Bushmeni kontra buszmeni

Bushmeni kontra buszmeni

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Cywilizacja przedsiębiorczości i indywidualizmu wybrała Busha Daltoniści socjologiczni interpretują zwycięstwo prezydenta George'a Busha wyłącznie jako wyraz obaw Amerykanów związanych z terroryzmem. Owszem, dla neokonserwatystów walka z tym, co nazywają islamofaszyzmem, jest kolejną krucjatą, konfrontacją dobra ze złem - tak jak walka z imperium zła za czasów Ronalda Reagana. Dlatego postrzegają ją w kategoriach absolutnych. A to jest źródłem komfortu dla większości wyborców. Daje im obietnicę bezpieczeństwa i uwalnia od moralnych niepokojów. Wyborcy amerykańscy postawili jednak nie tylko na kandydata, który nadawał się na przywódcę czasu wojny lepiej niż demokrata John Kerry. Także na kandydata, który w większym stopniu uosabiał ich przekonania, wartości i styl życia. Była to wygrana osoby, a zarazem całej formacji. W toczących się równolegle wyborach uzupełniających do Kongresu republikanie zdobyli przewagę w Izbie Reprezentantów i Senacie. Wyraźne zwycięstwo Busha i Partii Republikańskiej oznacza przesunięcie Ameryki na prawo i kontynuowanie konserwatywnej rewolucji Reagana. W USA trafia ona na podatny kulturowo grunt - inaczej niż w Wielkiej Brytanii, gdzie przeminęła wraz z Margaret Thatcher. - Wygrana Busha i republikanów to przede wszystkim dowód na to, że konserwatyści opanowali centrum sceny politycznej, a Ameryka przesuwa się na prawo - mówi "Wprost" Paul J. Pelletier, członek administracji Busha seniora, obecnie prezes firmy Direct Campaign Solutions, która zajmuje się konsultingiem politycznym dla Partii Republikańskiej. - Republikanie zawłaszczyli idee, które są szczególnie drogie Amerykanom: koncepcje indywidualnej wolności - od niskich podatków po prawo do noszenia broni - wtóruje Gary Nordlinger, prezes firmy doradztwa politycznego związanej z demokratami. - W porównaniu ze złotym wiekiem demokratów, latami 50. i 60., Ameryka przełomu wieków jest zdecydowanie konserwatywna - przyznaje.

Prawicowy naród
"Narody mają swój charakter" - powiedział Benjamin Disraeli, konserwatywny premier Wielkiej Brytanii, a ignorowanie tego charakteru przez polityków jest na dłuższą metę zgubne dla ich partii. Tymczasem demokraci zignorowali to, co cechuje przeciętnego amerykańskiego wyborcę. John Kerry i jego partia go nie docenili. Amerykański Joe jest białym mężczyzną, mieszka na prowincji, chodzi do kościoła, nie jest przesadnie wykształcony i bywa nieufny wobec zniewieściałych intelektualistów z wielkich miast oraz uniwersyteckich liberałów.
Joe jest być może konstruktem socjologów, ale - jak piszą w książce "The Right Nation" (Prawicowy naród) John Micklethwait i Adrian Wooldridge, Brytyjczycy, dziennikarze tygodnika "The Economist" - odzwierciedla dominujący w USA styl myślenia: niskie podatki - zdecydowanie tak, małżeństwa gejów - bez żartów, prawo noszenia broni - oczywiście, kara śmierci - tak. "Republikanie to obecnie raczej szeroki ruch społeczny niż tylko partia" - twierdzą Micklethwait i Wooldridge. Według nich, Joe w czasach Roosevelta i New Deal był demokratą, a swoją partię postrzegał jako partię "ludu pracującego". Teraz jednak uważa ją za partię klas wyższych i liberalnej elity oderwanej w tym samym stopniu od ludu Ameryki co od podstawowych wartości, w które lud wierzy i na które głosował, stojąc często w długich kolejkach do urn wyborczych.
Zignorowanie charakteru narodu nie jest jedynym problemem demokratów. Prądy społeczne i ekonomiczne, a nawet demografia działają na ich niekorzyść. Latynosi, którzy stanowią ponad 13 proc. populacji USA, jak większość mniejszości etnicznych byli przez lata elektoratem demokratów. O ile jednak ich poglądy gospodarcze były bliższe koncepcji tzw. państwa dobrobytu, o tyle społecznie stanowią oni grupę najbardziej konserwatywną. Administracja Busha wykorzystała to, mianując wielu Latynosów na prominentne stanowiska polityczne i sterując reformą praw imigracyjnych w kierunku bardziej dla nich korzystnym. Jest to również społeczność katolicka i prorodzinna. Coraz częściej zatem opowiada się za republikanami. Kolejny trend, który sprzyja prawicy, to rosnące znaczenie polityczne ugrupowań religijnych. Zawsze były one liczne, teraz jednak nauczyły się głośno artykułować swoje preferencje i walczyć o udział we władzy. W USA jest teraz 200 chrześcijańskich kanałów telewizyjnych i ponad 1500 stacji radiowych. Otwarta religijność prezydenta Busha i zabiegi jego głównego doradcy Karla Rove'a zmobilizowały tę grupę do większej aktywności politycznej i masowego udziału w wyborach.

