Ostatnia wojna marszałka

Ostatnia wojna marszałka

Nawet gdybyśmy napadli na Hitlera, to też byłaby obrona - twierdził Piłsudski w 1934 roku Piłsudski chciał wojny. Nikt nigdy nie powiedział tego głośno, ale ci, którzy bacznie śledzili wydarzenia polityczne 1932 i 1933 roku, nie mieli najmniejszych wątpliwości: zagrożona odradzającym się militaryzmem niemieckim Polska sama zmierzała do wojny. W historii ten tajemniczy rozdział nosi tytuł "polska wojna prewencyjna" i do dzisiaj nikt nie zdołał wyjaśnić, co było w niej prawdą, a co jedynie legendą. Był początek lat 30. Po kataklizmie wielkiej wojny świat żył w ramach porządku wersalskiego. Pokonane, upokorzone Niemcy zmuszone zostały do rozbrojenia i utrzymywania niewielkiej, pozbawionej ciężkiej broni, ledwie stutysięcznej armii i płacenia wielkich reparacji. W Europie na gruzach ich klęski pojawiły się nowe niepodległe państwa, a wśród nich odrodzona Polska. Na straży tego porządku i na straży bezpieczeństwa światowego stała Liga Narodów. Wszyscy wierzyli, że ten wielki konflikt był już ostatnią wojną w dziejach świata.
Obraza polskiej bandery
I oto 14 czerwca 1932 r. świat stanął znowu na krawędzi wojny. Tego dnia do portu w Gdańsku miały wpłynąć z wizytą trzy angielskie kontrtorpedowce. Problem polegał na tym, że władze Wolnego Miasta Gdańska, oddanego literą traktatu wersalskiego pod opiekę Ligi Narodów, od dłuższego już czasu realizowały politykę proniemiecką, odmawiając Polsce uznania jej uprawnień. Wśród innych mnożących się szykan tym razem odmówiły Polsce "port d`attache", czyli prawa korzystania z portu gdańskiego jako portu macierzystego. Dla marszałka Józefa Piłsudskiego tego było już za wiele. Mógł przez całe lata znosić prowokacyjne treści niemieckich artykułów prasowych uznających Gdańsk za niemiecką domenę, mógł się godzić z obecnością w Gdańsku 10 tys. członków partii hitlerowskiej i jej bojówek, ale z publiczną obrazą polskiej bandery nie umiał się pogodzić. Na tajnej naradzie w Warszawie z dowódcą floty komandorem Józefem Unrugiem i dowódcą kontrtorpedowca ORP "Wicher" Tadeuszem Podjazd-Morgensternem zadecydowano, że "Wicher" wejdzie do portu gdańskiego i powita dowódcę eskadry angielskiej. Językiem marszałka - "gdyby władze Gdańska poważyły się na obrazę polskiej bandery" - ORP "Wicher" ma otworzyć ogień na gmachy urzędów gdańskich.

Wziąć Gdańsk za pysk
Tego dnia do wojny nie doszło. Komandor Pridham-Wippel, dowódca brytyjskiej eskadry, powitał dowódcę polskiego okrętu na swoim pokładzie i choć niechętnie, jednak rewizytował okręt polski. Do wojny nie doszło także w następnych miesiącach, gdy na polecenie Piłsudskiego przez hitlerowski Gdańsk jechały do Gdyni na zjazd legionistów polskie pociągi z napisami: "Czas wziąć za pysk Gdańsk i Prusy Wschodnie", "Niech żyje polski Gdańsk". Wszystkie te incydenty zostały ostro potępione przez Ligę Narodów, lecz jednocześnie ku zaskoczeniu tejże Ligi Narodów proniemiecki Gdańsk już w sierpniu zgodził się na odnowienie dotychczasowych polskich przywilejów w tym mieście. Kryzys wydawał się zażegnany.

