Ukraina kontra Ruskraina

Ukraina kontra Ruskraina

Na Majdanie Niezależności w Kijowie oglądamy uroczysty pogrzeb rosyjskiej polityki ostatniej dekady Nie macie moralnego prawa wtrącać się w wewnętrzne sprawy Ukrainy - pouczał poirytowany Władimir Putin polityków państw Unii Europejskiej. Jego doradcy pomstują na imperialistyczny spisek pod polskim przywództwem, który ma rozbić rosyjskie imperium. Zdenerwowaniu Putina trudno się dziwić: na ulicach Kijowa rozstrzyga się właśnie przyszłość Rosji i jej prezydenta. Na nic zdały się dwie wizyty w Kijowie, na nic przedwczesne gratulacje dla Wiktora Janukowycza. Władimir Putin musi zrejterować z Ukrainy pod naciskiem pokojowych demonstracji. Na Majdanie Nezałeżnosti w Kijowie oglądamy uroczysty pogrzeb całej polityki rosyjskiej ostatniej dekady.
Perła w koronie
Dla sąsiada z północy utrzymanie kontroli nad Ukrainą było zadaniem zdecydowanie najważniejszym. Rosjanie nie pogodzili się z utratą Ukrainy nawet za rządów Jelcyna. To wtedy mer Moskwy Jurij Łużkow zyskał ogromną popularność, ogłaszając publicznie, że nigdy nie zgodzi się na to, by wakacje na Krymie były dla mieszkańców Moskwy wyjazdem za granicę.
Sam Jelcyn głosił wprawdzie, że Ukraina ma prawo do niepodległości, ale był przekonany, że w ciągu kilku lat Ukraińcy ze względów ekonomicznych poproszą o ponowne przyłączenie do Rosji.
Ukraina od czasów Piotra I była perłą w koronie Imperium Rosyjskiego; przede wszystkim była rosyjską bramą do Europy. Rosyjskie panowanie w Kijowie oznacza rosyjskie Bałkany i szansę na realizację marzenia wszystkich carów - kontrolę nad Turcją. Władimir Putin, gdy sięgał po prezydenturę, nie obiecywał swoim współobywatelom ekonomicznego raju. Obiecywał powrót do tradycji cara Piotra I i Katarzyny II oraz to, że obcy będą Rosję szanować. A jak mówić o szacunku, gdy poza władzą Moskwy znajduje się Kijów, kolebka Rusi. Nacisk na Ukrainę narastał z miesiąca na miesiąc. Wykorzystywano środki polityczne i ekonomiczne, mafie i służby specjalne. Mechanizm działania był niezwykle prosty: rzucić Ukrainę na kolana, gospodarczo wykorzystując monopol dostaw ropy, gazu i paliwa atomowego, a władze ukraińskie skompromitować na arenie międzynarodowej tak, by nikt z nimi nie chciał rozmawiać. Kuczma był zmuszony odwołać po kolei ministrów spraw zagranicznych Udowenkę i Tarasiuka, bo śmieli powiedzieć, że Ukraina chce być członkiem NATO, premiera Juszczenkę
- bo dogadywał się z Polakami w sprawie gazu i węgla, a potem nawet pamiętającego sowiecką dyplomację ministra Złenkę - bo był za mało prorosyjski. Kiedy i tego było za mało, agent Federalnej Służby Bezpieczeństwa i ochroniarz Kuczmy major Melnyczenko ujawnił taśmy z nagraniami rozmów prezydenta, wskazujące, że jest on winny zamordowania opozycyjnego dziennikarza Georgija Gongadze oraz złamania embarga na sprzedaż broni (radarów) do Iraku. Kuczma izolowany na Zachodzie i zagrożony przez demokratyczną opozycję zwrócił się ku Moskwie. Ale Rosjanom i to nie wystarczyło.
