Syn komendanta UPA

Syn komendanta UPA

Do ociemniałego starszego człowieka poszedłem z dwóch powodów. Chciałem poznać kogoś, kto przesiedział 38 lat w sowieckich łagrach i się nie złamał. oraz dowiedzieć się, co syn ostatniego komendanta UPA myśli o mordowaniu Polaków.
Gdy w 1943 r. zaczynały się masowe mordy na Wołyniu, Jurij Szuchewycz miał dziesięć lat. Jego ojciec Roman Szuchewycz, pseudonim Taras Czuprynka, nie był jeszcze komendantem głównym UPA. Został nim latem, gdy czystka etniczna była w szczytowym punkcie.

Mordy były potworne – cięli piłami, palili żywcem, rozrywali granatami, brzemiennym kobietom otwierali brzuchy, niemowlęta nabijali na sztachety.

1. Jurij Szuchewycz dziś ma 80 lat. Gdy idzie po uliczkach Lwowa, widok jest niezwykły. Starszy pan posuwa się powoli, podtrzymywany pod rękę przez dwóch łysych, barczystych dryblasów. To opiekunowie, których zapewniają Szuchewyczowi ugrupowania nacjonalistyczne. Wożą go samochodem, dbają, by dotarł na czas na umówione spotkania w kawiarence położonej w malowniczym zaułku w centrum miasta.

Knajpka jest banalna, trochę przypomina kawowe sieciówki.

Szuchewycz przemyka tylko przez główną salę. Jego pokój jest na zapleczu. Gdy syn komendanta jest w środku, inni goście mogą poczuć ostry zapach dymu z papierosów. Pan Jurij jest nałogowcem odpalającym jednego od drugiego.

Do pokoiku wchodzą tylko znajomi albo ci, którzy są umówieni.

Siedzi pod graffiti z Che Guevarą.

– Wiem, że on jest na ścianie. Ale Che w swoich pamiętnikach docenił partyzantkę UPA. To mnie trochę usprawiedliwia – mówi z uśmiechem.

Twarz Szuchewycza jest jak ciosana w granicie. Mimo wieku umysł ma absolutnie jasny. Jego głos robi największe wrażenie, gdy przechodzi na polski, by cytować polityczne wystąpienia Piłsudskiego: „Dla mnie wszystko jedno, jaka to będzie Polska, czarna czy czerwona, żeby to była tylko Polska”.

– Jako Ukrainiec mogę mieć różne poglądy na osobę Piłsudskiego. Jednak te słowa są przykładem tego, jak powinien odnosić się mąż stanu do swojej ojczyzny. Zgodzi się pan? – pyta po rosyjsku, bo rozmawiamy po rosyjsku.

2. Jurij Szuchewycz nadaje się na bohatera Ukrainy. Zresztą oficjalnie taki tytuł przyznał mu prezydent Wiktor Juszczenko.
1945 r. – pojmany przez NKWD i umieszczony w sierocińcu.

1948 r. – wyrok dziesięciu lat za to, że był synem swojego ojca. W trakcie odsiadki, w 1950 r., wywieziony z więzienia na rozpoznanie ciała Romana Szuchewycza, który zginął w potyczce z NKWD.

1958 r. – wyrok dziesięciu lat za agitację i propagandę przeciwko ZSRR.

1968 r. – życie na wygnaniu na Kaukazie. Szuchewycz w tym czasie pisze listy w obronie represjonowanych, artykuły do nielegalnych pism, listy do ONZ z potępieniem totalitarnego systemu ZSRR.

1972 r. – wyrok dziesięciu lat więzienia. Z więzienia pisze kolejne protesty, np. przeciwko interwencji w Afganistanie. Pod koniec odsiadki ślepnie.

1983 r. – przetrzymywany w domu dla inwalidów w Tomsku.

1988 r. – wychodzi na wolność.

Przez cały czas więzienia i łagrów Jurija Szuchewycza namawiano do skruchy i potępienia ojca. Nigdy na to nie poszedł.

– Jak pan to zrobił, jak pan się nie załamał? – zapytałem go, gdy siedzieliśmy w kawiarence.

– Jestem chrześcijaninem. Wiedziałem, że państwo zbudowane na kłamstwie kiedyś upadnie. Ale nie wierzyłem, że tego dożyję. Poza tym wiedziałem, że dopóki ZSRR istnieje, i tak nie mogę się spodziewać niczego dobrego – odpowiedział.