Francja nas zdradzi
W tych dniach w zaciszu Belwederu Piłsudski dyktował Józefowi Beckowi słynne zasady polityki zagranicznej. Obok punktów dotyczących potrzeby utrzymywania dobrych stosunków z sąsiadami i lojalnego dotrzymywania sojuszów znalazły się w nich punkty mówiące o niekłanianiu się nigdy i nikomu bez potrzeby, o kategorycznym sprzeciwianiu się decyzjom podejmowanym bez udziału Polski, a wreszcie zasada tzw. pługa śnieżnego, to jest zasada zaczynania akcji od najtrudniejszej strony. Także w tych dniach Piłsudski podziękował przedstawicielom francuskiej misji wojskowej w Warszawie. Prawdziwe powody tej decyzji ujawnił zresztą niebawem w rozmowie z wysokim oficerem francuskim: "Francja nas porzuci, zdradzi - oto, co o nas myślą, i dlatego mówić to panu jak żołnierz żołnierzowi".

Pacyfistyczne inklinacje
Następne ruchy marszałka miały wprawić świat w zadziwienie. Oto 2 listopada 1932 r. Piłsudski przyjął dymisję ministra spraw zagranicznych Augusta Zaleskiego, który od sześciu lat z sukcesami reprezentował interesy polskie w Genewie. Jemu zawdzięczała Polska obecność w radzie Ligi Narodów. Jego nazwisko identyfikowano z postępującymi pracami Konferencji Rozbrojeniowej. I nagle ten człowiek został odwołany. Formalnie - z przyczyn zdrowotnych. Jeśli się jednak wczytać w ówczesne komentarze prasy światowej, to się okaże, że dla bacznych obserwatorów sceny politycznej dymisja ta była wynikiem "nieporozumień z Piłsudskim, wynikających z pacyfistycznych inklinacji Zaleskiego". Dla wielu nie ulegało też wątpliwości, że minister spraw zagranicznych "płacił wysoką cenę za incydent z "Wichrem", o którym to incydencie sam Zaleski mówił: "Nie leży w mojej naturze praktykowanie tego rodzaju metod. Muszę jednak przyznać, że w istniejącej sytuacji Marszałek Piłsudski miał szczęśliwy pomysł". W tajnej historii dyplomacji odnotowano jeszcze kilka szczęśliwych pomysłów marszałka. Pierwszym była nominacja płk. Józefa Becka na stanowisko ministra spraw zagranicznych. Dla wielu było to świadectwo wojennych planów marszałka. O innych pomysłach świat nie miał się dowiedzieć nigdy.

Na własny sposób
W ostatnich dniach października 1932 r. Jan Bociański, attach� ambasady polskiej w Paryżu, otrzymał od ambasadora Alfreda Chłapowskiego polecenie odszyfrowania tajnej i bardzo pilnej depeszy z Warszawy od Józefa Becka. Został uprzedzony, że o treści depeszy nikt nie może wiedzieć. Treść tej depeszy brzmiała: "Z polecenia Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego uda się Pan Ambasador niezwłocznie do prezydenta Lebruna i wobec definitywnego odrzucenia przez Rząd Francuski inicjatywy Pana Marszałka oświadczy mu, że Pan Marszałek widzi się zmuszony uregulować stosunki z Niemcami na swój własny sposób".
Ta depesza jest chyba jedynym dokumentem tajemniczej wojny prewencyjnej proponowanej światu przez Polskę. Czy ów "swój własny sposób" oznaczał wojnę? Nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Co najwyżej może przywołać zapisany przez adiutanta Piłsudskiego kapitana Mieczysława Lepeckiego obraz Belwederu z tych dni i marszałka nie śpiącego nocami, bijącego ręką w stół i wykrzykującego w pasji słowa o jakimś bombardowaniu. Może też przypomnieć obraz gorączkującego marszałka, który 11 listopada 1932 roku, w Święto Niepodległości, kazał się zawieźć na plac Piłsudskiego, by osobiście przyjąć defiladę wojskową.

