Garbata niepodległość

Garbata niepodległość

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Do II Rzeczypospolitej wracali z emigracji inżynierowie, do III RP - poeci II Rzeczpospolita upadła we wrześniu 1939 r. III RP narodziła się we wrześniu roku 1989. Między nimi zieje czarna dziura dwóch okupacji i PRL. Podobno był to czas niebywałego rozwoju. Podobno dobrodziejstwom czasów Gomułki i Gierka zawdzięczamy to, że Polska jest dziś członkiem Unii Europejskiej i NATO. Lewica rozczula się nad epoką Polski Ludowej jako okresem rozkwitu kultury i budowy podstaw nowoczesności odróżniającej dzisiejszą Polskę od - skorzystajmy z szyderczego określenia Kisiela - "koszmarnych czasów sanacji". Lewica kocha też III Rzeczpospolitą. Oto kolejni politycy wołają, że największą zbrodnią, jakiej dopuszcza się dzisiejsza opozycja, jest demontaż III RP. Dalibóg, brakuje tylko, by prezydent Kwaśniewski zawołał śladem generała Jaruzelskiego, że III RP będzie bronić jak socjalizmu, pardon, niepodległości. Kiedy jednak sięgniemy po narzędzia tak modnej dziś historii porównawczej, obraz trzeciej niepodległości wypada niezwykle blado. Za początek budowy niepodległego państwa w okresie międzywojennym można uznać marzec 1921 r. Wcześniej nikt nie uznawał naszych granic, a przez kraj przetaczały się kolejne wojny z najbardziej niszczącym najazdem bolszewickim 1920 r. Symbolicznym początkiem III Rzeczypospolitej jest powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego we wrześniu 1989 r. Minęło więc 15 lat od odzyskania niepodległości. Można porównać, co osiągnęła II RP w połowie roku 1936 oraz III RP obecnie.


Bilans otwarcia
Sytuacja zewnętrzna i wewnętrzna obu rzeczypospolitych w chwili narodzin była nieporównywalna. Tadeusz Mazowiecki odziedziczył po komunistach funkcjonującą strukturę państwową. Raczej gorzej niż lepiej, ale działały ministerstwa i urzędy, kursowały koleje i latały samoloty. Państwo należało wprawdzie do Układu Warszawskiego i Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, instytucji sowieckiej dominacji w regionie, ale po upadku muru berlińskiego w listopadzie stały się one tylko fasadą. Istniał jednolity system szkolny i prawny, działały ambasady w większości państw świata. Gospodarka - niewydolna i marnotrawna - stanowiła jednak realną bazę do przebudowy państwa.
W marcu 1921 r. Józef Piłsudski zaczynał proces odbudowy państwa, a właściwie budowy państwa z niczego. W jego wschodniej części koleje jeździły po szerokich torach rosyjskich, a w zachodniej i południowej - po europejskich (dodatkowo w dwóch różnych standardach - stąd muzea kolei wąskotorowych). Każdy z dawnych zaborów był nastawiony na współpracę z organizmem gospodarczym swojego zaborcy. Brakowało na przykład bezpośredniego połączenia kolejowego i drogowego Poznania z Warszawą. W kraju obowiązywały cztery kodeksy karne i cywilne. W rezultacie czyn będący przestępstwem w Warszawie był dozwolony w Krakowie. Nie istniały jednolity wzorzec pracy urzędników i jednolita musztra wojskowa. Przemysł obsługujący rynki rosyjski, niemiecki i austriacki nagle zaczął bankrutować. Brakowało jednolitej waluty, a obowiązująca w kraju marka polska, sztuczny pieniądz wprowadzony przez okupującą Królestwo Polskie armię niemiecką, była powszechnie kontestowana przez ludność rozliczającą się w carskich rublach czy austriackich koronach. Na dodatek jako pieniądz niewymienialny marka polska uległa procesowi gwałtownej inflacji. W Wielkopolsce - najstabilniejszej i nie zniszczonej przez wojnę - pojawiły się projekty wprowadzenia lecha, lokalnego pieniądza. Jakakolwiek działalność gospodarcza w warunkach hiperinflacji była praktycznie niemożliwa. Wymiana gospodarcza z zagranicą - potencjalne źródło dewiz stabilizujących walutę czy też umożliwiających reformę walutową - zamarła. Związek Sowiecki znajdował się w stanie rewolucyjnej anarchii, co w połączeniu z polityczną wrogością wobec Polski prowadziło do całkowitego wstrzymania wymiany gospodarczej. Konflikty z Litwą i Czechosłowacją zablokowały handel na południu i północnym wschodzie. A podnoszące się po wojennej klęsce Niemcy otwarcie głosiły program aneksji Pomorza i Śląska, prowadząc z Polską wojny celne. Polska dyplomacja pracowała za prywatne pieniądze urzędników, a Bolesław Wieniawa-Długoszowski jako attaché wojskowy w Rumunii słał rozpaczliwe listy do naczelnika państwa o przysłanie opon samochodowych, bo nie miał za co ich kupić.
