Koniec świata salonów

Koniec świata salonów

Towarzystwo cofa się jak Hitler - na wszystkich frontach Salon ustępuje. To już nie on decyduje o tym, jak uprawia się politykę, biznes czy dziennikarstwo. Najlepiej widać to w partyjnych sondażach. Do zwycięstwa prą siły, których na salony się nie wpuszcza: Prawo i Sprawiedliwość, Liga Polskich Rodzin, Samoobrona. Nawet Platforma Obywatelska jest na cenzurowanym, od kiedy liberałowie zdradzili profesora Geremka i przeszli na ciemną stronę mocy. Salon nie kreuje już idoli. Jego bohater Aleksander Kwaśniewski, co prawda, wciąż przewodzi najpopularniejszym politykom, ale depczą mu po piętach okropni populiści i radykałowie. Sejmowe komisje dręczą ludzi zacnych i niewinnych - Leszka Millera, prezydenta i prezydentową. I nikt nie jest ich w stanie obronić, bo salon traci wpływ na opinię publiczną. "Gazeta Wyborcza" nie jest już najpotężniejszym dziennikiem. A w poważnych mediach królują niepoważne - zdaniem salonu - poglądy. Innymi słowy: salon cofa się jak Hitler - na wszystkich frontach. Salon traci kontrolę nad sytuacją. Posłowie przypomnieli sobie, że Sejm jest najwyższym organem władzy, i chcą wszystko wiedzieć, o wszystkim decydować. A przecież polityka - zdaniem salonu - jest zajęciem zbyt poważnym, by zostawić ją politykom. Chwieje się najpotężniejszy bastion salonu - polityka zagraniczna. Polska mówi głosem Giertycha i Rokity, a nie Geremka i Olechowskiego. Salon traci wpływy, salon się wali.
Ziobro, nie Geremek
Co takiego się stało, że nagle towarzystwo znalazło się w defensywie? Otóż nie nagle - jesteśmy świadkami ewolucji, powolnej erozji niegdyś wszechwładnych, samozwańczych autorytetów moralnych i klęski ich pomysłu na Polskę. Zdarzyły się przede wszystkim dwie afery: Rywina i Orlenu. Postponowane przez wielu komisje śledcze siłą rzeczy ujawniły to, o czym dotychczas głośno mówiły tylko oszołomy. Że świat polskiej polityki i biznesu przypomina przeżartą korupcją kamarylę i nie ozdrowieje. Trzeba go po prostu wymienić. Mieliśmy też farsę, kiedy wyszło na jaw, że dziennikarstwo w Polsce jest salonowe do tego stopnia, iż Dziennikarka Roku nie zadaje premierowi pytań o aferę Rywina, bo wywiady w "Polityce" autoryzuje naczelny "Gazety Wyborczej".
Zdecydowanie osłabło znaczenie dwóch wielkich patronów salonu: Aleksandra Kwaśniewskiego i Adama Michnika (któremu przy okazji życzymy dużo zdrowia). Agora do dziś nie może się otrząsnąć po aferze Rywina. Klęska SLD, co prawda, tylko nadwerężyła autorytet prezydenta, ale ostatecznie pogrzebać go może afera Orlenu. Kiedy okaże się, że to Kwaśniewski był ojcem chrzestnym kapitalizmu politycznego w Polsce, obywatele mogą zacząć stawiać niewygodne pytania. I wtedy może nie pomóc histeria, z jaką przed ujawnieniem źródeł finansowania swej fundacji broni się Jolanta Kwaśniewska. Jeśli dodać do tego wcześniejszą klęskę parlamentarnej emanacji salonu, czyli Unii Wolności, stanie się jasne, że sytuacja polityczna salonowi zdecydowanie nie służy.
Do głosu, także w polityce, dochodzi pokolenie głuche i ślepe na autorytet salonu, pokolenie, które znakomicie charakteryzuje napis na murze na warszawskim Żoliborzu sprzed kilku lat: "Mam w dupie bohaterów Marca �68". Co gorsza, to pokolenie dwudziesto- i trzydziestolatków nie czerpie wiedzy o świecie z "Gazety Wyborczej" i nie słucha z otwartymi ustami profesora Geremka. Woli raczej dociekliwość Rokity i bezkompromisowość Ziobry.
