Chłopak z dobrego podwórka

Chłopak z dobrego podwórka

Dla mężczyzny bazą jest jednak dom, miłość, rodzina. W moim przypadku w każdym razie tak było i jest – mówi Zbigniew Boniek.

Sylwester Latkowski: Chłopak z dobrego domu czy z podwórka?

Zbigniew Boniek: Z dobrego bydgoskiego podwórka. Mój dom był bardzo dobry, rodzice zawsze dbali, żeby mi niczego nie brakowało. Ale wszystkie umiejętności piłkarskie zdobyłem na podwórku, podwórko było wtedy zresztą jedyną atrakcją. W telewizorze jeden czy dwa programy, internet nie istniał.

Istniał jeszcze klub Zawisza Bydgoszcz.

Poszedłem tam, jak miałem dziewięć lat, i zostałem do 18. roku życia.

Co pana kręciło w piłce?

Wszystko.

Rodzice zachęcali do gry? Ojciec też grał w Zawiszy.

Kiedyś nawet był gdzieś blisko reprezentacji. Ale absolutnie nigdy mi nie mówił, żebym grał albo żebym nie grał w piłkę. Pierwszy raz przyszedł na mój mecz, gdy już grałem w pierwszej drużynie. Nie popychał mnie na boisko, sam chciałem. Pamiętam, że jak dostałem pierwsze stypendium sportowe, w zasadzie taką pierwszą wypłatę, to prawie się popłakałem. Schowałem ją do kieszeni, miałem chyba 16,5 roku. Pomyślałem, że jakby coś, to mogę już pomóc rodzicom, kupić pomarańcze czy ciasteczka Teatralne, które strasznie lubiłem. Że w końcu nie muszę nikogo o coś prosić.

Potem, już jako profesjonalista, musiał pan pracować na fikcyjnych PRL-owskich etatach.

Takie były czasy, że sportowiec musiał być gdzieś zatrudniony. Kiedy poszedłem do Widzewa, najpierw miałem jeden etat, potem dwa, potem trzy. Doszedłem do pięciu: Zakłady 1 Maja, Wifama. Fikcja fikcją, ale pierwszego trzeba było do każdego zakładu jechać po wypłatę. Pójść do oddziału zatrudnienia, z każdym się przywitać, podpisać listę, odebrać pieniądze. Pamiętam, że jak nadeszły czasy „Solidarności”, zaczęto ten system krytykować. Tyle że ci ludzie z „Solidarności” to też byli przecież nasi kibice. Kiedyś usłyszałem: „Panie Zbyszku, czy to jest normalne, że pan ma pięć etatów w pięciu różnych zakładach pracy? To jest chore!”. Tacy zadowoleni patrzą na siebie, a ja trochę się przestraszyłem, bo dzięki tym pięciu pensjom człowiek przynajmniej zarabiał jakie takie pieniądze. I nagle słyszę: „Pan powinien mieć pięć etatów w jednym zakładzie, żeby nie tracić czasu na chodzenie”. I problem się skończył.

W rubryce „zawód” co pan wtedy wpisywał?

Brygada remontowo-budowlana, ślusarz i tym podobne. W różnych zakładach różnie. Dyrektorem nigdzie nie byłem (śmiech).

Pierwszy mecz w reprezentacji?

Chorzów, Polska – Argentyna, 2:1. Grałem wtedy z 60 minut, przegraliśmy. To chyba była wiosna 1975 r.

Mimo wszystko poczucie sukcesu? Że się udało od tego bydgoskiego boiska odbić?

Spokojnie, to nie było aż takie przeskoczenie do innego świata. Ta bydgoska piłka wcale nie była zła. Sukces sportowy tkwi w głowie, głowa jest najważniejsza. Od pasa w dół sportowcem jest każdy, ludzie różnią się od pasa do góry.

Kiedy pan zdecydował, że wyjedzie z kraju?

To, że wyjadę z Polski, czułem, jak miałem 21-22 lata. Wiedziałem, że chcę grać na Zachodzie, w dobrym klubie. Postanowiłem sobie, że do 26. roku jestem na AWF, a potem na cztery-pięć lat wyjadę. Pracę magisterską obroniłem jeszcze przed mistrzostwami świata w 1982 r.