Polska Mazowieckiego miała trzy wielkie porty morskie, sporą flotę handlową i była jednym z najbardziej jednolitych narodowościowo państw Europy. Polska Piłsudskiego musiała się borykać z nieustannymi szykanami w Wolnym Mieście Gdańsku - innych portów nie było, a prawie jedna trzecia ludności państwa składała się z mniejszości narodowych, mniej lub bardziej wrogich samej idei istnienia państwa polskiego.
W 1921 r. nieliczna wielka własność przemysłowa (skupiona na Górnym Śląsku i w Łodzi) znajdowała się w rękach niepolskich. A niemieccy właściciele śląskich hut i kopalń nie zamierzali ich rozwijać, wierząc, że II RP jest państwem sezonowym. Mazowiecki odziedziczył po PRL przestarzałą, ale dużą strukturę gospodarczą, którą można było sprywatyzować, zapewniając spore wpływy do budżetu.
II Rzeczpospolita miała u zarania tylko jedną przewagę nad III Rzeczpospolitą. Była nią mentalność obywateli. We wszystkich trzech zaborach Polacy żyli w mniej więcej normalnym systemie gospodarki kapitalistycznej. W Rosji i Niemczech podlegali wprawdzie ograniczeniom motywowanym politycznie, nie na tyle jednak silnym, by nie mieć możliwości uczestnictwa w życiu gospodarczym, a nawet politycznym. To z parlamentów państw zaborczych wyszli tak wybitni politycy, jak Ignacy Daszyński i Wincenty Witos (Austro-Węgry), Janusz Radziwiłł (Niemcy) czy Roman Dmowski (rosyjska Duma Państwowa). Również obywatele, choć w sporej części niepiśmienni (40 proc. analfabetów), wiedzieli, że należy polegać na sobie. Realizacja marzenia o niepodległości sprawiła też, że z zagranicy - zarówno w roku 1921, jak i w 1989 r. - zaczęli wracać polscy uczeni i intelektualiści. O ile jednak Ignacy Mościcki czy Tadeusz Tański zostali w kraju na stałe, to do III RP powrócili pisarze, a inżynierowie zostali na emigracji.

15 lat później
Podsumowanie sytuacji w połowie roku 1936 i - odpowiednio - roku 2004 wypadnie zupełnie inaczej. II Rzeczpospolita wychodziła właśnie z trwającego pięć lat wielkiego kryzysu. Dzisiaj już wiemy, że było to najpoważniejsze załamanie gospodarki światowej w całym XX wieku. Produkcja przemysłowa spadła w tym czasie prawie o połowę, a udziałem polskiej wsi stała się niewyobrażalna nędza ograniczająca konsumpcję wewnętrzną. Mimo to bilans ówczesnej Polski przedstawiał się imponująco. Organizm państwowy został scalony w jednolitą strukturę. Istniejące u progu niepodległości separatyzmy - wielkopolski i śląski - całkowicie zanikły. Antypaństwowe poczynania Niemców i ruchy terrorystyczne wśród Ukraińców i Białorusinów były finansowane i kierowane z Moskwy i Berlina. Polska stworzyła całkiem przyzwoitą sieć kolejową, a polskie drogi były, i owszem, fatalne, ale wystarczały do obsługi wątłej jeszcze motoryzacji. W 1936 r. zbudowany od podstaw port w Gdyni był już jednym z największych na Bałtyku. Natychmiast po zakończeniu wielkiego kryzysu zabrano się do planowania budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego. Państwowe Zakłady Lotnicze w Warszawie i Białej Podlaskiej produkowały samoloty będące w absolutnej czołówce światowych konstrukcji lotniczych. Nasze myśliwce PZL-P 11 uznawano wówczas za najlepsze na świecie. W Centralnych Warsztatach Samochodowych genialny inżynier Tadeusz Tański zaprojektował samochód CWS 1 będący jedną z najbardziej trwałych i niezawodnych konstrukcji ówczesnej Europy. Obywatele mogli korzystać z jednej z najlepszych w Europie sieci lotnictwa cywilnego. Dopiero w 1921 r. zaczęto w Polsce produkować parowozy. W latach 30. uznawano je za najlepsze w Europie. A pod koniec 1936 r. nasi inżynierowie opatentowali kupioną potem przez cały świat telefoniczną zegarynkę.
