Misja na Wschodzie

Misja na Wschodzie

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Komunizm trwałby dłużej, gdyby nie było Jana Pawła II
Jesienią 1989 r. waliły się kolejne reżimy komunistyczne w Europie Wschodniej, a najbardziej niezwykłym rysem tych wydarzeń było to, że dokonywały się bez użycia siły, zgodnie z papieskim wezwaniem o przemianę serc, ale także przebaczenie i pojednanie.
Witając Jana Pawła II w Pradze w 1990 r., wzruszony prezydent Vaclav Havel rozpoczął: "Ojcze Święty, nie wiem, czy wiem, co to jest cud. Mimo to ośmielam się powiedzieć, że jestem w tej chwili uczestnikiem cudu". Jeden z biografów Jana Pawła II tak określił przyczynę tego cudu: "Fakty niezbicie dowodzą, że długiej wojny z komunizmem nie wygrali panowie w czarnych garniturach, dowodzący uzbrojonym po zęby wojskiem, ale jeden człowiek w białej szacie i jego ochotnicza armia ludzi, którzy w swoich działaniach wyrzekli się przemocy". W swym pierwszym wystąpieniu w czasie inauguracji pontyfikatu papież mówił: "Nie lękajcie się". Wezwanie było skierowane do wszystkich, ale na Wschodzie odbierano je szczególnie. Społeczeństwa przyjęły tam wybór Karola Wojtyły jak dar opatrzności, inaczej reagowali rządzący. Ich niepokoje trafnie ujął Edward Gierek, ówczesny I sekretarz KC PZPR, który informację o wyborze skomentował: jest to wielkie wydarzenie dla narodu i "duże komplikacje dla nas".

Kościoły milczenia
Utrwalenie komunizmu w Europie Wschodniej oznaczało dla Kościołów chrześcijańskich prześladowania, często męczeństwo duchownych i świeckich. Kolejni papieże starali się w ramach swych możliwości nieść pomoc Kościołom za żelazną kurtyną. Pius XII publicznie deklarował solidarność z cierpiącymi. Protestował przeciw represjom, wspierał działania na rzecz stworzenia struktur Kościoła podziemnego. Jan XXIII i Paweł VI zmienili sposób postępowania wobec "Kościołów milczenia", jak przyjęło się nazywać wspólnoty kościelne w Europie Wschodniej. Korzystając z odprężenia na arenie międzynarodowej, starali się za pomocą działań dyplomatycznych ulżyć cierpieniom katolików na tym obszarze. Unikali jednak publicznych wystąpień na temat represji wobec Kościoła, by nie stwarzać sytuacji utrudniających dialog z władzami komunistycznymi. Zakładano wtedy, także w Watykanie, że komunizm jest systemem stabilnym, który będzie trwał długo.
Tak było do momentu, gdy papieżem został metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła. Wcześniej o tym, co się dzieje w krajach komunistycznych, papież dowiadywał się od swojej dyplomacji. Dlatego tzw. polityka wschodnia Watykanu była kształtowana głównie przez dyplomację. Jan Paweł II nie musiał pytać swoich dyplomatów, jaki jest świat za żelazną kurtyną. On przychodził z tamtego świata. Wiedział, że ideologia marksistowska jest martwa, a reżim nie cieszy się poparciem społeczeństwa, lecz trwa wyłącznie na skutek stosowania przemocy i obecności obcych wojsk. Na pytanie słowackiego biskupa emigracyjnego Pavola Hnilicy, jaka będzie teraz polityka wschodnia Watykanu, Jan Paweł II miał odpowiedzieć, że polityka się skończyła, a rozpoczyna się misja na Wschodzie.
Pierwszym etapem tej misji była pielgrzymka do Polski w 1979 r., która stworzyła nową sytuację w bloku wschodnim. Miliony wierzących, którzy wylegli na ulice Polski, zobaczyły, że są większością. Odrzucono strach, odzyskano poczucie bycia gospodarzem we własnym domu. Od tego momentu władza komunistyczna była w defensywie. Z pewnością w Polsce, a w jakimś stopniu także w innych krajach, marksizm jako oficjalna ideologia przestał się liczyć. Pozostał zbiorowym rytuałem nomenklatury, która także odprawiała go w poczuciu konieczności wypełnienia obowiązku, a nie z przekonania. Budowanie przestrzeni wolności religijnej zaowocowało wsparciem działań, których celem było odzyskanie podmiotowości i suwerenności przez naród. W takich okolicznościach narodziła się "Solidarność".