I wyjechał pan grać w Juventusie.

To był wtedy chyba najlepszy klub piłkarski w Europie. Najważniejsze, że nie jechałem tam jako 17., 16. czy 15. element, tylko jako podstawowy zawodnik. Włosi mieli do mnie dużo szacunku.

Nie czuł się pan ubogim krewnym?

Miałem to szczęście, że znałem już trochę Europę, wiedziałem, jak wygląda Zachód. Nie miałem wrażenia, że tu w Polsce jest czerwona ziemia, komunizm, a za Odrą zaczyna się inny świat, bo ja po tym świecie trochę sobie wcześniej pojeździłem. Respekt zdobyłem już na pierwszym treningu. Wszedłem uśmiechnięty do szatni i powiedziałem: „ia non parla italiana”, czyli coś w rodzaju: ja nie mówić po włosku. Ale dwa miesiące i nie będzie problemu. Pośmiali się, ale było dobrze. Wszystko mi się na początku podobało, to, że jest inne podejście do sportowca, że piłkarz jest w centrum zainteresowania. Nie musiałem iść do sklepu mięsnego od zaplecza, żeby po znajomości kupić kawałek mięsa. A tak przecież było w Polsce.

Szybko się pan ożenił.

Żona też jest z Bydgoszczy, razem chodziliśmy do liceum. Wiem pan, dla mnie rodzina jest najważniejsza. Wiem, że wielu myśli inaczej. Uważają, że żona i dzieci są u mnie na drugim planie, bo ja nigdy nie lubiłem się nimi chwalić w mediach. Wiele gazet prosiło, żebym ich wpuścił do mieszkania, ale ja zawsze mówiłem: nie, dziękuję. Może dzięki temu to wszystko dobrze funkcjonuje i dalej, mam nadzieję, będzie funkcjonowało. W gruncie rzeczy to, że zrobiłem karierę, wybiłem się, że mogłem przyjść na trening pierwszy, a wyjść ostatni, to wszystko dzięki znakomitej chemii, którą mam z żoną. Do dziś zresztą. Znałem piłkarzy, którzy na trening wjeżdżali na piszczących kołach, a po treningu z mokrą głową uciekali do domu, „bo żona się nudzi”. Ja mogłem się całkowicie poświęcić piłce.

To jest rzadkość.

Ktoś kiedyś powiedział: „Nie chwal dnia przed zachodem słońca, a żony przed śmiercią”. Dlatego ja nie będę Wiesi publicznie chwalić. Ale powiem jedno: jak dwóch ludzi się kocha i sobie dobrze życzy, to jest najlepszy motorek napędowy do tego, co człowiek robi poza domem. Wie pan, że moja żona nigdy nie chodziła na mecze? Wziąłem ją dopiero na mistrzostwa Europy w Polsce, to był jeden z jej pierwszych meczów na żywo!

Nie żyła piłką?

Ani trochę! Pamiętam, jak przyszedłem do domu po finale superpucharu europejskiego. Wygraliśmy 2:0, ja strzeliłem wtedy dwie bramki. Nie mogłem wyjść ze stadionu, dziennikarze się o mnie zabijali, wywiady nie wywiady, jednym słowem bohater. Wchodzę do domu, a Wiesia do mnie: „No i co, jaki wynik?”.

Przykre?

Wręcz przeciwnie, bardzo fajne. Do dziś tak to funkcjonuje.

Jak pan ją poznał?

Przypadek. W życiu o wszystkim decyduje przypadek. Skończyłem podstawówkę, zastanawiałem się, gdzie iść. Radzili mi, że do zawodówki albo do technikum. Ktoś mi powiedział: do szóstego liceum. Dziwna to była decyzja, powtarzano mi: po co ci ogólniak? Chcesz grać w piłkę czy studiować? Ale poszedłem. Gdybym nie poszedł, nie poznałbym żony.

A kiedy uzmysłowił pan sobie, że musi zejść z boiska?