Polska roku 1936 mogła mieć uzasadnione poczucie bezpieczeństwa. W roku 1932 podpisaliśmy pakt o nieagresji z Rosją Sowiecką, a w 1934 r. - z Niemcami rządzonymi przez Hitlera. Spór z Litwą wydawał się być opanowany. Na dodatek sojusz wojskowy wiązał Polskę z Francją, pierwszym mocarstwem ówczesnej Europy. Rodziło się nowoczesne społeczeństwo masowe, dysponujące niemal milionem radioodbiorników. Można jeszcze mówić o sukcesie poznańskiej PeWuKi i Lwowskich Targów Wschodnich, o zakładach azotowych w Tarnowie i sile polskiej armii. Największym osiągnięciem Polski stało się jednak wprowadzenie obowiązku szkolnego i wychowanie nowego pokolenia Polaków, pierwszego uczącego się w wolnej Polsce. Uniwersytety w Warszawie, Krakowie, Lwowie i Wilnie należały do europejskiej czołówki. Działała lwowska szkoła matematyczna, doskonałe instytuty studiów wschodnich w Wilnie i Warszawie. Prawnicy od zera opracowali nowoczesne kodeksy: karny, cywilny i handlowy, z których korzystamy do dzisiaj, a które w latach 30. kopiowały najbardziej rozwinięte państwa. Polska konstytucja uchwalona w roku 1935 była pierwszą próbą stworzenia ustroju łączącego dominujący w ówczesnej Europie model bardzo silnej władzy z elementarnymi regułami demokracji. W 1959 r. rozwiązania prawne z konstytucji kwietniowej generał de Gaulle przeniósł do ustroju Francji.

Paraliż narodowy
W życie zawodowe i publiczne wchodziła w roku 1936 nowa generacja Polaków. Ta, która kilka lat później przeszła zwycięsko próbę wojny i okupacji. Państwo polskie rozpoczynało po piętnastu latach odbudowy skok cywilizacyjny, który miał w ciągu kilku lat zniwelować negatywne skutki rozbiorów. Główny twórca ówczesnych sukcesów gospodarczych, wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski, przemawiając w Sejmie 1 grudnia 193 6 r., podsumowywał rok dwudziestoprocentowego wzrostu produkcji przemysłowej i jedenastoprocentowego przyrostu eksportu.
II Rzeczpospolita po 15 latach istnienia była ciągle państwem biednym i zacofanym. Mogła się jednak bez wstydu porównywać z Grecją czy Portugalią, a biorąc pod uwagę skalę zadań, które stały przed Polakami, i całkowity brak wsparcia z zagranicy, można za autorami albumu "Pierwsze piętnastolecie niepodległej Polski" powiedzieć, że praca wykonana przez obywateli RP nie miała sobie równych w ówczesnej Europie. Jak zauważa prof. Janusz Zarnowski, wybitny znawca międzywojennej gospodarki, wzrost gospodarczy w międzywojennej Polsce był wyższy niż w USA i demokratycznych krajach Europy, a wyprzedzały nas głównie kraje totalitarne - Związek Sowiecki i Niemcy.