Nie lękajcie się
Jan Paweł II od pierwszych chwil swego pontyfikatu podkreślał, że "Kościoły milczenia" mogą liczyć na jego wsparcie. Jako jednego z pierwszych przyjął na audiencji metropolitę praskiego kard. Franti˙ska Tom‡˙ska. Przestudiował także rezultaty dotychczasowych działań dyplomacji watykańskiej na tym obszarze. Wykorzystał przy tym doświadczenie abp. Agostina Casarolego, któremu nadal powierzył kierowanie sekretariatem ds. publicznych Kościoła i prowadzenie rozmów z przedstawicielami komunistycznych rządów. Zmienił się jednak główny podmiot, do którego skierowane było papieskie przesłanie. Nie były już nim komunistyczne rządy, lecz narody, ujarzmione, pozbawione podmiotowości, ale żywotne, w których przetrwały wiara i pamięć historyczna. Do nich zwracał się w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski w Gnieźnie (3 czerwca 1979 r.), gdy na Wzgórzu Lecha wypowiadał znamienne słowa: "Czyż Chrystus tego nie chce, czyż Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten papież, który nosi w swojej duszy szczególnie wyrazisty zapis dziejów własnego narodu od samego początku, ale także i dziejów pobratymczych, sąsiednich ludów i narodów, na sposób szczególny nie ujawnił i nie potwierdził ich obecności w Kościele? Ich szczególnego wkładu w dzieje chrześcijaństwa? (...) Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten papież Polak, papież Słowianin właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy?".
Pod jego wpływem zmieniali się biskupi w Europie Wschodniej. Metropolita praski kard. Franti˙sek Tom‡˙sek, wcześniej dość bojaźliwy, w okresie pontyfikatu Jana Pawła II, znajdując oparcie w Stolicy Apostolskiej, wielokrotnie zabierał głos w obronie gwałconych praw i swobód obywatelskich. Stał się jednym z największych autorytetów moralnych tamtej epoki.
Krajem, którego losem Jan Paweł II bardzo się interesował, była także Litwa. Zaraz po konklawe przekazał jako wotum na Ostrą Bramę piuskę kardynalską, w której przyjechał do Rzymu. Tam zresztą wierni natychmiast zareagowali na jego wybór. W październiku 1978 r. powstał w Wilnie Komitet Obrony Praw Ludzi Wierzących. Znakiem wsparcia papieża dla tej wspólnoty był m.in. list wysłany do przebywającego od 1957 r. na wygnaniu metropolity wileńskiego Julijonasa Steponavi‹iusa. Jego treść, kolportowana wśród litewskich katolików, była sygnałem, że papież nie zapomni o Związku Radzieckim. Z kolei owocem wielu cierpliwych negocjacji była w 1983 r. nominacja kardynalska dla abp. Julijansa Vaivodsa z Rygi. Umożliwiło to Watykanowi stałą łączność z katolikami z tego obszaru, gdyż Vaivods sprawował nadzór nad całą katolicką wspólnotą w ZSRR (poza Litwą). Już w czasie pierwszego spotkania z ministrem spraw zagranicznych ZSRR Andriejem Gromyką papież upomniał się o prawa katolików, co tamten skwitował burknięciem, że nie pozwoli się wtrącać w wewnętrzne sprawy ZSRR.
Zmiany nie następowały jednak szybko. Istotna była konsekwencja, z którą Jan Paweł II mówił o wolności religii i prawach człowieka jako podstawie innych wolności i reform. Papież wielokrotnie publicznie dawał także wyraz swej solidarności z prześladowanymi za wiarę. Dążył do nowych nominacji biskupich, lecz pod warunkiem, że kandydat byłby osobą wiarygodną dla Kościoła. W czasie wizyty ad limina czeskich i słowackich biskupów Kongregacja ds. Duchowieństwa wydała 8 marca 1982 r. dekret "Quidam episcopi" zabraniający duchownym uczestnictwa w organizacjach politycznych. Miało to wielkie znaczenie zwłaszcza w takich krajach jak Czechosłowacja, Węgry i Jugosławia, gdzie różne odmiany tzw. księży patriotów stanowiły realne zagrożenie dla jedności Kościoła i były elementem jego kontroli przez władze państwowe.