I jest jeszcze jedna przyczyna upadku salonu: jego banalność. Salonowi intelektualiści recytują truizmy, w wypowiadaniu których prym wiedzie genialny pisarz science fiction Stanisław Lem. Jego sentencje są zazwyczaj publikowane w specjalnych ramkach, bo przecież ich autorem jest twórca, który już dawno temu powinien dostać Nagrodę Nobla. Największe jednak ramki i literacki talent nie zmieniają faktu, że jego przemyślenia polityczne i społeczne wyważają drzwi, które właściwie nigdy nie były zamknięte.
Nic więc dziwnego, że salony straciły powab. Co to za salon, który przynudza?

Lista Kossaka
A było tak pięknie. Mogłoby się nawet wydawać, że salonowe uprawianie polityki nie musi prowadzić do katastrofy. Wszakże w latach 90. rządził Polską salon, ale kraj się zmodernizował, gospodarka sprywatyzowała, jesteśmy w NATO i Unii Europejskiej. Czego chcieć więcej? Groził nam jednak model włoski. Tamtejsza powojenna zmowa elit oraz zblatowanie świata biznesu i polityki również nie przeszkodziło przekształceniu Italii w nowoczesny kraj przemysłowy, przyjęciu do NATO i Unii Europejskiej. Coroczne zmienianie rządów, które i tak kontynuowały politykę poprzednika, doprowadziło jednak do buntu i rozniesienia skorumpowanych elit. Przenosząc to na polski grunt, można powiedzieć tak: nie da się jednocześnie opiewać salonowego, zakulisowego modelu uprawiania polityki i biadać nad widmem zwycięstwa Samoobrony czy innych populistów.
Brak jawności, nieistnienie konfliktu interesów rodzi bowiem podejrzenia, że "góra się dogadała", że "oni sami się wyżywią", ale naszym kosztem. A fakt, że żadna głośna afera nie skończyła się w Polsce skazaniem ważnego polityka, tylko takie podejrzenia pogłębia. I tak ubocznym skutkiem salonowości jest również powstanie klimatu sprzyjającego korupcji. To w Polsce bowiem interesy załatwia się na imieninach u ministra K., a interesanci odnajdują swe nazwiska na liście fundatorów imieninowego Kossaka dla prezydenta.

Zegarmistrz prezydenta
Aleksander Kwaśniewski zapewnia, że spotyka się wyłącznie z zegarmistrzem. Jego żona widuje wyłącznie chorych i umęczonych, którym pomaga jej fundacja. Politycy dniami i nocami poświęcają się dla ojczyzny, więc gdzieżby mieli siły balować. Biznesmeni harują. Bywania na salonach prócz gwiazdeczek seriali (ale to subkultura) wypierają się wszyscy ze wszystkich sił. Rodzimi bywalcy przekonują, że w Polsce tak jak nie ma arystokracji czy burżuazji, nie ma i salonów. To po części prawda, ale polska specyfika polega na tym, że skoro mamy antysemityzm bez Żydów, to i politykę salonową bez salonów.
Salonowa polityka bez salonów polega na zakulisowości, czyli na tym, że najważniejsze decyzje podejmują nie ci, którzy powinni, i nie tam, gdzie powinni. Przecież wszyscy, prócz Janiny Paradowskiej biadającej w "Polityce" nad naszą sejmokracją, wiedzą, że polityki w Polsce nie uprawia się w parlamencie, że najważniejsze decyzje nie tu zapadają. Sejmowe debaty, błyskotliwe oracje, zaciekłe filipiki, cięte riposty - to wszystko sztafaż, element teatru. Wszak tego, kto będzie premierem, nie postanowił ani Sejm, ani klub SLD, tylko prezydent Kwaśniewski z Krzysztofem Janikiem. I tak jest od zawsze: przypomnijmy sobie choćby rok 1996, kiedy to świeżo powołany premier Włodzimierz Cimoszewicz konsultował skład swego gabinetu nie z postkomunistami, ale przede wszystkim z Adamem Michnikiem.