Eugeniusz Kwiatkowski stał się symbolem międzywojennych sukcesów gospodarczych Polska w 2004 r. nie przypomina, rzecz jasna, tej z początków rządów Tadeusza Mazowieckiego. Jesteśmy sojusznikami USA w NATO i członkami Unii Europejskiej. Większość naszych sukcesów została jednak odniesiona przy wykorzystaniu prostych rezerw i wsparciu zagranicznym. Mentalny hamulec, jaki w polskich głowach założyło półwiecze komunizmu, okazał się barierą rozwoju dużo skuteczniejszą od zniszczonej infrastruktury II Rzeczypospolitej. III RP ciągle nie dorobiła się spójnego systemu prawnego. Nasze najlepsze szkoły wyższe z trudem mieszczą się w piątej setce światowego rankingu. W dziedzinie nowoczesnych technologii nie mamy niczego, co mogłoby być odpowiednikiem samolotów PZL i RWD. Mając wszelkie dane po temu, nie wypromowaliśmy żadnego polskiego brandu. Tempo rozwoju jest dziś niższe niż w pozakryzysowych latach polski międzywojennej. Jeśli idzie o poziom życia, miejsce Polski w Europie jest nieco gorsze niż w okresie międzywojennym. Wyprzedziła nas Grecja, Portugalia czy Chorwacja. Dystans wobec Hiszpanii wzrósł niebotycznie. Dzisiaj mijają nas Bałtowie i Słowacy.
Po piętnastu latach niepodległego rozwoju II RP była biednym, ale liczącym się członkiem rodziny europejskich narodów, startując z pozycji kraju, który przez brytyjskiego premiera Lloyda George`a był uznawany za niegodny posiadania Śląska (bo popsuje go niczym małpa zegarek), a przez Niemców - stale określany jako państwo sezonowe. Wojskowo byliśmy w roku 1936 potęgą na skalę europejską, a politycznie - regionalnym półmocarstwem. Nasza elita naukowa i kulturalna mieściła się w europejskiej średniej, w niektórych dziedzinach stanowiąc ścisłą czołówkę (matematyka, technologie lotnicze, chemia). Nie było też w ówczesnej Polsce paraliżującego marazmu, tak widocznego dziś, ledwie opuścimy wielkomiejskie rogatki. Głośny reportaż Konrada Wrzosa "Oko w oko z kryzysem" prezentował wizerunek biednego narodu, z zaciśniętymi zębami walczącego o wyrwanie się z nędzy. Współczesny reporter przekaże portret popegeerowskiej wsi żyjącej z hasłem "renta albo śmierć". O bezdyskusyjnym sukcesie II Rzeczpospolitej w porównaniu z III Rzeczpospolitą decyduje przede wszystkim "materiał ludzki". Garb włożony na nasze plecy przez komunizm okazał się cięższy od dziedzictwa stulecia zaborów i okupacji. Jego pozbycie się stanowi podstawowy warunek budowy Gdyni III Rzeczypospolitej.
Więcej możesz przeczytać w 46/2004 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  • dorosły starszy pan   IP
    Powiem jedno prosze wybaczyc brednie..............was prawisz.Pozdrawiam miło i serdecznie.na koniec PRL dla Polakow dało wiecej jak 1000 lat historii POLSKI.....

    Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2004 (1146)

    • Na stronie - Bushowanie kontra chiracowanie 14 lis 2004 Lepiej z Bushem zgubić, niż z Chirakiem czy Schroederem znaleźć Nie trzeba jechać do Lizbony ani nawet wnikliwie studiować strategii lizbońskiej, by się zorientować, że lepiej z George'em Bushem zgubić, niż z Jakiem Chirakiem czy Gerhardem Schroederem znaleźć. Albo - mówiąc... 3
    • Prawda Kisiela 14 lis 2004 Nagrody Kisiela 2004: Jerzy Hausner, Teresa Bogucka, Adam Krzanowski Prawdy niemiłe nie przestają być prawdami - mawiał Stefan Kisielewski. Jego powiedzenie jak ulał pasuje do laureatów piętnastej już edycji Nagród Kisiela: Jerzego Hausnera, Teresy Boguckiej i Adama... 8
    • Skaner 14 lis 2004 Klub Ałganowa Urzędnicy i oficerowie specsłużb, którzy w 1996 r. zapobiegli ostatecznemu wyjaśnieniu afery szpiegowskiej z pułkownikiem Władimirem Ałganowem w roli głównej, zrobili zawrotną karierę w polityce i biznesie.... 10