Wcześnie, jak miałem 32 lata, kończył mi się trzyletni kontrakt z AS Romą. Pielgrzymowali do mnie emisariusze z wielu krajów – z Anglii, z Włoch. Chcieli podpisać ze mną kontrakt na dwa lata, ale coś się we mnie stało. Podjąłem decyzję, że kończę, a wynikało to przede wszystkim z sytuacji, która była w reprezentacji Polski.

To znaczy?

Wtedy w tej reprezentacji byli naprawdę fajni chłopacy, młodzi, utalentowani. Był Wdowczyk, Kubicki, Prusik, Tarasiewicz, Dziekanowski. Gdybym jeszcze tej drużynie pomógł, byłaby niezła paka. Mógłbym grać do 1990 r., do mistrzostw świata we Włoszech, ale nie widziałem żadnego wsparcia. Trener powtarzał, że on nie chce żadnego zawodnika z Zachodu. Stwierdziłem więc, że nie będę się wpraszał. Usiadłem z żoną i z dnia na dzień podjąłem decyzję, że kończę.

Co pan myśli o dzisiejszej piłce?

To przede wszystkim show-biznes. Jak myśmy grali, musieliśmy być przede wszystkim dobrzy na boisku. Wybiec na to zielone, strzelić gola, wytrzymać, dać się pokopać, pokopać innych. Dzisiaj są piłkarscy celebryci, którzy tak naprawdę nie są wielkimi piłkarzami. Jak zawodnik jest zdolny i młody, natychmiast wokół niego pojawia się grupa ludzi, którzy chcą przy nim zarobić. Szukają mu żony, żeby dobrze wyglądała marketingowo, żeby z tego można było zrobić książkę, a potem ją sprzedać. Kiedyś tej pompki medialnej nie było.

Mimo to sławę pan zdobył ogromną.

Ale przy tym wszystkim na szczęście zachowałem w życiu wewnętrzny spokój, umiar, chłodny stosunek do wszystkiego. Do tego, żeby coś w życiu osiągnąć, najważniejsze są fundamenty rodzinne.

I talent.

Oczywiście, w DNA, w genach też trzeba coś mieć. Natomiast wydaje mi się, że dla mężczyzny bazą jest jednak dom, miłość, rodzina. Za wielkim sukcesem najczęściej jest gdzieś z tyłu schowana jakaś „grande donna”, wielka kobieta, o której nikt mówi. W moim przypadku w każdym razie tak było i jest. ■

Okładka tygodnika WPROST: 16/2014
Więcej możesz przeczytać w 16/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2014 (1624)

  • Skaner 13 kwi 2014, 20:00 POLITYKA Najdziwniejsze wydatki Platformy Na liście przelewów wykonanych przez PO w ubiegłym roku są m.in. biuro detektywistyczne i firma Świat Alkoholi. - Ale pod tymi pozycjami kryje się coś zupełnie innego – przekonują władze... 4
  • Etyka się nie sprzedaje 13 kwi 2014, 20:00 Kilka lat temu uczestniczyłam w debacie, w której naczelny jednego z tygodników przekonywał mnie, że umieszczanie na pierwszej stronie krwawych zdjęć ofiar z Iraku „służy sprawie”, to znaczy informuje ludzi, wstrząsa nimi,... 8
  • Wabienie owiec 13 kwi 2014, 20:00 Amerykańskie służby wywiadowcze testują teorię, zgodnie z którą istnieje coś, co można by nazwać „fenomenem mądrości tłumu”. Stworzono nawet specjalny program badawczy „Good Judgment Project”, w którym bierze... 8
  • Pamięć rybki Doris 13 kwi 2014, 20:00 W kampanijnych spotach PO i PiS licytują się, pod czyimi rządami Polska będzie bezpieczniejsza, a kto jest bardziej obciachowy. Gowin i Palikot zachęcają Polaków, by wracali z emigracji. Ryszard Kalisz z kolei prognozuje swoje poparcie na... 9
  • Szatan w Pałacu Prezydenckim 13 kwi 2014, 20:00 Wydawało się, że w kwestii smoleńskiej wymyślono już wszystko. Powiedziano przecież, że prezydent to nie Komorowski, tylko Komoruski i że Tusk ma krew na rękach. Jednak organizatorzy tegorocznych obchodów rocznicy katastrofy (pardon:... 10
  • Znów rozmawiam z premierem 13 kwi 2014, 20:00 Czasem udaje mi się spotkać z Tuskiem. Rozmowy się bardzo przedłużają – MÓWI MIROSŁAW DRZEWIECKI, były minister sportu, który odszedł po aferze hazardowej. 12
  • Pies Cywil odpłynął 13 kwi 2014, 20:00 Broń, jazda po pijaku, piżama i znikające spinki od koszuli. Pies Cywil, czyli były wiceminister, który odpowiadał za nasze bezpieczeństwo, odegrał rolę życia. 16
  • Artysta z alei zadłużonych 13 kwi 2014, 20:00 Entuzjastą komuny nigdy nie byłem. Ale ta komuna, jeśli chodzi o mnie, ma do dziś w rękawie jednego asa. Ten as nazywa się młodość – MÓWI BOHDAN ŁAZUKA. 20
  • Gdybym miał rodzinę, byłoby łatwiej 13 kwi 2014, 20:00 Zawsze twierdziłem, że do małżeństwa się nie nadaję. Ale przychodzi moment, kiedy człowiek myśli o tym inaczej. Ostatnio na przykład myślałem, że pewnie bym się zrealizował jako ojciec i mąż – mówi ks. Arkadiusz Nowak. 24
  • Chłopak z dobrego podwórka 13 kwi 2014, 20:00 Dla mężczyzny bazą jest jednak dom, miłość, rodzina. W moim przypadku w każdym razie tak było i jest – mówi Zbigniew Boniek. 31
  • Zwycięstwa niczego nie uczą 13 kwi 2014, 20:00 Chciałem grać w koszykówkę, ale w rodzinnym Słonczewie nie było gdzie. Potem przyszły sukcesy, ale w gruncie rzeczy dalej jestem prostym chłopakiem ze wsi – mówi Tomasz Majewski. 34
  • Wyłączyłem się 13 kwi 2014, 20:00 Dzisiejszy dzień jest dobry, bo się nie wywróciłem w drodze do ubikacji. Ale po dwóch udarach nie wrócę na scenę – mówi Bohdan Smoleń. 36
  • Nie odkleiłem się od rzeczywistości 13 kwi 2014, 20:00 Słyszy głosy, uważa, że jego ręką w kuchni kieruje sam Bóg. Ale na śniadanie wielkanocne zje sałatkę jarzynową. WOJCIECH MODEST AMARO, jedyny kucharz w Polsce obdarzony gwiazdką Michelina. 38
  • PO kusi prezydentów 13 kwi 2014, 20:00 W cieniu kampanii do europarlamentu w PO toczy się bój o znacznie większą stawkę, czyli wybory samorządowe. 42
  • Zawodowi zbijacze bąków 13 kwi 2014, 20:00 Parlament Europejski jest świetnym miejscem do nicnierobienia przez pięć lat. Niestety, duża część kandydatów ma taki plan – mówi Marek Migalski, europoseł ugrupowania Polska Razem. 44
  • Pan Jerzy się wściekł 13 kwi 2014, 20:00 Miłość własna podlana sosem wielkich ambicji i niespełnienia wywołała skandal, jakiego w polskim sporcie nie było od lat. Jego bohater to Jerzy Janowicz. 46
  • Efekt Bilbao 13 kwi 2014, 20:00 Mieszkańcy miast stają się z każdym dniem mądrzejsi, więc miasta nie mają wyjścia i też muszą być „smart”, czyli inteligentne. 49
  • Mama dojrzała 13 kwi 2014, 20:00 Kiedyś 30-latki w ciąży były pytane: czy aby nie za późno? Dziś coraz częściej na dzieci decydują się kobiety grubo po trzydziestce i te, którym niestraszna czterdziestka. 50
  • Powrót do przeszłości 13 kwi 2014, 20:00 Seria książeczek „Poczytaj mi, mamo” w wydaniu po liftingu króluje na listach bestsellerów, a sklepy oferujące zabawki z minionej epoki mogą liczyć na pewny zysk. Mamy boom na PRLowski oldskul w wychowaniu. 56
  • Praca, moja miłość 13 kwi 2014, 20:00 Masz poczucie winy, że zamiast pracować, czytasz gazetę? Uważaj, bo to objaw pracoholizmu. 60
  • Całe życie w klatce 13 kwi 2014, 20:00 Martwe kury, po których depczą inne zwierzęta, chore ptaki z wydziobanymi piórami – u jednego z największych polskich producentów jaj. Sprawę bada prokuratura. 64
  • Trzej przyjaciele z granatem 13 kwi 2014, 20:00 Zabójstwo w wydawnictwie Magnum-X było polityczną prowokacją – mówi oskarżony na sali sądowej. 68
  • Zaginęli na Majdanie 13 kwi 2014, 20:00 Ile ofiar pochłonęła naprawdę kijowska rewolucja? 100? 200? 700? Losy setek osób są nieznane. Majdanowcy szukają masowych grobów. 72
  • Brukowce nietykalne 13 kwi 2014, 20:00 Nikt już nie ma złudzeń, że po aferze podsłuchowej brytyjskie tabloidy będą działać etycznie. Nie zależy na tym ani politykom, ani dziennikarzom, ani czytelnikom. 76
  • Prezydent jest nagi 13 kwi 2014, 20:00 George W. Bush odkrył w sobie artystę. A Amerykanie na nowo odkrywają najbardziej kontrowersyjnego przywódcę ostatnich dziesięcioleci. 78
  • Zrób sobie chłodniej 13 kwi 2014, 20:00 Trudno w to uwierzyć, ale już za kilka tygodni będziemy szukali wytchnienia od upału. Poniżej kilka propozycji, jak poradzić sobie ze zbyt wysoką temperaturą w domu czy w biurze. 80
  • Podpatrując naturę 13 kwi 2014, 20:00 Odpowiednio dobrany blat w dużym stopniu nadaje styl kuchni. Podkreśla jej charakter i stanowi całość z meblami. 82
  • Ochrona drewna 13 kwi 2014, 20:00 W Finlandii, tam gdzie narodziła się ponad 150 lat temu marka Tikkurila, potrafimy docenić dar natury, jakim dla człowieka jest drewno. Szlachetne, ponadczasowe, piękne w swoich odcieniach, przyjemne w dotyku, dodaje otoczeniu ciepła i przytulnego charakteru, ale jednocześnie... 84
  • Okna z klasą 13 kwi 2014, 20:00 Okna w naszych mieszkaniach mają coraz większą powierzchnię. Przeszklenia na całą ścianę czy okna o dużych rozmiarach stają się standardem w nowo projektowanych domach. Zaciera się granica między tym, co na zewnątrz, a tym, co wewnątrz, dzięki czemu zyskujemy jaśniejsze i... 86
  • Serwis w pakiecie 13 kwi 2014, 20:00 Płacisz raz, serwisujesz nawet przez cztery lata. Kupując nową Škodę, nie musisz się już martwić o przeglądy ani naprawy swojego samochodu. 90
  • Zarobić na bojkocie 13 kwi 2014, 20:00 Tworzą bojówki na Facebooku i zalewają wulgaryzmami strony producentów. Polska moda na bojkoty konsumenckie przynosi więcej śmiechu niż pożytku. 92
  • Efekt domina 13 kwi 2014, 20:00 Jak cię widzą, tak cię piszą – to ciągle aktualna prawda, która odgrywa dużą rolę w życiu i w pracy. Dermatolog dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska zauważa, że coraz więcej osób widzi potrzebę „inwestowania” w swój wygląd. 95
  • Koniec cywilizacji 13 kwi 2014, 20:00 Przeminęli Majowie, upadli Grecy, rozpadł się Rzym. A co będzie z nami? Naukowcy już wiedzą. Przy wsparciu NASA stworzyli uniwersalny model upadku cywilizacji. 96
  • Życie po zawale 13 kwi 2014, 20:00 Mamy znakomicie wyposażone oddziały intensywnej opieki kardiologicznej, wspaniałych specjalistów. Brakuje nam dostępu do nowoczesnych leków i świadomości, że zawałowcem zostaje się już na zawsze. 98
  • Błąd Kieślowskiego 13 kwi 2014, 20:00 Wiek nie ma znaczenia – mówi Juliette Binoche, która właśnie skończyła 50 lat. Na ekrany wchodzi film „Camille Claudel 1915”, w którym francuska aktorka gra muzę i kochankę Rodina. 100
  • Rękopisy nie płoną 13 kwi 2014, 20:00 Cenzorzy to okrutni, nieskuteczni idioci. Z wyjątkiem towarzyszy z NRD. Taka przynajmniej konkluzja płynie z „Krótkiej historii książek zakazanych” Wernera Fulda. 104
  • Farbowana lisica 13 kwi 2014, 20:00 Kryzys wieku średniego mam za sobą. Myślę o emeryturze i strasznie jestem zła na Tuska, że nam ją przesunął – mówi Agata Passent. Właśnie się ukazała jej książka, zbiór felietonów „Kto to pani zrobił”. 106
  • Kalejdoskop kulturalny 13 kwi 2014, 20:00 MUZYKA Nienasyceni 40. rocznica powstania, nowe wydawnictwa płytowe i koncerty w Polsce – są powody, żeby rozmawiać z Davidem Harringtonem, założycielem Kronos Quartet, najsłynniejszego kwartetu smyczkowego świata. Z okazji urodzin... 110
  • Bomba tygodnia 13 kwi 2014, 20:00 Łzy Katarzyny Mijają dwa lata od chwili, kiedy Katarzyna Figura najpierw w „Vivie!”, a potem w programie Tomasza Lisa oskarżyła swego męża, z którym przez lata na okładkach kolorowych pism pozowała jako szczęśliwa rodzina, o... 114
  • Koszty Amazona 13 kwi 2014, 20:00 Powinniśmy się cieszyć, że duże firmy takie jak Amazon chcą inwestować w Polsce, że chcą tu tworzyć miejsca pracy. Jednak powinniśmy jednocześnie postawić sobie pytanie, jakim to się dzieje kosztem. Amazon chce wybudować w Polsce... 119
  • To, co najważniejsze 13 kwi 2014, 20:00 HP jednak zostaje w Polsce HP nadal prowadzi działalność biznesową w Polsce, dostarczając swoim klientom najlepszej jakości produkty i usługi. Nie ma żadnych planów zamknięcia ani oddziału HP, ani Globalnego Centrum Biznesowego HP,... 120
  • 5 dni 13 kwi 2014, 20:00 14.04, PONIEDZIAŁEK Europejski Urząd Statystyczny opublikuje raport na temat wyrównanej sezonowo produkcji w przemyśle i energetyce z wyłączeniem sektora budowlanego. Eurostat prognozuje niewielki spadek: 1,9 proc. w marcu w stosunku do 2,1... 121
  • TRZY SZYBKIE 13 kwi 2014, 20:00 Rząd do poprawki Dwója z plusem – na taką ocenę zdaniem gospodarczego gabinetu cieni Business Centre Club zasłużył rząd Donalda Tuska za to, co pokazał w pierwszych miesiącach tego roku. Wprawdzie to o pół punktu lepiej niż... 121
  • Rewolucja Amazona 13 kwi 2014, 20:00 Wydawcy mają powód, by się bać Amazona, bo zachowuje się jak typowy monopolista, który dyktuje ceny, pomija pośredników i bezwzględnie miażdży konkurencję 123
  • Kindle i gazela 13 kwi 2014, 20:00 Kindle uderzył w biznes wydawców AMAZON W ROZMOWACH Z WYDAWCAMI JEST AGRESYWNY I BRUTALNY. WIELU TEGO NIE PRZETRWAŁO. 125
  • Niektórzy tego nie przetrwają 13 kwi 2014, 20:00 OLAF SZYMANOWSKI, prezes Empiku Polski rynek wydawniczy jest w mocno rozdrobniony i niedokapitalizowany, przez co jego rozwój jest mocno ograniczony. Uważamy, że jego konsolidacja jest konieczna, aby poprawić kondycję książki i na pewno... 126
  • Nasz fiskus raczej nic nie dostanie z obecności Amazona w Polsce – pisaliśmy w tygodniku „Wprost” 13 kwi 2014, 20:00 Dlaczego Amazon, największy wysyłkowy sklep na świecie, otworzy swoje centra dystrybucyjne w Polsce? W Niemczech Polakom zatrudnionym przy pakowaniu książek trzeba płacić 9 euro na godzinę, w Polsce będą pracować za 10 złotych. Jeff... 126
  • Życie po zarazie 13 kwi 2014, 20:00 Polscy producenci mięsa chcą udowodnić, że nawet bez eksportu na Wschód można nadal dobrze zarobić. Ale to nie Rosjanie są ich największym problemem. 127
  • Mali w wielkiej Afryce 13 kwi 2014, 20:00 Polskie firmy uczą się robić interesy na Czarnym Lądzie. Niektóre z nich już sobie świetnie radzą. 129
  • Efekt Bilbao 13 kwi 2014, 20:00 Mieszkańcy miast stają się z każdym dniem mądrzejsi, więc miasta nie mają wyjścia i też muszą być „smart”, czyli inteligentne. 131
  • Innowacyjni inaczej 13 kwi 2014, 20:00 Na każdy milion Polaków przypada zaledwie dziesięć wniosków patentowych. W efekcie Polska jest czwartym najmniej innowacyjnym krajem UE. 132
  • Muzyka wysokiej rozdzielczości 13 kwi 2014, 20:00 Neil Young uważa, że jakość odtwarzania muzyki jest fatalna. Znalazł sposób, by to zmienić. 134
  • Poprzeczka musi być wysoko 13 kwi 2014, 20:00 Przyjęcie euro powinno się stać kamieniem milowym polskiej polityki, tak jak kiedyś było nim przystąpienie do NATO i UE – mówi prof. Jerzy Hausner. 135
  • Francja na peryferiach 13 kwi 2014, 20:00 Brak reform nad Sekwaną spowodował, że francusko-niemiecki dwugłos w UE już nie istnieje. 137
  • Biznes technologie 13 kwi 2014, 20:00 Telefon z klocków Google mocno pracuje nad projektem Ara, czyli modułowym telefonem. Firma opublikowała wytyczne dotyczące projektowania nowych „telefonicznych klocków”. Do czasu premiery smartfona, która ma nastąpić na... 138
  • KOMENTARZ 13 kwi 2014, 20:00 Kiepskie Chiny, mocne Stany Marek Zuber, analityk rynków finansowych, były doradca premiera Kazimierza Marcinkiewicza W ZESZŁYM TYGODNIU Amerykański Bank Centralny kontynuował operację skupowania obligacji, odsuwając w czasie podwyżkę... 139
  • Papierowe udziały 13 kwi 2014, 20:00 Program Powszechnej Prywatyzacji to historia największej porażki III RP. 140
  • Nie być jak gotująca się żaba 13 kwi 2014, 20:00 Wkurzenie i irytacja są najlepszym początkiem zmiany. 142
  • Biznes bez ,,nie” 13 kwi 2014, 20:00 „Jak skutecznie omijać »nie« w biznesie”, Vincent Harris, Harlan H. Goerger, Studio Emka, 2014 Zmora każdego handlowca? Krótkie „nie, dziękuję” rzucone przez klienta zaraz po tym, jak zaczniemy kusić go... 143
  • Duch prostoty 13 kwi 2014, 20:00 Jony Ive to jeden z najodważniejszych i najoryginalniejszych projektantów na świecie. Ta książka pokazuje, jak Ive, w duecie ze Steve’em Jobsem, także wielkim orędownikiem sztuki designu, tworzył najważniejsze produkty Apple.... 143
  • Kadry 13 kwi 2014, 20:00 Nagła zmiana Jako pierwsi na stronach „Wprost Biznes” podaliśmy, że BARTOSZ SOROCZYŃSKI pożegnał się ze stanowiskiem prezesa polskiego oddziału Oracle. Na czele Oracle Polska stanął w czerwcu zeszłego roku. Zastąpił wtedy... 144

ZKDP - Nakład kontrolowany