. Były premier szuka więc swojego miejsca w polityce w towarzystwie Romana Giertycha i Michała Kamińskiego. 28
  • Nowicka na krzyżu 27 sty 2013, 20:00 Palikot obawia się, że odwołanie Wandy Nowickiej z fotela wicemarszałka Sejmu i niskie notowania spowodują transfery z jego klubu – wynika z informacji "Wprost". 31
  • Pan od hazardu 27 sty 2013, 20:00 Szef Służby Celnej Jacek Kapica przyznaje, że certyfikaty automatów do gier były fałszowane na masową skalę. Sam jednak nie poczuwa się do winy. 32
  • Lęk nigdy nie zniknie 27 sty 2013, 20:00 Monika przeszła wraz z córką przez detoks w szpitalu psychiatrycznym, zamkniętą terapię w ośrodku dla uzależnionych. Opowiedziała nam o latach samotnej walki z narkotykami o Magdę, jej jedyne dziecko. 36
  • Upadły król Trójmiasta 27 sty 2013, 20:00 Miał imperium. Był jednym z najbogatszych Polaków. Potem jeden dzień nie żył. Teraz Janusz Leksztoń żyje, ale inaczej niż kiedyś. 40
  • Syn komendanta UPA 27 sty 2013, 20:00 Do ociemniałego starszego człowieka poszedłem z dwóch powodów. Chciałem poznać kogoś, kto przesiedział 38 lat w sowieckich łagrach i się nie złamał. oraz dowiedzieć się, co syn ostatniego komendanta UPA myśli o mordowaniu Polaków. 44
  • Prezydent brutto plus VAT 27 sty 2013, 20:00 Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy nauczyli się żyć luksusowo. Dlatego potrzebują dużych pieniędzy z kraju i z zagranicy. On zarabia u prezydenta Kazachstanu. A czy ona dostawała pieniądze od rodziny dyktatora Egiptu? 48
  • Krzyżem w satyrę 27 sty 2013, 20:00 Nie lubię programów satyrycznych. Gwoździem do trumny dla tego gatunku był z jednej strony Jan Pietrzak, z drugiej Giertych i Marcinkiewicz. 52
  • Ameryka ratuje Europę 27 sty 2013, 20:00 Kończenie wojny jest dużo trudniejsze niż jej rozpoczynanie. Afganistan to taki przypadek – mówi w rozmowie z "Wprost" ambasador USA w Polsce Stephen Mull. 54
  • Pokerowa zagrywka 27 sty 2013, 20:00 Zapowiedź referendum w sprawie Unii to najlepszy manewr w karierze Camerona. Cel strategii? Wygrać wybory i... utrzymać Wielką Brytanię we Wspólnocie. 58
  • Niepokorna Masza 27 sty 2013, 20:00 Celę na oddziale karnym obozu pracy Maria Alochina z Pussy Riot powinna opuścić w marcu. Nie zanosi się na to. Wykazuje patologiczny wprost brak pokory. 60
  • Blue monday chadeków 27 sty 2013, 20:00 SPD odebrała władzę CDU w Dolnej Saksonii. To papierek lakmusowy nastrojów przed wyborami do Bundestagu. 61
  • Wolność kontra gumka 27 sty 2013, 20:00 Czy władze Los Angeles, nakazując gwiazdom porno używania prezerwatyw, ograniczają ich wolność? Aktorzy protestują, a sprawę rozstrzygnie Sąd Najwyższy. 62
  • Polacy kontra reszta świata 27 sty 2013, 20:00 Po ponad 20 latach kapitalizmu i prawie dziesięciu latach w Unii doczekaliśmy się polskich marek, które potrafią pokonać wielkie zagraniczne koncerny. Oto prawdziwy cud nad Wisłą. 64
  • Chemia, polska specjalność 27 sty 2013, 20:00 Zamiast po kawałku wpaść w ręce zagranicznych inwestorów, polskie zakłady chemiczne stworzyły koncern, który jest w stanie konkurować z największymi gigantami w branży. 68
  • Wojna o kolej 27 sty 2013, 20:00 W 2015 r. mamy szansę wsiąść do nowych pociągów, którymi w kilka godzin przemierzymy Polskę. o ile związki zawodowe nie wykończą nowego prezesa. 70