Cywilizacja biznesu
W kraju, w którym 95 proc. ludności to osoby wierzące, partia torpedująca "ofensywę homoseksualistów", przeciwna aborcji i wspierająca finansowo akcje charytatywne organizacji kościelnych, ma wszelkie szanse powodzenia. Inny fenomen demograficzny, który umacnia pozycję konserwatystów, to przemieszczanie się populacji na południe, do tradycyjnie prorepublikańskich stanów tzw. słonecznego pasa. Floryda i Teksas, w których nie ma podatków stanowych, i roponośna Luizjana przyciągają nowych obywateli. Jak podaje Census Bureau, populacja przenosi się na południe w tempie około metra na godzinę. Nowo osiedleni południowcy przyjmują republikańskie poglądy częściowo przez osmozę, a częściowo dlatego, że są grupą dynamiczną, związaną z biznesem, korzystającą z lokalnych swobód podatkowych, a zatem naturalnie skłaniającą się ku prawicy.
Ameryka bardziej niż jakikolwiek inny kraj jest cywilizacją i kulturą biznesu. Tu powstaje proporcjonalnie więcej przedsiębiorstw niż gdziekolwiek na świecie, a społeczny status biznesmenów zawsze był wysoki. W odróżnieniu od Anglii czy Francji wzbogaceni przedsiębiorcy nie musieli kupować tytułów ani udawać wiejskiej szlachty, by uzyskać aprobatę elit. Amerykanie wierzą, że wystarczy, by rząd im nie przeszkadzał, a dzięki ciężkiej pracy i przedsiębiorczości osiągną sukces. Wierzą w siebie i protestancką etykę pracy. Co trzeci Amerykanin myśli, że pewnego dnia będzie bogaty, jeśli tylko rząd federalny i podatki nie zaczną zjadać jego dochodów. Od czasów Reagana, który mawiał: "Rząd nie jest od rozwiązywania waszych problemów, to rząd jest waszym problemem", rosnąca nieufność do demokratów kojarzonych z rozbudowanym programem opieki społecznej, opłacanym z pieniędzy podatników, stała się ustabilizowanym trendem. Cięcia podatkowe, których dokonał Bush, utwierdziły tylko preferencje biznesu.
Protestancka tradycja stworzyła typowo amerykańską skłonność do oceny materialnych sukcesów przez pryzmat indywidualnych cnót, a nie prądów socjoekonomicznych. "Nikt w tym kraju nie cierpi z powodu biedy, o ile nie jest to jego własna wina... i o ile nie jest to jego własny grzech" - powiedział Henry Ward Beecher, XIX-wieczny pastor. Mentalność Amerykanów na początku XXI wieku jest podobna. Plany Busha, by sprywatyzować federalny program emerytalny, są generalnie aprobowane przez Amerykanów. Sondaż przeprowadzony w 2002 r. przez Cato Institute i Zogby International Poll wskazał, że ponad 68 proc. Amerykanów popiera tę inicjatywę. Spektakularny upadek Enronu właśnie w tym roku pozbawił pracowników firmy programów emerytalnych i życiowych oszczędności. Wniosek, jaki wyciągnęli Amerykanie, jest taki: federalny program emerytalny, uzupełniany przez oferowane przez korporacje plany inwestowania w ich akcje, nie daje gwarancji bezpieczeństwa. Indywidualne programy emerytalno-inwestycyjne, proponowane przez Busha, nie uzależniają przyszłości obywateli od wypłacalności ich pracodawców. Punkt dla republikanów, których część uznaje, że polityka Busha jest za mało konserwatywna. - Sądzę, że niektóre ze społecznych obietnic Busha, zwłaszcza w zestawieniu z deficytem budżetowym, należy uznać za manewr przedwyborczy - mówi Paul Pelletier. - Republikański Kongres i Senat nie zaakceptują takich wydatków, bo kredo republikanów brzmi: każdy musi umieć rozwiązywać swoje problemy, a rząd ma obniżać podatki i redukować kosztowne programy społeczne.