W imieniu marszałka
Tajne rozmowy z politykami francuskimi, dotyczące przygotowywanej wojny, prowadzili prawdopodobnie gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski, szef gabinetu marszałka płk Józef Beck i adiutant Jerzy Potocki. Wszystkie odbywały się poza ministerstwami spraw zagranicznych i nikt nie potrafi dzisiaj przytoczyć ich treści. Można się jedynie domyślać, że prowadzący te rozmowy w imieniu marszałka przekonywali, że nieuchronne dojście Hitlera do władzy grozi nowym kataklizmem wojennym.
Zapewne przypominano w nich, że w 1930 r. stan posiadania partii Hitlera wzrósł w Reichstagu z dwunastu do 107 mandatów, by w lipcu 1932 r. osiągnąć już 230 mandatów. Być może przypominano 213 artykuł traktatu wersalskiego, według którego Liga Narodów miała prawo badać naruszanie przez Niemców klauzul traktatu, a uzbrojenie bojówek SA w polskiej interpretacji traktowane było jako nadużycie. Jeśli Hitler nie zgodziłby się na zbadanie sprawy przez Ligę Narodów, świat miałby prawo do interwencji zbrojnej. Być może wysłannicy Piłsudskiego cytowali Francuzom fragmenty wystąpienia Hitlera na zjeździe NSDAP w Bytomiu 18 kwietnia 1932 r., gdzie krzyczał, że przywróci Rzeszy granice sprzed wojny, a zrabowane przez Polskę ziemie muszą wrócić do Niemiec.
Według Piłsudskiego, wojna była tuż-tuż. "Musi pan pamiętać - mówił do Becka obejmującego stanowisko ministra spraw zagranicznych - że idą czasy, kiedy zachwieje się konwencjonalna struktura życia międzynarodowego, jaka ciągnęła się w ostatnich dziesięciu latach prawie. Formy, do których świat się już prawie, jakby do stałych, przyzwyczaił, kruszeją... I dla nas, dla Polski stanie się problem podejmowania z czasem walki, być może przeciw wszystkim".
30 stycznia 1933 r. Adolf Hitler wygrał wybory w Niemczech. Już w pierwszych wywiadach udzielanych prasie brytyjskiej nowy kanclerz Niemiec dał wyraz swemu przekonaniu, że "polski korytarz" i Gdańsk muszą powrócić do Niemiec i że "nie ma niczego, co by naród niemiecki odczuł bardziej jako niesprawiedliwość". W rocznicę traktatu wersalskiego w całych Niemczech flagi zostały opuszczone na znak żałoby, która zdawała się dobiegać końca. Już 20 marca 1933 r. rozpoczął swą działalność obóz w Dachau. Realizował się scenariusz, przed którym ostrzegał Piłsudski; palenia książek, palenia ludzi i groźby podpalenia świata.
14 października 1933 r., co było do przewidzenia, Niemcy opuścili Ligę Narodów i wycofali się z konferencji rozbrojeniowej. 21 października na godzinę 2.00 w nocy marszałek Piłsudski zwołał tajną naradę. Uczestniczyło w niej dwóch przedstawicieli Ministerstwa Spraw Zagranicznych i czterech wysokich oficerów. Marszałek raz jeszcze postanowił powrócić do planu wojny prewencyjnej. Tym razem misję we Francji powierzono Ludwikowi Morstinowi, który się blisko przyjaźnił z gen. Weygandem. Marszałek nakazał mu postawić rządowi francuskiemu dwa proste pytania, na które oczekuje odpowiedzi "tak" lub "nie". Po pierwsze, czy w razie zaatakowania Polski przez Niemcy na jakimkolwiek odcinku jej granicy Francja odpowie ogólną mobilizacją wszystkich sił zbrojnych. Po drugie, czy wystawi w tym wypadku wszystkie rozporządzalne siły zbrojne na granicy Niemiec. Jak poważne były to pytania, może świadczyć fakt, że 25 października Hitler nakazał generałowi Blombergowi natychmiastowe opracowanie planu strategicznego na wypadek wojny prewencyjnej.

