Ostatnia wieczerza Stalina

Ostatnia wieczerza Stalina

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wystawa Moskwa - Warszawa to zapis dramatycznych losów Polaków i Rosjan w XX wieku Polskich i rosyjskich środowisk artystycznych często nie da się rozdzielić. Katarzyna Kobro, najwybitniejsza rzeźbiarka polskiej awangardy międzywojennego dwudziestolecia, była rodowitą Rosjanką. Współczesny jej Kazimierz Malewicz, malarz i teoretyk rosyjskiej awangardy, twórca kierunku zwanego suprematyzmem, pochodził z polskiej rodziny. Polskich rodziców miał Wacław Niżyński, wybitny tancerz słynnych Baletów Rosyjskich, którymi zachwycał się Paryż na początku XX wieku. Wielu artystów - jak Zygmunt Waliszewski, Bolesław Cybis, Władysław Strzemiński czy Stanisław Ignacy Witkiewicz - zanim stali się znanymi polskimi malarzami lub rzeźbiarzami, młodość spędzili w Rosji, w klimacie jej kultury, co im zostało na zawsze. Strzemiński uważał się za kontynuatora rosyjskiej awangardy, w czym nie widział żadnych narodowych problemów. Otwarta w warszawskiej Zachęcie wielka wystawa "Warszawa - Moskwa, Moskwa - Warszawa, 1900-2000" ma pokazać coś, czego do tej pory nigdy w tej skali nie pokazywano: artystyczne relacje Polski i Rosji w dwudziestym stuleciu.
Dotychczas zastanawialiśmy się zwykle nad związkami naszej sztuki ze sztuką Italii, Francji czy Grecji. Nasi artyści jeździli doskonalić swe umiejętności do Paryża, Rzymu, Florencji, Monachium. A przecież wielu z nich bywało również przez dziesięciolecia w Rosji. Czasem nie z powodów artystycznych, lecz jako zesłańcy bądź potomkowie zesłańców. Często jednak Polacy wybierali Petersburg i jego akademię czy Moskwę i jej zbuntowanych artystów, by tam się kształcić lub szukać podobnie myślących, bratnich dusz.

Artystyczna unia polsko-rosyjska
Na przełomie XIX i XX wieku w wielu ośrodkach artystycznych naszego kontynentu - od Barcelony przez Kraków i Warszawę po Moskwę - pojawił się styl wzniosły i namiętny, zwany secesją, Jugendstil. Współbrzmienie wielu polskich i rosyjskich artystów tamtych lat jest zdumiewające. Na wystawie w Zachęcie są obrazy i rzeźby symbolistów z początku wieku, tak podobne mimo różnej narodowości autorów, że można je zaliczyć do jednego nurtu. Półnagi kosmaty "Pan" Michaiła Wrubla jest uderzająco bliski nimfom z obrazów Jacka Malczewskiego. Religijny niemal, a przy tym zmysłowy zachwyt budzącą się wiosną, wilgotną ziemią wyłaniającą się spod śniegu znajdziemy u Walentina Sierowa, Arkadija Ryłowa i Ferdynanda Ruszczyca. Studiował on zresztą w Petersburgu i należał zarówno do krakowskiego Towarzystwa "Sztuka", jak i do grupy Mir Iskusstwa.
Już w pierwszych salach wystawy w Zachęcie natykamy się na dzieła, które odwracają uwagę od problematyki wpływów artystycznych czy formalnych pokrewieństw. Oto portret pięknej młodej kobiety o uduchowionej twarzy, dumnej postawie, w wykwintnej sukni z żabocikiem. To Anna Achmatowa, namalowana z secesyjnym wdziękiem przez Olgę Della-Vos-Kardowską w 1914 r. (poetka ma tu 25 lat). Wiemy, że jej delikatny świat wkrótce będzie rozbity: rozstrzelają jej męża, syna będą torturowali, a ją samą pozbawią kartek na żywność. Gdy już przez to przejdzie, napisze wspaniały poe-mat "Requiem" - pamięci zamordowanych przez Stalina i jego oprawców. Podobne wrażenia wywołuje portret poety Brunona Jasieńskiego pędzla Tytusa Czyżewskiego, przedstawiciela grupy formistów. Malarz i jego model należą do młodych artystów zbuntowanych - w obrazie (1921 r.) widać wpływy kubizmu i ludową stylizację. Wkrótce potem Jasieński włączył się w rewolucję bolszewicką i przepadł - jako jedno z dzieci rewolucji zabitych przez nią samą (został rozstrzelany).

Nieszczęsna rzeczywistość
Na wystawie w Zachęcie znalazło się kilka obrazów Wojciecha Weissa. Pochodzą z epok tak różnych, jakby dzieliły je lata świetlne. W "Dziewczynce z krzesłem" (1909) widzimy nagie ciało smukłego dziecka z rozmarzoną twarzą - dziewczynki, w której budzi się płeć. To przejmujące wyznanie wiary w prawdę natury, prawdę ludzkich zmysłów. W innej sali odnajdujemy powstały 40 lat później "Manifest" (1950), namalowany przez Weissa na zlecenie komunistycznej władzy, powtarzający patetyczne kłamstwa, gdzie każde słowo i każda obietnica są fałszywe. Nieszczęsna rzeczywistość, która tak potrafi zmienić wielkiego twórcę.
Piękny obraz Marca Chagalla "Zaślubiny" - ze strzeżoną przez ogromnego anioła młodą parą, ze skrzypkiem zawieszonym wysoko na gałęzi, pochodzi z roku 1918. Dwa lata później, podczas wojny polsko-bolszewickiej, artysta tworzy propagandowy plakat, na którym mocarny rosyjski chłop podnosi polski dworek, by go roztrzaskać. Potem Chagall (nawiasem mówiąc, prześladowany przez Malewicza, który na krótko objął rządy sztuką w rodzinnym mieście Chagalla - Witebsku) emigruje do Francji. Po latach Chagall stał się dla świata, a także dla nas, wcieleniem malarskiej poezji, piewcą unoszących się w przestrzeni zakochanych.

Piętno komunizmu
Wystawa w Zachęcie jest zbiorem - pomieszanym i niepełnym - niebywałych doświadczeń, zapisanych przejmująco, choć czasem nieporadnie, które stały się udziałem Polaków i Rosjan w latach 1900-2000. Te dzieła są zawieszone między pełnym nadziei sentymentalnym symbolizmem początku stulecia a czasem straconych złudzeń, jaki dziś przeżywamy. Ten ostatni wyraża się w obu naszych krajach, rzecz ciekawa, dość podobnie - poprzez dzieła-szyderstwa. Tworzą je tacy artyści, jak moskwiczanin Ilia Kabakow i malarze z polskiej Gruppy. W przedziale czasowym objętym wystawą Moskwa - Warszawa w Polsce i w Rosji zaczął się i skończył komunizm. I oni, i my mamy podobne, gorzkie doświadczenia.
W salach poświęconych międzywojennemu dwudziestoleciu odkrywamy, że podziały wywołane wojną 1920 r. okazały się mało istotne. Wielu artystom, a także ideologom po obu stronach granicy wydawało się wówczas, że ludzkość wkracza w nową erę, że rozpoczyna się wspaniały świat XX wieku. Konstantin Juon w obrazie "Nowa planeta" (1921) ukazuje krajobraz rozświetlony łuną, z ogromnymi ciałami astralnymi nad horyzontem, z tłumem miotających się postaci. Narodziny nowej planety wyglądają jak porywająca katastrofa.
Hasło tamtej epoki wyrażało się w słowach "Miasto - masa - maszyna". Sztuczna rzeczywistość miasta miała się stać światem doskonałym, nową utopią, racjonalną i higieniczną. Miała w tym świecie rządzić maszyna - potężna, techniczna, geometryczna, a przy tym poddająca się woli człowieka. Sam człowiek w wyobraźni artystów stawał się podobny do maszyny: malarze
i rzeźbiarze geometryzowali jego postać do tego stopnia, że czasem znikał on w układach trójkątów, prostokątów i kół. W Rosji zgeometryzowana postać ludzka przybiera kolor narzucony przez ideologię, czego dowodzi choćby "Czerwony człowiek" Gustawa Kłucisa.
Futuryści z Mediolanu, Moskwy czy Warszawy idealizowali automobil, widzieli w nim wcielenie piękna i energii. Tomasso Marinetti - podziwiany w Polsce i Rosji - czyni "ryczącą maszynę" głównym bohaterem manifestu futurystów. Jurij Pimienow namalował wtedy "Nową Moskwę" - z wysokimi jasnymi domami, a na pierwszym planie umieścił młodą kobietę za kierownicą samochodu. Był rok 1937: w ZSRR trwała wielka czystka - setki tysięcy ludzi szły pod ścianę lub do łagrów.
Na wystawie pokazano obok siebie polskie i sowieckie pomniki oraz plakaty z lat 30. Postacie robotnika i kołchoźnicy ze słynnej rzeźby Wiery Muchiny mają w sobie podobny patos jak figura lotnika Edwarda Wittiga. Niepokojąco podobne są również sylwetki Stalina i Piłsudskiego na plakatach z tamtych lat: ta sama lapidarność kształtów, ta sama zdobywcza poza opatrznościowego męża. Tego zestawienia dokonano na wystawie w Zachęcie nie po raz pierwszy. Pół wieku temu w paryskiej "Kulturze" Konstanty Jeleński, cytując peany polskich pisarzy po śmierci Stalina, dostrzegł w nich podobieństwo do przedwojennych hołdowniczych wierszy o Piłsudskim. Zauważył wtedy, iż ton hołdowniczy zawsze stwarza ryzyko, że się w końcu będzie uroczyście wychwalało zbrodniarza (oczywiście Piłsudskiego nie sposób uznać za zbrodniarza).

Po końcu utopii
Centralnym eksponatem w Sali Matejkowskiej jest wielka fotografia Pałacu Kultury i Nauki. Bardzo słusznie, bo na tej wystawie nie można było pominąć monumentalnego cytatu z Moskwy tkwiącego chyba już na zawsze w centrum Warszawy. Symetrycznie po lewej i po prawej stronie umieszczono dwa ogromne i znane w całym sowieckim obozie obrazy: "Poranek naszej ojczyzny" Fiodora Szurpina i "Józef Stalin nad trumną Andrieja Żdanowa" Aleksandra Gierasimowa. Na pierwszym generalissimus jest radosny, na drugim - pogrążony w smutnym zamyśleniu. Tak wyglądała fasada panującego systemu, działo się jednak za nią wiele w obu naszych krajach.
W latach 50. i 60. sztuka nieprzedstawiająca powraca w Polsce i ZSRR w nowej roli - jako przejaw buntu, niezależności ducha. I tak też jest przyjmowana przez komunistyczne władze, które piętnują abstrakcjonistów za formalizm, zamykają wystawy ich dzieł. W Warszawie przebiega to dyskretnie (zamknięcie przed terminem III Wystawy Sztuki Nowoczesnej pod koniec 1959 r.), w Moskwie zaś brutalnie. Przywódca partii porównuje artystów do małpy z pędzlem, kiedy indziej nazbyt nowoczesne obrazy miażdży się buldożerami.
Przy wszelkich różnicach artyści w Polsce i w Rosji znajdowali się w podobnej sytuacji: starali się zwieść cenzora i szukali kontaktów z wolnym światem. Dzisiaj, gdy cenzury już nie ma i gdy wolny świat stoi otworem, problemy twórców w Moskwie i Warszawie także są podobne. Teraz trzeba bronić niezależności wobec światowego rynku sztuki, który jest wyścigiem ku coraz bardziej drastycznym, sensacyjnym rozwiązaniom.
Można odnieść wrażenie, że w wielkim wyścigu artyści rosyjscy częściej pozostają sobą. Widać, jak zmagają się z gniotącą ich wciąż rzeczywistością sowiecką, ale z tych zmagań powstają dzieła prawdziwe i pełne napięcia. "Ostatnia wieczerza" Andrieja Filippowa - obity czerwonym płótnem stół z dwunastoma pustymi talerzami, przy których zamiast sztućców leżą sierpy i młoty - jest wyrazistym przypomnieniem świata, który niby odszedł, a przecież w jakiejś mierze pozostał.
Więcej możesz przeczytać w 48/2004 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 48/2004 (1148)

  • Na stronie 28 lis 2004 Niewidzialny rząd Belki wciąż widzialnie psuje gospodarkę i konsekwentnie niszczy klasę średnią Nocą wybuchł pożar. Kilka jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcją podchodzi mężczyzna i pyta: - Nikt ze strażaków nie ucierpiał? - Niestety - odpowiada... 3
  • Skaner 28 lis 2004 Zakładnik Celiński "Pan Marek Król, sam będąc w swojej biografii w ścisłych powiązaniach i związkach ze służbami specjalnymi, po moim wstąpieniu do SLD opublikował materiał w tygodniku "Wprost", haniebny... 6
  • Dossier 28 lis 2004 Zakładam, że człowiek z natury jest uczciwy, a dopiero później w życiu staje się draniem ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP "Gala" Nie godzę się na kontynuację państwa nieodpowiedzialności, ale to nie oznacza, że... 7
  • Sawka 28 lis 2004 8
  • Kadry 28 lis 2004 9
  • Playback 28 lis 2004 11
  • M&M 28 lis 2004 SZANSA PRZEGAPIONA 11 LISTOPADA Dzień otwarty w Sejmie to szansa niezwykła, a jak z niej korzystać na przyszłość - dam przykład: Otworzyć. Niech wyjdą posłowie. A potem pod żadnym pozorem nie wpuszczać z powrotem. 11
  • Poczta 28 lis 2004 KTO MIESZAŁ W PALIWACH? Artykuł Roberta Gwiazdowskiego "Koncesja na mafię" (nr 45) ukazał się wraz z materiałem zatytułowanym "Kto mieszał w paliwach". Wśród przedstawionych tam osób znalazło się moje... 11
  • Nałęcz - Kłamstwa Giertycha 28 lis 2004 Roman Giertych powinien zostać usunięty z sejmowej komisji śledczej O tym, że podczas posiedzeń sejmowej komisji śledczej nie wolno kłamać, wiedzą wszyscy. Przypomina o tym aż do znudzenia przewodniczący, który poucza każdą pojawiającą się przed komisją osobę, że jest... 12
  • Bizancjum Kwaśniewskiego 28 lis 2004 Rozmowa z Donaldem Tuskiem, liderem Platformy Obywatelskiej, wicemarszałkiem Sejmu 13
  • Z życia koalicji 28 lis 2004 Sejmowe kuluary to miejsce, gdzie palenie jest surowo zakazane. Jak dla kogo. Sami widzieliśmy, jak były szef kancelarii Millera Marek Wagner (nazywany przez jeden z tygodników Brudasem) i minister od prognoz pogody i innych Lech "Ja... 14
  • Z życia opozycji 28 lis 2004 "Gazeta Wyborcza" donosi, że wyborcy centrowi mają dość radykalizmu prawicy oraz lewicy i szukają dla siebie czegoś bardziej strawnego niż PO czy SDPL. Jeśli nie znajdą, mogą się - o zgrozo - wypiąć na demokrację i nie... 15
  • Fotoplastykon 28 lis 2004 16
  • Okopy Świętego Aleksandra 28 lis 2004 Wszystkie siły lewica skupiła na ratowaniu prezydenta Kwaśniewskiego "Najważniejszy jest autorytet pierwszego sekretarza! My możemy się poświęcić, możemy odejść, ale trzeba ratować pierwszego!". Tak jęczał w 1980 r. "mały Edward", czyli ówczesny premier Edward Babiuch, pod... 18
  • Trybunał wyrozumiałości 28 lis 2004 Trybunał Stanu pomaga politykom w unikaniu odpowiedzialności Jak w Polsce uniknąć kary, nieudolnie zarządzając wielkim majątkiem bądź nadużywając władzy? Najlepiej samemu zainicjować wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu. Stwarza to pozory ponoszenia odpowiedzialności,... 22
  • Prokurator z Białorusi w Kaliszu 28 lis 2004 Nie billingi dziennikarzy powinny być ujawnione, lecz prokuratorów, którzy ich ścigają Nasyłanie milicji i prewencyjne aresztowania dziennikarzy oraz tych, którzy próbują się z nimi spotykać - to standard na Białorusi. Ten antystandard jednak zaskakująco przypomina ostatnie... 24
  • Prałat non grata 28 lis 2004 Papież nie pomoże księdzu Jankowskiemu, bo nie chce mnożyć podziałów w polskim Kościele Ksiądz Henryk Jankowski ma czas do 27 listopada na rozpoczęcie wojny z abp Tadeuszem Gocłowskim. Ta wojna będzie się toczyć przed watykańskimi trybunałami. Szanse Jankowskiego są jednak... 26
  • Sądowa germanizacja 28 lis 2004 Po interwencji "Wprost" Polakowi z Hamburga pozwolono rozmawiać z dziećmi po polsku To co było niemożliwe przez półtora roku, można było załatwić w ciągu jednego dnia: wreszcie będę mógł rozmawiać z córkami po polsku! - mówi Wojciech Pomorski. Po interwencji "Wprost"... 28
  • Alfabet o Bratkowskim 28 lis 2004 Bez Stefana Bratkowskiego trudno sobie wyobrazić polskie dziennikarstwo i publiczną debatę o Polsce Jedyna pociecha w tym, że skoro zajął się przyszłością Europy, odetchniemy tutaj w Polsce odrobinę od czaru i magii jego osobliwych poglądów" - tak w 1983 r. publicystykę... 30
  • Giełda 28 lis 2004 Hossa Świat Kariera non olet Nasz zapach ma ogromny wpływ na pozycję w pracy - przekonują neurolodzy z chicagowskiej Fundacji Leczenia Zaburzeń Węchu i Smaku. Pracownicy wydzielający dziwny lub brzydki zapach nie mają szans na udaną... 36
  • Tanieją rozmowy w Internecie 28 lis 2004 17 groszy za minutę połączenia z USA Gdy ponad 70 lat temu amerykański prezydent Herbert C. Hoover dzwonił do brytyjskiego premiera Jamesa Ramsaya MacDonalda, za trzyminutową rozmowę między Waszyngtonem a Londynem jego biuro płaciło równowartość obecnych 245 USD... 38
  • Agenda warszawska 28 lis 2004 Skończmy pieśń fado, czyli agendę lizbońską, stwórzmy własną! Kilka lat temu w dalekiej Lizbonie zebrali się przywódcy 15 krajów, które wówczas tworzyły Unię Europejską, i nad kieliszkiem porto zadumali się nad losem europejskiej gospodarki. Efektem tej zadumy stała się... 44
  • Strit Belki 28 lis 2004 Straciliśmy szansę na niższe podatki Rząd Belki dostał od losu kilka kart, z których mógłby ułożyć nawet budżetową karetę. Niestety, uda mu się zestawić karty co najwyżej w strita. W języku ekonomicznym budżetową rozgrywkę Ministerstwa Finansów, rządu i Sejmu można opisać... 48
  • Prokurator wolnego rynku 28 lis 2004 Eliot Spitzer, czyli amerykańska jednoosobowa komisja śledcza W ciągu ostatnich trzech lat zarzucił oszustwa największym na świecie instytucjom finansowym, takim jak Citigroup, słynnym bankom inwestycyjnym Merrill Lynch, Goldman Sachs i Morgan Stanley, farmaceutycznym... 50
  • Załatwione odmownie 28 lis 2004 Z niełatwych do rozszyfrowania powodów ponad 80 procent dziennikarzy to zwolennicy demokratów Wybory w USA mamy już za sobą. Ich wyniki zaskoczyły zapewne większość obserwatorów, zwłaszcza Europejczyków. Oceny i badania opinii publicznej, podkreślające, że kandydaci idą łeb w... 52
  • Supersam 28 lis 2004 Skóra na zimę Wraca moda na luksusową skórzaną odzież - twierdzą projektanci Ochnika. Tegoroczny przebój zimowej kolekcji tej firmy to krótkie sportowe kurtki skórzane połączone z naturalnym futrem o... 54
  • Sure, nie problem 28 lis 2004 Prostackie słownictwo Pęczaka i Dochnala to codzienny język naszych elit O najważniejszych osobach w państwie mówi się per Leszek, Józek czy Borówa, bo wszyscy są zblatowani. Słowo k... jest używane jako przerywnik. Na najprostsze pytanie odpowiada się "very good", "no... 56
  • Sztos z czata 28 lis 2004 Plagą XXI wieku będzie uzależnienie od Internetu Dzieci albo czat" - orzekł krakowski sąd okręgowy. Po raz pierwszy w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości sąd odebrał 33-letniej kobiecie prawo do opieki nad potomstwem - do czasu, aż się wyleczy z uzależnienia od... 62
  • Auto bezpiecznik 28 lis 2004 Im więcej nowinek poprawiających bezpieczeństwo, tym bardziej lekkomyślni są kierowcy Nic tak nie działa na wyobraźnię konsumenta jak poczucie, że systemy bezpieczeństwa w samochodzie wybawią go z największej opresji. Choćby taki gadżet jak Alcokey firmy Saab, czyli kluczyk z... 64
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Złapał Polak Tatarzyna 28 lis 2004 Drogi Przyjacielu! Mieszając ostatnio befsztyk tatarski w jednej z wrocławskich restauracji, pomyślałem sobie, jacy to my, Polacy, jesteśmy pracowici: najpierw trzeba ostrożnie wgnieść żółtko w mięso, potem dokładnie wymieszać, potem polać olejem i dalej mieszając, pracowicie... 68
  • Ekran osobisty 28 lis 2004 "Upadek" ani trochę nie usprawiedliwia Hitlera: rozpłaszcza go jak robaka pod mikroskopem i każe nam oglądać jego agonię W powiększającej się z dnia na dzień powodzi filmowych komedii o tematyce świątecznej oraz pogodnych... 69
  • Ostatnia wojna marszałka 28 lis 2004 Nawet gdybyśmy napadli na Hitlera, to też byłaby obrona - twierdził Piłsudski w 1934 roku Piłsudski chciał wojny. Nikt nigdy nie powiedział tego głośno, ale ci, którzy bacznie śledzili wydarzenia polityczne 1932 i 1933 roku, nie mieli najmniejszych wątpliwości: zagrożona... 70
  • Know-how 28 lis 2004 Homo maratończyk Umiejętność biegania na długie dystanse sprawiła, że ludzie nie wyglądają jak małpy - twierdzi prof. Dennis Bramble z University of Utah. Jego zdaniem, charakterystyczne cechy naszej budowy - m.in. długie nogi, wąska... 74
  • Złudzenie w pigułkach 28 lis 2004 Witaminy w tabletkach skracają życie Witaminę E Herbert McLean Evans z University of California odkrył w 1922 r. i uznał ją za "czynnik X" niezbędny do prawidłowego rozmnażania się ssaków. Kilkanaście lat później Wilfrid i Evan Shute'owie, kanadyjscy lekarze, dowiedli, że ta... 76
  • Zarazki obłędu 28 lis 2004 Zamiast psychotropów psychiatrzy powinni stosować antybiotyki Guy de Maupassant wpadał w szał i ciągle oganiał się od wyimaginowanych owadów, gdy zaraził się krętkiem bladym wywołującym kiłę. Objawy podobne do schizofrenii mieli również cierpiący na syfilis Jan III Sobieski,... 80
  • Ecce homo 28 lis 2004 Mamy brakujące ogniwo ludzkiej ewolucji! Teoria ewolucji nie jest faktem i należy traktować ją krytycznie" - naklejki z taką informacją umieściły niedawno władze szkolne z hrabstwa Cobb w stanie Georgia na podręcznikach biologii. Nigdy jeszcze nie było tak mocnych dowodów na... 82
  • Bez granic 28 lis 2004 Irak Francuzów Francja ma swój Irak. Biali od dwóch tygodni masowo opuszczają Wybrzeże Kości Słoniowej. Do tej pory do Francji wróciło co najmniej 5,3 tys. osób. Większość z nich opowiada o rabunkach i... 84
  • Strategia antyterroru 28 lis 2004 Rozmowa z gen. Szaulem Mofazem, ministrem obrony Izraela 85
  • Europa z bronią u nogi 28 lis 2004 Tylko takie zdruzgotanie przeciwnika, jakie spotkało Niemcy podczas II wojny światowej, dałoby nadzieję na pokój Wojna z Iranem? Amerykańskie naloty na instalacje nuklearne? Całkiem możliwe. Wprawdzie jeszcze niedawno Pentagon wydał oświadczenie, że nie ma planów interwencji... 86
  • Kim kontra Kim 28 lis 2004 Brat Kim Dzong Ila Kim Pyong Il, ambasador Korei Północnej w Polsce, ma szansę przejąć władzę w Phenianie Gdy dwa miesiące temu północnokoreańska ambasada w Paryżu zamówiła kosztowną trumnę i wysłała ją czarterem do kraju, dziennikarze z Korei Południowej, uważnie obserwujący... 90
  • Zapłacić za Berlin? 28 lis 2004 O polską rację stanu - wbrew rządowi - muszą się upominać urzędnicy warszawskiego magistratu 11 listopada jest symbolem uwolnienia się Polski spod zaborów, w tym zaboru niemieckiego, jest świętem patriotycznym i w żadnym razie nie jest okazją do karcenia Polaków za to, że... 92
  • Kartel Kosowo 28 lis 2004 70 proc. europejskiego rynku heroiny pozostaje w rękach kosowsko-albańskich klanów Kraj opierający się na strukturze klanowej, w którym nie ma regularnej policji, jest rajem dla zorganizowanej przestępczości. Kosowo to europejski Medellin, w którym jedyną realną władzą są... 94
  • Nowy pępek świata 28 lis 2004 Klucz do pomyślności świata XXI wieku leży między Alaską, Wyspami Japońskimi i Nową Zelandią Erik Weihenmayer z Kolorado, który przemawiał na szczycie APEC, mówił kilkanaście minut bez kartki. Z powodu rzadkiej choroby genetycznej od 13. roku życia nie widzi. Nie... 96
  • Menu 28 lis 2004 KRÓTKO PO WOLSKU Matka zastępcza Coraz częstszym sposobem na zapewnienie sobie biologicznej kontynuacji są matki zastępcze. Gdy z jakiegoś powodu nie możesz mieć dzieci z własną lub nawet cudzą żoną, za odpowiednim... 98
  • Ostatnia wieczerza Stalina 28 lis 2004 Wystawa Moskwa - Warszawa to zapis dramatycznych losów Polaków i Rosjan w XX wieku Polskich i rosyjskich środowisk artystycznych często nie da się rozdzielić. Katarzyna Kobro, najwybitniejsza rzeźbiarka polskiej awangardy międzywojennego dwudziestolecia, była rodowitą... 102
  • Misjonarze rocka 28 lis 2004 U2 to połączenie irlandzkich mnichów, Marksa, antyglobalistów, trockistów i nowoczesnej firmy Nigdy nie lekceważ swoich fanów, bo to oni zapewniają ci dostatnie życie" - stwierdził Bono w przeddzień ukazania się nowego albumu grupy U2. Wraz z premierą płyty "How To Dismantle... 106
  • Okropnie miłe święta 28 lis 2004 Aż 147 razy pada słowo fuck w dialogach przygotowanego na święta filmu "Zły Mikołaj" Skoro prawie wszyscy lubią Boże Narodzenie, to przewrotnie pokażemy okropne strony tych świąt. Taka jest tegoroczna recepta Hollywood na kinowe przeboje końca roku. Tyle że puenta - jak... 108
  • Ueorgan Ludu 28 lis 2004 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 48 (113) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 22 listopada 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Sensacja! Tajny okólnik Z różnych... 112
  • Skibą w mur - Nowe nagrania 28 lis 2004 Tylko patrzeć, jak na listach przebojów taśmy z nagraniami Dochnala wyprą Madonnę i Beyonce Wraz z wprowadzeniem w Polsce dzikiego kapitalizmu zaroiło się w eterze od nowych stacji radiowych. Dawniej stacje zmuszane były do propagowania polskiej muzyki (głównie ludowych... 114