Egzekucja podatkowa

Egzekucja podatkowa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polacy płacą jedne z najwyższych podatków w świecie, a rząd planuje nowe podwyżki.

Protestując przeciwko horrendalnie wysokim podatkom, mistrz kowalski ze słowackiego miasteczka Malacky ściął się na własnoręcznie zrobionej gilotynie w maju 2002 r. A na Słowacji podatki są znacznie niższe niż w Polsce. Kilka miesięcy wcześniej mieszkaniec Włocławka, protestując przeciwko zachłanności fiskusa, wtargnął do urzędu skarbowego z piłą spalinową. Desperata rozbrojono, ale problem pozostał. "Rząd, który kradnie od Piotra, żeby zapłacić Pawłowi, zawsze może liczyć na poparcie ze strony Pawła" - twierdził George Bernard Shaw. Na takie właśnie zachowanie obywateli liczą kolejne polskie rządy, prowadząc politykę przekładania pieniędzy z kieszeni do kieszeni. Grzegorz W. Kołodko, uzasadniając swój plan podwyżek podatków, eufemistycznie nazywany "Programem naprawy finansów Rzeczypospolitej", stwierdził, że w Polsce obciążenia podatkowe należą do najniższych na świecie. Jako dowód przytaczał zestawienia stawek procentowych obowiązujących w różnych krajach. Niestety, podatków nie płaci się w procentach, ale w złotówkach. Dobrze sytuowany Polak, który zarobił w ciągu roku 37 tys. zł, odda fiskusowi 19 proc. tej sumy (minus kwota wolna od podatku), czyli 6,5 tys. zł. Mieszkaniec Wielkiej Brytanii od takiego zarobku zapłaci prawie siedem razy mniej, czyli niecałe 1000 zł, a obywatel Stanów Zjednoczonych - około 880 zł podatku federalnego i do 1600 zł podatku stanowego, czyli w najgorszym razie trzy razy mniej niż Polak, a w najlepszym dziewięć razy mniej! Podatek Francuza wyniesie 2640 zł, niemal trzy razy mniej niż podatek płacony nad Wisłą. Niemiec nie zapłaci nic, bo tam tak niskiego dochodu w ogóle się nie opodatkowuje! Polacy płacą więc jedne z najwyższych na świecie podatków od dochodów osobistych!

_ Pańszczyzna XX i XXI wieku
Nawet wicepremier Kołodko zauważył, że każdy polski podatnik oprócz podatku od dochodów osobistych jest obciążony "59 daninami publicznoprawnymi, w tym 10 rodzajami podatków szczegółowych, 6 składkami obciążającymi wynagrodzenie, 3 rodzajami opłat na rzecz ochrony środowiska i 40 opłatami o różnym charakterze (koncesje, zezwolenia, certyfikaty)". W Polsce dzień wolności podatkowej (od którego przeciętny obywatel zaczyna pracować dla siebie) przypadł w 2002 r. w 183. dniu roku. Tymczasem w Wielkiej Brytanii - w 152., a w USA - po 131. dniu. Oznacza to, że Polak musi pracować przez pół roku za darmo, aby sprostać zachłanności fiskusa! Na dodatek państwo zabiera nam pieniądze nie tylko za pomocą PIT. W 2001 r. wprowadzono u nas podatek od odsetek z lokat (tzw. podatek Belki), założono także, że wszystkie podwyżki składki na ochronę zdrowia (w tym roku 0,25 proc. dochodu) będziemy finansować bezpośrednio z własnej kieszeni. Do tego dochodzi wprowadzenie dwuprocentowej akcyzy na prąd. W efekcie podwyżek podatków w 2002 r. każdy obywatel oddał fiskusowi średnio o 350 zł więcej niż rok wcześniej! Rok 2003 będzie rekordowy pod tym względem. W budżecie założono, że dochody państwa z podatku od dochodów osób fizycznych (PIT) wzrosną realnie o 9,1 proc. Razem ze wzrostem innych opłat podatki przeciętnego Polaka wzrosną o 700 zł! Przed fiskalnym uciskiem ratują nas na razie ulgi podatkowe, które pozwalają obniżać daniny na rzecz państwa. Kołodko zamierza je zlikwidować, pozostawiając irracjonalnie wysokie stawki i irracjonalnie niskie progi podatkowe. Nic dziwnego, że ludzie zaczynają mieć dosyć represji fiskalnych.

_
Likwidacja klasy średniej
W najbogatszych krajach klasa średnia stanowi nawet dwie trzecie społeczeństwa. W Polsce do klasy średniej, czyli - umownie - do grona osób, których dochody mieszczą się w II i III przedziale podatkowym, należy zaledwie 4,82 proc. społeczeństwa. Dwa razy mniej niż 10 lat temu! - Przy drastycznie wysokich podatkach wejście i utrzymanie się w klasie średniej jest dla większości Polaków coraz mniej realne - tłumaczy Wojciech Morawski, właściciel firmy Atlantic. W najbliższych latach ten wskaźnik nie zmniejszy się tylko dlatego, że rząd Leszka Millera dwukrotnie zamroził progi podatkowe, aby zapobiec odpływowi podatników do pierwszego progu podatkowego. To nic innego jak podwyżka podatków o wskaźnik inflacji (w 2002 r. o 1,9 punktu procentowego). Polska (umowna) klasa średnia jest więc coraz biedniejsza. - Podwyżki podatków, które planuje wicepremier Kołodko, zabiją naszą klasę średnią - alarmuje prof. Zyta Gilowska, posłanka PO, wiceprzewodnicząca Komisji Finansów Publicznych. Wszystko to sprawia, że w Polsce klasa średnia niebawem stanie się raczej mitem niż rzeczywistością. - Kolejną przeszkodą w tworzeniu się klasy średniej jest niestabilność przepisów podatkowych oraz arbitralność w ich stosowaniu - uważa prof. Andrzej Rychard, socjolog z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk.

Plan zepsucia gospodarki Polski
Plan Grzegorza W. Kołodki, zakładający ratowanie finansów publicznych przez podwyższanie podatków, jest z góry skazany na porażkę. Według badań amerykańskich ekonomistów Roberta F. Wescotta (doradcy ekonomicznego Billa Clintona) i Johna McDermotta, reformy finansów publicznych mają szanse powodzenia tylko pod warunkiem, że zakładają zmniejszenie wydatków. W dwudziestu krajach OECD przebadanych przez Wescotta i McDermotta w latach 1970-1995 usiłowano zmniejszyć deficyt finansów publicznych 74 razy. Trwałym sukcesem zakończyło się tylko 14 akcji, w których finanse publiczne uzdrawiano za pomocą cięć wydatków. 31 prób podwyższenia podatków zaowocowało niemal natychmiastowym nawrotem kryzysu. "Reforma" Grzegorza W. Kołodki zakłada wzrost wydatków budżetowych o 10,44 proc.! Zmniejszanie deficytu ma polegać na finansowaniu go z podwyżki podatków. Profesor ekonomii Kołodko jakby zapomniał o ekonomicznym aksjomacie, że im mniej państwo wydaje, tym lepiej dla gospodarki. Wydatki publiczne w krajach OECD na początku lat 70. stanowiły 32 proc. PKB. W 1990 r. było to 41 proc., a w 1998 r. 43 proc. Średnie roczne tempo wzrostu PKB wyniosło 3,4 proc. w latach 70., 2,9 proc. w latach 80. i 2,4 proc. w latach 90. W tym czasie kraje, w których wydatki publiczne nie przekraczały 25 proc. PKB, rozwijały się w tempie 6,6 proc. rocznie. Jeżeli państwo wydawało od 25 proc. do 30 proc. PKB, gospodarka rosła w tempie 4,7 proc. rocznie. Wydatki państwa w wysokości 30-40 proc. PKB skutkowały spadkiem tempa wzrostu do 3,8 proc. rocznie. Jeżeli państwo zajmowało się dystrybucją 60 proc. PKB, wzrost gospodarczy zmniejszał się do 1,6 proc. rocznie. W Polsce państwo redystrybuuje już 47,6 proc. PKB i będzie redystrybuować jeszcze więcej. - Przy takim poziomie fiskalizmu jesteśmy skazani na wzrost gospodarczy sięgający najwyżej 2-3 proc. rocznie - komentuje Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK.

Grajmy w zielone
Wzorem dla Polski powinny być dwie zielone wyspy - Irlandia i Nowa Zelandia. W latach 90. przeciętne roczne tempo wzrostu irlandzkiej gospodarki wynosiło ponad 7 proc.! Zatrudnienie w tym czasie zwiększało się o 4 proc. rocznie (bezrobocie spadło z 15,1 proc. do 4,3 proc.). Co spowodowało sukces? Reforma finansów publicznych. Inna jednak niż ta, którą proponuje minister Kołodko. W latach 1988-1989 ograniczono deficyt budżetowy Irlandii o 6,5 proc. PKB. Dokonano tego wyłącznie za pomocą cięć wydatków. Zlikwidowano biurokrację, zwalniając co dziesiątego pracownika sektora publicznego, oraz zniesiono indeksację płac budżetówki. Redukcji wydatków towarzyszyła znaczna obniżka podatków. Udział daniny na rzecz państwa w PKB zmniejszył się w Irlandii w latach 1988-1989 o 3 punkty procentowe. Efekt był widoczny od razu: średnie roczne tempo wzrostu PKB wzrosło z 2,7 proc. w latach 1981-1986 do 4,7 proc. w latach 1987-1989. Od pięciu lat Irlandia ma nadwyżkę budżetową! W Nowej Zelandii w latach 1991-1995 zmniejszono deficyt budżetu państwa o 8 proc. PKB. W 1995 r. wpływy do budżetu przewyższyły wydatki o 3 proc. PKB. Wydatki państwa w porównaniu z PKB zmniejszyły się w tym czasie o 10 punktów procentowych. Tempo rozwoju gospodarki, które w latach 1990-1991 wyniosło średnio minus 0,9 proc., w latach 1993-1995 zwiększyło się do 5,2 proc. Na doświadczeniach irlandzkich i nowozelandzkich wzorowali się Węgrzy. W latach 1995-1997 zredukowali wydatki budżetu o 15 proc. PKB! W efekcie wzrost gospodarczy z 1,4 proc. w latach 1995-1996 podskoczył prawie do 5 proc. w latach 1997-2000.

_ Zwycięskie kontrrewolucje
Dwie trzecie Polaków chce wprowadzenia podatku liniowego. W Rosji, która w 2000 r. wprowadziła podatek liniowy, w pierwszym roku jego obowiązywania wpływy do budżetu wzrosły o 23 proc. (na skutek ograniczenia szarej strefy), a wzrost gospodarczy wyniósł 5 proc. Estonia, uznawana za najbardziej konkurencyjną gospodarkę naszego regionu, w 1992 r. wprowadziła dwudziestosześcioprocentowy liniowy PIT (likwidując większość innych podatków), a od trzech lat obywa się bez podatku dochodowego od firm. Wzrost gospodarczy wynosi tam ponad 5 proc. rocznie. Dzięki obniżce i uproszczeniu podatków przez Margaret Thatcher Wielka Brytania z "chorego człowieka Europy" przeistoczyła się w piątą gospodarkę świata. Z kolei wzrost gospodarczy (średnio ponad 4 proc. rocznie) z czasów prezydentury Billa Clintona to efekt reformy podatkowej z 1986 r. Reagan obniżył wtedy stawkę PIT dla najbogatszych z 50 proc. do 28 proc.

Zrobieni na szaro
To, że wysokie podatki oznaczają wysokie dochody budżetu, i dlatego nie można ich obniżyć, jest socjalistycznym mitem. Jego wyznawcami są niektórzy polscy ministrowie finansów. Nie dociera do nich prawda, że we Francji, gdzie najwyższa stawka PIT wynosi 57 proc., dochody z podatków od dochodów sięgają zaledwie 6 proc. PKB. Jednocześnie w USA, gdzie federalny podatek dochodowy nie przekracza 40 proc., dochód z tego tytułu stanowi 11 proc. PKB. W Nowej Zelandii, przy najwyższej stawce PIT wynoszącej 33 proc., do budżetu wpływa dzięki temu podatkowi aż 17 proc. PKB. Wyższe podatki powodują rozrost szarej strefy. Z badań Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych z 2002 r., wynika, że firmy ukrywają przed fiskusem 20,2 proc. obrotów i zatrudniają na czarno 18,6 proc. pracowników. - Niebotyczne windowanie stawek PIT powoduje, że oczekujemy niższych dochodów. Ponieważ koszty kształcenia się nie zmieniają, nauka staje się nieopłacalna. Nasz rząd wręcz zniechęca ludzi do nauki - zauważa Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK. "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy duży krok naprzód" - stwierdził w jednym z przemówień Władysław Gomułka. Reforma finansów publicznych RP przygotowana przez Grzegorza Kołodkę jest właśnie takim "krokiem naprzód", bo zmniejszanie deficytu za pomocą podwyższania podatków to droga do Argentyny, a nie Irlandii.

 

_

Więcej możesz przeczytać w 15/2003 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2003 (1063)

  • Wprost od czytelników 13 kwi 2003, 1:00 Listy od czytelników 3
  • Wirus samozagłady 13 kwi 2003, 1:00 W 1999 r. setki samozwańczych proroków głosiły, że świat tak zgnił moralnie, iż nie zasługuje na dalsze trwanie. 3
  • Peryskop 13 kwi 2003, 1:00 Wieloręczni Nie tylko Jan Chaładaj i Stanisław Jarmoliński głosowali w Sejmie na dwie ręce, by pozostawić na stanowisku wicepremiera Marka Pola. - Gdy w pamiętną środę o 21.00 wybuchła afera, byliśmy przekonani, że za Alfreda Owoca... 6
  • Dossier 13 kwi 2003, 1:00 MACIEJ PŁAŻYŃSKI, przewodniczący Platformy Obywatelskiej "Z reformą finansów publicznych jest jak z innymi słusznymi hasłami: nie wiemy o niej nic konkretnego" "Rzeczpospolita" TOMASZ NAŁĘCZ, wicemarszałek... 7
  • Z życia koalicji 13 kwi 2003, 1:00 Co dzień, to lepsze wiadomości dla Leszka Millera. Z sondaży wynika, że rządu nie popiera nawet najbliższa rodzina ministrów, a lud z rozrzewnieniem wspomina Buzka. Premier znalazł winnych tego stanu rzeczy. Nie, tym razem nie... 8
  • Z życia opozycji 13 kwi 2003, 1:00 Zabawną historyjkę słyszeliśmy. Nie tak dawno u prezydenta spotkały się partie proeuropejskie. Wszyscy - łącznie z Kwaśniewskim - jeździli po Millerze jak po burej kobyle, ale to żadna nowina. Ciekawsze było to, że lider Unii... 9
  • M&M 13 kwi 2003, 1:00 ZGODA NA GÓRZE - felieton Marka Majewskiego 10
  • Playback 13 kwi 2003, 1:00 10
  • Sąd sprawiedliwy 13 kwi 2003, 1:00 Ponad 2 mln zł ma zapłacić skarb państwa dwójce Zabużan - orzekł Sąd Okręgowy w Krakowie. Po raz pierwszy w historii polski sędzia przyznał rację repatriantom ze wschodu. 10
  • Fotoplastykon 13 kwi 2003, 1:00 12
  • Poczta 13 kwi 2003, 1:00 Listy od czytelników 14
  • Kadry 13 kwi 2003, 1:00 15
  • Łżepospolita 13 kwi 2003, 1:00 Czy przedstawiciele najwyższych władz utrudniali postępowanie karne w sprawie Rywina? 16
  • Republika szalików 13 kwi 2003, 1:00 Gdyby szalikowcy mieli wybór, wstąpiliby do policji albo zostaliby komandosami. Co trzyma razem polskich chuliganów? 20
  • Agonia metropolii 13 kwi 2003, 1:00 Polska staje się drugim Meksykiem - szybko rozwija się tylko stolica 26
  • Instytut kolaboracji 13 kwi 2003, 1:00 Polemika: W numerze 13. tygodnika "Wprost" ukazał się artykuł Sławomira Sieradzkiego "Instytut kolaboracji", w którym autor zarzucił niektórym profesorom Uniwersytetu Jagiellońskiego, że w czasie okupacji byli zatrudnieni w nazistowskim Instytucie Niemieckiej Pracy Wschodniej... 32
  • Nawis obłudy 13 kwi 2003, 1:00 KRRiTV dzieliła wpływy w mediach niczym imperia kolonialne Afrykę w XIX wieku 36
  • Giełda i wektory 13 kwi 2003, 1:00 Hossa Świat Sztuka w trzech odsłonach?Samsung Electronics chce trzykrotnie zwiększyć przychody ze sprzedaży sprzętu AGD. Koncern planuje wybudowanie fabryk sprzętu gospodarstwa domowego: jednej w Chinach, drugiej w Polsce lub Czechach.... 38
  • Egzekucja podatkowa 13 kwi 2003, 1:00 Polacy płacą jedne z najwyższych podatków w świecie, a rząd planuje nowe podwyżki. 40
  • Kowalski pod gilotyną 13 kwi 2003, 1:00 Jakie podatki zapłacilibyśmy w USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech 42
  • Stawka większa niż życie 13 kwi 2003, 1:00 Jesteśmy za biedni na wysokie podatki 45
  • Kwartał Kołodki 13 kwi 2003, 1:00 Największe gnioty ekonomiczne pierwszych miesięcy 2003 r. - pierwsze nominacje do naszego nieustającego konkursu. 46
  • Zatankowani w butelkę 13 kwi 2003, 1:00 Za 5-10 lat naszym rynkiem paliw mogą rządzić Rosjanie 50
  • Pociski i zyski 13 kwi 2003, 1:00 Wojna o Irak zaczyna nakręcać gospodarczą koniunkturę 54
  • przeciw wypychaniu 13 kwi 2003, 1:00 Największym zagrożeniem dla społeczeństw jest rozdęte państwo, które wywołuje kryzysy fiskalne, inflację i wysokie bezrobocie 58
  • Terapia i kabaret 13 kwi 2003, 1:00 Polski deficyt składa się z wydatków pogrążających kraj w marazmie i nieróbstwie 59
  • Supersam 13 kwi 2003, 1:00 Powrót twardziela Bojowy przydomek renegade dołączony do nazwy nowego jeepa cherokee przywodzi na myśl samochód sprzed prawie 40 lat - model jeep wrangler z 1964 r. Podobnie jak tamto, już kultowe auto, cherokee wyposażony jest... 60
  • W sklepie urodzone 13 kwi 2003, 1:00 Co trzecia kobieta jest zakupoholiczką 62
  • Czwarta fala 13 kwi 2003, 1:00 Jeszcze nigdy człowiek nie mógł tak bardzo wpływać na własne życie jak obecnie. Wkraczamy w epokę hiperindywidualizmu, co oznacza, że przed nami naprawdę dobre czasy" - przepowiada Bill Gates. 66
  • Klan dyktatorów 13 kwi 2003, 1:00 Polacy ubierają się tak jak bohaterowie seriali 68
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Dania do poczytania 13 kwi 2003, 1:00 Drogi Przyjacielu! Uwielbiam śledzić zjawiska z pogranicza sztuki kulinarnej i literatury, a szczególną przyjemność sprawia mi grafomania restauracyjnych jadłospisów. Nie jest to może zjawisko powszechne, ale wystarczająco częste, by wykroić materiał na kilka prac... 70
  • Nieomylny saper 13 kwi 2003, 1:00 Delfiny służą w armii USA od ponad trzydziestu lat 72
  • Ukraina nie jest biedna 13 kwi 2003, 1:00 Spotkanie z OŁEKSANDREM NYKONENKĄ, ambasadorem Ukrainy w Polsce 74
  • Szapołowska jest jedna 13 kwi 2003, 1:00 W rywalizacji o zawodowy awans najgroźniejszym konkurentem kobiety nie jest mężczyzna, ale koleżanka przy sąsiednim biurku 76
  • Czerwona ośmiornica 13 kwi 2003, 1:00 Rak stworzonej przez postkomunistów antymafii toczy polityczne życie Włoch agresywniej niż dawniej cosa nostra 78
  • Know-how 13 kwi 2003, 1:00 Testy nadziei Lek GNDF może doprowadzić do przełomu w leczeniu choroby Parkinsona - twierdzą naukowcy badający działanie preparatu. Wyniki wstępnych testów klinicznych GNDF wykazały, że u pięciu osób zażywających ten... 81
  • Kult bezdzietności 13 kwi 2003, 1:00 Możecie być dumne z tego, że nie macie dzieci. Nie jesteście niepełnowartościowe. Wręcz przeciwnie, wybierając bezdzietność, stawiacie na siłę, piękno i miłość - głosi Yvonne Marie Vissing, profesor socjologii w Salem State College. W Stanach Zjednoczonych już w 1991 r.... 82
  • Superman złapie oddech 13 kwi 2003, 1:00 Christopher Reeve to żywy dowód potęgi medycyny 88
  • Bez granic 13 kwi 2003, 1:00 Maskarada Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła globalny alarm w związku z rosnącą liczbą nie wyjaśnionych przypadków wirusowego zapalenia płuc (SARS) w południowych Chinach, Hongkongu i Wietnamie. Epidemia pochłonęła już co... 90
  • Kamień u szyi Ameryki 13 kwi 2003, 1:00 Sojusznicy przerzucają na Stany Zjednoczone koszty swego bezpieczeństwa 92
  • Romans z niedźwiedziem 13 kwi 2003, 1:00 Pięć dni przed atakiem aliantów na Irak, 15 marca 2003 r., odbyła się w Bagdadzie niezwykła uroczystość. Saddam Husajn osobiście udekorował wysokimi odznaczeniami dwóch rosyjskich generałów. Igor Malcew i Władysław Aczałow, byli dowódcy armii rosyjskiej, po uroczystości szybko... 96
  • Szachownica Pentagonu 13 kwi 2003, 1:00 Żadna wojna w historii, prowadzona na taką skalę jak ta o Irak, nie spowodowała tak niewielkich strat 98
  • Bananowe eldorado 13 kwi 2003, 1:00 Jak Globalne Państwo Światowego Pokoju budowało indiański raj na ziemi 101
  • Kiosk 13 kwi 2003, 1:00 Khaaleej Times 28.3.2003 r. "W niedoskonałym, zabałaganionym świecie łatwo jest wygrać wojnę, trudniej wygrać pokój. Pojawia się wiele spekulacji na temat celów amerykańskiej wojny. Wielu muzułmanów sądzi, że... 103
  • A zające? 13 kwi 2003, 1:00 Niezależnie od naszych sporów domowych musimy zrozumieć, jak wiele szans daje nam wejście do unii 103
  • Menu 13 kwi 2003, 1:00 Kraj Szarganie Fryderyków "W najczarniejszych scenariuszach nie przewidywaliśmy, że w tym roku najważniejsza impreza polskiego przemysłu fonograficznego uświetni otwarcie nowego domu handlowego! Fryderyki, Oskary i Wiktory mają... 104
  • Totalna hitchcockizacja 13 kwi 2003, 1:00 Alfred Hitchcock jest największym reżyserem filmowym XX wieku - orzekli czytelnicy francuskiego dziennika "Le Parisien". Twórca "Ptaków" i "Psychozy" wyprzedził Stevena Spielberga oraz Walta Disneya. 108
  • Stawiałem na Nicholsona 13 kwi 2003, 1:00 Polański może i jest tyranem na planie, ale jakie osiąga dzięki temu efekty! Rozmowa z Adrienem Brodym, laureatem Oscara 110
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 13 kwi 2003, 1:00 Recenzje płyt 111
  • Klątwa Elvisa 13 kwi 2003, 1:00 Moje problemy uczuciowe biorą się stąd, że wciąż szukam kogoś podobnego do ojca - opowiada Lisa Marie Presley 112
  • Perły do lamusa? Ucieczka z piekła - raju 13 kwi 2003, 1:00 W "Polowaniu na króliki" małe bohaterki zagłosowały nogami przeciwko cywilizacji białych, uciekając przez 2500 kilometrów 114
  • Prima... 13 kwi 2003, 1:00 Kiedy we wtorkowej "Gazecie Wyborczej" przeczytałem, że otwarcie nowej stacji metra Dworzec Gdański zbliża się wielkimi krokami, żachnąłem się, ale wnet przypomniałem sobie, że dziś jest przecież pierwszy kwietnia. Sięgnąłem więc po prasę, aby tropić dalsze dowcipy spod znaku... 116
  • Troszeczkę za i częściowo przeciw 13 kwi 2003, 1:00 Oglądając wielotysięczne tłumy postępowej ludzkości, które protestują przeciw wojnie, Ameryce, zwykle z zastrzeżeniem, że bynajmniej nie za Saddamem, zastanawiam się, czy takie stanowisko jest na gruncie logiki możliwe? Ergo, jeśli się objawia, czy należy uznawać je za przejaw... 116
  • Organ Ludu 13 kwi 2003, 1:00 Kaszanka dla wszystkich! O R G A N L U D UTRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 15 (28) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 7 kwietnia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + winieta Autorytety moralne w obronie godności naszej Ojczyzny Nieudana... 117
  • Od Wodnika do śmietnika 13 kwi 2003, 1:00 Lepper jest już stuprocentowym hipisem. Podobnie jak oni uciekł z domu, olewa system, nie chce mu się robić, kontestuje rząd i jest przeciwko wojnie 118