>Siła bezsilnych
Fundamentalna dla pontyfikatu była pierwsza papieska encyklika "Redemptor hominis" (1979). W swej ostatniej książce "Pamięć i tożsamość" Jan Paweł II napisał, że wszystko, co się w niej zawiera, przywiózł z Polski. W encyklice, nie tylko w imię obrony religii, ale i humanizmu, wystąpił z krytyką praktyki państwowego ateizmu. Przymusową ateizację określił jako "radykalną niesprawiedliwość wobec tego, co jest szczególnie głębokie w człowieku, wobec tego, co jest autentycznie ludzkie". W imię tego humanizmu kierował do wszystkich sygnatariuszy aktu końcowego z Helsinek osobisty list, w którym żądał, by prawodawstwo zapewniło pełne poszanowanie wolności sumienia i religii w jej wymiarach jednostkowych i wspólnotowych.
Papieskie nauczanie społeczne, w którego centrum znalazła się obrona godności człowieka, zostało szybko podchwycone przez opozycję w Europie Wschodniej. Jednocześnie w krajach, gdzie władze szczególnie ograniczyły prawa ludzi wierzących, a więc w Czechosłowacji, Rumunii, na Węgrzech, powstały nieformalne środowiska religijne skupione wokół wyświęcanych potajemnie biskupów. Powstające z czasem struktury, nazywane Kościołem podziemnym, znalazły partnera w opozycji politycznej. Jan Paweł II, akcentując prawo do wolności narodów i znaczenie ich tożsamości historycznej, zakorzenionej w chrześcijaństwie, budował nowy punkt odniesienia w refleksji o nich samych. Był niewątpliwie pionierem odrodzenia narodowego narodów Europy Wschodniej.

Wschodnie płuco
Ujawnione do tej pory dokumenty, zarówno z archiwów moskiewskich, jak i enerdowskiej Stasi, mówią o panice i wściekłości, z jaką kierownictwo ZSRR, a zwłaszcza szef KGB Jurij Andropow, przyjęło informację o wyborze Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Powstanie "Solidarności" zdawało się potwierdzać ich najczarniejsze scenariusze. Andropowa przerażała zwłaszcza rosnąca w czasie pontyfikatu Jana Pawła II aktywność wspólnot unickich na Ukrainie, działających od przymusowej likwidacji w 1945 r. w katakumbach.
Andropow słusznie się obawiał, że działania unitów sprzyjać będą odradzaniu się ukraińskiego nacjonalizmu. Wiedział, że dzień, w którym Ukraina upomni się o swój byt państwowy, będzie ostatnim dniem ZSRR. Papież Słowianin wzywający do poszanowania wolności religii i prawa narodów do suwerennego bytu stanowił ogromne niebezpieczeństwo dla ateistycznego imperium. Być może dlatego bułgarskie służby specjalne, znajdujące się pod całkowitą kontrolą KGB, rozpoczęły intensywny dialog z tureckim zamachowcem Mehmetem Ali Agcą, który 13 maja 1981 r. próbował przerwać ten pontyfikat i zmienić historię świata.
Powody do niepokoju na Kremlu rzeczywiście były - Jan Paweł II nie zamierzał milczeć w sprawie unitów. 17 marca 1979 r. wystosował list do kard. Josyfa Slipyja, głowy Kościoła unickiego, który za wierność Rzymowi kilkanaście lat spędził w sowieckich łagrach. Papież bronił w nim unii brzeskiej z 1596 r. i domagał się respektowania praw ukraińskich katolików. Rok później, w marcu 1980 r., zwołał do Rzymu synod Kościoła greckokatolickiego, w którym wzięli udział ukraińscy biskupi żyjący na emigracji. Wybrany został wówczas następca sędziwego kard. Slipyja, arcybiskup Myrosław Lubacziwśkyj, opiekun licznej ukraińskiej diaspory w Kanadzie. Obrona praw Kościoła unickiego była jednym z ważnych rysów misji na Wschodzie.