Ślepota radarów
Nawet okres dominacji demokratów nie zmienił zasadniczo przekonań Amerykanów. Od czasów prezydentury Reagana otwarte głoszenie "naturalnie konserwatywnych" poglądów jest w modzie. Interludium, jakim były dwie kadencje Billa Clintona, może być dla Europejczyków mylące. Nowi demokraci ş la Clinton na tle francuskich czy niemieckich socjalistów i socjaldemokratów uchodziliby za rozpasaną wolnorynkową prawicę. Nawet jednak w okresie rządów Clintona pewne kwestie społeczne zaczęły powodować zwieranie szeregów konserwatystów: walka gejów o równe prawa, nazwana przez prawicę "ofensywą homoseksualistów", prawo do modlitwy w szkołach - to tylko najgłośniejsze przykłady konfliktów światopoglądowych, które sprawiły, że rosnące rzesze Amerykanów popierają republikanów.
Nawet mody intelektualne przesuwają Amerykę na prawo. Jeszcze kilkanaście lat temu słynnym powiedzeniem republikanów było: "Lepiej zebrać rząd spośród stu pierwszych osób w książce telefonicznej niż spośród intelektualistów i naukowców". Z czasem jednak scenę polityczną zdominowała frakcja neokonserwatystów, rekrutujących się spośród intelektualnej elity naukowców, polityków i dziennikarzy. Neokonserwatyści zmienili koloryt partii i nastawienie sporej części mediów, które jeszcze w latach 80. były zdecydowanie liberalne.
Zwycięstwo Busha w tegorocznych wyborach było do przewidzenia dla obserwatorów, którzy dostrzegli wyraźne konsolidowanie amerykańskiej prawicy nie tylko wokół nowego lidera, ale również wokół religijnego i konserwatywnego jądra partii - jego stanowisko wobec kwestii światopoglądowych było bliższe przeciętnemu wyborcy. Śledzenie ulubionych "radarów", jakimi są sondaże opinii publicznej, jest zawodowym uzależnieniem komentatorów politycznych. Ma to jednak taki mankament, że przesłania obraz całości. W efekcie renesans religijnej prawicy pod wodzą Busha, choć jest konsekwencją konserwatywnego megatrendu, umknął uwagi wielu politologów.

Bilet do historii
Mimo tak sprzyjających dla Busha i jego formacji tendencji druga kadencja nie będzie bułką z masłem. - Przeciwnie, będzie bardzo trudna - mówi "Wprost" John Fortier, politolog z American Enterprise Institute. Prezydenta czeka tyle wyzwań w polityce zagranicznej i wewnętrznej, w konfrontacji z wojującym islamem, rosnącą potęgą Chin i odradzaniem się imperialnej Rosji, że nawet cztery spokojne lata pozbawionej większych dramatów prezydentury będą sukcesem. Już samo wyjście obronną ręką ze skomplikowanej sytuacji w Iraku czy zrównoważenie budżetu da Bushowi solidne minimum uznania i bilet do historii. Niewiele wskazuje jednak na to, że Bush przejdzie do historii jako jeden z prawdziwie wielkich prezydentów. Nawet życzliwi mu neokonserwatyści przyznają w kuluarowych rozmowach, że należy on raczej do kategorii skutecznych zarządców i równych facetów niż do klasy, do której zaliczał się na przykład gwiazdor republikanów Theodore Roosevelt, podobno ulubieniec i wzór do naśladowania dla Busha.
Wiele wskazuje natomiast na to, że George W. Bush uzyskał już co najmniej tyle, ile prezydent William McKinley. On i jego doradca, a raczej potajemny mocodawca, Marcus Alonzo Hanna, magnat stalowy i partyjny boss, rozpoczęli w 1896 r. polityczną rewolucję, która doprowadziła do dominacji Partii Republikańskiej niemal przez 30 lat. Hanna, do którego lubi się porównywać Karl Rove, zmarginalizował demokratów tak bardzo, że jeśli nie liczyć przerwy na I wojnę światową i kadencję Wilsona, odzyskali oni głos dopiero w czasie wielkiego kryzysu i rządów Franklina D. Roosevelta.
George'owi Bushowi i Ameryce, a wraz z nimi całemu światu, należy życzyć sukcesów. Prezydentowi nie należy jednak życzyć tytułu do sławy. Bardzo często oznacza to bowiem wielkie wojny lub załamania gospodarki. Są to tak zwane rządy w ciekawych czasach.