Salonowcy za najgorszą chorobę, która toczy Polskę, uznali kłótliwość. To, że spór jest istotą i dowodem zdrowia demokracji, nasze elity rozumieją tylko w teorii. W teorii również przyswoiły sobie, że na tym polega parlamentaryzm, iż deputowani spierają się, a obywatel wybiera tych, których poglądy są mu bliższe. W praktyce jednak każdy przejaw sporu nasi salonowcy nazywają "polskim piekłem". Oczywiście piekielnikami w tej retoryce nie są wszyscy, tylko ci, którzy prezentują poglądy inne niż oświeceni.

Salon nie trendy
Salon ze swoimi przeciwnikami nie polemizuje - salon ich stygmatyzuje, a argumenty zakrzykuje bądź wyśmiewa. Na początku lat 90. każdy, kto chciał elementarnego rozliczenia z PRL, był "zoologicznym antykomunistą" (co ciekawe, nikt nie ukuł terminu "zoologiczny antyfaszyzm"). Każdy, kto wspominał o byłych esbekach, zyskiwał przydomek wyznawcy spiskowej teorii dziejów i skierowanie do Tworek. Z kolei tych, którzy mówili o korupcji, z miejsca nazywano oszołomami. Po takiej rozprawie problemy oczywiście nie znikały, ale nie mąciły spokoju salonu, bo o nich nie rozmawiano.
Kiedy okazało się, że wybitny poeta, który idealnie pasowałby do elity, żąda lustracji i dekomunizacji, można było go do salonu nie zapisywać, ogłosić, że na starość zwariował, i deliberować nad jego trumną o chorobie psychicznej nieboszczyka.
Salon nadal funkcjonuje. Nie trzeba się nawet spotykać - wystarczy podpisać kilka listów otwartych przeciw ksenofobii i za Europą, labiedzić nad triumfem Samoobrony czy posłać do redakcji wiersz wymierzony w lustratorów. Ale salon słabnie. Jego siła polega wszak na tym, że ludzie - nawet ci potężni i wpływowi - aspirują do tego, by znaleźć się w jego progach. A dziś salon stał się niemodny. Czy znacie kogoś, kto chciałby zasilić jego szeregi? My też nie.
Okładka tygodnika WPROST: 43/2004
Więcej możesz przeczytać w 43/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 43/2004 (1143)

  • Wprost od czytelników 24 paź 2004 LUDZIE Z KAPUSTY To dobrze, iż ktoś w końcu zaczyna się interesować stanem polskiej prokuratury, która z miejsca rzekomej sprawiedliwości permanentnie przemienia się w załatwialnię interesów osobistych niektórych... 3
  • Na stronie - Spokojnie, to tylko mafia 24 paź 2004 Coraz więcej wskazuje na to, iż capo di tutti capi naszych paliwowych mafiosów rezyduje w Moskwie Albo Polska czym prędzej przejmie władzę w naszej petromafii, albo petromafia ostatecznie przejmie władzę w Polsce - tak jak w latach 80. przejęła władzę we Włoszech. A jako że... 3
  • Skaner 24 paź 2004 Mam dość Polski! - "Wprost" rozmawia z płk. Władimirem Ałganowem 8
  • Dossier 24 paź 2004 Gdybym miał się spotykać z samymi uczciwymi ludźmi, miałbym mnóstwo wolnego czasu TVN 24 ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP Psychicznie i merytorycznie do rządzenia się przygotowuję. Tak na wszelki wypadek "Życie... 9
  • Sawka 24 paź 2004 10
  • Kadry 24 paź 2004 11
  • Playback 24 paź 2004 13
  • M&M 24 paź 2004 WOTUM KORYTUM PROLONGATUM Ufać albo nie ufać. Oto jest pytanie. Werdykt - ufać. W czas afer skąd to zaufanie? Cóż uchwaliła Sejmu większość znakomita? To wotum zaufania do swego koryta. 13