Kolejnym papieskim dokumentem podnoszącym rolę Kościoła unickiego dla chrześcijaństwa był list "Magnum Baptismi donum", opublikowany w styczniu 1988 r., w czasie obchodów 1000-lecia chrztu Rusi Kijowskiej. Wyrażał on nadzieję, że unici z Ukrainy będą mogli publicznie wyznawać swoją wiarę. W czerwcu 1988 r. delegacja Stolicy Apostolskiej uczestniczyła w Moskwie w obchodach milenijnych. Kard. Casaroli przekazał wtedy Michaiłowi Gorbaczowowi posłanie od Jana Pawła II. Spotkanie otwarło drogę do audiencji Gorbaczowa w Watykanie 1 grudnia 1989 r. Zapadły wtedy decyzje o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a ZSRR, a także o ponownej legalizacji Kościoła unickiego na Ukrainie.
Obrona unitów była dla Jana Pawła II nie tylko aktem sprawiedliwości i solidarności z najbardziej represjonowaną wspólnotą w czasach stalinowskich. Unici byli elementami duchowego mostu, który miał połączyć Wschód Europy z Zachodem. "Pragnieniem moim - mówił papież 11 października 1988 r. w Parlamencie Europejskim w Strasburgu - jako najwyższego pasterza Kościoła powszechnego, który pochodzi ze wschodniej Europy i zna aspiracje ludów słowiańskich, tego drugiego płuca naszej wspólnej europejskiej ojczyzny, jest to, by Europa suwerenna i wyposażona w wolne instytucje rozszerzała się kiedyś aż do granic, jakie wyznacza jej geografia, a bardziej jeszcze historia". Już w 1980 r. ogłosił obu apostołów Słowian patronami Europy, razem ze św. Benedyktem z Nursji. Z okazji 1100-lecia śmierci Metodego, 2 czerwca 1985 r., opublikował zaś encyklikę "Slavorum Apostoli", w której podkreślał aktualność ich tradycji oraz religijnego dziedzictwa dla całej Europy.
W czasach gdy "duch Jałty" nakazywał zachodnim politykom traktowanie podziałów politycznych jako niepodważalnego kanonu działania politycznego, wezwanie papieża, by Kościół przekraczał istniejące granice, oddychał dwoma płucami - wschodnim i zachodnim miało siłę prorockiego przesłania zmieniającego ludzką świadomość, budzącego nadzieję w sercach prześladowanych. Pontyfikat Jana Pawła II stał się źródłem nadziei dla społeczeństw w krajach komunistycznych. Wezwaniem do odnowy sumień i struktur, wreszcie - zapowiedzią zmian, które rzeczywiście nastąpiły.

Więcej możesz przeczytać w 14/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 14/2005 (1166)

  • Nieśmiertelny 10 kwi 2005 Pokolenia spadkobierców dzieła wielkiego papieża Jana Pawła II żyć będą do końca świata 3
  • Król naszych sumień 10 kwi 2005 Na dnie swojej nędzy Polska dostała króla, i to takiego, o jakim śniła - pisał o Janie Pawle II Czesław Miłosz "Dominus adest et vocat te". Pan jesti woła cię - te słowa, skierowane do Karola Wojtyły w czasie październikowego konklawe przez jego dawnego nauczyciela z... 6
  • Ostatni prorok 10 kwi 2005 Na oczach milionów papież wędrował mistyczną drogą nocy 10
  • Globalna droga krzyżowa 10 kwi 2005 W Rzymie doszło do prefiguracji męki i umierania Jezusa, tyle że w warunkach globalnej wioski Głębokim spokojem napełnia mnie myśl o chwili, w której Bóg wezwie mnie do siebie z życia do życia. Dlatego wypowiadam często i bez najmniejszego odcienia smutku modlitwę, którą... 12
  • Misja na Wschodzie 10 kwi 2005 Komunizm trwałby dłużej, gdyby nie było Jana Pawła II 16
  • 50 najważniejszych wydarzeń pontyfikatu 10 kwi 2005 1. 16.10.1978 około godz. 17.15. Wybór kard. Karola Wojtyły na 265. papieża w historii Kościoła katolickiego. "Powołali mnie z dalekiego kraju, ale jednocześnie w chrześcijańskiej wierze i tradycji" 2. 22.10.1978.... 20
  • Mosty z Watykanu 10 kwi 2005 Zielonoświątkowcy i baptyści, szczególnie amerykańscy, zaczynają sięgać do języka Jana Pawła II 28
  • Papież kontra heretycy 10 kwi 2005 Jan Paweł II zażegnał największy kryzys Kościoła katolickiego od czasów reformacji 32
  • Spotkałem papieża 10 kwi 2005 LECH WAŁĘSA, były prezydent RP: dla mnie Jan Paweł II jest następcą Chrystusa, Piotrem naszych czasów 36
  • Giełda 10 kwi 2005 Hossa Świat Śladami Bransona Za dwa tygodnie ma się odbyć pierwszy lot linii Alpha 1 Airways należących do zaledwie 18-letniego Brytyjczyka Martina Halsteada. Cztery leasingowane samoloty, mogące jednorazowo przewieźć po osiem... 42
  • Belkonomika 10 kwi 2005 Anty-reaganomika Marka Belki Doprowadzi nas do gospodarczej zapaści Prof. Marek Belka zasłynął przed laty krytyką reaganomiki, czyli ekonomiki wzrostu wprowadzonej w USA przez prezydenta Ronalda Reagana. Polegała ona m.in. na obniżeniu podatków i uwolnieniu... 44
  • Czarna euroowca 10 kwi 2005 Czy Europa przestanie być hamulcem świata Zachodnia Europa jest od kilku lat czarną owcą światowej gospodarki. Wzrost gospodarczy w największych krajach Unii Europejskiej kuleje i pozostaje daleko w tyle za amerykańskim, na rynku pracy większej części kontynentu szaleje... 48
  • Dziewica w kosmosie 10 kwi 2005 Richard Branson - Juliusz Verne biznesu Czyż nie byłoby wspaniale zobaczyć Ziemię z kosmosu? Ja otrzymałem taką szansę" - emocjonował się Amerykanin Doug Ramsburg, 41-letni pracownik uniwersytetu w Denver. Ramsburg poleci w kosmos za... 50
  • Internet w wielkim mieście 10 kwi 2005 Burmistrzowie miast rozbijają monopol dostawców Internetu Kiedy statek wpływa do portu w Amsterdamie, kapitan jednym przyciskiem na komputerze przesyła dyrektorowi portu wszelkie potrzebne do odprawy celnej dokumenty. Jest to możliwe dzięki bezprzewodowej sieci internetowej,... 56
  • Z radosnymi poszczekiwaniami 10 kwi 2005 Socjaliści wbili sobie do głowy, że jeśli coś jest za darmo, to sprzyja biednym. Nic bardziej błędnego 60
  • Supersam 10 kwi 2005 Davidoff Espresso 57 jest pierwszą na polskim rynku kawą rozpuszczalną typu espresso 64
  • Płaskie w modzie 10 kwi 2005 Nastała moda na spłaszczanie urządzeń. Najnowszym tego przykładem jest miniwieża TEAC MC-DX20 wyposażona w odtwarzacz płyt CD i cyfrowe radio z opcją wyświetlania wiadomości tekstowych na ekranie (RDS). Wszystko to w płaskich... 64
  • Rozpuszczalne espresso 10 kwi 2005 Davidoff Espresso 57 jest pierwszą na polskim rynku kawą rozpuszczalną typu espresso. Odpowiednio mocna i wypalana tak jak naturalne ziarna przeznaczone do zmielenia i wsypania do ekspresu, po zalaniu zyskuje charakterystyczną dla prawdziwego... 64
  • Owocowy dziwak 10 kwi 2005 Już co drugie piwo warzone w Belgii to piwo smakowe. W ostatnich latach gusty Belgów zaczynają podzielać Polacy. Po lekkich piwach cytrynowym i karmelowym, po mocniejszych pilsach z aromatem jabłka i imbiru na polskim rynku debiutuje piwo o... 64
  • Mini-Ecco 10 kwi 2005 Zataczająca kolejne pętle moda w tym roku zatrzyma się na latach 90. i typowym dla nich minimalizmie. Inspirację tą dekadą widać zarówno w projektach Giorgio Armaniego, w nowych propozycjach Vistuli, jak i wiosenno-letniej kolekcji obuwia... 64
  • Mała wielka zbrodnia 10 kwi 2005 W starożytnym Egipcie dzieciobójczyni kazano przez trzy doby przytulać odnalezione zwłoki Po tych wszystkich rzeczach, które się wydarzyły, ja je po prostu postanowiłem chować do beczek. Żeby nie było śladu. I żeby nie było czuć - tak reporterom telewizji Polsat o mordowanych... 68
  • Czas rebeliantów 10 kwi 2005 Nagroda Pritzkera 2005, czyli Nobel w architekturze Mam gdzieś ograniczenia przestrzeni publicznej i prywatnej. Interesuje mnie wyłącznie konflikt i konfrontacja". To dewiza Thoma Mayne`a, tegorocznego zdobywcy Nagrody Pritzkera, zwanej architektonicznym Noblem. Nagrodę... 70
  • Liga narodów 10 kwi 2005 Piłkarskie mecze wygrywa się głową, a nie nogami Polska prawie na pewno awansuje do przyszłorocznych finałów mistrzostw świata w Niemczech. Pawłowi Janasowi udało się stworzyć drużynę, w której bardzo dobrze są wyważone proporcje między futbolistami spełnionymi, mogącymi... 76
  • Bikont do Makłowicz - Makłowicz do Bikonta - O gorczycy bez goryczy 10 kwi 2005 Drogi Przyjacielu! Znasz na pewno doskonale ten głęboki dylemat, przed którym staje człowiek zamierzający zjeść gorącą kiełbasę albo parówki, albo golonkę: musztarda czy chrzan? Uwielbiam chrzan i bardzo go szanuję, bo to... 78
  • Polowanie na ludzi 10 kwi 2005 W samej Warszawie było kilka tysięcy szmalcowników 80
  • Know How 10 kwi 2005 Gimnastyka dla pracoholików Wielogodzinne ćwiczenia na siłowni to strata czasu! Świetne efekty można osiągnąć, gimnastykując się stosunkowo krótko. Naukowcy z University of Glamorgan przez osiem tygodni obserwowali dwie... 86
  • Fast food w płynie 10 kwi 2005 Picie soków grozi otyłością i zawałem serca! W latach 70. dla pokoleń wychowanych na kompotach picie "zdrowych" soków, poza modą na coca-colę, było namiastką dobrobytu. - Soki symbolizowały wolność i styl życia, którego zazdrościliśmy ludziom z Zachodu - mówi prof. Jacek... 88
  • Zawał zakaźny 10 kwi 2005 Dlaczego ludzie często myjący zęby kilkakrotnie rzadziej chorują na serce 92
  • Bez granic 10 kwi 2005 Bójka gigant W Rosji wszystko musi być wielkie, nawet bijatyka w parlamencie. W ubiegłym tygodniu Władimir Żyrinowski splunął w twarz Andriejowi Sawieliewowi, a ten w odwecie zaatakował go prawym sierpowym. Po chwili obaj rosyjscy... 96
  • Dzieci Roosevelta i Wilsona 10 kwi 2005 Demokracja prewencyjna zamiast wojny prewencyjnej? Czy forma kapitalizmu, którą jedni nazywają kapitalizmem fundamentalnym, a inni neoliberalizmem [w artykule "Dzieci Thatcher i Reagana", "Wprost" nr 12/2005, Walter Russell Mead nazywa go kapitalizmem milenijnym] może... 98
  • Oś Bruksela - Pekin 10 kwi 2005 W ciągu 15 lat obowiązywania embarga z Europy dostarczono do Chin broń wartą 400 mln dolarów 102
  • Wieczny premier 10 kwi 2005 Tony Blair nawet gdy się myli, ma rację 106
  • Menu 10 kwi 2005 KINO Miłość po grób Jeśli komuś podoba się gra słów w tytule "Zakopana Betty", spodoba mu się także film. Ta przesycona typowo angielskim poczuciem humoru czarna komedia romantyczna zapewnia solidną dawkę... 110
  • TRIUMFY Wprost 10 kwi 2005 Hity kulturalne 2004 112
  • Oficer Pitbull 10 kwi 2005 Prawdziwe, krwiste kino istnieje w telewizyjnych serialach kryminalnych 118
  • Leszno w Jerozolimie 10 kwi 2005 W Jerozolimie przywracamy imiona, które Żydom odebrano i zamieniono na wytatuowane numery porządkowe Oto widzimy fasady przedwojennych żydowskich kamienic, żydowskich sklepów, w których niegdyś panował wielki ruch i gwar, gdzie można było usłyszeć odgłosy dziecięcych zabaw.... 120
  • Poczta 10 kwi 2005 KOMUNIKAT Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych przypomina o obowiązku zgłoszenia przez fundacje i stowarzyszenia zbiorów danych osobowych do rejestracji. Obowiązek zgłoszenia zbioru danych do rejestracji Generalnemu Inspektorowi... 122