Wojna obronna
Rząd francuski pod przewodnictwem prezydenta Lebruna dwukrotnie zebrał się na obrady w sprawie wojny. Po burzliwych dyskusjach zdecydowano: Francja mobilizacji nie ogłosi i sił na granicy nie wystawi. Obiecano natomiast pomoc Polakom w pracach sztabowych, uzbrojeniu i amunicji. Ale o to Piłsudski już nie pytał, lecz wysłał emisariuszy do Berlina.
26 stycznia 1934 r. został podpisany polsko-niemiecki pakt o nieagresji. Pięć lat później rozpoczęła się najkrwawsza w dziejach świata wojna i trwający po dziś spór, czy można jej było uniknąć.
Gdy Piłsudski zlecił swemu adiutantowi Mieczysławowi Lepeckiemu przepisanie na maszynie swego zarządzenia "Na wypadek wojny z Niemcami", ten zapytał: "Panie Marszałku, czy Hitler zamierza na nas napaść?" - Piłsudski odpowiedział: "Widzisz, nawet gdybyśmy to my na niego napadli, to też byłaby obrona.
Okładka tygodnika WPROST: 48/2004
Więcej możesz przeczytać w 48/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 8
  • luciediangeli@G-mail.com IP
    Marszalek Pilsudzki byl jednynym najbardziej blyskotliwym politykiem swego wieku.Doskonale zdawal sprawe, ze Polska jako suwerenne panstwo nie moze istniec bez silnego sojusznika. Jako doskonaly polityk zdawal sobie sprawe, ze geograficzne polozenie Polski miedzy dwoma uprzednimi zaborcami nieprzestannie zagrazja Polskiej suwernnosci. Pottafil zawezec uklad o nieograsji z Niemcami. Z Rosja sowiecka mial juz zawarty traktat ryski. Mimo to doskonale wiedzial, ze przyjdzie czas, kiedy Polacy beda musieli walczyc \"z wszystkimi\" co sie sprawdzilo co do joty w 1939 roku. Polozenie Polski wspolczesnej nie jest wcale lepsze od tego w 1939 roku. Jezeli jeden z dawnych zaborcow zdecyduje sie ruszyc na Polske, zadne zachodnie panstwo nie pdejmie konfliktu militarnego!Polska znow pozostanie osamotniona!
    • Andrzej IP
      Treść została usunięta
      • Andre13001 IP
        Brakuje nam takiego przywodcy teraz, fenomenalny czlowiek
        • tankred IP
          Tak, godność, oddanie państwu, patriotyzm, a co o tym wie ryży, ponoć historyk po fachu i ta jego chałastra z cieciem grasiem?
          • Marek IP
            Ciekawe jak by dzisiaj wyglądała polska hahahahahaha

            Spis treści tygodnika Wprost nr 48/2004 (1148)

            • Na stronie 28 lis 2004 Niewidzialny rząd Belki wciąż widzialnie psuje gospodarkę i konsekwentnie niszczy klasę średnią Nocą wybuchł pożar. Kilka jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcją podchodzi mężczyzna i pyta: - Nikt ze strażaków nie ucierpiał? - Niestety - odpowiada... 3
            • Skaner 28 lis 2004 Zakładnik Celiński "Pan Marek Król, sam będąc w swojej biografii w ścisłych powiązaniach i związkach ze służbami specjalnymi, po moim wstąpieniu do SLD opublikował materiał w tygodniku "Wprost", haniebny... 6
            • Dossier 28 lis 2004 Zakładam, że człowiek z natury jest uczciwy, a dopiero później w życiu staje się draniem ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP "Gala" Nie godzę się na kontynuację państwa nieodpowiedzialności, ale to nie oznacza, że... 7
            • Sawka 28 lis 2004 8
            • Kadry 28 lis 2004 9
            • Playback 28 lis 2004 11
            • M&M 28 lis 2004 SZANSA PRZEGAPIONA 11 LISTOPADA Dzień otwarty w Sejmie to szansa niezwykła, a jak z niej korzystać na przyszłość - dam przykład: Otworzyć. Niech wyjdą posłowie. A potem pod żadnym pozorem nie wpuszczać z powrotem. 11
            • Poczta 28 lis 2004 KTO MIESZAŁ W PALIWACH? Artykuł Roberta Gwiazdowskiego "Koncesja na mafię" (nr 45) ukazał się wraz z materiałem zatytułowanym "Kto mieszał w paliwach". Wśród przedstawionych tam osób znalazło się moje... 11
            • Nałęcz - Kłamstwa Giertycha 28 lis 2004 Roman Giertych powinien zostać usunięty z sejmowej komisji śledczej O tym, że podczas posiedzeń sejmowej komisji śledczej nie wolno kłamać, wiedzą wszyscy. Przypomina o tym aż do znudzenia przewodniczący, który poucza każdą pojawiającą się przed komisją osobę, że jest... 12
            • Bizancjum Kwaśniewskiego 28 lis 2004 Rozmowa z Donaldem Tuskiem, liderem Platformy Obywatelskiej, wicemarszałkiem Sejmu 13
            • Z życia koalicji 28 lis 2004 Sejmowe kuluary to miejsce, gdzie palenie jest surowo zakazane. Jak dla kogo. Sami widzieliśmy, jak były szef kancelarii Millera Marek Wagner (nazywany przez jeden z tygodników Brudasem) i minister od prognoz pogody i innych Lech "Ja... 14
            • Z życia opozycji 28 lis 2004 "Gazeta Wyborcza" donosi, że wyborcy centrowi mają dość radykalizmu prawicy oraz lewicy i szukają dla siebie czegoś bardziej strawnego niż PO czy SDPL. Jeśli nie znajdą, mogą się - o zgrozo - wypiąć na demokrację i nie... 15
            • Fotoplastykon 28 lis 2004 16
            • Okopy Świętego Aleksandra 28 lis 2004 Wszystkie siły lewica skupiła na ratowaniu prezydenta Kwaśniewskiego "Najważniejszy jest autorytet pierwszego sekretarza! My możemy się poświęcić, możemy odejść, ale trzeba ratować pierwszego!". Tak jęczał w 1980 r. "mały Edward", czyli ówczesny premier Edward Babiuch, pod... 18
            • Trybunał wyrozumiałości 28 lis 2004 Trybunał Stanu pomaga politykom w unikaniu odpowiedzialności Jak w Polsce uniknąć kary, nieudolnie zarządzając wielkim majątkiem bądź nadużywając władzy? Najlepiej samemu zainicjować wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu. Stwarza to pozory ponoszenia odpowiedzialności,... 22
            • Prokurator z Białorusi w Kaliszu 28 lis 2004 Nie billingi dziennikarzy powinny być ujawnione, lecz prokuratorów, którzy ich ścigają Nasyłanie milicji i prewencyjne aresztowania dziennikarzy oraz tych, którzy próbują się z nimi spotykać - to standard na Białorusi. Ten antystandard jednak zaskakująco przypomina ostatnie... 24
            • Prałat non grata 28 lis 2004 Papież nie pomoże księdzu Jankowskiemu, bo nie chce mnożyć podziałów w polskim Kościele Ksiądz Henryk Jankowski ma czas do 27 listopada na rozpoczęcie wojny z abp Tadeuszem Gocłowskim. Ta wojna będzie się toczyć przed watykańskimi trybunałami. Szanse Jankowskiego są jednak... 26
            • Sądowa germanizacja 28 lis 2004 Po interwencji "Wprost" Polakowi z Hamburga pozwolono rozmawiać z dziećmi po polsku To co było niemożliwe przez półtora roku, można było załatwić w ciągu jednego dnia: wreszcie będę mógł rozmawiać z córkami po polsku! - mówi Wojciech Pomorski. Po interwencji "Wprost"... 28
            • Alfabet o Bratkowskim 28 lis 2004 Bez Stefana Bratkowskiego trudno sobie wyobrazić polskie dziennikarstwo i publiczną debatę o Polsce Jedyna pociecha w tym, że skoro zajął się przyszłością Europy, odetchniemy tutaj w Polsce odrobinę od czaru i magii jego osobliwych poglądów" - tak w 1983 r. publicystykę... 30
            • Giełda 28 lis 2004 Hossa Świat Kariera non olet Nasz zapach ma ogromny wpływ na pozycję w pracy - przekonują neurolodzy z chicagowskiej Fundacji Leczenia Zaburzeń Węchu i Smaku. Pracownicy wydzielający dziwny lub brzydki zapach nie mają szans na udaną... 36
            • Tanieją rozmowy w Internecie 28 lis 2004 17 groszy za minutę połączenia z USA Gdy ponad 70 lat temu amerykański prezydent Herbert C. Hoover dzwonił do brytyjskiego premiera Jamesa Ramsaya MacDonalda, za trzyminutową rozmowę między Waszyngtonem a Londynem jego biuro płaciło równowartość obecnych 245 USD... 38
            • Agenda warszawska 28 lis 2004 Skończmy pieśń fado, czyli agendę lizbońską, stwórzmy własną! Kilka lat temu w dalekiej Lizbonie zebrali się przywódcy 15 krajów, które wówczas tworzyły Unię Europejską, i nad kieliszkiem porto zadumali się nad losem europejskiej gospodarki. Efektem tej zadumy stała się... 44
            • Strit Belki 28 lis 2004 Straciliśmy szansę na niższe podatki Rząd Belki dostał od losu kilka kart, z których mógłby ułożyć nawet budżetową karetę. Niestety, uda mu się zestawić karty co najwyżej w strita. W języku ekonomicznym budżetową rozgrywkę Ministerstwa Finansów, rządu i Sejmu można opisać... 48
            • Prokurator wolnego rynku 28 lis 2004 Eliot Spitzer, czyli amerykańska jednoosobowa komisja śledcza W ciągu ostatnich trzech lat zarzucił oszustwa największym na świecie instytucjom finansowym, takim jak Citigroup, słynnym bankom inwestycyjnym Merrill Lynch, Goldman Sachs i Morgan Stanley, farmaceutycznym... 50
            • Załatwione odmownie 28 lis 2004 Z niełatwych do rozszyfrowania powodów ponad 80 procent dziennikarzy to zwolennicy demokratów Wybory w USA mamy już za sobą. Ich wyniki zaskoczyły zapewne większość obserwatorów, zwłaszcza Europejczyków. Oceny i badania opinii publicznej, podkreślające, że kandydaci idą łeb w... 52
            • Supersam 28 lis 2004 Skóra na zimę Wraca moda na luksusową skórzaną odzież - twierdzą projektanci Ochnika. Tegoroczny przebój zimowej kolekcji tej firmy to krótkie sportowe kurtki skórzane połączone z naturalnym futrem o... 54
            • Sure, nie problem 28 lis 2004 Prostackie słownictwo Pęczaka i Dochnala to codzienny język naszych elit O najważniejszych osobach w państwie mówi się per Leszek, Józek czy Borówa, bo wszyscy są zblatowani. Słowo k... jest używane jako przerywnik. Na najprostsze pytanie odpowiada się "very good", "no... 56
            • Sztos z czata 28 lis 2004 Plagą XXI wieku będzie uzależnienie od Internetu Dzieci albo czat" - orzekł krakowski sąd okręgowy. Po raz pierwszy w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości sąd odebrał 33-letniej kobiecie prawo do opieki nad potomstwem - do czasu, aż się wyleczy z uzależnienia od... 62
            • Auto bezpiecznik 28 lis 2004 Im więcej nowinek poprawiających bezpieczeństwo, tym bardziej lekkomyślni są kierowcy Nic tak nie działa na wyobraźnię konsumenta jak poczucie, że systemy bezpieczeństwa w samochodzie wybawią go z największej opresji. Choćby taki gadżet jak Alcokey firmy Saab, czyli kluczyk z... 64
            • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Złapał Polak Tatarzyna 28 lis 2004 Drogi Przyjacielu! Mieszając ostatnio befsztyk tatarski w jednej z wrocławskich restauracji, pomyślałem sobie, jacy to my, Polacy, jesteśmy pracowici: najpierw trzeba ostrożnie wgnieść żółtko w mięso, potem dokładnie wymieszać, potem polać olejem i dalej mieszając, pracowicie... 68
            • Ekran osobisty 28 lis 2004 "Upadek" ani trochę nie usprawiedliwia Hitlera: rozpłaszcza go jak robaka pod mikroskopem i każe nam oglądać jego agonię W powiększającej się z dnia na dzień powodzi filmowych komedii o tematyce świątecznej oraz pogodnych... 69
            • Ostatnia wojna marszałka 28 lis 2004 Nawet gdybyśmy napadli na Hitlera, to też byłaby obrona - twierdził Piłsudski w 1934 roku Piłsudski chciał wojny. Nikt nigdy nie powiedział tego głośno, ale ci, którzy bacznie śledzili wydarzenia polityczne 1932 i 1933 roku, nie mieli najmniejszych wątpliwości: zagrożona... 70
            • Know-how 28 lis 2004 Homo maratończyk Umiejętność biegania na długie dystanse sprawiła, że ludzie nie wyglądają jak małpy - twierdzi prof. Dennis Bramble z University of Utah. Jego zdaniem, charakterystyczne cechy naszej budowy - m.in. długie nogi, wąska... 74
            • Złudzenie w pigułkach 28 lis 2004 Witaminy w tabletkach skracają życie Witaminę E Herbert McLean Evans z University of California odkrył w 1922 r. i uznał ją za "czynnik X" niezbędny do prawidłowego rozmnażania się ssaków. Kilkanaście lat później Wilfrid i Evan Shute'owie, kanadyjscy lekarze, dowiedli, że ta... 76
            • Zarazki obłędu 28 lis 2004 Zamiast psychotropów psychiatrzy powinni stosować antybiotyki Guy de Maupassant wpadał w szał i ciągle oganiał się od wyimaginowanych owadów, gdy zaraził się krętkiem bladym wywołującym kiłę. Objawy podobne do schizofrenii mieli również cierpiący na syfilis Jan III Sobieski,... 80
            • Ecce homo 28 lis 2004 Mamy brakujące ogniwo ludzkiej ewolucji! Teoria ewolucji nie jest faktem i należy traktować ją krytycznie" - naklejki z taką informacją umieściły niedawno władze szkolne z hrabstwa Cobb w stanie Georgia na podręcznikach biologii. Nigdy jeszcze nie było tak mocnych dowodów na... 82
            • Bez granic 28 lis 2004 Irak Francuzów Francja ma swój Irak. Biali od dwóch tygodni masowo opuszczają Wybrzeże Kości Słoniowej. Do tej pory do Francji wróciło co najmniej 5,3 tys. osób. Większość z nich opowiada o rabunkach i... 84
            • Strategia antyterroru 28 lis 2004 Rozmowa z gen. Szaulem Mofazem, ministrem obrony Izraela 85
            • Europa z bronią u nogi 28 lis 2004 Tylko takie zdruzgotanie przeciwnika, jakie spotkało Niemcy podczas II wojny światowej, dałoby nadzieję na pokój Wojna z Iranem? Amerykańskie naloty na instalacje nuklearne? Całkiem możliwe. Wprawdzie jeszcze niedawno Pentagon wydał oświadczenie, że nie ma planów interwencji... 86
            • Kim kontra Kim 28 lis 2004 Brat Kim Dzong Ila Kim Pyong Il, ambasador Korei Północnej w Polsce, ma szansę przejąć władzę w Phenianie Gdy dwa miesiące temu północnokoreańska ambasada w Paryżu zamówiła kosztowną trumnę i wysłała ją czarterem do kraju, dziennikarze z Korei Południowej, uważnie obserwujący... 90
            • Zapłacić za Berlin? 28 lis 2004 O polską rację stanu - wbrew rządowi - muszą się upominać urzędnicy warszawskiego magistratu 11 listopada jest symbolem uwolnienia się Polski spod zaborów, w tym zaboru niemieckiego, jest świętem patriotycznym i w żadnym razie nie jest okazją do karcenia Polaków za to, że... 92
            • Kartel Kosowo 28 lis 2004 70 proc. europejskiego rynku heroiny pozostaje w rękach kosowsko-albańskich klanów Kraj opierający się na strukturze klanowej, w którym nie ma regularnej policji, jest rajem dla zorganizowanej przestępczości. Kosowo to europejski Medellin, w którym jedyną realną władzą są... 94
            • Nowy pępek świata 28 lis 2004 Klucz do pomyślności świata XXI wieku leży między Alaską, Wyspami Japońskimi i Nową Zelandią Erik Weihenmayer z Kolorado, który przemawiał na szczycie APEC, mówił kilkanaście minut bez kartki. Z powodu rzadkiej choroby genetycznej od 13. roku życia nie widzi. Nie... 96
            • Menu 28 lis 2004 KRÓTKO PO WOLSKU Matka zastępcza Coraz częstszym sposobem na zapewnienie sobie biologicznej kontynuacji są matki zastępcze. Gdy z jakiegoś powodu nie możesz mieć dzieci z własną lub nawet cudzą żoną, za odpowiednim... 98
            • Ostatnia wieczerza Stalina 28 lis 2004 Wystawa Moskwa - Warszawa to zapis dramatycznych losów Polaków i Rosjan w XX wieku Polskich i rosyjskich środowisk artystycznych często nie da się rozdzielić. Katarzyna Kobro, najwybitniejsza rzeźbiarka polskiej awangardy międzywojennego dwudziestolecia, była rodowitą... 102
            • Misjonarze rocka 28 lis 2004 U2 to połączenie irlandzkich mnichów, Marksa, antyglobalistów, trockistów i nowoczesnej firmy Nigdy nie lekceważ swoich fanów, bo to oni zapewniają ci dostatnie życie" - stwierdził Bono w przeddzień ukazania się nowego albumu grupy U2. Wraz z premierą płyty "How To Dismantle... 106
            • Okropnie miłe święta 28 lis 2004 Aż 147 razy pada słowo fuck w dialogach przygotowanego na święta filmu "Zły Mikołaj" Skoro prawie wszyscy lubią Boże Narodzenie, to przewrotnie pokażemy okropne strony tych świąt. Taka jest tegoroczna recepta Hollywood na kinowe przeboje końca roku. Tyle że puenta - jak... 108
            • Ueorgan Ludu 28 lis 2004 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 48 (113) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 22 listopada 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Sensacja! Tajny okólnik Z różnych... 112
            • Skibą w mur - Nowe nagrania 28 lis 2004 Tylko patrzeć, jak na listach przebojów taśmy z nagraniami Dochnala wyprą Madonnę i Beyonce Wraz z wprowadzeniem w Polsce dzikiego kapitalizmu zaroiło się w eterze od nowych stacji radiowych. Dawniej stacje zmuszane były do propagowania polskiej muzyki (głównie ludowych... 114

            ZKDP - Nakład kontrolowany