Kandydatem obozu władzy w wyborach został Wiktor Janukowycz, bezbarwny administrator, naznaczony kryminalną przeszłością. Z góry założono też, że wybory zostaną sfałszowane. A przecież Kuczma mógł postawić na polityka mającego szansę w starciu z opozycją - choćby na szefa parlamentu Wołodymyra łytwyna, skłonnego walczyć o prezydenturę w imieniu obozu władzy. Koncepcja wymyślona na Kremlu była jednak inna. Tak jak na Białorusi, gdzie Aleksander Łukaszenko fałszuje wybory, tak i na Ukrainie należało doprowadzić do sytuacji, w której przywódca państwa jest ponurą marionetką zależną od lokalnego oficera prowadzącego FSB.
Putin obiecał rodakom i kolegom z dawnego KGB, że odbuduje imperium. Nie ma jednak możliwości potraktowania ani Ukrainy, ani nawet Białorusi tak jak Czeczenii. Używa więc łagodniejszych narzędzi. Od pięciu lat odnosił sukces za sukcesem, uzależniając od Kremla kolejne byłe republiki sowieckie. Kijów wydawał się na wyciągnięcie ręki. A tu nagle odezwał się naród ukraiński, którego nikt w tych politycznych rachunkach nie brał na serio. Przed Władimirem Władimirowiczem Putinem majaczy teraz widmo rozliczenia przez kolegów, którzy przyjdą zapytać go o wyniki walki o odbudowę wielkiej Rosji.

Plac
- Moim planem działania jest plac. Stawiam na to, co się dzieje na placu - powiedział "Wprost" Wiktor Juszczenko, lider ukraińskiej opozycji. Powiedział to tuż po spotkaniu z Lechem Wałęsą, a kilkanaście minut później wielotysięczny tłum wiwatował na cześć Juszczenki i Wałęsy. Choć władze Ukrainy ogłosiły, że nowym prezydentem będzie obecny premier Wiktor Janukowycz, na Majdanie Nezałeżnosti nikt nie ma wątpliwości, kto naprawdę wygrał wybory. Zgromadzeni nazywają Juszczenkę prezydentem narodu. Kończący swoje rządy prezydent Leonid Kuczma porównał z kolei obecną sytuację do roku 1917, twierdząc, że w zaistniałych warunkach bolszewicy także mogliby łatwo zagarnąć władzę. To ryzykowne porównanie, bo dziedzicami bolszewickiej tradycji są właśnie przedstawiciele obozu władzy.

Dużo nas!
Mimo dotkliwego zimna pomarańczowa armia mobilizowana przez występy ukraińskich zespołów rockowych protestuje dzień i noc. - Nas bahato, nas ne podołaty! (Dużo nas, nie uda się wam nas pokonać) - skandują zwolennicy Juszczenki. Każdego dnia były ich setki tysięcy - nie tylko z Kijowa, ale ze wszystkich stron kraju. - Dopóki władza nie zgodzi się na prawdziwy, otwarty i publiczny dialog z nami, dopóty nam pozostaje tylko protest na placu. I będziemy protestować aż do skutku - powiedział Juszczenko.
Akcja sprzeciwu rozlała się nawet na wschodnią Ukrainę: pomarańczowi demonstranci pojawili się m.in. w Charkowie, drugim co do wielkości mieście kraju. Co najważniejsze, do demonstrantów na Majdanie Nezałeżnosti coraz liczniej przyłączają się oficerowie wojska i milicji, składając z trybuny deklaracje wierności narodowi. Są one tym bardziej emocjonalne, im więcej pojawia się pogłosek o tym, że gmachy władz centralnych są chronione przez rosyjski specnaz, poprzebierany w ukraińskie mundury. "Putin, zabierz stąd swoje psy!" - napisał ktoś na transparencie.
Demonstranci drwią z komisji wyborczej, mówiąc, że nie można było po niej oczekiwać niczego dobrego, skoro nawet jej przewodniczący nazywa się Kiwałow. - Oni byli zaprogramowani na realizację konkretnego scenariusza przełożenia kryminalnej polityki na procedury prawne. Demokratyczne niuanse to dla nich strata czasu - mówi Wołodymyr Połochało, politolog z Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, szef pisma "Polityczna Dumka".