MĄDRALE
"Nienawidzę Busha"
Jessica Lange, aktorka

"Prezydentura Busha to katastrofa pod każdym względem"
Peter Buck z grupy rockowej R.E.M.

"Amerykański rząd za daleko oderwał się od amerykańskich wartości. Czas to zmienić. John Kerry jest głęboko zainteresowany znalezieniem uczciwych rozwiązań. On rozumie potrzeby, troski obywateli Ameryki, ich odwagę i wiarę"
Bruce Springsteen, muzyk

"Wojna w Iraku jest rasistowska i imperialistyczna"
Woody Harrelson, aktor

"Bush nie pokonałby w debacie kubańskiego dziewięcioklasisty, bo kubański dziewięcioklasista wie więcej niż on"
Fidel Castro, prezydent Kuby

"Administracja Busha była tak okrutna i dzika, że należy ją zmienić"
Noam Chomsky, lingwista, guru antyglobalistów

"Solidarność Europy z USA znikła. Czeka na taką Amerykę, która pozwoli jej się ujawnić. Na Amerykę, która znów wykaże się wielkodusznością jak po 11 września. Której nadzieją jest cokolwiek drewniany, ale dojrzały i odpowiedzialny polityk John Kerry"
Timothy Garton Ash,
brytyjski historyk

"Najbardziej niepokoi mnie to, że u tradycyjnych partnerów po obu stronach Atlantyku dochodzą do głosu ich najgorsze cechy. Świat zasługuje na coś lepszego niż testosteron po jednej stronie i wyniosłość po drugiej"
Chris Patten, brytyjski komisarz UE ds. stosunków zewnętrznych

"Sądzę, że pójdę do klasztoru"
George Soros,
zapytany, co zrobi, jeśli Bush wygra wybory

 