3. Przechodzimy do najważniejszego: dlaczego zdarzył się Wołyń? Czy można to wytłumaczyć?

Szuchewycz zaciąga się papierosem. – Rzeź wołyńska – mówi powoli. – My po prostu nie mogliśmy dopuścić do tego, by Polacy odbudowali Polskę w granicach z 1939 r. Nie mogliśmy do tego dopuścić, bo tu jest ukraińska ziemia i my tutaj jesteśmy gospodarzami – mówi Jurij Szuchewycz i przekonuje, że należy trzymać się prawdy. Jaka jest jego prawda? Wyłuszcza ją w kilku punktach.

– Polska odzyskuje niepodległość w 1918 r. Dla Polaków niepodległość, dla Ukraińców nowa niewola. Z nastaniem Polski na Ukrainie Zachodniej rozpoczęła się brutalna akcja polonizacyjna. Likwidowanie szkół, represje. Do tego wszystkiego na Wołyniu doszło jeszcze polskie osadnictwo. Ziemię tutejszą nadawano osadnikom wojskowym, weteranom wojny z bolszewikami i cywilom. Dlaczego? Polska chciała zachwiać strukturą etniczną tego regionu. Odukrainizować, wynarodowić cały Wołyń.

– W 1943 r. Polska zaczęła się umacniać na Wołyniu. Polskie miejscowości zmieniały się w punkty oporu. Cel był jeden – by granice sprzed wojny wróciły. To było przygotowanie, by wrócić do status quo ante.

– A więc doszło do walk, rzezi. To wojna wywołuje takie uczucia. Uczucia na wojnie dalekie są od humanizmu. A II wojna światowa była inna niż wszystkie poprzednie. Nigdy ludzie nie mordowali się na taką skalę. Wołyń był jej elementem. I stało się to, co się stało.

– Jeśli będziemy mówić prawdę o Wołyniu, powinniśmy zacząć mówić o operacji „Wisła”. To było także ludobójstwo. Przecież istniało wówczas państwo polskie. Choćby i z Bierutem na czele, ale jednak państwo polskie.

– Co dalej? Powinniśmy przyznać: „Tak było”. Budować stosunki w imię przyszłości. Niemcom wybaczyliście, chociaż z rąk Niemców w czasie wojny zginęły miliony Polaków. W porównaniu z ofiarami Wołynia to przecież potężna różnica. Wy nam zapomnieć nie możecie. I my wam niczego nie zapominamy.

– I jeszcze: jednać nie powinni się prezydenci. Jeśli pojednanie ma mieć sens, powinni to zrobić żołnierze AK i UPA, bo dla nas UPA jest tym, czym dla was AK.

4. Szokujące? Szokujące. Z jednej strony mamy w pamięci zdjęcia wołyńskich ofiar z obciętymi głowami, z drugiej słowa: „To była nasza ziemia”.

Jak porównywać UPA i AK? W AK nikt nie dawał rozkazów do czystek etnicznych! Szokujące, ale szczere.

Czy to bajdurzenie starego człowieka? Chodzi o to, że wiele osób, mieszkańców Ukrainy Zachodniej, ze smutkiem mówi o rzeziach, jakich dokonano na Polakach. Z drugiej strony powtarza:

– Tak, UPA jest dla nas tym, czym dla was AK. Gdyby nie UPA, nie byłoby dziś wolnej Ukrainy. Do czego mamy się odwoływać, jeśli nie do mitu UPA walczącej o niepodległość? Do Ukraińców krasnoarmiejców?

Spotkałem niedawno syna innego żołnierza UPA, który powiedział, że nie będzie rozmawiał pod nazwiskiem. Dlaczego?

– Mieszkam w Polsce, jestem lojalnym obywatelem Polski. Mam prywatne poglądy, ale je oficjalnie potępiam – mówi.

Poglądy wynikają z doświadczenia rodzinnego.

– Ojca aresztowali i skazali na karę śmierci, bo był w UPA. Nie przeszkadzało im to, że w 1939 r. walczył w obronie Polski. Potem w domu pojawił się żołnierz w czapce z orzełkiem. Powiedział babci: „Wynocha, macie godzinę na spakowanie rzeczy”. Wywieziono nas do obcego kraju, gdzie ludzie rozmawiali językiem, którego nie rozumieliśmy. Po polsku zacząłem mówić dopiero w podstawówce. Wychowywano mnie w nienawiści do Polski. Oczywiście dziś nie jestem w stanie postawić znaku równości między akcją „Wisła” a ludobójstwem wołyńskim. Ale nie byłbym w stanie wyjaśnić babci, czym zawiniła, że musiała stracić dom.