  • Poczta 24 paź 2004 Z życia koalicji W rubryce "Z życia koalicji" (nr 41) stwierdza się, że poseł Sebastian Florek wygrał w wyborach z posłem Tadeuszem Iwińskim, co zupełnie nie odpowiada prawdzie. W ostatnich wyborach do Sejmu we wrześniu 2001 r.... 13
  • Nałęcz - Śladem Piłsudskiego i Dmowskiego 24 paź 2004 Co opozycja zepsuje dziś, jutro sama będzie musiała naprawić Obrona interesów międzynarodowych, w tym pełnej podmiotowości i suwerenności, jest najważniejszą sprawą dla każdego państwa. Dlatego tam, gdzie liczy się racja stanu, na dalszy plan schodzą interesy partyjne i... 14
  • Ryba po polsku - Bajka o smoku i polskich dziewicach 24 paź 2004 Możemy się obyć bez wielu rzeczy, nawet bez ropy naftowej, ale wciąż nie możemy się jeszcze obyć bez Ałganowa. We wszystkich historiach ze smokami najmniej się zawsze mówiło o dusznych i moralnych cierpieniach dziewic. Smok, wiadomo, ryczy, pluje ogniem i pożera. Rycerz... 15
  • Z życia koalicji 24 paź 2004 Rząd Belki uratowany! Uff, co za ulga, gdzie my byśmy takich drugich cyrkowców znaleźli?! Widzieliśmy, jak po Sejmie jeszcze przed głosowaniem nerwowo przechadzał się minister sprawiedliwości Andrzej Kalwas. Uroczy człowiek.... 16
  • Z życia opozycji 24 paź 2004 Prawo i Sprawiedliwość uczyni z Polski raj na ziemi. Nabuduje od cholery autostrad, a także trzy miliony mieszkań. W zacnym planie PiS nie ma jednak wzmianki, ile z tych mieszkań przypadnie znanemu artyście Janowi Marii Jackowskiemu. LPR... 17
  • Fotoplastykon 24 paź 2004 18
  • Naftomafia walczy o władzę 24 paź 2004 Gdy 18 lipca 2003 r. doszło w Wiedniu do dwóch spotkań rosyjskiego szpiega Władimira Ałganowa z najbogatszym Polakiem Janem Kulczykiem, od referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej minęło dopiero pięć tygodni. Za dziewięć miesięcy Polska miała się stać... 20
  • Państwowa ośmiornica 24 paź 2004 Włoskie państwo było zakładnikiem korupcyjno-mafijnego systemu, bo jego udziałowcami byli politycy i organy państwa. 10 miliardów złotych straciło państwo wskutek działalności mafii paliwowej. Nie chodzi o państwo polskie, lecz włoskie. Afera podobna do tej, jaką zajmuje się... 28
  • Koniec świata salonów 24 paź 2004 Towarzystwo cofa się jak Hitler - na wszystkich frontach Salon ustępuje. To już nie on decyduje o tym, jak uprawia się politykę, biznes czy dziennikarstwo. Najlepiej widać to w partyjnych sondażach. Do zwycięstwa prą siły, których na salony się nie wpuszcza: Prawo i... 32
  • Belka niemocy 24 paź 2004 Studenci i internauci orzekli: "Belka musi odejść", ale Sejm przedłużył dryfowanie rządu. Wzrost gospodarczy, wyższy eksport, wzrost produkcji - to główne, zdaniem zwolenników Marka Belki, atuty jego rządu. Gabinet marzeń, najlepszy rząd ostatniej dekady? Rzeczywistość jednak... 36
  • Bazylika rodzinna 24 paź 2004 Reporterzy "Wprost" i Polsatu odsłaniają kulisy dymisji księdza Eugeniusza Makulskiego z Lichenia Ledwie ksiądz Eugeniusz Makulski zakończył budowę bazyliki w Licheniu (została poświęcona w czerwcu 2004 r.), a już został odwołany z funkcji jej kustosza. Makulski był legendą -... 40