Ideologie kontra ideały
Europejskie komentarze na temat ponownego wyboru George`a Busha na prezydenta USA są nie tylko krytyczne, ale i prostackie. Całe życie polityczne USA sprowadzono do prostej dychotomii. Bush, uosobienie wszelkiego zła, kontra Kerry jako inkarnacja dobra i rozumu. Wszystko całkowicie gołosłowne, podane do wierzenia maluczkim przez elitę jak Słowo Boże. Polskie komentarze w niczym nie ustępują francuskim. Czasem nawet je przewyższają. Dlaczego Kerry nie wygrał? - zastanawiał się w TVP 1 prosto z Waszyngtonu Piotr Kraśko. Otóż nie wygrał tylko dlatego, że w kampanię wyborczą wmieszał się bin Laden. Bo przecież do samego końca szanse były wyrównane. Gdyby Osama siedział cicho, Kerry byłby prezydentem. Gdyby nie był terrorystą, ale wykładowcą na Sorbonie, tym bardziej. Kraśko - jak tabuny zatroskanych o los USA Europejczyków - orzekł też, że Stany Zjednoczone są podzielone jak nigdy dotychczas. I że do czegoś takiego nie powinno dojść w demokracji. Przed czterema laty Partia Demokratyczna przegrała, bo nie miała godnego kandydata na prezydenta. A wyborcy byli podzieleni mniej więcej po połowie - tak jak zawsze we wszystkich wyborach w USA. W tych wyborach też wygrał Bush, jako że kandydat demokratów został wzięty z łapanki. Przez całe miesiące nie znaleźli nikogo, kto by się nadawał. Padło na Kerry`ego, a naród amerykański nie uległ presji wielkich gazet i stacji telewizyjnych, tradycyjnie wrogich republikanom oraz reprezentantom elit intelektualnych USA. Wybrał Busha, bo uznał go za bardziej wiarygodnego i odpowiedzialnego prezydenta. Społeczeństwo amerykańskie w odróżnieniu od europejskiego trudniej ulega manipulacji, a wymyślona w USA, a nie w Europie, polityczna poprawność nie została tam wciąż uznana za obowiązującą ideologię. W Europie natomiast się przyjęła i już zaczyna poważnie zagrażać wolności słowa. Gdyby wygrał Kerry - nie trzema milionami głosów, ale zaledwie tysiącem - nikt by nie mówił w Europie, że Ameryka jest podzielona. Przeciwnie, wszyscy krzyczeliby, że zwyciężyła demokracja, a cały naród poparł zwolennika aborcji i małżeństw homoseksualnych, wykazując w ten sposób cywilizacyjny postęp i troskę o prawa człowieka. Wygrał Bush i można odnieść wrażenie, że za chwilę rozpęta się druga wojna secesyjna, Hollywood wybierze sobie na prezydenta Michaela Moore`a i ogłosi niezawisłość. Cała nadzieja w Europie. Kiedy Polska zabiegała o przystąpienie do UE, nikt się nie zastanawiał nad panującą w niej dyktaturą słów i pojęć. Nie ma jednej prawdy ani uniwersalnych wartości - taka jest dewiza elit europejskich. Ich guru, zmarły niedawno Jacques Derrida, wybił się twierdzeniem, że słowa nie mają żadnego obiektywnego znaczenia. Można nimi dowolnie manipulować. Ludzie nie protestują, bo się wstydzą, że są niedostatecznie europejscy, albo dlatego, że już im na tych wartościach nie zależy. Przykładem był brak reakcji na odrzucenie kandydatury Rocco Buttiglionego na komisarza UE. Z powodu braku normalnego dyskursu politycznego i etycznego, dającego ujście oburzeniu wobec próby narzucenia Europejczykom przez lewicę jej poglądów na moralność, patriotyzm i reakcja na terroryzm islamski wyrażają się poprzez ekstremizm. Ekstremizm prawicowy, wrogi cudzoziemcom, Żydom i rządzącym elitom. Przykładem triumf partii Haidera w Austrii, Fortuyna w Holandii i sukces neonazistów w Niemczech. Ekstremizm dochodzi do głosu zawsze wtedy, gdy mniejszość usiłuje narzucić większości jedną jedynie słuszną ideologię metodami naruszającymi zasady demokracji. I wtedy gdy milcząca większość się temu poddaje. W USA jest to niemożliwe, ponieważ obywatele mogą swobodnie wyrażać swoje poglądy, co gwarantuje im konstytucja i wyznawane ideały. Europa nie ma już ideałów. Ma tylko ideologie.

Krystyna Grzybowska

 

Więcej możesz przeczytać w 46/2004 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  • observer   IP
    youtube.com/watch?v=XRijLt5VTF0
    Pajac, nieuk i kanalia (to ostatnie bylo cecha gros czlonkow jego administracji). Do tego przestepca wojenny, zaocznie skazany przez sad w Malezji.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2004 (1146)