– Potrafi mi pan wytłumaczyć, dlaczego Ukraińcy zachowali się tak na Wołyniu, dlaczego mordowali swoich sąsiadów?

– Nie potrafię usprawiedliwić tego bestialstwa, ale coś panu opowiem. Wie pan, co to były na Wołyniu tulipany?

– Kwiaty?

– Nie, osadnicy wojskowi czasem przychodzili do ukraińskich wiosek. Brali po dwie, trzy kobiety „na zabawę”. Dla hecy odwracali je głową w dół, spódnica opadała, nogi się rozjeżdżały, baby chodziły wówczas bez majtek i to był tulipan. Nagle w 1943 r. w ukraińskiej wiosce pojawia się partyzant: „Sąsiad, a pamiętasz, co zrobili twojej babie? Nie chcesz im odpłacić? Chciałbyś? Chodź z nami!”. Zapyta pan, czy to usprawiedliwia odcinanie głów, nabijanie na pal? Nie, nie usprawiedliwia.

5. Profesor Myrosław Popowycz – jeden z najświatlejszych Ukraińców – w eseju „UPA: trzeba mówić prawdę” zawartym w książce „Leopolis multiplex” usprawiedliwiał młodych ludzi, którzy wstępowali do oddziałów powstańczej armii, by walczyć z totalitarnymi represjami Hitlera i Stalina.

Prosił jednak, by nie zapominać, że deklaracja niepodległości ogłoszona w 1941 r. we Lwowie przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów kończyła się słowami „Heil Hitler”.

Jest słynna fotografia z dnia wkroczenia hitlerowców do Lwowa: widać bramę i wielki napis na cześć Hitlera i Stepana Bandery.

To także prawda o Romanie Szuchewyczu. Właśnie on był jednym z pierwszych zbrojnych wkraczających wówczas do Lwowa z hitlerowcami. Maszerował w mundurze Wehrmachtu jako zastępca dowódcy batalionu Nachtigall sformowanego przez Abwehrę.

Potem służył w 201. Batalionie Policyjnym, podporządkowanym SS. Brał udział w „walkach z partyzantką”, czyli akcjach pacyfikacyjnych na Białorusi. Mundur ze swastyką to także część życiorysu komendanta.

Znów polski Ukrainiec: – Potraficie zrozumieć Bałtów, narody północnego Kaukazu, które miały nadzieję, że Hitler uwolni ich od Stalina. Dla nas nie jesteście w stanie zrobić takiego wyjątku?

6. Prezydent Wiktor Juszczenko – zwolennik UE, NATO i przyjaciel Polski – nadał Romanowi Szuchewyczowi tytuł bohatera narodowego. Obecny prezydent Wiktor Janukowycz – mniejszy zwolennik Zachodu i przyjaciel Polski – ten tytuł komendantowi odebrał.

– Co zmienia ten tytuł? Nic! Wszyscy i tak wiedzą, co ojciec zrobił dla Ukrainy – tłumaczy ze spokojem Jurij Szuchewycz.

Ma rację? Może mieć – kult ostatniego komendanta UPA na Ukrainie Zachodniej jest faktem. Sukcesy nacjonalistycznej partii Swoboda mogą dowodzić, że kult ten będzie się rozszerzał. Szuchewycz ma tablice pamiątkowe, pomniki, jest na znaczkach.

Nie ma sensu udawać, że nie ma czegoś, co tak naprawdę jest.

Czy możemy spróbować to zrozumieć? W roku, gdy zbiegają się dwie rocznice: 70. ludobójstwa na Wołyniu i 65. wywózek w ramach operacji „Wisła”? Raczej bez szans.

Co dalej? – Krzywdy między Polakami a Ukraińcami są wielkie. Można się obwiniać bez końca. Jeśli będziemy się zastanawiać, kto zaczął pierwszy, zatrzymamy się w okolicach Bolesława Chrobrego. Na razie sprawy wyglądają tak: rozeszliśmy się już dawno temu. Mija czas, ale krzywd zapomnieć sobie nie możemy – mówi Jurij Szuchewycz.

Na koniec zapytałem Szuchewycza o jego ulubiony wiersz:

– Zdziwi się pan, ale bardzo lubię „Redutę Ordona”. Ojciec też lubił Mickiewicza. Mieszkaliśmy razem z Polakami, wiele się od was nauczyliśmy.