    • Dossier 14 lis 2004 Tym się różni demokracja od stalinizmu, że tam się mordowali, a tu się znają ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP Program I Polskiego Radia Komisja Śledcza to jest demontaż Polski złej, Polski, która nie pracuje na obrotach... 11
    • Sawka 14 lis 2004 12
    • Kadry 14 lis 2004 13
    • Playback 14 lis 2004 15
    • M&M 14 lis 2004 O KOMISJI ŚLEDCZEJ czyli NERWICA LEWICY Przestrogę dla lewicy przesłała młoda żonka: Prowadzi do nerwicy wycofywanie członka. 15
    • Z życia koalicji 14 lis 2004 Bardzo ważne powody skłoniły ministra Ryszarda Kalisza do przedłużenia Leszkowi Millerowi ochrony. Chodzi o to, że były szef rządu chętnie by sobie jeszcze pojeździł premierowską limuzyną, a sam takiej nie ma. Cóż, ciężkie... 18
    • Z życia opozycji 14 lis 2004 Ponieważ media zajmują się tropieniem członków rodziny Józefa Oleksego, i my się tym zajęliśmy. Jak zwykle - z sukcesem. Otóż wykryliśmy, że Oleksy jest wujkiem prawej ręki Jana Marii Rokity, niejakiego Łukasza... 19
    • Fotoplastykon 14 lis 2004 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 20
    • Trzęsawisko III Rzeczypospolitej 14 lis 2004 Kto się boi sejmowej komisji śledczej? To nie będzie "pełzający zamach stanu", jak mówi prezydent Kwaśniewski, lecz prawdziwy polityczny przewrót, z tym że w pełni legalny - taki finał prac komisji śledczej badającej aferę Orlenu przewiduje Roman Giertych. W demokratycznej... 22
    • Biuro Prasy Kwaśniewskiego 14 lis 2004 Dziennikarze nie powinni się godzić na zastraszanie przez polityków Dlaczego postkomuniści tak ostro atakują ostatnio dziennikarzy? Może to tylko przejaw frustracji, ale lepiej dmuchać na zimne, bo Białoruś za miedzą. 0 tym, że nie należy ataków na dziennikarzy bagatelizować,... 28
    • Politycy z lumpeksu 14 lis 2004 Partie odkurzają weteranów, bo nie mają kandydatów na młode gwiazdy Tadeusz Mazowiecki ma znowu kandydować na prezydenta. Waldemar Pawlak znowu gra pierwsze skrzypce w PSL. Hanna Gronkiewicz-Waltz znowu marzy o politycznej karierze. Znowu jest Jerzy Buzek, znowu potęgą w... 30
    • Bez przedawnienia 14 lis 2004 Pierwsza w Europie specjalna grupa do spraw nie wyjaśnionych zbrodni działa w Krakowie Prawda zawsze znajduje się daleko" - twierdzą twórcy słynnego serialu "Z Archiwum X". Dewiza, którą kierują się agenci Scully i Mulder: "Szukać tam, gdzie nikt jeszcze nie szukał",... 32
    • Nałęcz - Ostatnie ogniwo 14 lis 2004 Kiedy rozum zasypia, natychmiast budzą się LPR-owskie upiory Wydawałoby się, że w XXI wieku w środku Europy nie nastąpi takie wydarzenie! Ale zaistniało. I to w tak szacownej instytucji jak sejmik województwa wielkopolskiego. Jego członkowie na wniosek Ligi Polskich Rodzin... 34
    • Poczta 14 lis 2004 SZKODA CZASU NA DZIECIŃSTWO Autor artykułu "Szkoda czasu na dzieciństwo" (nr 36) pisze co by było, gdyby Einstein nie czytał od trzeciego roku życia - prędzej czy później nauczyłby się czytać, w końcu odkryłby i... 34
    • Giełda 14 lis 2004 Hossa Świat Czeki z zaświatów Elvis Presley, twórca "Fistaszków" Charles Schulz oraz J.R.R. Tolkien są najlepiej zarabiającymi zmarłymi osobami - twierdzi magazyn "Forbes". Presley zarobił w 2003 r.... 36
    • Zostań swoim szefem! 14 lis 2004 Ponad dwa miliony Polaków pracuje i zarabia bez etatu "Delegaci na Krajowy Zjazd >>Solidarności<< potępili zjawisko samozatrudnienia. (...) W ten sposób firmy zmniejszają swoje koszty, a ich faktyczni pracownicy (jednoosobowe firmy) zostają pozbawieni możliwości dochodzenia... 38
    • Pan autobusik 14 lis 2004 Krzysztof Olszewski, prezes Solarisa, pobił zachodnich konkurentów ich własnymi podzespołami 260 autobusów dostarczy do 2006 r. do Berlina polska firma Solaris Bus & Coach! We wrześniu 2004 r. spółka wygrała największy przetarg w Europie na zakup autobusów, ogłoszony przez... 42