    • Na stronie - Bushowanie kontra chiracowanie 14 lis 2004 Lepiej z Bushem zgubić, niż z Chirakiem czy Schroederem znaleźć Nie trzeba jechać do Lizbony ani nawet wnikliwie studiować strategii lizbońskiej, by się zorientować, że lepiej z George'em Bushem zgubić, niż z Jakiem Chirakiem czy Gerhardem Schroederem znaleźć. Albo - mówiąc... 3
    • Prawda Kisiela 14 lis 2004 Nagrody Kisiela 2004: Jerzy Hausner, Teresa Bogucka, Adam Krzanowski Prawdy niemiłe nie przestają być prawdami - mawiał Stefan Kisielewski. Jego powiedzenie jak ulał pasuje do laureatów piętnastej już edycji Nagród Kisiela: Jerzego Hausnera, Teresy Boguckiej i Adama... 8
    • Skaner 14 lis 2004 Klub Ałganowa Urzędnicy i oficerowie specsłużb, którzy w 1996 r. zapobiegli ostatecznemu wyjaśnieniu afery szpiegowskiej z pułkownikiem Władimirem Ałganowem w roli głównej, zrobili zawrotną karierę w polityce i biznesie.... 10
    • Dossier 14 lis 2004 Tym się różni demokracja od stalinizmu, że tam się mordowali, a tu się znają ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP Program I Polskiego Radia Komisja Śledcza to jest demontaż Polski złej, Polski, która nie pracuje na obrotach... 11
    • Sawka 14 lis 2004 12
    • Kadry 14 lis 2004 13
    • Playback 14 lis 2004 15
    • M&M 14 lis 2004 O KOMISJI ŚLEDCZEJ czyli NERWICA LEWICY Przestrogę dla lewicy przesłała młoda żonka: Prowadzi do nerwicy wycofywanie członka. 15
    • Z życia koalicji 14 lis 2004 Bardzo ważne powody skłoniły ministra Ryszarda Kalisza do przedłużenia Leszkowi Millerowi ochrony. Chodzi o to, że były szef rządu chętnie by sobie jeszcze pojeździł premierowską limuzyną, a sam takiej nie ma. Cóż, ciężkie... 18
    • Z życia opozycji 14 lis 2004 Ponieważ media zajmują się tropieniem członków rodziny Józefa Oleksego, i my się tym zajęliśmy. Jak zwykle - z sukcesem. Otóż wykryliśmy, że Oleksy jest wujkiem prawej ręki Jana Marii Rokity, niejakiego Łukasza... 19
    • Fotoplastykon 14 lis 2004 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 20
    • Trzęsawisko III Rzeczypospolitej 14 lis 2004 Kto się boi sejmowej komisji śledczej? To nie będzie "pełzający zamach stanu", jak mówi prezydent Kwaśniewski, lecz prawdziwy polityczny przewrót, z tym że w pełni legalny - taki finał prac komisji śledczej badającej aferę Orlenu przewiduje Roman Giertych. W demokratycznej... 22
    • Biuro Prasy Kwaśniewskiego 14 lis 2004 Dziennikarze nie powinni się godzić na zastraszanie przez polityków Dlaczego postkomuniści tak ostro atakują ostatnio dziennikarzy? Może to tylko przejaw frustracji, ale lepiej dmuchać na zimne, bo Białoruś za miedzą. 0 tym, że nie należy ataków na dziennikarzy bagatelizować,... 28
    • Politycy z lumpeksu 14 lis 2004 Partie odkurzają weteranów, bo nie mają kandydatów na młode gwiazdy Tadeusz Mazowiecki ma znowu kandydować na prezydenta. Waldemar Pawlak znowu gra pierwsze skrzypce w PSL. Hanna Gronkiewicz-Waltz znowu marzy o politycznej karierze. Znowu jest Jerzy Buzek, znowu potęgą w... 30
    • Bez przedawnienia 14 lis 2004 Pierwsza w Europie specjalna grupa do spraw nie wyjaśnionych zbrodni działa w Krakowie Prawda zawsze znajduje się daleko" - twierdzą twórcy słynnego serialu "Z Archiwum X". Dewiza, którą kierują się agenci Scully i Mulder: "Szukać tam, gdzie nikt jeszcze nie szukał",... 32
    • Nałęcz - Ostatnie ogniwo 14 lis 2004 Kiedy rozum zasypia, natychmiast budzą się LPR-owskie upiory Wydawałoby się, że w XXI wieku w środku Europy nie nastąpi takie wydarzenie! Ale zaistniało. I to w tak szacownej instytucji jak sejmik województwa wielkopolskiego. Jego członkowie na wniosek Ligi Polskich Rodzin... 34
    • Poczta 14 lis 2004 SZKODA CZASU NA DZIECIŃSTWO Autor artykułu "Szkoda czasu na dzieciństwo" (nr 36) pisze co by było, gdyby Einstein nie czytał od trzeciego roku życia - prędzej czy później nauczyłby się czytać, w końcu odkryłby i... 34
    • Giełda 14 lis 2004 Hossa Świat Czeki z zaświatów Elvis Presley, twórca "Fistaszków" Charles Schulz oraz J.R.R. Tolkien są najlepiej zarabiającymi zmarłymi osobami - twierdzi magazyn "Forbes". Presley zarobił w 2003 r.... 36
    • Zostań swoim szefem! 14 lis 2004 Ponad dwa miliony Polaków pracuje i zarabia bez etatu "Delegaci na Krajowy Zjazd >>Solidarności<< potępili zjawisko samozatrudnienia. (...) W ten sposób firmy zmniejszają swoje koszty, a ich faktyczni pracownicy (jednoosobowe firmy) zostają pozbawieni możliwości dochodzenia... 38
    • Pan autobusik 14 lis 2004 Krzysztof Olszewski, prezes Solarisa, pobił zachodnich konkurentów ich własnymi podzespołami 260 autobusów dostarczy do 2006 r. do Berlina polska firma Solaris Bus & Coach! We wrześniu 2004 r. spółka wygrała największy przetarg w Europie na zakup autobusów, ogłoszony przez... 42
    • Carlos zawodowiec 14 lis 2004 Jak Libańczyk uczył Japończyków robić samochody Le costkiller (zabójca kosztów) - tak nazywają we Francji Carlosa Ghosna, pochodzącego z Libanu prezesa Nissana. Gdy pięć lat temu Ghosn obejmował stanowisko, firma znajdowała się na krawędzi bankructwa, ósmy rok przynosiła... 48
    • Załatwione odmownie - zdrowa żywność i chore pomysły 14 lis 2004 Ekowojownicy chcą nas zawrócić do komunistycznego rezerwatu, gdzie wybierali nadzorcy, a nie konsumenci Wszystko ma swoje granice - mówi ludowe porzekadło. Tyle że siź myli; ludzka głupota nie zna granic. I nie tylko dlatego, że bzdurne idee przekraczają granice, czyniąc... 52
    • Supersam 14 lis 2004 Monitor na wybiegu Superpłaski 17-calowy monitor LCD BenQ FP 785 zaprezentował słynny... projektant Roberto Cavalli podczas mediolańskiego tygodnia mody. Monitor niesiony przez piękną modelkę bardziej przypominał ekskluzywną torebkę niż... 54
    • Taśmy śmierci 14 lis 2004 Autentyczne sceny zabijania są najnowszym przebojem filmowym Co było ulubionym horrorem amerykańskiej młodzieży tuż przed Halloween? Wcale nie remake "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną". Najwięcej młodych ludzi oglądało w Internecie obcięcie głowy Kenowi Bigleyowi przez... 56
    • Kosmita mody 14 lis 2004 Pierre Cardin chętnie zamieszkałby w warszawskim Pałacu Kultury, bo przypomina mu rakietę kosmiczną Jaki on piękny! Toż to prawdziwa haute architecture! - wykrzyknął Pierre Cardin na widok... warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Gdy tylko Polska odzyskała w 1989 r.... 60
    • Rocky Gołota 14 lis 2004 Gołota dostał znowu szansę, bo jest jedynym białym, którego czarni mistrzowie traktują jak równego sobie Niczym filmowy Rocky podniósł się po upadku Andrzej Gołota. Cztery lata temu był na dnie. "Wstyd i upokorzenie", "Dezerter", "Tchórz", "Bokserska ucieczka stulecia" -... 64
    • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Wielka bania 14 lis 2004 Drogi Przyjacielu! W naszej kuchni przyszedł czas na dynię. Zwieźliśmy do Krakowa dorodny okaz z warzywnika w Badowie i teraz zastanawiamy się, co z nim zrobić. Nie, nie - nie myśl sobie, że nie wiemy, jak zamienić miąższ dyni na dobre jedzenie. Wręcz odwrotnie, nie możemy się... 66
    • Ekran osobisty - Z kim warto rozmawiać 14 lis 2004 Politycy na naszych oczach właśnie kończą akt zbiorowego samobójstwa Mimo że w telewizyjnych programach głównie rozmawia się o wydarzeniach (zamiast je szczegółowo prezentować), a może właśnie dlatego, coraz częściej powstaje wrażenie, że te wszystkie rozmowy niewiele są... 68
    • Garbata niepodległość 14 lis 2004 Do II Rzeczypospolitej wracali z emigracji inżynierowie, do III RP - poeci II Rzeczpospolita upadła we wrześniu 1939 r. III RP narodziła się we wrześniu roku 1989. Między nimi zieje czarna dziura dwóch okupacji i PRL. Podobno był to czas niebywałego rozwoju. Podobno... 70
    • Know-how 14 lis 2004 Użądlenie na zdrowie W pszczelim jadzie znajduje się substancja o silnym działaniu przeciwzapalnym, która może być wykorzystywana jako lekarstwo - twierdzą badacze z Korei Południowej. Białko zwane melityną działa podobnie jak... 74
    • Widzę jasność 14 lis 2004 Przeszczepy komórek przywracają wzrok! Okuliści potrafią już przywrócić oczom młodość za pomocą przeszczepów soczewkowych albo precyzyjnego podgrzewania rogówki. Okulary i szkła kontaktowe można zastąpić wszczepioną na stałe soczewką kontaktową. -Wkrótce będziemy mogli... 76
    • Zastrzyk erekcji 14 lis 2004 Seks po genoterapii Jeden zastrzyk wystarczy, by cierpiący na impotencję mężczyźni przez sześć miesięcy nie mieli kłopotów z erekcją - wykazały próby kliniczne leczenia impotencji terapią genową w Mount Sinai School of Medicine w Nowym Jorku. - Za kilka lat to będzie... 80
    • Bez granic 14 lis 2004 Pani od rachunków Tuż przed śmiercią szejk Zayed bin Sultan al-Nahyan, prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wydał dekret mianujący na stanowisko ministra gospodarki pierwszą w historii kraju kobietę. Sheikha Lubna... 82
    • Bushmeni kontra buszmeni 14 lis 2004 Cywilizacja przedsiębiorczości i indywidualizmu wybrała Busha Daltoniści socjologiczni interpretują zwycięstwo prezydenta George'a Busha wyłącznie jako wyraz obaw Amerykanów związanych z terroryzmem. Owszem, dla neokonserwatystów walka z tym, co nazywają islamofaszyzmem, jest... 84
    • Bitwa o grób 14 lis 2004 Czterdzieści kilka lat trwał Arafatowski taniec śmierci Po odejściu Arafata należy się spodziewać krwawych zajść. Mogą one wybuchnąć w reakcji na decyzję rządu Ariela Szarona, który zdecydowanie sprzeciwia się pochowaniu Arafata na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie.... 92
    • Co po Arafacie 14 lis 2004 Gotowość do zabijania Izraelczyków jest w Palestynie miarą politycznych zasług Ciężka choroba Jasera Arafata na zawsze usuwa człowieka. Który stworzył i zdominował sprawę palestyńską, blokował pokojowe rozwiązanie arabsko-izraelskiego konfliktu przez prawie pół wieku. Jego... 94
    • Brukselski urząd cenzury 14 lis 2004 Walka z religią zawsze odbywała się w Europie pod hasłami postępu, tolerancji i obrony wolności innych Sprawa prof. Rocco Buttiglionego nie jest incydentem, który mógłby się zdarzyć nawet w dobrym towarzystwie i należałoby o nim szybko zapomnieć. To oznaka zjawiska, które... 96
    • Obrona konieczna 14 lis 2004 Rozmowa z Rocco Buttiglione włoskim politykiem, nominowanym na komisarza ds. sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa 97
    • Menu 14 lis 2004 KRÓTKO, PO WOLSKU Prawo zachowania biomasy Miłośnicy hobbitów górą! Na wyspie Flores odkryto szczątki karłowatego człowieka nie przekraczającego metra. Podobno kobity hobbity były jeszcze mniejsze. Przy czym zauważmy,... 98
    • Tucznik z McDonalda 14 lis 2004 Szokować, drażnić, prowokować, burzyć stereotypy, a jednocześnie bawić - taka jest rola dokumentu Proces dobrowolnego rujnowania sobie zdrowia poprzez obżarstwo jest tematem najnowszego przeboju kinowego. W dokumencie "Super Size Me" reżyser Morgan Spurlock najpierw jest... 102
    • Muzeum: ewakuacja 14 lis 2004 W Czechach i na Węgrzech reprywatyzowano zbiory muzealne, w Polsce proponuje się ich pośrednią nacjonalizację Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci zniknie z krakowskiego Muzeum Czartoryskich. Warszawskie Muzeum Narodowe opuści "Bitwa pod Grunwaldem" Jana Matejki. Podobny los... 106
    • Jeźdźcy małej Apokalipsy 14 lis 2004 Kiedyś polscy artyści tworzyli ku pokrzepieniu, obecnie nasi rysownicy robią to ku przerażeniu serc Porównywano ich do czterech jeźdźców Apokalipsy, choć każdy mógł zobaczyć, że to tylko kpiarze. Zgodnie z konwencją Tadeusza Konwickiego można by ich nazwać jeźdźcami małej... 108
    • Ueorgan Ludu 14 lis 2004 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 46 (111) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 8 listopada 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Z prac komisji śledczej Nowe metody wymiaru... 111
    • Skibą w mur - Drzemka 14 lis 2004 Dziś, żeby być wiarygodnym, trzeba się nieźle naoszukiwać Nic tak nie poprawia humoru jak nowe odkrycia naukowe. Przeciętnemu zjadaczowi serków topionych mogłoby się wydawać, że po odkryciu viagry, pralki automatycznej czy... 114