Tajny sztab
Ważniejsze niż działania sztabu Janukowycza okazały się machinacje specjalnej tajnej grupy, która miała dostosować wyniki wyborów do potrzeb obozu władzy. Wyniki z komisji wyborczych spływały drogą elektroniczną, wbrew prawu, na utajniony serwer, a członkowie grupy na gorąco decydowali, jak je sfałszować, by wygrał Janukowycz.
Przedstawiciele resortów siłowych ujawnili Juszczence taśmy z rozmowami telefonicznymi tajnego sztabu. Oto próbka rozmów nagranych 21 listopada, w dniu drugiej tury wyborów: "Saldo, oczywiście, niekorzystne [dla Janukowycza - red.]" - raportuje nieznany rozmówca niejakiemu Lewieniecowi, jednemu z szefów sztabu. "Do diabła z liczbami. Saldo przecież będzie lepsze"
- brzmi odpowiedź. "Jasne"- zapewnia nieznajomy. "No, nie mam więcej pytań. Bierz się do roboty" - nakazuje Lewieniec.
Tydzień po wyborach pozostaje wiele znaków zapytania. Raczej dojdzie do powtórzenia drugiej tury wyborów zgodnie z sugestią opozycji i kompromisem wynegocjowanym z udziałem prezydentów Polski i Litwy oraz przedstawicieli UE i Rosji. Juszczenko postawił twarde warunki w sprawie zmian w Centralnej Komisji Wyborczej i prawie wyborczym. Na nadzwyczajnej sesji parlament uznał za nieważną drugą turę wyborów. Uchwała parlamentu nie ma mocy rozstrzygającej, więc wszystko jest jeszcze możliwe. Władze grają na zwłokę, licząc na to, że energia tłumu osłabnie i oni postawią na swoim. Zasadnicze pytanie nadal brzmi, czy pan Lewieniec będzie miał co robić w czasie powtórki. Jeśli nie, to jeszcze w tym roku Juszczenko będzie prezydentem. Nie oznacza to, że jutro Ukraina wejdzie do NATO. Pozycja Juszczenki wobec Rosji będzie jednak dużo mocniejsza, niż gdyby zwyczajnie wygrał wybory. Będzie miał za sobą miliony ludzi w pomarańczowych szalikach. Gleb Pawłowski wydelegowany do Kijowa przez Putina i jego ekipa "technologów politycznych" nie tylko nie wygrali wyborów, ale postawili swojego szefa na równi pochyłej, która prowadzi do politycznego niebytu za metą opatrzoną napisem "Koniec imperium".

Reżyser Putin: karnawał czy stan wojenny?
Wskutek masowych protestów w Kijowie zachodnia opinia publiczna "odkrywa" nagle ze zdziwieniem europejski kraj wielkości Francji i otwiera oczy na to, że - oprócz homo sovieticus - ma silny potencjał społeczeństwa obywatelskiego. Może nie trzeba było tak długo ignorować kraju o strategicznym znaczeniu dla przyszłości Europy jedynie w imię polityki Russia first i przehandlowywać jego interesów w zamian za gaz, ropę i przyjaźń Putina?
Teraz na rewizję tej polityki może być za późno. - Nie dajmy się zwieść pozorom demokratycznego karnawału. Władza jest przygotowana na wszystkie warianty, a reżyser siedzi nie w Kijowie, lecz w Moskwie. To Putin, a nie Kuczma. Jeśli Juszczenko nie stanie się tak twardy jak Julia Tymoszenko, to społeczeństwo nie da rady się przeciwstawić strukturom dwóch państw, w tym strukturom kryminalnym - mówi Połochało.
Na Majdanie Nezałeżnosti chodzi dziś o więcej niż tylko ukraińską prezydenturę. O więcej niż o przyszłość Ukrainy. Tam rozstrzyga się przyszłość Rosji. Putin po porażce w Gruzji nie może sobie pozwolić na klęskę w Kijowie. Nie ma też realnej możliwości interwencji zbrojnej. Pozostają mu dwa wyjścia - znalezienie kompromisu z Juszczenką lub poszukanie ukraińskiego Jaruzelskiego, który wprowadzi stan wojenny i wyprowadzi czołgi na ulice w interesie wielkiego sąsiada. Na razie bardziej prawdopodobne wydaje się pierwsze rozwiązanie. Ale doradcy, którzy wymyślili scenariusz stworzenia ukraińskiego Łukaszenki, bardzo utrudnili Putinowi zadanie. Co więcej, pomarańczowa rewolucja oznaczająca przebudzenie narodowe Ukraińców na skalę nie znaną w historii sprawia, że każdy dzień oddala miły sercu Putina scenariusz wchłonięcia "małej Rusi" (jak Rosjanie mówią o Ukrainie).
Gdyby Piotr I nie wygrał bitwy pod Połtawą, nie byłoby wielkiej Rosji i wielkiego cara. Jeśli Putin przegra bitwę o Kijów, marzenie o wielkiej Rosji upadnie - tym razem ostatecznie, a sam władca Kremla stanie się tylko skompromitowanym katem Czeczenii.

Telefon z Moskwy
Wystąpienie Lecha Wałęsy na kijowskim Majdanie Nezałeżnosti przerywały okrzyki "Wałęsa! Wałęsa!", "Polska! Polska!" i "Solidarność! Solidarność!". Zimny prysznic nadszedł kilkanaście minut później - podczas spotkania z premierem Wiktorem Janukowyczem. Rozmowa szła dobrze do momentu, kiedy do Janukowycza zadzwonił Władimir Putin. Po dziesięciominutowej rozmowie Janukowycz wrócił bardziej rozluźniony i butny. "Juszczenko to terrorysta i bandyta. Daję mu 24 godziny na rozmowy, ale na moich warunkach. Potem nie pozwoli mi na to mój sztab. Do Kijowa jedzie kilkadziesiąt tysięcy moich zwolenników" - mówił Janukowycz. Gdy Wałęsa zapytał go, czy zdaje sobie sprawę, jaka odpowiedzialność spada w tym momencie na jego barki, ten zaatakował polskiego polityka: "Czy pan wie, co to praworządność? Juszczenko złamał wszystkie zasady. Ja tylko wprowadzam decyzję narodu. To ja jestem prezydentem!". Wałęsa, zdenerwowany po spotkaniu z Janukowyczem, znów pojechał na plac. "Nie dajcie się sprowokować. Nawet mała iskra może rozpalić wielki ogień" - ostrzegał. A tłum skandował: "Wałęsa! Wałęsa! Wałęsa!".

Grzegorz Sadowski, Kijów


DANIEL GROS
szef brukselskiego ośrodka analitycznego Centrum Studiów nad Polityką Europejską
Nie lekceważyłbym roli Unii Europejskiej w wydarzeniach, które rozgrywają się teraz na Ukrainie. Do Kijowa pojechał wysłannik UE Javier Solana, unia pokazuje Ukrainie, jak działa wspólnota demokratycznych państw. Sygnał dla Kijowa jest czytelny: jeśli zachowacie demokrację, kiedyś będziecie mogli dołączyć do tej wspólnoty.
Bruksela nie chciała jasno zadeklarować chęci przyjęcia Ukrainy do struktur europejskich, bowiem nie życzą sobie tego Francja i Niemcy. Mieszkańcy tych państw nie mają ochoty na kolejne rozszerzenia, nawet jeśli miałyby one nastąpić w odległej przyszłości. Niedawny przykład przyłączenia krajów z Europy Środkowej pokazuje, że to, co bardzo długo jawiło się jako odległa perspektywa, szybko stało się rzeczywistością. Dlatego Bruksela nie mogła jasno obiecać Kijowowi członkostwa. To jednak oczywiste, że jeśli Ukraina będzie państwem demokratycznym, w końcu dołączy do UE.
Okładka tygodnika WPROST: 49/2004
Więcej możesz przeczytać w 49/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2004 (1149)

  • Wprost od czytelników 5 gru 2004 Między piekłem a rajem Profesor Nałęcz proponuje w felietonie "Między piekłem a rajem" (nr 45), by "zamożni łożyli na utrzymanie państwa proporcjonalnie więcej niż osoby, które z trudem wiążą koniec z... 3
  • Na stronie - Demilleryzacja Polski 5 gru 2004 Ukraina zmierza śmiało na Zachód, a Polska nieśmiało na Wschód Gdyby ruchy w geopolitycznej czasoprzestrzeni można było dostrzec gołym okiem, bez trudu zauważylibyśmy, że Ukraina w tych dniach wyraźnie przesunęła się ze Wschodu na Zachód, i to od razu o dobre kilkadziesiąt... 3
  • Skaner 5 gru 2004 Taktyka Kulczyka Jan Kulczyk z własnej inicjatywy przyspieszył przesłuchanie przed łódzką prokuraturą i zeznawał w miniony piątek. Przesłuchanie dotyczyło śledztwa w sprawie jego wiedeńskiego spotkania z Władimirem Ałganowem.... 8
  • Dossier 5 gru 2004 Gdybym miał dać rękę za 30 tys. ludzi, którzy są w platformie, byłbym chyba przesadnym ryzykantem ""Gazeta Lubuska" DONALD TUSK lider PO Byłem wszechwiedzący, dopiero potem stopniowo i powoli głupiałem Program II... 9
  • Sawka 5 gru 2004 10
  • Kadry 5 gru 2004 11
  • Playback 5 gru 2004 13
  • M&M 5 gru 2004 ZA PRZYKŁADEM UKRAINY Jak Lwów zrzućmy okowy, nie dajmy się spętać! Niechaj topnieją lody z naszej mętnej wody. U nas wciąż jeszcze Orlen, u nich znów orlęta. Witaj Juszczenko swobody! 13
  • Poczta 5 gru 2004 Sprostowanie Przepraszam księdza profesora Antoniego Stankiewicza za zawartą w artykule Jacka Pałasińskiego "Prałat non grata" (nr 48) sugestię, jakoby mógł on mieć cokolwiek wspólnego z próbami księdza... 13
  • Nałęcz - Życie w zaduchu 5 gru 2004 Autorytaryzm radzi sobie z trudnościami trapiącymi państwo jeszcze gorzej niż demokracja Obecne nastroje przypominają krytyczny rozrachunek z II Rzecząpospolitą, czyniony w połowie lat 20. Tamten stan ducha najlepiej wyrażała literatura,... 14
  • Ryba po polsku - Rezerwat obywatelski 5 gru 2004 Długoletnie obserwacje maneżu politycznego doprowadziły mnie do wniosku, że braku rządu nikt by w Polsce nie zauważył Wysłuchałem za grzechy swoje i całej rodziny debaty budżetowej w Sejmie, a w niej wystąpienia posłanki Senyszyn, która obcięcie funduszy na IPN uzasadniała... 15
  • Z życia koalicji 5 gru 2004 Mamy nowy, jak co roku fantastyczny, budżet! Od teraz będzie tak dobrze, że z tej radości do Pabianic przyleciały bociany, w Pułtusku zakwitły sasanki, a w Tatrach przebudziły się misie. Aha, jeszcze w Sejmie obrodziły głąby i odbiła... 16
  • Z życia opozycji 5 gru 2004 Czas umierać, bo znikąd nadziei. Niezmordowana tropicielka warszawskich nadużyć Julia Pitera trafiła na poszlaki świadczące, że ona sama nie jest czysta jak łza. Wśród stołecznych radnych rozeszła się wieść, że we wciąż... 17
  • Fotoplastykon 5 gru 2004 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 18
  • Uniwersytet korupcji 5 gru 2004 Aż 51,1 proc. Polaków zetknęło się z wypadkami korupcji podczas przyjmowania na studia Bycie członkiem społeczności uniwersyteckiej zobowiązuje" - mówił w 1996 r. Jan Paweł II na spotkaniu z rektorami polskich... 20
  • Grzech Giertycha 5 gru 2004 Roman Giertych powinien szczerze wyznać winy, żałować za nie i pokutować, lecz już poza komisją śledczą Wczasach zimnej wojny Amerykanie wspierali niezbyt sympatyczne reżimy, byle tylko władza nie wpadła w ręce komunistów. O różnych antykomunistycznych dyktatorach Amerykanie... 24
  • Umarli na egzekucję 5 gru 2004 W III RP nie udało się wyjaśnić żadnej zagadkowej śmierci w sprawie z politycznym podtekstem "Demokratyczny porządek III Rzeczypospolitej" odróżnia nas od Białorusi czy Turkmenistanu - mówi przy każdej okazji prezydent Kwaśniewski. Czy rzeczywiście? Od 1990 r. każdego roku... 26
  • Orły Temidy 5 gru 2004 20 największych prawniczych majstersztyków Na liście najbardziej poważanych zawodów o ułamek procenta wyprzedzają księży i biznesmenów, ale zdecydowanie ustępują naukowcom, dziennikarzom czy policjantom. Według najnowszego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej,... 30
  • Giełda 5 gru 2004 Hossa Świat Biznes po byku Już 2,8 mln funtów zarobiła w tym roku brytyjska firma Genus na pięcioletnim byku Picston Shottle rasy Holstein. Jego sperma cieszy się takim powodzeniem, że hodowcy z całej Wielkiej Brytanii, kilku... 38
  • Prywatna telewizja publiczna 5 gru 2004 TVN stała się telewizją polskiej klasy średniej "Było tylko dwóch szaleńców w sektorze medialnym: właściciel CNN Ted Turner i ja" - zauważył niedawno Rupert Murdoch, magnat medialny, właściciel m.in. telewizji Fox, "New York Post", "The Times" i wytwórni filmowej 20th Century... 40
  • Krok pijanego 5 gru 2004 Mocny złoty? Tragedia narodowa? Nie, to po prostu droga do normalności. Euro warte jest 2,5 zł! W połowie tego roku euro kosztowało 4,64 zł. Bardzo drogo, biorąc pod uwagę, że dzisiaj (23 listopada) kosztuje już tylko 4,20 zł. W ciągu pół roku złoty zatem umocnił się o 10... 46
  • Na zdechłym mustangu 5 gru 2004 Zamiast strategii lizbońskiej - duch przedsiębiorczości, dobrze strzeżone prawa własności i niskie podatki Eamonn Butler, dyrektor londyńskiego Instytutu Adama Smitha, przypomniał stare porzekadło Indian ze stanu Dakota: "Jeśli spostrzeżesz, że jedziesz na zdechłym mustangu,... 48
  • T-shirt z chińskim smokiem 5 gru 2004 Przeciętny koszt pracy robotnika w Chinach jest trzy razy niższy niż w Polsce, 20 razy niższy niż w USA i 30 razy niższy niż w Niemczech! Dokładnie 18 039 168 chińskich kurtek mogli sprowadzić na rynek unii importerzy w 2001 r. Przed dwoma laty zniesiono kontyngenty... 50
  • Balcerowicz wprost - Renta zacofania 5 gru 2004 To nie nauce, lecz transferowi gotowych technologii zawdzięczamy wzrost gospodarczy Nauka" należy do słów, które powalają na kolana. Któż się oprze na przykład twierdzeniu, że bez nauki jesteś-my skazani na zacofanie albo że więcej nauki to więcej rozwoju. Żadne słowa nie... 54
  • 2 x 2 = 4 - Nie chciana regionalizacja 5 gru 2004 Zamiast samorządnych regionów mamy centralizm Bardzo się ucieszyłem z powołania na komisarza unii Danuty Huebner, która będzie się zajmować polityką regionalną. Niemal natychmiast zasępiłem się jednak, zadając sobie pytanie, czy nasza dzielna reprezentantka da sobie radę nie... 56
  • Supersam 5 gru 2004 Kino w kieszeni Samsung Yepp YH-999 jest przenośnym odtwarzaczem multimedialnym. Jego właściciel ma zawsze dostęp do plików muzycznych i wideo, gdyż na 1,8-calowym twardym dysku o pojemności 20 GB mogą być zapisane pliki MP3, WMA,... 58
  • Globalny shopping 5 gru 2004 Suknia Diora kupiona w Paryżu to nie to samo, co suknia Diora kupiona w Warszawie Poddaj się zakupowej terapii w światowych stolicach handlu - zostań nowoczesnym podróżnikiem! - tak reklamuje się brytyjskie biuro podróży A2B Travel. Spędź z nami tydzień w sklepach Kopenhagi!... 60
  • Stowarzyszenie umarłych internautów 5 gru 2004 Globalna sieć potęguje falę samobójstw Po co zabijać czas, skoro można się zabić samemu - głosiła reklama zegarków w Danii. Towarzyszyły jej zdjęcia wisielca bądź mężczyzny z podciętymi żyłami. Dziś w podobny sposób można by reklamować niektóre witryny internetowe. Kandydat... 70
  • Dostojewski w Jerozolimie 5 gru 2004 Imigranci z Rosji stają się dominującą siłą w Izraelu Ilu jeszcze Żydów mieszka w Rosji - spytałem mojego brata Aharona Weissa, który zajmuje się odrodzeniem żydowskich gmin na terenach byłego ZSRR. Odpowiedź była zaskakująca: "Tylu, ilu chcesz!". Od końca lat 80. z byłego... 72
  • Druga płeć - Do wyboru, do koloru 5 gru 2004 Ruch równouprawnienia zmienia się w orgię zakupów, gdzie kobiety kupują sobie tożsamość, jaka im się zamarzy Jak to się stało, że nie wystarczy nam już własna twarz i własne nazwisko. Nie wystarczy i to do tego stopnia, że niezaprzeczalne walory charakteru zdecydowaliśmy się... 74
  • Kulturkampf 5 gru 2004 "Naród polski nie może się mienić narodem kulturalnym, należącym do wspólnoty europejskiej" - mówił Joseph Goebbels Ostatnio wiele - a zdaniem niektórych zbyt wiele - uwagi poświęca się kwestiom niemieckim, w tym zadośćuczynieniu za szkody wyrządzone przez okupacyjne władze... 76
  • Know-how 5 gru 2004 Kompas w dziobie Ptaki potrafią reagować na działanie ziemskiego pola magnetycznego, które pozwala im obrać prawidłowy kierunek lotu. Takie właściwości wykryli ornitolodzy u gołębi domowych, drozdów oraz lasówek.... 80
  • Gdzie się leczyć 5 gru 2004 Najlepsze szpitale w Polsce: kardiologia, kardiochirurgia, ortopedia 82
  • Kręgi faraona 5 gru 2004 Nowe badania mumii odsłaniają tajemnice starożytnego Egiptu Ramzes II Wielki zasłynął jako wojownik i dowódca, który poprowadził wojska egipskie niemal do granic dzisiejszych Turcji i Iraku. Z Hetytami stoczył pod Kadesz jedną z największych bitew starożytnego świata.... 94
  • Bez granic 5 gru 2004 Indeks indyka W Święto Dziękczynienia nawet Michael Moore nie powie o Bushu "morderca". Na kilka dni przed Thanksgiving Day Bush ułaskawił wybranego przez miliony internautów narodowego indyka roku. Dwudziestokilowy ptak o... 96
  • Ukraina kontra Ruskraina 5 gru 2004 Na Majdanie Niezależności w Kijowie oglądamy uroczysty pogrzeb rosyjskiej polityki ostatniej dekady Nie macie moralnego prawa wtrącać się w wewnętrzne sprawy Ukrainy - pouczał poirytowany Władimir Putin polityków państw Unii Europejskiej. Jego doradcy pomstują na... 98
  • Zakochany Amerykanin 5 gru 2004 Esej Jeremy'ego Rifkina stał się niezamierzoną parodią euroentuzjazmu Jeremy Rifkin lubi chodzić pod prąd. Po pochwalnej pieśni dla gospodarki opartej na energii z wodoru amerykańskiemu eseiście przyśniła się nowa, wszechpotężna Europa. Europa - supermocarstwo, które wyznaczy... 104
  • Kanclerz Schroeder & Mr Hyde 5 gru 2004 Wśród 600 gości na 60. urodzinach Gerharda Schroedera nie było jego przyrodniego brata Dlaczego Gerhard Schroeder nie lubi się bawić w chowanego? Bo nikt go nie będzie szukał" - tak brzmi jeden z dowcipów o kanclerzu. Niemieccy chadecy już dzielili skórę na niedźwiedziu,... 105
  • Małe wielkie narody 5 gru 2004 Europa cierpi na deficyt patriotyzmu, ale szowinizmu w niej nie brakuje Kraj, który przeżył porażkę i głębokie upokorzenie, będzie wyjątkowo podatny na wszelkie nawroty nacjonalizmu, nawoływania do odbudowy własnej świetności" - twierdzi Paul Kennedy, autor głośnego... 106
  • Menu 5 gru 2004 Wydarzenia Krótko po Wolsku Człowiek człowiekowi wilkołakiem Moją uwagę zwróciły doniesienia z Pomorza. Coś dużego morduje tam króliki, zagryza, nie zjada... Wilk, ryś, niedźwiedź? A może - podsuwam nieśmiało -... 108
  • Wprost poleca pod choinkę 5 gru 2004 Albumy i encyklopedie Świat w trzech wymiarach Demart Ten ilustrowany atlas jest prawdziwą perłą w swej kategorii. Dokładne mapy krajów i regionów świata wzbogacają liczne tablice tematyczne, ciekawe opisy, cytaty z książek,... 110
  • Muzeum niewidzialnej architektury 5 gru 2004 Na pierwszy rzut oka nowy budynek MoMA składa się z zawieszonych w próżni białych ścian "Plaster miodu napełniony mlecznym światłem". "Martwe laboratorium naukowe zbudowane na przekór tętniącemu życiem Manhattanowi". To jedne z wielu opinii o nowo otwartym budynku Muzeum... 112
  • Hurtownia kultury 5 gru 2004 Arcydzieła muzyki, literatury i filmu kupujemy dziś na wagę lub w zgrzewkach - jak piwo Harry Potter, James Bond czy Superman to dziś marki handlowe, rozpoznawalne tak samo jak Marlboro czy Heineken. I tak samo jak papierosy czy piwo sprzedawane w półhurcie. Po pakowaną w... 118
  • Ueorgan Ludu 5 gru 2004 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 49 (114) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 29 listopada 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Plan ukraińskiego okrągłego stołu zaproponowany... 120
  • Skibą w mur - Kotlet w bułce 5 gru 2004 W opowieściach antyglobalistów kotlet w bułce jawi się jako coś w rodzaju pały faszysty Czy coś tak banalnego jak kotlet w bułce może się stać tematem filmu, przedmiotem kampanii politycznej czy inspiracją do poważnej dyskusji? Jak najbardziej, pod warunkiem że nazwiemy go... 122

ZKDP - Nakład kontrolowany