  • Wszystko o finansach. Wybieramy ubezpieczenie komunikacyjne 27 sty 2013, 20:00 Ubezpieczenie samochodu to nie tylko poważny wydatek. Wybór dobrego ubezpieczyciela i najodpowiedniejszej dla nas polisy może mieć ogromne konsekwencje dla naszej kieszeni i nerwów przez cały rok. 71
  • Z innego świata 27 sty 2013, 20:00 Towarzyszy mi poczucie, że jestem na ostatniej prostej – mówi Piotr Fronczewski. A swoją rolę – w spektaklu „Ja, Feuerbach” – nazywa własną „kropką” w teatrze. 74
  • Podróż na wschód 27 sty 2013, 20:00 Jeśli chcecie poznać historię rosyjskiej alternatywy, sięgnijcie po książkę Konstantego Usenki „Oczami radzieckiej zabawki...”. I wybierzcie się na debatę o tym, jak scena alternatywna reagowała na przemiany w Polsce i w Rosji. 76
  • Pomnik prezydenta 27 sty 2013, 20:00 "Lincoln" Stevena Spielberga jest jak apel szkolny. Patetyczny, bezkrytyczny, niedzisiejszy. 80
  • Przetrwać, nie oszaleć 27 sty 2013, 20:00 W "Niemożliwym" Bayona nie epatuje cierpieniem, lecz wzrusza historią o miłości, heroizmie i poświęceniu. 80
  • Patrol filmowy Tomasza Raczka: 5 Rozbitych kamer 27 sty 2013, 20:00 Coraz częściej filmy dokumentalne mają siłę atrakcyjności i przyciągania widzów równą tej, jaką dają fabuły. 81
  • Dla wrażliwców 27 sty 2013, 20:00 Elektroniczny rock z Wysp Brytyjskich trzyma się nieźle. Najlepszy dowód to nowe płyty Delphic i Everything Everything. 82
  • Tydzień kultury polskiej Jakuba Żulczyka 27 sty 2013, 20:00 Patrycja Markowska, królowa polskiej poezji, nagrała nową piosenkę, chociaż nikt jej nie prosił. Już we wstępie utworu o tytule „Alter ego” zapowiada, że utonie. I mimo tego przez następne trzy minuty utrzymuje się na... 82
  • Muzyczny ranking Piotra Metza 27 sty 2013, 20:00 New Order Lost Sirens Warner Na pierwszy rzut ucha – tak zwany skok na kasę. Ta płyta zawiera odrzucone początkowo nagrania z ostatniego albumu, zarejestrowane być może z myślą o kolejnym (działo się to jeszcze przed kłótnią... 83
  • Piotr Kofta wie, co czytać 27 sty 2013, 20:00 Zapiski z Homs Jonathan Littell, przeł. Magdalena Kamińska-Maurugeon, Wydawnictwo Literackie 2013 Po "Łaskawych", nihilistycznej spowiedzi oficera SS i czynnego uczestnika Holocaustu, za które w 2006 roku dostał Nagrodę Goncourtów, Jonathan... 83
  • Pominięci... 27 sty 2013, 20:00 Trwa zbiorowa orgia przy zgaszonym świetle. Ciała kłębią się pod sobą pracowicie. Kotłują i wyginają na wszystkie strony. 84
  • Proroctwa 27 sty 2013, 20:00 Na początku roku wszystkie gazety codzienne i tygodniki robią swoje prognozy na temat tego, co się stanie w tym nadchodzącym. 84
  • Vademecum zdrowia i urody 27 sty 2013, 20:00 Agnieszka Fedorczyk - Pogromcy cholesterolu Można obniżyć poziom cholesterolu o 15 proc. w trzy tygodnie. To nic trudnego – przekonują nas reklamy. Czy rzeczywiście? Zapytaliśmy o to specjalistów. Agnieszka Fedorczyk - Daj sercu... 85
  • Bal maskowy 27 sty 2013, 20:00 Antoś ma w zerówce bal przebierańców, motyw: zdrowie. Wszyscy rodzice mieli z tym dramat, szczęśliwie ustalono, że można przebrać dzieci za warzywa. Antoś na wieść o tym krzyczy wniebogłosy: „O nie, ja nie dam się przebrać za jakieś warzywo!”. I mamy kłopot. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany