T-shirt z chińskim smokiem

T-shirt z chińskim smokiem

Przeciętny koszt pracy robotnika w Chinach jest trzy razy niższy niż w Polsce, 20 razy niższy niż w USA i 30 razy niższy niż w Niemczech! Dokładnie 18 039 168 chińskich kurtek mogli sprowadzić na rynek unii importerzy w 2001 r. Przed dwoma laty zniesiono kontyngenty (ilościowe ograniczenia) dla tego rodzaju ubrań z Państwa Środka i teraz chińskie zakłady odzieżowe zalewają Europę 199 mln kurtek rocznie! Konkurencja tanich ubrań z Azji Południowo-Wschodniej doprowadziła do spadku cen w europejskich sklepach aż o 75 proc. w ciągu pięciu lat. Wkrótce sezon obniżek rozpocznie się w Polsce, bo po Nowym Roku znikną wszystkie istniejące jeszcze w unii ograniczenia w handlu tekstyliami z Chinami. W naszych sklepach ceny wielu ubrań powinny spaść o 15-20 proc., a w wypadku wybranych wyrobów (puchowe kurtki, bawełniane koszulki czy damska bielizna) spadek będzie jeszcze większy! Najlepsze polskie firmy odzieżowe nie boją się jednak kłopotów, bo już wcześniej wykupiły "antychińskie polisy", czyli przeniosły większość produkcji właśnie do Chin i obniżyły koszty wytwarzania.
Owijają w bawełnę
Chińczycy w swoją bawełnę i szytą z niej odzież owijają dziś cały świat. Są największym producentem i eksporterem odzieży: rocznie wytwarzają 6 mln ton ubrań. Według Banku Światowego, w połowie 2005 r. ich udział w światowym eksporcie odzieży i tekstyliów może wzrosnąć do 50 proc.!
Paradoksalnie, chcąc chronić własny przemysł tekstylny przed zalewem taniej odzieży z Azji, państwa Zachodu same przyczyniły się do odzieżowego boomu na Dalekim Wschodzie. W 1974 r. Amerykanie wraz z przedstawicielami ówczesnej EWG ustalili, że na każdy kraj będzie przypadać określona (co roku inna) liczba ubrań danego rodzaju, którą można wyeksportować (na przykład stosowane w USA kwoty obejmują 58 krajów i 2400 towarów). System kontyngentów sprawił jednak, że w krajach, które do tej pory nie miały praktycznie żadnego przemysłu odzieżowego - jak Bangladesz, Sri Lanka czy Mauritius - nagle zaczęły powstawać zakłady po to, aby wykorzystać przyznane przez USA i Europę limity.
Według badań Davida Birnbauma, amerykańskiego eksperta ds. przemysłu odzieżowego, wytworzenie wysokiej jakości bluzki kosztuje obecnie w Chinach 5,75 USD. Cło wynosi 1,21 USD, za transport i odprawę celną płaci się 0,55 USD, a 2,5 USD kosztuje prawo do eksportu w ramach kontyngentu. W sumie import bluzki z Chin do USA kosztuje 10,01 USD, podczas gdy amerykański klient płaci za nią w sklepie około 20 USD. Prawo do eksportu w wypadku niektórych rodzajów ubrań (T-shirty, dżinsy) może kosztować nawet więcej niż samo ubranie. Dlatego po zlikwidowaniu 1 stycznia 2005 r. systemu kontyngentów na odzież ceny ubrań na pewno spadną. Na przykład Mackey McDonald, prezes zarządu koncernu VF (należą do niego m.in. marki Lee i Wrangler), ocenia, że ceny dżinsów spadną o 15 proc.
Chiny mogą tanio sprzedawać ubrania także dlatego, że kurs juana jest sztucznie utrzymywany na niskim poziomie przez chiński rząd. Według szacunków, niedowartościowanie juana wynosi 45 proc. Z tego powodu, choć płace w Bangladeszu i Wietnamie są jeszcze o 20-30 proc. niższe niż w Chinach, kraje te przegrywają konkurencję cenową z Państwem Środka.

Giganci za ścianą
W 2001 r. amerykańska armia zamówiła w Chinach 618 tys. beretów dla swoich żołnierzy. Kto dziś nie przenosi się z produkcją odzieży do Państwa Środka, po prostu wypada z rynku. W Chinach przeciętny koszt pracy w przemyśle - 80 centów za godzinę - jest bowiem ponadtrzykrotnie niższy niż w Polsce, dwudziestokrotnie niższy niż w Stanach Zjednoczonych i aż trzydziestokrotnie niższy niż w Niemczech! W branży tekstylnej zaś koszty pracy stanowią zwykle około 50 proc. kosztów wytworzenia danego produktu.
8 stycznia 2004 r. swoje ostatnie dwa zakłady w Teksasie zamknął producent dżinsów Levi Strauss & Co., który najdłużej opierał się tzw. outsourcingowi i płacił 10-12 USD za godzinę swoim pracownikom w USA. Przed dwiema dekadami LeviŐs miał w Stanach Zjednoczonych 63 własne zakłady; jednak po siedmiu kolejnych latach spadku sprzedaży i zysków całą produkcję przeniósł za granicę, głównie do Azji. To samo uczynili inni, na przykład Calvin Klein, Gap, Tommy Hilfiger, Ralph Lauren. Nie ma dziś liczącej się w modzie i odzieżowym biznesie firmy, która nie miałaby w Chinach przynajmniej biura handlowego.

Targowisko obaw
Gdy USA zniosły limity na import około 1400 towarów odzieżowych z Azji, udział chińskich wytwórców w tamtejszym rynku odzieży wzrósł z 9 proc. na początku 2002 r. do 65 proc. w marcu 2004 r. W Chinach szyje się na przykład 98 proc. jedwabnych męskich koszul sprzedawanych w USA!
W Polsce azjatyckiej konkurencji nie obawiają się tylko te spośród firm szyjących wciąż w krajowych zakładach, które - jak Wólczanka - stworzyły silne, uchodzące za ekskluzywne marki (Wólczanka szyje także dla Hugo Bossa i Kenzo). - Nasi klienci szukają najwyższej jakości, a chińskie koszule mogłyby nie spełnić ich oczekiwań - uważa Rafał Bauer, prezes Wólczanki.
Większy import z Chin uderzy natomiast w zakłady zaopatrujące hipermarkety, targowiska, mniejsze sklepy. Sprzedając tam odzież, konkuruje się głównie ceną, a ten, kto może obniżyć cenę T-shirtu o kolejne parę złotych, wygrywa. Takich małych i średnich firm odzieżowych działa w Polsce nawet ponad 60 tys. (to przeszło połowa wszystkich firm odzieżowych w UE!), zwłaszcza w okolicach Łodzi oraz Białegostoku, a zatrudniają one około 200 tys. osób. Już dziś szyją tanio: na targowiskach w Rzgowie czy Tuszynie, gdzie ich ubrania trafiają w pierwszej kolejności, ceny są o 30-50 proc. niższe niż w warszawskich sklepach. - Polskie firmy i ich pracowników należałoby chronić przed niezdrową chińską konkurencją. Może klienci będą bardziej wyczuleni, by kupować produkty krajowe - łudzi się Bodgan Migdał, prezes Centrum Targowego Ptak SA w Rzgowie koło Łodzi, gdzie swoje sklepy ma około 3000 firm. Mniejsze zakłady z Polski boją się też utraty na rzecz Chińczyków europejskich rynków, bo 90 proc. ich eksportu trafia do sklepów, hurtowni lub renomowanych firm odzieżowych w państwach unii. Niedawno Związek Pracodawców Przemysłu Dziewiarskiego zwrócił się do Komisji Europejskiej o przedłużenie ochrony rynku tekstylnego na cały 2005 r. Na powstrzymanie całkowitej liberalizacji rynku naciska też nasze Ministerstwo Gospodarki.

Jedwabny szlak internetowy
Wchodząc do unii, obniżyliśmy cło na chińską odzież z 18 proc. do 12 proc., ale jednocześnie musieliśmy przyjąć system unijnych kontyngentów ograniczających import ubrań z Azji. - Skutkiem tego był wzrost cen detalicznych odzieży w Polsce. Chiński rząd sprzedaje pozwolenia na eksport do unii temu, kto da więcej, więc nasze koszty, a zatem i ceny, wzrosły o 5 proc. - wyjaśnia Grzegorz Koterwa, członek zarządu krakowskiej spółki Artman, właściciela salonów pod marką House. - Obniżka cła w części zrekompensowała nam wyższe koszty spowodowane ograniczeniami w imporcie. Zabezpieczyliśmy się też, robiąc zapasy po starych cenach - dodaje Radosław Wiśniewski, prezes łódzkiego Redana, właściciela m.in. salonów Top Secret i Troll.
Jednak takie firmy czekają na zniesienie kontyngentów lub możliwe dalsze obniżki ceł. Artman w Polsce szyje tylko co dziesiąty wyrób, a wykonanie reszty zleca zakładom w Turcji, Indiach oraz Chinach (na te ostatnie przypada 70 proc. produkcji spółki). Redan ubrania szyje w Chinach, Indiach, Bangladeszu oraz Indonezji. Dla nich każdy krok ku liberalizacji importu z Azji to okazja do zmniejszenia kosztów produkcji i zwiększenia zysków.
Już teraz w przemysłowych strefach Szanghaju lub Guangzhou z filiami amerykańskich i europejskich potentatów odzieżowych sąsiadują niemal przez ścianę biura liderów polskiego rynku. W Szanghaju biuro ma gdańska spółka LPP, właściciel m.in. marek Reserved i Cropp Town. Z kolei łódzka firma Kan, właściciel sieci salonów odzieżowych Tatuum, otworzyła biuro w Hongkongu. Ich pracownicy szukają lokalnych dostawców tekstyliów, zakładów szyjących ubrania, zlecają im produkcję i nadzorują jej jakość. - Kilka razy w roku nasi przedstawiciele odwiedzają Chiny, poszukują nowych dostawców, podpisują umowy. Potem bieżącymi zleceniami i dostawami można zarządzać właściwie przez Internet - przekonuje Wojciech Morawski, właściciel spółki Atlantic, największego polskiego producenta bielizny. W ten sposób Atlantic "zatrudnia" w Chinach około 2000 osób. Statek z kilkudziesięcioma tysiącami sztuk ubrań lub bielizny dociera z Chin do polskiego portu w miesiąc, więc nie ma problemu z zapewnieniem ciągłości dostaw.
Na początku stycznia, gdy skończy się czas ochrony naszego rynku, chińska tania odzież z morskich transportów znajdzie się w polskich sklepach.


Wielki skok na Amerykę

Latem 2004 r. 130 kongresmanów z Partii Republikańskiej i Demokratycznej zwróciło się do prezydenta George'a Busha, by przekonał WTO o konieczności utrzymania przez USA kwot importowych na odzież z Azji. Wskazywali, że w porozumieniu WTO istnieje klauzula pozwalająca każdemu państwu utrzymać kwoty na odzież sprowadzaną z Chin w latach 2005-2008 w niektórych sytuacjach nawet do 2013 r.). W wypadku Stanów Zjednoczonych gra toczy się o import tekstyliów wartych 2 mld USD rocznie. Zwiększanie dopuszczalnych kontyngentów na odzież z Chin doprowadziło już w USA do zlikwidowania 350 tys. miejsc pracy - alarmują przedstawiciele branży tekstylnej. Tylko w aglomeracji Los Angeles zatrudnienie w przemyśle odzieżowym zmniejszyło się niemal dwukrotnie. Cass Johnson, prezes organizacji National Council of Textile Organizations, stwierdził w rozmowie z "Wprost", że w ciągu najbliższych trzech lat konkurencja chińskich wytwórców doprowadzi do zwolnienia w USA 650 tys. pracowników i zamknięcia 1300 zakładów tekstylnych. Według WTO, całkowite zlikwidowanie kwot przywozowych pozwoli Chinom zwiększyć udział w amerykańskim rynku odzieży z 16 proc. do 50 proc.! Właściciele niektórych firm odzieżowych w USA obawiają się nawet, że Chińczycy opanują 80 proc. tamtejszego rynku. Wytwórców z Państwa Środka oskarżają o korzystanie z rządowych subsydiów, manipulowanie kursem walut, korzystanie z bezzwrotnych pożyczek, co pozwala im obniżyć i tak niskie koszty produkcji o połowę.
Duzi gracze na rynku, których było stać na dokonanie inwestycji w Azji, dziś są zwolennikami usunięcia barier w imporcie. Dzięki sprzedaży w amerykańskich sklepach ubrań ze swoimi metkami szytych w tanich Chinach zwielokrotniliby zyski. Biały Dom na razie uległ jednak naciskom mniejszych firm i związków zawodowych, godząc się na utrzymanie limitów na import odzieży z Chin w 2005 r.

Ludwik M. Bednarz
San Francisco

Okładka tygodnika WPROST: 49/2004
Więcej możesz przeczytać w 49/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2004 (1149)

  • Wprost od czytelników 5 gru 2004 Między piekłem a rajem Profesor Nałęcz proponuje w felietonie "Między piekłem a rajem" (nr 45), by "zamożni łożyli na utrzymanie państwa proporcjonalnie więcej niż osoby, które z trudem wiążą koniec z... 3
  • Na stronie - Demilleryzacja Polski 5 gru 2004 Ukraina zmierza śmiało na Zachód, a Polska nieśmiało na Wschód Gdyby ruchy w geopolitycznej czasoprzestrzeni można było dostrzec gołym okiem, bez trudu zauważylibyśmy, że Ukraina w tych dniach wyraźnie przesunęła się ze Wschodu na Zachód, i to od razu o dobre kilkadziesiąt... 3
  • Skaner 5 gru 2004 Taktyka Kulczyka Jan Kulczyk z własnej inicjatywy przyspieszył przesłuchanie przed łódzką prokuraturą i zeznawał w miniony piątek. Przesłuchanie dotyczyło śledztwa w sprawie jego wiedeńskiego spotkania z Władimirem Ałganowem.... 8
  • Dossier 5 gru 2004 Gdybym miał dać rękę za 30 tys. ludzi, którzy są w platformie, byłbym chyba przesadnym ryzykantem ""Gazeta Lubuska" DONALD TUSK lider PO Byłem wszechwiedzący, dopiero potem stopniowo i powoli głupiałem Program II... 9
  • Sawka 5 gru 2004 10
  • Kadry 5 gru 2004 11
  • Playback 5 gru 2004 13
  • M&M 5 gru 2004 ZA PRZYKŁADEM UKRAINY Jak Lwów zrzućmy okowy, nie dajmy się spętać! Niechaj topnieją lody z naszej mętnej wody. U nas wciąż jeszcze Orlen, u nich znów orlęta. Witaj Juszczenko swobody! 13
  • Poczta 5 gru 2004 Sprostowanie Przepraszam księdza profesora Antoniego Stankiewicza za zawartą w artykule Jacka Pałasińskiego "Prałat non grata" (nr 48) sugestię, jakoby mógł on mieć cokolwiek wspólnego z próbami księdza... 13
  • Nałęcz - Życie w zaduchu 5 gru 2004 Autorytaryzm radzi sobie z trudnościami trapiącymi państwo jeszcze gorzej niż demokracja Obecne nastroje przypominają krytyczny rozrachunek z II Rzecząpospolitą, czyniony w połowie lat 20. Tamten stan ducha najlepiej wyrażała literatura,... 14
  • Ryba po polsku - Rezerwat obywatelski 5 gru 2004 Długoletnie obserwacje maneżu politycznego doprowadziły mnie do wniosku, że braku rządu nikt by w Polsce nie zauważył Wysłuchałem za grzechy swoje i całej rodziny debaty budżetowej w Sejmie, a w niej wystąpienia posłanki Senyszyn, która obcięcie funduszy na IPN uzasadniała... 15
  • Z życia koalicji 5 gru 2004 Mamy nowy, jak co roku fantastyczny, budżet! Od teraz będzie tak dobrze, że z tej radości do Pabianic przyleciały bociany, w Pułtusku zakwitły sasanki, a w Tatrach przebudziły się misie. Aha, jeszcze w Sejmie obrodziły głąby i odbiła... 16
  • Z życia opozycji 5 gru 2004 Czas umierać, bo znikąd nadziei. Niezmordowana tropicielka warszawskich nadużyć Julia Pitera trafiła na poszlaki świadczące, że ona sama nie jest czysta jak łza. Wśród stołecznych radnych rozeszła się wieść, że we wciąż... 17
  • Fotoplastykon 5 gru 2004 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 18
  • Uniwersytet korupcji 5 gru 2004 Aż 51,1 proc. Polaków zetknęło się z wypadkami korupcji podczas przyjmowania na studia Bycie członkiem społeczności uniwersyteckiej zobowiązuje" - mówił w 1996 r. Jan Paweł II na spotkaniu z rektorami polskich... 20
  • Grzech Giertycha 5 gru 2004 Roman Giertych powinien szczerze wyznać winy, żałować za nie i pokutować, lecz już poza komisją śledczą Wczasach zimnej wojny Amerykanie wspierali niezbyt sympatyczne reżimy, byle tylko władza nie wpadła w ręce komunistów. O różnych antykomunistycznych dyktatorach Amerykanie... 24
  • Umarli na egzekucję 5 gru 2004 W III RP nie udało się wyjaśnić żadnej zagadkowej śmierci w sprawie z politycznym podtekstem "Demokratyczny porządek III Rzeczypospolitej" odróżnia nas od Białorusi czy Turkmenistanu - mówi przy każdej okazji prezydent Kwaśniewski. Czy rzeczywiście? Od 1990 r. każdego roku... 26
  • Orły Temidy 5 gru 2004 20 największych prawniczych majstersztyków Na liście najbardziej poważanych zawodów o ułamek procenta wyprzedzają księży i biznesmenów, ale zdecydowanie ustępują naukowcom, dziennikarzom czy policjantom. Według najnowszego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej,... 30
  • Giełda 5 gru 2004 Hossa Świat Biznes po byku Już 2,8 mln funtów zarobiła w tym roku brytyjska firma Genus na pięcioletnim byku Picston Shottle rasy Holstein. Jego sperma cieszy się takim powodzeniem, że hodowcy z całej Wielkiej Brytanii, kilku... 38
  • Prywatna telewizja publiczna 5 gru 2004 TVN stała się telewizją polskiej klasy średniej "Było tylko dwóch szaleńców w sektorze medialnym: właściciel CNN Ted Turner i ja" - zauważył niedawno Rupert Murdoch, magnat medialny, właściciel m.in. telewizji Fox, "New York Post", "The Times" i wytwórni filmowej 20th Century... 40
  • Krok pijanego 5 gru 2004 Mocny złoty? Tragedia narodowa? Nie, to po prostu droga do normalności. Euro warte jest 2,5 zł! W połowie tego roku euro kosztowało 4,64 zł. Bardzo drogo, biorąc pod uwagę, że dzisiaj (23 listopada) kosztuje już tylko 4,20 zł. W ciągu pół roku złoty zatem umocnił się o 10... 46
  • Na zdechłym mustangu 5 gru 2004 Zamiast strategii lizbońskiej - duch przedsiębiorczości, dobrze strzeżone prawa własności i niskie podatki Eamonn Butler, dyrektor londyńskiego Instytutu Adama Smitha, przypomniał stare porzekadło Indian ze stanu Dakota: "Jeśli spostrzeżesz, że jedziesz na zdechłym mustangu,... 48
  • T-shirt z chińskim smokiem 5 gru 2004 Przeciętny koszt pracy robotnika w Chinach jest trzy razy niższy niż w Polsce, 20 razy niższy niż w USA i 30 razy niższy niż w Niemczech! Dokładnie 18 039 168 chińskich kurtek mogli sprowadzić na rynek unii importerzy w 2001 r. Przed dwoma laty zniesiono kontyngenty... 50
  • Balcerowicz wprost - Renta zacofania 5 gru 2004 To nie nauce, lecz transferowi gotowych technologii zawdzięczamy wzrost gospodarczy Nauka" należy do słów, które powalają na kolana. Któż się oprze na przykład twierdzeniu, że bez nauki jesteś-my skazani na zacofanie albo że więcej nauki to więcej rozwoju. Żadne słowa nie... 54
  • 2 x 2 = 4 - Nie chciana regionalizacja 5 gru 2004 Zamiast samorządnych regionów mamy centralizm Bardzo się ucieszyłem z powołania na komisarza unii Danuty Huebner, która będzie się zajmować polityką regionalną. Niemal natychmiast zasępiłem się jednak, zadając sobie pytanie, czy nasza dzielna reprezentantka da sobie radę nie... 56
  • Supersam 5 gru 2004 Kino w kieszeni Samsung Yepp YH-999 jest przenośnym odtwarzaczem multimedialnym. Jego właściciel ma zawsze dostęp do plików muzycznych i wideo, gdyż na 1,8-calowym twardym dysku o pojemności 20 GB mogą być zapisane pliki MP3, WMA,... 58
  • Globalny shopping 5 gru 2004 Suknia Diora kupiona w Paryżu to nie to samo, co suknia Diora kupiona w Warszawie Poddaj się zakupowej terapii w światowych stolicach handlu - zostań nowoczesnym podróżnikiem! - tak reklamuje się brytyjskie biuro podróży A2B Travel. Spędź z nami tydzień w sklepach Kopenhagi!... 60
  • Stowarzyszenie umarłych internautów 5 gru 2004 Globalna sieć potęguje falę samobójstw Po co zabijać czas, skoro można się zabić samemu - głosiła reklama zegarków w Danii. Towarzyszyły jej zdjęcia wisielca bądź mężczyzny z podciętymi żyłami. Dziś w podobny sposób można by reklamować niektóre witryny internetowe. Kandydat... 70
  • Dostojewski w Jerozolimie 5 gru 2004 Imigranci z Rosji stają się dominującą siłą w Izraelu Ilu jeszcze Żydów mieszka w Rosji - spytałem mojego brata Aharona Weissa, który zajmuje się odrodzeniem żydowskich gmin na terenach byłego ZSRR. Odpowiedź była zaskakująca: "Tylu, ilu chcesz!". Od końca lat 80. z byłego... 72
  • Druga płeć - Do wyboru, do koloru 5 gru 2004 Ruch równouprawnienia zmienia się w orgię zakupów, gdzie kobiety kupują sobie tożsamość, jaka im się zamarzy Jak to się stało, że nie wystarczy nam już własna twarz i własne nazwisko. Nie wystarczy i to do tego stopnia, że niezaprzeczalne walory charakteru zdecydowaliśmy się... 74
  • Kulturkampf 5 gru 2004 "Naród polski nie może się mienić narodem kulturalnym, należącym do wspólnoty europejskiej" - mówił Joseph Goebbels Ostatnio wiele - a zdaniem niektórych zbyt wiele - uwagi poświęca się kwestiom niemieckim, w tym zadośćuczynieniu za szkody wyrządzone przez okupacyjne władze... 76
  • Know-how 5 gru 2004 Kompas w dziobie Ptaki potrafią reagować na działanie ziemskiego pola magnetycznego, które pozwala im obrać prawidłowy kierunek lotu. Takie właściwości wykryli ornitolodzy u gołębi domowych, drozdów oraz lasówek.... 80
  • Gdzie się leczyć 5 gru 2004 Najlepsze szpitale w Polsce: kardiologia, kardiochirurgia, ortopedia 82
  • Kręgi faraona 5 gru 2004 Nowe badania mumii odsłaniają tajemnice starożytnego Egiptu Ramzes II Wielki zasłynął jako wojownik i dowódca, który poprowadził wojska egipskie niemal do granic dzisiejszych Turcji i Iraku. Z Hetytami stoczył pod Kadesz jedną z największych bitew starożytnego świata.... 94
  • Bez granic 5 gru 2004 Indeks indyka W Święto Dziękczynienia nawet Michael Moore nie powie o Bushu "morderca". Na kilka dni przed Thanksgiving Day Bush ułaskawił wybranego przez miliony internautów narodowego indyka roku. Dwudziestokilowy ptak o... 96
  • Ukraina kontra Ruskraina 5 gru 2004 Na Majdanie Niezależności w Kijowie oglądamy uroczysty pogrzeb rosyjskiej polityki ostatniej dekady Nie macie moralnego prawa wtrącać się w wewnętrzne sprawy Ukrainy - pouczał poirytowany Władimir Putin polityków państw Unii Europejskiej. Jego doradcy pomstują na... 98
  • Zakochany Amerykanin 5 gru 2004 Esej Jeremy'ego Rifkina stał się niezamierzoną parodią euroentuzjazmu Jeremy Rifkin lubi chodzić pod prąd. Po pochwalnej pieśni dla gospodarki opartej na energii z wodoru amerykańskiemu eseiście przyśniła się nowa, wszechpotężna Europa. Europa - supermocarstwo, które wyznaczy... 104
  • Kanclerz Schroeder & Mr Hyde 5 gru 2004 Wśród 600 gości na 60. urodzinach Gerharda Schroedera nie było jego przyrodniego brata Dlaczego Gerhard Schroeder nie lubi się bawić w chowanego? Bo nikt go nie będzie szukał" - tak brzmi jeden z dowcipów o kanclerzu. Niemieccy chadecy już dzielili skórę na niedźwiedziu,... 105
  • Małe wielkie narody 5 gru 2004 Europa cierpi na deficyt patriotyzmu, ale szowinizmu w niej nie brakuje Kraj, który przeżył porażkę i głębokie upokorzenie, będzie wyjątkowo podatny na wszelkie nawroty nacjonalizmu, nawoływania do odbudowy własnej świetności" - twierdzi Paul Kennedy, autor głośnego... 106
  • Menu 5 gru 2004 Wydarzenia Krótko po Wolsku Człowiek człowiekowi wilkołakiem Moją uwagę zwróciły doniesienia z Pomorza. Coś dużego morduje tam króliki, zagryza, nie zjada... Wilk, ryś, niedźwiedź? A może - podsuwam nieśmiało -... 108
  • Wprost poleca pod choinkę 5 gru 2004 Albumy i encyklopedie Świat w trzech wymiarach Demart Ten ilustrowany atlas jest prawdziwą perłą w swej kategorii. Dokładne mapy krajów i regionów świata wzbogacają liczne tablice tematyczne, ciekawe opisy, cytaty z książek,... 110
  • Muzeum niewidzialnej architektury 5 gru 2004 Na pierwszy rzut oka nowy budynek MoMA składa się z zawieszonych w próżni białych ścian "Plaster miodu napełniony mlecznym światłem". "Martwe laboratorium naukowe zbudowane na przekór tętniącemu życiem Manhattanowi". To jedne z wielu opinii o nowo otwartym budynku Muzeum... 112
  • Hurtownia kultury 5 gru 2004 Arcydzieła muzyki, literatury i filmu kupujemy dziś na wagę lub w zgrzewkach - jak piwo Harry Potter, James Bond czy Superman to dziś marki handlowe, rozpoznawalne tak samo jak Marlboro czy Heineken. I tak samo jak papierosy czy piwo sprzedawane w półhurcie. Po pakowaną w... 118
  • Ueorgan Ludu 5 gru 2004 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 49 (114) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 29 listopada 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Plan ukraińskiego okrągłego stołu zaproponowany... 120
  • Skibą w mur - Kotlet w bułce 5 gru 2004 W opowieściach antyglobalistów kotlet w bułce jawi się jako coś w rodzaju pały faszysty Czy coś tak banalnego jak kotlet w bułce może się stać tematem filmu, przedmiotem kampanii politycznej czy inspiracją do poważnej dyskusji? Jak najbardziej, pod warunkiem że nazwiemy go... 122

ZKDP - Nakład kontrolowany