Mord Wołyński
Podczas rzezi na Wołyniu według najnowszych szacunków zamordowano 60 tys. Polaków. W sprawie tego mordu lubelski oddział IPN prowadzi śledztwo, które ma m.in. odkryć łańcuszek podejmowania decyzji. Na razie polscy historycy badający sprawę uważają, że bezpośrednia odpowiedzialność Romana Szuchewycza za rzeź nie jest jasna. Nie ma dowodów, ale sprawa jest badana. Wiadomo jednak, że potem – jako komendant główny UPA – akceptował to ludobójstwo, usprawiedliwiał, a nawet bronił tych, którzy podejmowali decyzje. Z kolei bezpośrednia odpowiedzialność Szuchewycza za późniejsze mordy w Galicji Wschodniej wątpliwości polskich historyków nie budzi. Ta druga wymierzona w Polaków akcja pochłonęła – według ostatnich ocen – 30-40 tys. osób.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2013
Więcej możesz przeczytać w 5/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • sławomir   IP
    czym była akcja WISŁA w porównaniu z  mordowaniem bezbronnych rodzin na WOŁYNIU ja można porównywać AK do UPA NIEMOŻNA NIEMOŻNA NIGDY

    Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2013 (1562)

    • Na do widzenia 27 sty 2013, 20:00 W bardzo wielu rzeczach nie zgadzam się z Leszkiem Millerem, ale co do jednego ma rację: faceta poznaje się po tym, jak kończy. A ponieważ jest to moje pożegnanie z łamami „Wprost” i przede wszystkim z Czytelnikami, wypadałoby się rozliczyć. 4
    • Pan Ambasador uczy dobrych manier 27 sty 2013, 20:00 Jedyne 884 zł zapłacił polski podatnik za minutę lekcji stylu, z której dowie się, że rybę można jeść dwoma widelcami, smoking to jedwabna marynarka, a ślimaki gotuje się w burgundzkich ziołach. 6
    • Giertych chce dymisji Rydzyka 27 sty 2013, 20:00 Roman Giertych napisał list do prowincjała ojców redemptorystów, w którym wyraża oburzenie, że Radio Maryja i Telewizja Trwam nie sprostowały dotąd informacji z 30 grudnia 2012 r., jakoby popierał on metodę in vitro. 7
    • Amerykański, a jednak polski 27 sty 2013, 20:00 Walt Disney to dzisiaj jedno z najnowocześniejszych studiów animacji na świecie. 7
    • DVD z "Wprost": SKOK ŻYCIA 27 sty 2013, 20:00 W tym tygodniu „Wprost” można kupić z filmem „Skok życia” na DVD. 7
    • Gowin straci głos 27 sty 2013, 20:00 Platforma Obywatelska wyłożyła się na związkach partnerskich. 7
    • Zakazane związki 27 sty 2013, 20:00 Piątkowe głosowanie przeciw projektom ustawy o związkach partnerskich obróciło się w popis poselskich uprzedzeń, fobii, zacofania i niekompetencji. I zwyczajnego niezrozumienia, że ten problem dotyczy kilkuset tysięcy par w Polsce. W przytłaczającej większości par bynajmniej... 12
    • Taki fajny prymas 27 sty 2013, 20:00 Gdy na początku 1987 r. założyciel Monaru Marek Kotański powołuje Bank Nadziei, który ma gromadzić pieniądze na zakup testów do wykrywania wirusa HIV, pierwszym wpłacającym darowiznę zostaje prymas Polski kardynał Józef Glemp. Nie... 16
    • Rozważny i odważny– mówi o kard. Glempie gen. Wojciech Jaruzelski 27 sty 2013, 20:00 "WPROST ”: Lipiec, 1981 r. Pamięta pan prymasa Glempa z tamtego czasu? Gen. Wojciech Jaruzelski: Tak, bo wówczas spotkaliśmy się i poznaliśmy. To było tuż po dość nagłym mianowaniu go prymasem Polski. Miałem oczywiście trochę... 20
    • Od zdrajcy do zbawcy 27 sty 2013, 20:00 Moje spotkania z Glempem – z nazwiskiem, z problemem, z człowiekiem – wcale nie były moje. To były spotkania całego mojego pokolenia, dziwacznego, uformowanego przez sekwencje: „dół” późnego Gierka (kartki na... 21
    • Prymas pokorny 27 sty 2013, 20:00 Prymasowi Glempowi Opatrzność wyznaczyła chyba trudniejsze zadanie niż to, z którym zmierzyć się musiał kardynał Wyszyński. 23
    • Kwaśniewski nie wróci 27 sty 2013, 20:00 Były prezydent nie odejdzie z biznesu, Tusk płynie ze zdechłymi rybami, ale będzie walczył o trzecią kadencję. A Palikot? Dzielcie, co mówi, przez pięć albo dziesięć – uważa szef SLD Leszek Miller. 24
    • Kazek tu, Kazek tam 27 sty 2013, 20:00 Goldman Sachs podziękował Kazimierzowi Marcinkiewiczowi za usługi. Były premier szuka więc swojego miejsca w polityce w towarzystwie Romana Giertycha i Michała Kamińskiego. 28
    • Nowicka na krzyżu 27 sty 2013, 20:00 Palikot obawia się, że odwołanie Wandy Nowickiej z fotela wicemarszałka Sejmu i niskie notowania spowodują transfery z jego klubu – wynika z informacji "Wprost". 31
    • Pan od hazardu 27 sty 2013, 20:00 Szef Służby Celnej Jacek Kapica przyznaje, że certyfikaty automatów do gier były fałszowane na masową skalę. Sam jednak nie poczuwa się do winy. 32
    • Lęk nigdy nie zniknie 27 sty 2013, 20:00 Monika przeszła wraz z córką przez detoks w szpitalu psychiatrycznym, zamkniętą terapię w ośrodku dla uzależnionych. Opowiedziała nam o latach samotnej walki z narkotykami o Magdę, jej jedyne dziecko. 36
    • Upadły król Trójmiasta 27 sty 2013, 20:00 Miał imperium. Był jednym z najbogatszych Polaków. Potem jeden dzień nie żył. Teraz Janusz Leksztoń żyje, ale inaczej niż kiedyś. 40
    • Syn komendanta UPA 27 sty 2013, 20:00 Do ociemniałego starszego człowieka poszedłem z dwóch powodów. Chciałem poznać kogoś, kto przesiedział 38 lat w sowieckich łagrach i się nie złamał. oraz dowiedzieć się, co syn ostatniego komendanta UPA myśli o mordowaniu Polaków. 44
    • Prezydent brutto plus VAT 27 sty 2013, 20:00 Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy nauczyli się żyć luksusowo. Dlatego potrzebują dużych pieniędzy z kraju i z zagranicy. On zarabia u prezydenta Kazachstanu. A czy ona dostawała pieniądze od rodziny dyktatora Egiptu? 48
    • Krzyżem w satyrę 27 sty 2013, 20:00 Nie lubię programów satyrycznych. Gwoździem do trumny dla tego gatunku był z jednej strony Jan Pietrzak, z drugiej Giertych i Marcinkiewicz. 52
    • Ameryka ratuje Europę 27 sty 2013, 20:00 Kończenie wojny jest dużo trudniejsze niż jej rozpoczynanie. Afganistan to taki przypadek – mówi w rozmowie z "Wprost" ambasador USA w Polsce Stephen Mull. 54
    • Pokerowa zagrywka 27 sty 2013, 20:00 Zapowiedź referendum w sprawie Unii to najlepszy manewr w karierze Camerona. Cel strategii? Wygrać wybory i... utrzymać Wielką Brytanię we Wspólnocie. 58
    • Niepokorna Masza 27 sty 2013, 20:00 Celę na oddziale karnym obozu pracy Maria Alochina z Pussy Riot powinna opuścić w marcu. Nie zanosi się na to. Wykazuje patologiczny wprost brak pokory. 60
    • Blue monday chadeków 27 sty 2013, 20:00 SPD odebrała władzę CDU w Dolnej Saksonii. To papierek lakmusowy nastrojów przed wyborami do Bundestagu. 61
    • Wolność kontra gumka 27 sty 2013, 20:00 Czy władze Los Angeles, nakazując gwiazdom porno używania prezerwatyw, ograniczają ich wolność? Aktorzy protestują, a sprawę rozstrzygnie Sąd Najwyższy. 62
    • Polacy kontra reszta świata 27 sty 2013, 20:00 Po ponad 20 latach kapitalizmu i prawie dziesięciu latach w Unii doczekaliśmy się polskich marek, które potrafią pokonać wielkie zagraniczne koncerny. Oto prawdziwy cud nad Wisłą. 64
    • Chemia, polska specjalność 27 sty 2013, 20:00 Zamiast po kawałku wpaść w ręce zagranicznych inwestorów, polskie zakłady chemiczne stworzyły koncern, który jest w stanie konkurować z największymi gigantami w branży. 68