    • Carlos zawodowiec 14 lis 2004 Jak Libańczyk uczył Japończyków robić samochody Le costkiller (zabójca kosztów) - tak nazywają we Francji Carlosa Ghosna, pochodzącego z Libanu prezesa Nissana. Gdy pięć lat temu Ghosn obejmował stanowisko, firma znajdowała się na krawędzi bankructwa, ósmy rok przynosiła... 48
    • Załatwione odmownie - zdrowa żywność i chore pomysły 14 lis 2004 Ekowojownicy chcą nas zawrócić do komunistycznego rezerwatu, gdzie wybierali nadzorcy, a nie konsumenci Wszystko ma swoje granice - mówi ludowe porzekadło. Tyle że siź myli; ludzka głupota nie zna granic. I nie tylko dlatego, że bzdurne idee przekraczają granice, czyniąc... 52
    • Supersam 14 lis 2004 Monitor na wybiegu Superpłaski 17-calowy monitor LCD BenQ FP 785 zaprezentował słynny... projektant Roberto Cavalli podczas mediolańskiego tygodnia mody. Monitor niesiony przez piękną modelkę bardziej przypominał ekskluzywną torebkę niż... 54
    • Taśmy śmierci 14 lis 2004 Autentyczne sceny zabijania są najnowszym przebojem filmowym Co było ulubionym horrorem amerykańskiej młodzieży tuż przed Halloween? Wcale nie remake "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną". Najwięcej młodych ludzi oglądało w Internecie obcięcie głowy Kenowi Bigleyowi przez... 56
    • Kosmita mody 14 lis 2004 Pierre Cardin chętnie zamieszkałby w warszawskim Pałacu Kultury, bo przypomina mu rakietę kosmiczną Jaki on piękny! Toż to prawdziwa haute architecture! - wykrzyknął Pierre Cardin na widok... warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Gdy tylko Polska odzyskała w 1989 r.... 60
    • Rocky Gołota 14 lis 2004 Gołota dostał znowu szansę, bo jest jedynym białym, którego czarni mistrzowie traktują jak równego sobie Niczym filmowy Rocky podniósł się po upadku Andrzej Gołota. Cztery lata temu był na dnie. "Wstyd i upokorzenie", "Dezerter", "Tchórz", "Bokserska ucieczka stulecia" -... 64
    • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Wielka bania 14 lis 2004 Drogi Przyjacielu! W naszej kuchni przyszedł czas na dynię. Zwieźliśmy do Krakowa dorodny okaz z warzywnika w Badowie i teraz zastanawiamy się, co z nim zrobić. Nie, nie - nie myśl sobie, że nie wiemy, jak zamienić miąższ dyni na dobre jedzenie. Wręcz odwrotnie, nie możemy się... 66
    • Ekran osobisty - Z kim warto rozmawiać 14 lis 2004 Politycy na naszych oczach właśnie kończą akt zbiorowego samobójstwa Mimo że w telewizyjnych programach głównie rozmawia się o wydarzeniach (zamiast je szczegółowo prezentować), a może właśnie dlatego, coraz częściej powstaje wrażenie, że te wszystkie rozmowy niewiele są... 68
    • Garbata niepodległość 14 lis 2004 Do II Rzeczypospolitej wracali z emigracji inżynierowie, do III RP - poeci II Rzeczpospolita upadła we wrześniu 1939 r. III RP narodziła się we wrześniu roku 1989. Między nimi zieje czarna dziura dwóch okupacji i PRL. Podobno był to czas niebywałego rozwoju. Podobno... 70
    • Know-how 14 lis 2004 Użądlenie na zdrowie W pszczelim jadzie znajduje się substancja o silnym działaniu przeciwzapalnym, która może być wykorzystywana jako lekarstwo - twierdzą badacze z Korei Południowej. Białko zwane melityną działa podobnie jak... 74
    • Widzę jasność 14 lis 2004 Przeszczepy komórek przywracają wzrok! Okuliści potrafią już przywrócić oczom młodość za pomocą przeszczepów soczewkowych albo precyzyjnego podgrzewania rogówki. Okulary i szkła kontaktowe można zastąpić wszczepioną na stałe soczewką kontaktową. -Wkrótce będziemy mogli... 76
    • Zastrzyk erekcji 14 lis 2004 Seks po genoterapii Jeden zastrzyk wystarczy, by cierpiący na impotencję mężczyźni przez sześć miesięcy nie mieli kłopotów z erekcją - wykazały próby kliniczne leczenia impotencji terapią genową w Mount Sinai School of Medicine w Nowym Jorku. - Za kilka lat to będzie... 80
    • Bez granic 14 lis 2004 Pani od rachunków Tuż przed śmiercią szejk Zayed bin Sultan al-Nahyan, prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wydał dekret mianujący na stanowisko ministra gospodarki pierwszą w historii kraju kobietę. Sheikha Lubna... 82
    • Bushmeni kontra buszmeni 14 lis 2004 Cywilizacja przedsiębiorczości i indywidualizmu wybrała Busha Daltoniści socjologiczni interpretują zwycięstwo prezydenta George'a Busha wyłącznie jako wyraz obaw Amerykanów związanych z terroryzmem. Owszem, dla neokonserwatystów walka z tym, co nazywają islamofaszyzmem, jest... 84
    • Bitwa o grób 14 lis 2004 Czterdzieści kilka lat trwał Arafatowski taniec śmierci Po odejściu Arafata należy się spodziewać krwawych zajść. Mogą one wybuchnąć w reakcji na decyzję rządu Ariela Szarona, który zdecydowanie sprzeciwia się pochowaniu Arafata na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie.... 92
    • Co po Arafacie 14 lis 2004 Gotowość do zabijania Izraelczyków jest w Palestynie miarą politycznych zasług Ciężka choroba Jasera Arafata na zawsze usuwa człowieka. Który stworzył i zdominował sprawę palestyńską, blokował pokojowe rozwiązanie arabsko-izraelskiego konfliktu przez prawie pół wieku. Jego... 94
    • Brukselski urząd cenzury 14 lis 2004 Walka z religią zawsze odbywała się w Europie pod hasłami postępu, tolerancji i obrony wolności innych Sprawa prof. Rocco Buttiglionego nie jest incydentem, który mógłby się zdarzyć nawet w dobrym towarzystwie i należałoby o nim szybko zapomnieć. To oznaka zjawiska, które... 96
    • Obrona konieczna 14 lis 2004 Rozmowa z Rocco Buttiglione włoskim politykiem, nominowanym na komisarza ds. sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa 97
    • Menu 14 lis 2004 KRÓTKO, PO WOLSKU Prawo zachowania biomasy Miłośnicy hobbitów górą! Na wyspie Flores odkryto szczątki karłowatego człowieka nie przekraczającego metra. Podobno kobity hobbity były jeszcze mniejsze. Przy czym zauważmy,... 98
    • Tucznik z McDonalda 14 lis 2004 Szokować, drażnić, prowokować, burzyć stereotypy, a jednocześnie bawić - taka jest rola dokumentu Proces dobrowolnego rujnowania sobie zdrowia poprzez obżarstwo jest tematem najnowszego przeboju kinowego. W dokumencie "Super Size Me" reżyser Morgan Spurlock najpierw jest... 102
    • Muzeum: ewakuacja 14 lis 2004 W Czechach i na Węgrzech reprywatyzowano zbiory muzealne, w Polsce proponuje się ich pośrednią nacjonalizację Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci zniknie z krakowskiego Muzeum Czartoryskich. Warszawskie Muzeum Narodowe opuści "Bitwa pod Grunwaldem" Jana Matejki. Podobny los... 106
    • Jeźdźcy małej Apokalipsy 14 lis 2004 Kiedyś polscy artyści tworzyli ku pokrzepieniu, obecnie nasi rysownicy robią to ku przerażeniu serc Porównywano ich do czterech jeźdźców Apokalipsy, choć każdy mógł zobaczyć, że to tylko kpiarze. Zgodnie z konwencją Tadeusza Konwickiego można by ich nazwać jeźdźcami małej... 108
    • Ueorgan Ludu 14 lis 2004 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 46 (111) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 8 listopada 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Z prac komisji śledczej Nowe metody wymiaru... 111
    • Skibą w mur - Drzemka 14 lis 2004 Dziś, żeby być wiarygodnym, trzeba się nieźle naoszukiwać Nic tak nie poprawia humoru jak nowe odkrycia naukowe. Przeciętnemu zjadaczowi serków topionych mogłoby się wydawać, że po odkryciu viagry, pralki automatycznej czy... 114