  • Wisła nad Jordanem 24 paź 2004 Polskość stała się częścią żydowskiej duszy Wielu Żydów urodzonych w Polsce zwraca się do władz Rzeczypospolitej o nadanie im bądź przywrócenie polskiego obywatelstwa. W ten sposób chcą nawiązać do wspólnego dziedzictwa. Już czwarte pokolenie polskich Żydów jest świadome... 44
  • Giełda 24 paź 2004 Hossa Świat Cykliczny Nobel Norweg Finn E. Kydland i Amerykanin Edward C. Prescott zostali tegorocznymi laureatami Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii. Za pracę wyjaśniającą, w jaki sposób na cykle koniunkturalne wpływają takie... 46
  • Autostrada do kasy 24 paź 2004 Każda inwestycja publiczna to skok na kieszeń podatnika Czy jeden most może kosztować tyle, ile półtora takiego samego mostu, jeden tunel tyle, ile półtora takiego samego tunelu, jedna linia metra tyle, ile dwie takie same linie, jeden basen tyle, ile pięć takich samych... 48
  • Chiny tankują 24 paź 2004 Na drogie paliwa skazali nas Chińczycy Ponad 50 dolarów za baryłkę ropy! I to nie koniec. Świat ciągle nie chce zrozumieć, że taniej już nie będzie, że będzie tylko drożej. Cena ropy stała się miernikiem stabilności... 52
  • Balcerowicz wprost 24 paź 2004 Rozsądne społeczeństwa trzymają pieniądz z dala od polityki O pieniądzu mówi się dużo i nierzadko błędnie. Na przykład często słyszymy: "Chciałbym mieć więcej pieniędzy", tymczasem w tym zdaniu nie chodzi o pieniądz, lecz o dochód, który jest zwykle (ale nie musi być) w... 58
  • 2 x 2 = 4 - Tyrania status quo 24 paź 2004 Jak najmniej zmieniać i jak najwięcej utrzymywać w rękach państwa - to polityka polskiej lewicy Tytuł tej znanej książki Miltona i Rose Friedmanów pasuje jak ulał do oceny rządów naszej kochanej lewicy w latach polskiej transformacji. Od samego początku, od roku 1990, nawet... 60
  • Supersam 24 paź 2004 Węsząca bramka Amerykański koncern General Electric opracował urządzenie o nazwie EntryScan3, które w kilka sekund potrafi sprawdzić, czy dana osoba miała kontakt z materiałami wybuchowymi lub narkotykami. Bramka jest w stanie... 62
  • Kto się boi IQ? 24 paź 2004 Testy inteligencji stały się bronią masowego rażenia w rękach zwolenników eugeniki Testy mierzące iloraz inteligencji to narzędzie zniewolenia jednostki - pisały kilka lat temu feministki. Testy IQ miały być bezużyteczne, bo tak naprawdę liczy się tzw. inteligencja... 64
  • Plac przemienienia 24 paź 2004 Grób Nieznanego Żołnierza znowu będzie częścią Pałacu Saskiego Niewiele jest miejsc w Warszawie tak wypełnionych historią jak plac Józefa Piłsudskiego. Kiedyś był to plac Saski, podczas okupacji Adolf Hitler Platz, a po wojnie plac Zwycięstwa. Od pół wieku pozostaje on... 70
  • Pajace futbolu 24 paź 2004 Trendy fryzury, kilogramy biżuterii i rozległe tatuaże są dla polskich piłkarzy ważniejsze od dobrej gry Moi piłkarze więcej czasu spędzają przed lustrem, wcierając żel we włosy, niż poświęcają się treningowi - narzekał niedawno Felix Magath, trener Bayernu Monachium.... 72
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Zupa na gwoździu 24 paź 2004 Drogi Przyjacielu! Wracam właśnie z lokalu, którego nazwy z litości nie wymienię, gdzie zamówiłem zupę ze świeżych grzybów. Kiedy w nazwie potrawy pojawiają się "świeże grzyby", to zawsze chodzi o podgrzybki. Wiadomo, że to nie to samo co prawdziwki, maślaki czy gąski, ale i... 76
  • Druga płeć - Za przeproszeniem 24 paź 2004 Włos się jeży, kiedy młode Polki pytane o bicie seksualnego rekordu odpowiadają: "Jak ktoś chce, to czemu nie" Namieszały tegoroczne noblistki, oj, namieszały. Już wydawało się, że świat zdołał zapomnieć o zeszłorocznej laureatce pokojowej Nagrody Nobla Szirin Ebadi, a tu... 77
  • Mata Hari Stalina 24 paź 2004 Rosyjska aktorka i polski arystokrata przygotowywali zamach na Hitlera W końcu 1920 r., gdy w Rosji radzieckiej szalał głód i epidemie będące następstwem wyniszczającej wojny domowej, Olga Czechowa, 23-letnia aktorka znana już z kilku ról filmowych, zdecydowała się opuścić... 78
  • Know-how 24 paź 2004 Nagrobek gwiazdy Dzięki połączonej pracy kosmicznych teleskopów: Spitzera, Hubble'a i Chandra, uczeni są bliscy rozszyfrowania tajemnicy supernowej Keplera, która rozbłysła na niebie przed 400 laty. To ostatnia gwiazda,... 81
  • Licho w Spielbergu 24 paź 2004 Polskę czeka epidemia choroby nadpobudliwości Co łączy byłego prezydenta USA Johna F. Kennedy`ego, twórcę magazynu biznesowego "Forbes" Malcolma Forbesa, malarza Salvadora Dalego, reżysera Stevena Spielberga, komika Billa Cosby`ego, koszykarza Michaela Jordana i piosenkarkę... 82
  • Młot na serce 24 paź 2004 Ciśnienie tętnicze 140/80, uznawane dotychczas za właściwe, jest wielkim zagrożeniem dla serca Bill Clinton miał tylko nieznacznie podwyższone ciśnienie tętnicze krwi (136/84 mm Hg), gdy lekarze wykryli u niego zaawansowaną miażdżycę. 58-letni były prezydent USA musiał się... 86
  • Klątwa Dżyngis-chana 24 paź 2004 Archeolodzy bliscy odkrycia grobu legendarnego wodza Mongołów? Dżyngis-chan, założyciel imperium mongolskiego w XIII wieku, przed śmiercią zrobił wszystko, by ukryć swój grób przed poszukiwaczami skarbów i rabusiami. Nadzieja na odkrycie po 800 latach miejsca jego pochówku... 88
  • Bez granic 24 paź 2004 Maskotka Jelcyn Dla was cały czas jestem talizmanem zwycięstwa" - rzucił w stronę rosyjskich tenisistek Borys Jelcyn. Pięć lat po przejściu na emeryturę były prezydent oddał się swojej największej miłości, czyli tenisowi. Stara... 90
  • Śmiertelna bierność 24 paź 2004 Jak zamerykanizować Europę? Pierwszym spotkaniem ministerialnym, w którym uczestniczyłem po objęciu urzędu w administracji prezydenta Reagana, był szczyt ministrów obrony państw NATO we Frankfurcie nad Menem w kwietniu 1981 r. Jak często w owej epoce, spierano się o... 92
  • Osama w prezencie 24 paź 2004 Niewielka przewaga, jaką uzyskał Kerry po debatach, może zniknąć w kolejnych sondażach Sztaby wyborcze wycofują już reklamy ze stanów, które w końcowym etapie kampanii uznaje się za stracone lub bezpieczne. Cała uwaga politycznych strategów skupi się na niezdecydowanych.... 96
  • Szczerbienie tryzuba 24 paź 2004 Rosjanie wybierają prezydenta Ukrainy By wyeliminować z gry Wiktora Juszczenkę, faworyta ukraińskich wyborów prezydenckich, użyto prawdopodobnie śmiertelnej trucizny - rycyny. Podano ją liderowi opozycji - jak twierdzą jego współpracownicy - podczas posiłku w samolocie. Były... 98
  • Gabinet pełen populistów 24 paź 2004 Litwa to barometr nastrojów politycznych w Europie Środkowej i Wschodniej Po Litwie partie populistyczne odniosą sukces w najbliższych wyborach w Polsce, w Czechach i na Węgrzech - mówi "Wprost" Vytautas Radzvilas, politolog, szef wileńskiego ośrodka analitycznego... 101
  • Wiele hałasu o nic 24 paź 2004 Rozmowa z Wolfgangiem Thiersem, przewodniczącym Bundestagu 102
  • Egipt tańczy z Al-Kaidą 24 paź 2004 Pod hasłem wojny z terroryzmem młody Mubarak chce wyrwać władzę z rąk ojca Egipt, jak mawiają Arabowie, jest zwierciadłem Bliskiego Wschodu, a cokolwiek tam się dzieje, dzieje się w całym świecie arabskim. Gdy 6 października 1981 r. w Kairze zamordowano prezydenta Anwara... 104
  • Menu 24 paź 2004 Krótko po Wolsku Felieton nobliwy Jako człowiek dojrzały w każdym szaleństwie poszukuję metody lub przynajmniej klucza. Mając go, mógłbym z dużym wyprzedzeniem trafnie przewidywać choćby laureatów głośnych... 106
  • Kino panicznego niepokoju 24 paź 2004 Alfred Hitchcock pokazywał morderstwa tak jak inni sceny miłosne Był najczęściej nominowanym i najczęściej pomijanym reżyserem w historii Oscarów. Aż sześć razy został przez jurorów załatwiony odmownie. Steven Spielberg ma na swoim koncie pięć nominacji, ale przynajmniej dwie... 108
  • Renegat rocka 24 paź 2004 Filmy dla uszu śpiewa Tom Waits głosem skorodowanym przez bourbona i papierosy Jego songi zaludniają prawie sami pokręceni bohaterowie - dziwacy, nieudacznicy, poobijani przez życie romantycy, a także nieboszczycy i duchy. Nowy album Toma Waitsa "Real Gone" wyróżnia się... 112
  • Magiczka z Cambridge 24 paź 2004 Susanna Clarke może przyćmić sławę J.K. Rowling Nigdy nie przeczytała "Harry'ego Pottera" J.K. Rowling, za to uwielbia XIX-wieczny świat powieści Jane Austen. Miłość do magii zaszczepił w niej C.S. Lewis, a umiłowanie księgi - Umberto Eco i Jorge Luis Borges. 45-letnia... 114
  • Krzyk ryb 24 paź 2004 Problemy aborcji i eutanazji zastępują w komiksach błahe historyjki przygodowe Komiks to sztuka wtórna i drugorzędna. A jeśli jest coś wart, to i tak nie ma to większego znaczenia, bo wiedzą o tym tylko fanatycy tego gatunku. Tak uważa większość krytyków w Polsce. Kiedy... 116
  • DVD Kamila Śmiałkowskiego 24 paź 2004 Szkoła rocka ***** Reżyseria: Richard Linklater W rolach głównych: Jack Black, Joan Cusack USA 2003 r. Zadziwiająco udana próba nakręcenia "Stowarzyszenia umarłych poetów" ery MTV. Wielka w tym zasługa Jacka... 117
  • Ueorgan Ludu 24 paź 2004 Znowu powstają komitety kolejkowe Ogromny run właścicieli PKO BP na pałace, biżuterię i inne dobra Ledwie skończyły się kolejki przed placówkami PKO BP, a już powstają kolejne. Tym razem nowi właściciele banku pojawiają się... 120
  • Skibą w mur - Cytrynowe jaja 24 paź 2004 Kicz jest jak inwalidzka renta czy dziwka na dworcu - łatwy w odbiorze Świat jest tak skonstruowany, że jednych kręci Michał Anioł, a innych Michał Wiśniewski. Jednych podniecają cienie w malarstwie Rembrandta, a innych cienie pod oczami modelek w klipach Snoop Dogga. Jedni... 122

ZKDP - Nakład kontrolowany