    • Wojna o kolej 27 sty 2013, 20:00 W 2015 r. mamy szansę wsiąść do nowych pociągów, którymi w kilka godzin przemierzymy Polskę. o ile związki zawodowe nie wykończą nowego prezesa. 70
    • Wszystko o finansach. Wybieramy ubezpieczenie komunikacyjne 27 sty 2013, 20:00 Ubezpieczenie samochodu to nie tylko poważny wydatek. Wybór dobrego ubezpieczyciela i najodpowiedniejszej dla nas polisy może mieć ogromne konsekwencje dla naszej kieszeni i nerwów przez cały rok. 71
    • Z innego świata 27 sty 2013, 20:00 Towarzyszy mi poczucie, że jestem na ostatniej prostej – mówi Piotr Fronczewski. A swoją rolę – w spektaklu „Ja, Feuerbach” – nazywa własną „kropką” w teatrze. 74
    • Podróż na wschód 27 sty 2013, 20:00 Jeśli chcecie poznać historię rosyjskiej alternatywy, sięgnijcie po książkę Konstantego Usenki „Oczami radzieckiej zabawki...”. I wybierzcie się na debatę o tym, jak scena alternatywna reagowała na przemiany w Polsce i w Rosji. 76
    • Pomnik prezydenta 27 sty 2013, 20:00 "Lincoln" Stevena Spielberga jest jak apel szkolny. Patetyczny, bezkrytyczny, niedzisiejszy. 80
    • Przetrwać, nie oszaleć 27 sty 2013, 20:00 W "Niemożliwym" Bayona nie epatuje cierpieniem, lecz wzrusza historią o miłości, heroizmie i poświęceniu. 80
    • Patrol filmowy Tomasza Raczka: 5 Rozbitych kamer 27 sty 2013, 20:00 Coraz częściej filmy dokumentalne mają siłę atrakcyjności i przyciągania widzów równą tej, jaką dają fabuły. 81
    • Dla wrażliwców 27 sty 2013, 20:00 Elektroniczny rock z Wysp Brytyjskich trzyma się nieźle. Najlepszy dowód to nowe płyty Delphic i Everything Everything. 82
    • Tydzień kultury polskiej Jakuba Żulczyka 27 sty 2013, 20:00 Patrycja Markowska, królowa polskiej poezji, nagrała nową piosenkę, chociaż nikt jej nie prosił. Już we wstępie utworu o tytule „Alter ego” zapowiada, że utonie. I mimo tego przez następne trzy minuty utrzymuje się na... 82
    • Muzyczny ranking Piotra Metza 27 sty 2013, 20:00 New Order Lost Sirens Warner Na pierwszy rzut ucha – tak zwany skok na kasę. Ta płyta zawiera odrzucone początkowo nagrania z ostatniego albumu, zarejestrowane być może z myślą o kolejnym (działo się to jeszcze przed kłótnią... 83
    • Piotr Kofta wie, co czytać 27 sty 2013, 20:00 Zapiski z Homs Jonathan Littell, przeł. Magdalena Kamińska-Maurugeon, Wydawnictwo Literackie 2013 Po "Łaskawych", nihilistycznej spowiedzi oficera SS i czynnego uczestnika Holocaustu, za które w 2006 roku dostał Nagrodę Goncourtów, Jonathan... 83
    • Pominięci... 27 sty 2013, 20:00 Trwa zbiorowa orgia przy zgaszonym świetle. Ciała kłębią się pod sobą pracowicie. Kotłują i wyginają na wszystkie strony. 84
    • Proroctwa 27 sty 2013, 20:00 Na początku roku wszystkie gazety codzienne i tygodniki robią swoje prognozy na temat tego, co się stanie w tym nadchodzącym. 84
    • Vademecum zdrowia i urody 27 sty 2013, 20:00 Agnieszka Fedorczyk - Pogromcy cholesterolu Można obniżyć poziom cholesterolu o 15 proc. w trzy tygodnie. To nic trudnego – przekonują nas reklamy. Czy rzeczywiście? Zapytaliśmy o to specjalistów. Agnieszka Fedorczyk - Daj sercu... 85
    • Bal maskowy 27 sty 2013, 20:00 Antoś ma w zerówce bal przebierańców, motyw: zdrowie. Wszyscy rodzice mieli z tym dramat, szczęśliwie ustalono, że można przebrać dzieci za warzywa. Antoś na wieść o tym krzyczy wniebogłosy: „O nie, ja nie dam się przebrać za jakieś warzywo!”. I mamy kłopot. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany