Plaga błędów medycznych

Plaga błędów medycznych

Dodano:   /  Zmieniono: 
Patrz lekarzom na ręce! Ponad 36 tysięcy osób prawdopodobnie umrze w tym roku w Polsce z powodu błędów medycznych - dwukrotnie więcej, niż dotychczas szacowano. "Zdarzenia niepożądane", jak nazywają je lekarze, są już piątą przyczyną zgonów i częstszą przyczyną śmierci niż rak piersi, wypadki drogowe i AIDS. Aż 11 proc. pacjentów ma poważne kłopoty zdrowotne z powodu uchybień podczas zabiegów, niewłaściwego dawkowania leków lub fatalnego stanu sprzętu medycznego. Tych pomyłek mogłoby być nawet trzykrotnie mniej, gdyby błędy medyczne były ujawniane, a nie skrzętnie ukrywane, jak od lat dzieje się w naszej służbie zdrowia.
Skandynawskie badania wykazały, że najmniej błędów jest popełnianych w szpitalach, które przyznają się do pomyłek! W Danii, Niemczech, Austrii i Szwajcarii wprowadzono system monitorowania błędów, który dziesięć lat wcześniej zastosowano w lotnictwie, przemyśle kosmicznym, nuklearnym oraz chemicznym. W Wielkiej Brytanii od kilku miesięcy publikuje się nazwiska kardiochirurgów, którzy spowodowali najmniej i najwięcej powikłań. Kiedy w naszej służbie zdrowia błędy medyczne przestaną być tabu i zostaną wprowadzone podobne rozwiązania?


Tajna epidemia
W ostatnich dwóch latach do dyrekcji szpitali, Ministerstwa Zdrowia, izb lekarskich i prokuratury wpłynęło ponad 20 tys. skarg i spraw z powodu utraty zdrowia lub życia z winy lekarza. Liczba spraw w sądach lekarskich i orzekanych kar zwiększa się o 20-30 proc. rocznie, a liczba skarg na postępowanie lekarzy jest już większa, niż wynosi średnia europejska. - To niestety tylko wierzchołek góry lodowej, bo ukrywanych jest od 50 proc. do 96 proc. pomyłek i zaniedbań! - mówi Barbara Kutryba z Europejskiego Towarzystwa Jakości w Opiece Medycznej (ESQH). Pierwszy anonimowy sondaż Towarzystwa Promocji Jakości Opieki Zdrowotnej w Polsce, przeprowadzony wśród 1200 pracowników służby zdrowia, ujawnił, że 78,5 proc. lekarzy i pielęgniarek uczestniczyło w "zdarzeniu niepożądanym".
24-letni student Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie zmarł po pozornie niegroźnym upadku podczas zjazdu na snowboardzie. Odczuwał ból w płucach, miał gorączkę, skoki ciśnienia i trudności z oddychaniem, ale badanie rentgenowskie niczego nie wykazało. Zmarł po kilku dniach z powodu zatoru tętnicy płucnej. Rodzice zawiadomili prokuraturę, bo takie przypadki łatwo można wykryć za pomocą tomografii komputerowej. Olsztyńscy medycy popełnili błąd, uznając, że takie badanie jest niepotrzebnym wydatkiem. Do rzecznika praw pacjenta w podlaskim oddziale NFZ złożono skargę, że w ciągu siedmiu dni w siedmiu różnych placówkach lekarze postawili błędne diagnozy u tego samego dziecka. Jednemu się wydawało, że ma do czynienia z zatruciem pokarmowym, drugi podejrzewał zapalenie dróg moczowych, inni sądzili, że to angina, i zapisali... antybiotyki. Trzy razy błędnie odczytano wyniki badań USG. Dopiero gdy chłopiec był już w stanie agonalnym, okazało się, że ma pęknięty wyrostek robaczkowy. Na szczęście tym razem w porę go usunięto.


Łopata w brzuchu
Lekarze twierdzą, że leczenie nie u każdego pacjenta jest jednakowo skuteczne, a dwa zdjęcia radiologiczne wykonywane nawet w krótkim czasie mogą wyglądać zupełnie inaczej. Słusznie narzekają, że obwinia się ich za błędy popełnione z powodu wadliwie działającej aparatury. Wielu "niebezpiecznych zdarzeń" nie można jednak nazwać choćby błędem w sztuce, bo są to zaniedbania kryminalne. Jak inaczej można nazwać pozostawienie po operacji w ciele pacjenta wacików lub narzędzi chirurgicznych? Lekarz Mirosław K. i instrumentariuszka Agnieszka K. z olsztyńskiego szpitala zostawali w brzuchu 70-letniej pacjentki 30-centymetrową łyżkę chirurgiczną, nazywaną przez lekarzy "łopatą"! Chorej, mimo kolejnej operacji, nie udało się uratować (sąd w Olsztynie orzekł, że Mirosław K. przez cztery lata, a intrumentariuszka przez trzy lata nie mogą wykonywać zawodu). Chirurdzy szpitala w Kolbuszowej (Podkarpacie) usunęli z brzucha pacjentki chustę operacyjną, którą rok wcześniej zaszyli lekarze z Krakowa podczas zabiegu cesarskiego cięcia. Małgorzata Król z Ossowa pod Warszawą przez siedem miesięcy po cesarskim cięciu chodziła z chustą wielkości ścierki do naczyń w lewym boku, co spowodowało uszkodzenie jelit na długości 40 cm.
W literaturze medycznej za malpractice (złą praktykę) uznaje się zarówno błędy w sztuce lekarskiej oraz niedopatrzenia w trakcie interwencji, jak i zaniedbania organizacyjne, a nawet brak należytej staranności i taktu w kontaktach z pacjentami! W Danii za złą praktykę uznaje się dopuszczenie do popełnienia samobójstwa przez pacjenta w szpitalu. W Polsce błędem medycznym jest co najwyżej użycie przez lekarza niewłaściwej procedury lub standardu terapeutycznego albo diagnostycznego (jeśli w ogóle są stosowane). Ryszard Kmita z Bielska-Białej, chory na raka jamy ustnej, po nawrocie choroby przez półtora roku był leczony antybiotykami zamiast chemioterapią. W Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka i Matki siedmioletni Piotr Soszka po operacji wady wrodzonej układu moczowego otrzymał 1,5 litra płynu żywieniowego wprost do rdzenia kręgowego zamiast dożylnie. Chłopiec do końca życia będzie się poruszał na wózku inwalidzkim tylko dlatego, że końcówkę cewnika ulokowano nad obojczykiem, gdzie zwykle umieszcza się wejście do kroplówki, a anestezjolog nie opisał go na naklejonym plastrze. Rodzina w procesie cywilnym od szpitala domaga się dla syna 700 tys. zł odszkodowania za okaleczenie i 3 tys. zł renty miesięcznie.

Polski kodeks hipokryzji
Aleksandra Piątek, rzecznik praw pacjenta w Narodowym Funduszu Zdrowia, uważa, że osoby skarżące szpitale na ogół nie kierują się jedynie chęcią zemsty czy "zarobienia na nieszczęściu". Poszkodowanym lub ich rodzinom chodzi raczej o ukaranie lekarza i dyrekcji ośrodka, by podobne błędy się nie powtarzały. Niestety, takie skargi inaczej pojmują lekarze, dla których chorzy ciągle narzekający i domagający się większej liczby badań są jedynie pacjentami "roszczeniowymi". A takich lepiej unikać i na ile to możliwe - nie przyjmować do szpitala. 32-letnią Dorotę Żołnik tak właśnie potraktowali chirurdzy w Warszawie, którzy przeprowadzili u niej operację laparoskopową jamy brzusznej. Gdy po zabiegu skarżyła się na wymioty i zaburzenia wypróżniania, lekarze wmawiali jej chorobę psychiczną! Dopiero kilka miesięcy później, po interwencji biura praw pacjenta, poddano ją operacji w innym szpitalu, ale na skuteczne leczenie było już za późno. Pacjentka zmarła z powodu wielu obrażeń wewnętrznych, m.in. perforacji przełyku, płuc i zapalenia otrzewnej, do których doszło podczas skandalicznie przeprowadzonej laparoskopii.
Źle pojęta solidarność zawodowa sprawia, że polscy lekarze podrabiają dokumentację medyczną i składają fałszywe zeznania. W polskim prawie nie istnieje nawet pojęcie błędu medycznego. Słowo "błąd" występuje w ustawach o ochronie zdrowia, ale wyłącznie w potocznym znaczeniu - gdy chodzi o wprowadzenie kogoś w błąd!
O błędzie w sztuce lekarskiej ani błędzie medycznym nie wspomina nawet polski kodeks etyki lekarskiej. Jest w nim jedynie adnotacja o "błędnym postępowaniu diagnostycznym lub leczniczym, które nie jest zgodne z aktualną wiedzą medyczną".
W kodeksie jest natomiast wyraźnie zaznaczone, że "lekarz nie powinien wypowiadać (...) niekorzystnej oceny działalności zawodowej innego lekarza lub dyskredytować go w jakikolwiek sposób" (art. 52).

Paragraf niekompetencji
O sile artykułu 52 przekonał się prof. Jan Kuydowicz, wirusolog z Łodzi, pierwszy w Polsce profesor medycyny, który zgłosił do prokuratury popełnienie błędu przez innego lekarza z tytułem profesora. Przed kilkoma laty trafił do niego Stanisław Szczupak cierpiący na wirusowe zapalenie wątroby typu C, który od pięciu lat zamiast za pomocą leków przeciwwirusowych był leczony sterydami obniżającymi odporność organizmu (bo nikt wcześniej nie przeprowadził rutynowych w takim wypadku badań krwi). Prof. Kuydowicz musiał się tłumaczyć z "pomówienia" kolegi przed komisją etyczną Izby Lekarskiej, choć uratował choremu życie! "Za karę" oskarżono go o niedopełnienie obowiązków służbowych! Został skazany na pół roku z zawieszeniem na trzy lata i dopiero sąd drugiej instancji go uniewinnił. Członkowie komisji etycznej nie wymierzyli natomiast żadnej kary lekarzowi, który popełnił błąd i tak samo źle leczył kilkunastu innych pacjentów.
- Byłem naiwny. Sądziłem, że wykazanie ewidentnego błędu spotka się z właściwą oceną. Wciąż jednak czuję się piętnowany. Oficjalnie nikt - poza Izbą Lekarską - niczego mi nie zarzuca, ale do dziś wokół mnie panuje atmosfera podejrzliwości i niechęci - mówi prof. Kuydowicz. W USA lekarz ujawniający takie wypadki zostałby pochwalony, że uczciwie zachował się wobec pacjenta - obliguje go do tego kodeks etyki lekarskiej! Polscy lekarze nie chcą ujawniać nawet ewidentnych błędów. W Kędzierzynie-Koźlu 50-letni pacjent zmarł po usunięciu nerki na tamtejszym oddziale urologicznym, ponieważ podczas operacji przecięto mu aortę brzuszną. Chociaż można go było uratować, lekarze jedynie zaszyli mu kikuty aorty oraz ranę. Chyba mieli nadzieję, że szybko umrze - ale pacjent żył i cierpiał jeszcze kilkanaście godzin. Dopiero gdy przewieziono go do szpitala w Opolu, chirurdzy naczyniowi podczas drugiej operacji zorientowali się, co się stało. Opolscy lekarze również nie mieli wątpliwości, że trzeba zawiadomić prokuraturę. Nawet jednak w tak oczywistych sytuacjach rzadko udaje się udowodnić czyjąś winę, bo w polskich szpitalach niekompletne są historie choroby osób ciężko chorych. Doszło do takich paradoksów, że wyczerpujące informacje zawierają jedynie karty pacjentów dobrze rokujących i nie mających powikłań. Formularz osoby zdrowej, która chce się ubezpieczyć, jest dłuższy i precyzyjniejszy niż opis lekarski ciężko chorego! W ewidencji szpitalnej nagminnie brakuje adnotacji o powikłaniach, zakażeniach szpitalnych i niepożądanych działaniach leków.

Szpitale w pułapce
- Służba zdrowia w każdym kraju, nawet w USA, zawsze z trudem zaczynała się przyznawać do błędów - mówi Richard Croteau, który wydaje szpitalom certyfikaty jakości i bezpieczeństwa (wcześniej badał przyczyny awarii w przemyśle kosmicznym). We wprowadzenie przed dwoma laty w Wielkiej Brytanii systemu monitorowania błędów zaangażował się parlament i premier Tony Blair. Rada Europy chce, by taki system funkcjonował we wszystkich krajach unii, w tym w Polsce. - Jest to nie tylko uzasadnione moralnie, ale i bardziej opłacalne, zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy - mówi Adam Sandauer, prezes Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere. Nie chodzi o to, by pracowników służby zdrowia stawiać pod pręgierzem i podważać ich wiarygodność zawodową. Monitorowanie błędów nie odbiera też pacjentom możliwości ubiegania się o odszkodowania. - Przede wszystkim ma ono służyć poprawie bezpieczeństwa i jakości leczenia - mówi Barbara Kutryba.
Ujawnianie błędów to jedyny sposób, by zmniejszyć liczbę powikłań i zwiększone z tego powodu koszty leczenia. W Wielkiej Brytanii wprowadzono narodową listę błędów i zaniedbań medycznych, gdy wypłacane odszkodowania przekroczyły rocznie miliard funtów. Podobną listę w tym roku opublikowano w Irlandii, gdy wysokość wszystkich roszczeń pacjentów w ciągu 15 lat wzrosła ponad 25 razy - z 5 mln euro w 1990 r. do 130 mln euro w ubiegłym roku. Wkrótce tak będzie w Polsce, bo ciągle zwiększa się kwota roszczeń pacjentów za szkody poniesione wskutek błędów - przed pięcioma laty nie przekraczały 30 tys. zł, dziś są już dziesięciokrotnie wyższe! Szpitale muszą płacić coraz większe stawki ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, bo leczenie powikłań spowodowanych błędami medycznymi prawdopodobnie pochłania już 3-5 proc. ich budżetu.
Prywatne towarzystwa ubezpieczeniowe wycofują się z rynku ubezpieczeń dla szpitali z powodu trudności związanych z właściwym oszacowaniem ryzyka. Tak jest na Węgrzech i w Holandii - tamtejsze placówki ubezpieczają się w Wielkiej Brytanii. Węgierski resort zdrowia planuje powołanie wzorowanego na brytyjskim systemie narodowego ubezpieczyciela non profit, do którego wpływałyby składki od szpitali. Duńskie placówki rezygnują z ubezpieczenia, pokrywając roszczenia we własnym zakresie. W Irlandii szpitale powołały własny fundusz ubezpieczeń z gwarancją rządową powyżej określonych kwot. Towarzystwo Chirurgów Polskich wraz z towarzystwem Allianz chce wprowadzić polisę od ryzyka powikłań pooperacyjnych. - To jedyna taka oferta na świecie - mówi prof. Henryk Karoń z Poznania. Ma ona umożliwić wypłacanie pacjentom odszkodowań, ale nie od błędów w sztuce lekarskiej, lecz od powikłań (gdy nikt nie zawinił, na przykład chory po operacji żołądka zmarł na zawał).

Jawność albo śmierć
W USA niektórzy lekarze rezygnują z przeprowadzenia najbardziej ryzykownych zabiegów, inni odchodzą z zawodu, szczególnie specjaliści zabiegowi, których działania są obarczone największym ryzykiem (najwięcej pomyłek zdarza się w izbie przyjęć - w ratowaniu aż 58 proc. chorych z ciężkimi obrażeniami wykryto poważne błędy). W dwudziestu stanach USA zmniejsza się liczba praktykujących chirurgów, ortopedów i ginekologów, bo zniechęcają ich zbyt wysokie koszty ubezpieczenia OC (ginekolodzy w USA płacą już 120 tys. dolarów rocznie). Ponad 70 proc. pozwów sądowych kończy się bez zasądzenia odszkodowania, ale same koszty obrony sięgają 90 tys. dolarów (a niektóre wypłaty nawet 9 mln dolarów). Dlatego George W. Bush chce wnieść do Kongresu poprawkę ustalającą maksymalną kwotę odszkodowania na 250 tys. dolarów (popiera ją 60 proc. ankietowanych Amerykanów).
Z malpractice zetknęło się 84 proc. lekarzy i 62 proc. amerykańskich pielęgniarek, ale na ogół jest ona udziałem niewielkiej grupy lekarzy, którzy powinni zostać wyeliminowani z zawodu. W najlepszych szpitalach, gdzie rygorystycznie monitoruje się takie wypadki, błędów medycznych jest o połowę mniej - wynika z opublikowanego w maju raportu ekspertów Health Grades. Badania wykazały, że 24 tys. hospitalizowanych pacjentów z Kalifornii doznało w ciągu roku szkód, za które odpowiadał jeden lub najwyżej kilku lekarzy w każdym z badanych szpitali. Niektórzy z nich popełniali te same błędy przez wiele lat! Niestety, takich lekarzy jest wielu w polskiej służbie zdrowia, gdzie wciąż nie ma sprawnych mechanizmów samooczyszczania się z niekompetencji. To z kolei rzutuje na całe środowisko, w którym, na szczęście, dominują medycy zasługujący na szczególne miejsce w sercach i pamięci wielu pacjentów. Zerwanie z tabu błędów medycznych to szansa uratowania upadającego statusu zawodu zaufania społecznego, jakim jeszcze cieszą się lekarze. Jeśli medycy tego nie zrobią, do placówek służby zdrowia wkrótce wkroczą adwokaci, a odszkodowania mogą być już tak wysokie, że szpitali nie będzie stać na wypłaty.

Współpraca: Monika Florek

Dekalog najczęstszych błędów medycznych
według prof. Barbary Świątek z Akademii Medycznej we Wrocławiu
1 objawy udaru mózgu i niektórych urazów głowy często są mylone z upojeniem alkoholowym

2 objawy krwawienia miesiączkowego są mylone z zapaleniem otrzewnej powstałym po usunięciu wyrostka robaczkowego

3 nierozpoznanie, a nawet brak podejrzenia zawału mięśnia sercowego ściany dolnej

4 zaniechanie lub opóźnienie wykonania podstawowych badań dodatkowych, takich jak morfologia krwi przy objawach wskazujących na możliwość krwawienia wewnętrznego

5 wykonywanie przez ginekologa znieczulenia ogólnego i zabiegu łyżeczkowania mimo braku odpowiednich kompetencji

6 wykonywanie zabiegów w znieczuleniu ogólnym w gabinetach nie spełniających wymaganych warunków

7 wykonywanie zabiegu operacyjnego lub prowadzenie porodu przez lekarza bez specjalizacji

8 leczenie pacjenta w bardzo złym stanie zdrowia w placówce, w której nie ma możliwości prawidłowego leczenia w razie wystąpienia powikłań (przykładem są zabiegi w technice endoskopowej, podczas których dochodzi do uszkodzenia dużych naczyń krwionośnych)

9 nieuzasadniona zwłoka w przeprowadzeniu zabiegu operacyjnego, na przykład przesunięcie wykonania cesarskiego cięcia z godzin nocnych na ranne w razie zagrożenia wewnątrzmacicznym niedotlenieniem płodu

10 pomylenie leków lub niewłaściwe ich dawkowanie



Prof. Henryk Skarżyński
chirurg
Jestem za tym, żeby mówić o błędach. Nie w charakterze sensacji, ale po to, by zapoznawać się z nimi, analizować je i się na nich uczyć. Trzeba przy tym odróżniać błędy od zaniedbań. Niektóre powikłania są wpisane w pewne procedury medyczne - czasami zdarzają się sytuacje, których nie da się przewidzieć, na przykład reakcji pacjenta na wszczepiany materiał. U co setnego pacjenta dzieje się coś nieprzewidzianego.

Aleksandra Piątek
rzecznik praw pacjenta Narodowego Funduszu Zdrowia
Zasada primum non nocere jest dziś ważniejsza niż w czasach Hipokratesa, bo nowoczesna opieka zdrowotna jest o wiele bardziej skomplikowana i ryzykowna. Błędy cechują każde ludzkie działania, ale można i należy się na nich uczyć, szczególnie w służbie zdrowia. W tym celu niezbędne jest zgłaszanie zdarzeń niepożądanych.

Barbara Kutryba
członek zarządu Europejskiego Towarzystwa Jakości w Opiece Zdrowotnej
Zgłaszanie błędów medycznych nie służy piętnowaniu i podważaniu wiarygodności zawodowej lekarzy, nie jest też zbieraniem materiału dowodowego po to, by zwiększać roszczenia poszkodowanych pacjentów. W Danii od 2002 r. obowiązuje prawo, zgodnie z którym personel medyczny nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności prawnej z tytułu raportowania błędów. Jednocześnie personel medyczny ma obowiązek monitorowania zdarzeń niepożądanych, choć nie jest pociągany do odpowiedzialności, gdy się do tego nie stosuje.

Adam Sandauer
Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere
Nie ma nic bardziej okrutnego niż ukrywanie błędów medycznych. To wydanie wyroku na pacjenta i nieudzielenie mu pomocy. Oznacza to, że nikt nie odpowiada za to, co się stało, a pacjentowi pozostaje się zwracać o pomoc do Pana Boga. Lekarz to zawód zaufania publicznego, ale o to zaufanie trzeba cały czas dbać. Wielu lekarzy za swoją pracę powinno stać na piedestale, ale ich ciężka praca i dobro, które czynią, nie może roztaczać ochronnego parasola nad wszystkimi.


Więcej możesz przeczytać w 23/2005 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2005 (1175)

  • Na stronie 12 cze 2005 Za bełkotem traktatu konstytucyjnego chciało się schować tysiące establishmentów 3
  • Wprost od czytelników 12 cze 2005 WOJNY "WPROST" Z coraz większym zainteresowaniem, niedowierzaniem i stale rosnącą sympatią obserwuję niezwykłe jak na polskie standardy działania tygodnika "Wprost". Gratuluję coraz większej niezależności i odwagi... 3
  • Skaner 12 cze 2005 Kulczyk na Krymie Jan Kulczyk bada możliwości inwestowania na Krymie - dowiedzieliśmy się. W ubiegłym tygodniu najbogatszy Polak spotkał się z premierem Autonomicznej Republiki Krymu Anatolijem Matwijenką przebywającym z oficjalną... 6
  • Sawka 12 cze 2005 8
  • Dossier 12 cze 2005 LESZEK MILLER były premier "Mieszkam w Waszyngtonie, tuż obok głównej kwatery FBI, więc czuję się bardzo bezpiecznie" "Gazeta Wyborcza" MAREK BELKA premier "Od specjalistów lepsze są tresowane... 8
  • Kadry 12 cze 2005 9
  • Playback 12 cze 2005 11
  • Poczta 12 cze 2005 Oświadczenie Zarząd Agencji Wydawniczo-Reklamowej "Wprost" spółka z o.o. przyznaje, że w dodatku do artykułu "Sejm świętych krów" ("Wprost" nr 29/2003) pojawiły się informacje nieprawdziwe i... 11
  • Nałęcz - Okrakiem na barykadzie 12 cze 2005 Weta Francuzów wobec konstytucji nie wykorzysta się do wynegocjowania korzystnych zapisów dla Polski Cudu nie było. Większość Francuzów wypowiedziała się przeciw konstytucji europejskiej. Jak się można było spodziewać, uskrzydliło to jej polskich przeciwników - od LPR... 12
  • Ryba po polsku - Wylewanie eurynału 12 cze 2005 Politycy zachodni, w tym plemniki UE z jądra Europy, przyznają, że projekt konstytucji jest martwy Vivat Polonus, unus defensor constitutiae - taki napis będzie wyryty na pomniku Aleksandra Kwaśniewskiego, jeśli Europa sprawi sobie kiedyś taki pomnik w Disneylandzie pod... 13
  • Z życia koalicji 12 cze 2005 Pojawiło się młode. Nazywa się Wojciech Olejniczak. Młode jak to młode - za bardzo nie umie mówić, za to na specjalnych kursach posiadło - jak się pochwaliło - "umiejętność uogólniania". I jest w tym... 14
  • Z życia opozycji 12 cze 2005 Lech Kaczyński zdania nie zmieniai za nic w świecie nie chce się zgodzić na paradę gejów w Warszawie. Homoseksualiści nie rezygnują, wysyłają kolejne listy i protesty, ale ostatnio sięgnęli po ostrą broń. Wygarnęli do... 15
  • Fotoplastykon 12 cze 2005 16
  • Guma do życia 12 cze 2005 Telewizja pełni funkcję starożytnej agory, tylko znacznie większej Przeciętny Polak dobrze wie, jak powinna wyglądać służba zdrowia. Swej wiedzy nie czerpie jednak z programu Platformy Obywatelskiej czy Prawa i Sprawiedliwości. Czerpie z serialu "Na dobre i na złe"... 18
  • Syn Kwaśniewskiego 12 cze 2005 Nowy zbawca lewicy ma 31 lat, reprezentacyjną żonę, syna, rozpoczęty doktorat w warszawskiej SGGW i około 10 kilogramów nadwagi Wojciech Olejniczak decyzję o kandydowaniu na szefa SLD podjął w lesie. Konkretnie na polowaniu, m.in. z jednym z najbliższych współpracowników... 28
  • Polska Wirtschaft 12 cze 2005 Polak za granicą potrafi i nie łupi Po Europie krąży widmo - widmo polskiego hydraulika. A także glazurnika, rzeźnika, pielęgniarki, dentystki itd. Podbijają oni Europę ku zadowoleniu klientów i pacjentów, którzy płacą mniej za usługi lepszej jakości. Polacy podbijają też... 34
  • RP bożych prostaczków 12 cze 2005 Dla lewicowych intelektualistów budowa IV RP to rewolucyjne szaleństwo, dla przeciętnego Polaka - szansa na normalność W"Cyberiadzie" Stanisław Lem informuje, że Trurl, znany robot i konstruktor, wyprodukował kiedyś elektronicznego wieszcza. Zrobił to nie z inżynierskiej i... 38
  • Giełda 12 cze 2005 Hossa Świat Andersen chwilowo niewinny Sąd Najwyższy USA uchylił orzeczenie sądu niższej instancji uznające, że firma konsultingowa Arthur Andersen utrudniała działania prokuratury i ponosi winę za upadek Enronu. Nie oznacza to jednak,... 40
  • Niemieckie wudu 12 cze 2005 Europejski socjalizm zabije euro? Podczas tegorocznych wakacji w Niemczech do łask wrócą wycofane oficjalnie z obiegu marki. Po wrzuceniu monety o nominale jednej marki - zamiast jak dotychczas jednego euro - rozmowa z niemieckich automatów telefonicznych będzie tańsza o... 42
  • Łagronomika 12 cze 2005 Ekonomia strachu to nowy wynalazek prezydenta Putina Czternaście lat po upadku Związku Radzieckiego następuje koniec okresu mniej lub bardziej liberalnych przeobrażeń. Quasi-liberalizm rosyjski zastępuje ekonomia strachu. Nowa Rosja ma... 46
  • Włoska Bawaria w Polsce 12 cze 2005 Połączone banki Pekao i BPH kontrolowałyby prawie jedną czwartą polskich obrotów bankowych Pod koniec roku największym bankiem w Polsce przestanie być PKO BP. To, że powstanie nowy bank, najprawdopodobniej bawarski, prawie dwukrotnie większy, będzie dziełem przypadku. Projekt... 50
  • Pralnia pomorska 12 cze 2005 Nitki mafii paliwowej prowadzą do PKN Orlen Zaciska się pętla wokół mafii paliwowej. Centralne Biuro Śledcze zatrzymało właśnie Jerzego Krzystyniaka, jednego z najbogatszych biznesmenów na Pomorzu Zachodnim. Zarzuca mu się wyłudzenie "kredytu bankowego wielkich rozmiarów"... 54
  • 2 x 2 = 4 - Korupcja czy władza? 12 cze 2005 Nadmiar gestii państwowej osłabia, a nie umacnia państwo Mógłbym zacząć od banalnego stwierdzenia, że niczemu się już nie dziwię. Mógłbym też zauważyć, że mimo ujawnionych ostatnio spektakularnych przestępstw na wysokich szczeblach z pewnością nie pobiliśmy jeszcze światowego... 56
  • Supersam 12 cze 2005 58
  • Zegarki na wakacje 12 cze 2005 Kolekcje zegarków, wzorem ubrań, zmieniają się wraz z porami roku. Linię Summer Adrenaline letniej kolekcji firmy Swatch cechują wyraźne, precyzyjne wzornictwo, żywe kolory, fluorescencyjne paski i tarcze ozdobione letnimi motywami... 58
  • Autosalon 12 cze 2005 Audi A6 avant stworzono dla tych, którzy uwielbiają wszystko, co duże. Bo to naprawdę ogromne auto, z dodatkami również imponujących rozmiarów. Począwszy od wielkiego "grilla" z przodu, a skończywszy na wnętrzu, gdzie można... 58
  • Kobiecość w modzie 12 cze 2005 Wielkie kwiaty z jedwabiu, kokardy i falbany, a do tego tiule i połyskujące materiały - dom mody Laura Guidi postawił w tym sezonie na romantyczną kobiecość. Fantazji towarzyszy jednak wyszukana elegancja, stąd w swej najnowszej kolekcji... 58
  • Elegancja buku 12 cze 2005 Producenci mebli i dodatków do mieszkań coraz częściej współpracują z uznanymi architektami i designerami nad stworzeniem oryginalnych kolekcji. Śladem Philippe`a Starcka projektującego dla firmy Alessi poszedł w tym roku Wolfgang... 58
  • Lewicofrenia 12 cze 2005 Chorzy cierpią na manię prześladowczą połączoną z paranoidalnym syndromem teorii spiskowych Lewicowość nie jest ani skłonnością umysłu, ani społeczną postawą, ani systemem etycznym czy ideologią. Lewicowość, jak przekonują badania amerykańskich naukowców, to zwyczajna... 60
  • Płytkie głębokie gardło 12 cze 2005 Odkrycie sekretu "głębokiego gardła" mogło być decyzją rodziny Felta, a nie 91-letniego dziś staruszka Najsłynniejszy anonimowy informator w historii Ameryki ujawnił swoją tożsamość. To on przyczynił się do wyjaśnienia afery Watergate i rezygnacji prezydenta Nixona. Tożsamość... 64
  • Kryptonim "Truteń" 12 cze 2005 Maciej Giertych, kandydat LPR na prezydenta, był łącznikiem między swoim ojcem Jędrzejem a służbami specjalnymi PRL Mama i reszta rodziny narzekali, że na długie godziny zamykamy się w gabinecie Ojca i gadamy, a reszta rodziny nie może w tym uczestniczyć" - pisał Maciej... 68
  • Know-how 12 cze 2005 Ukryta moc życia Sokrates twierdził, że życie, którego nie zgłębiamy, nie jest warte przeżycia. By poznać tajniki życia, musimy sobie uświadomić, czym są emocje - przekonują autorzy "Psychologii emocji", wydanej przez... 73
  • Plaga błędów medycznych 12 cze 2005 Patrz lekarzom na ręce! Ponad 36 tysięcy osób prawdopodobnie umrze w tym roku w Polsce z powodu błędów medycznych - dwukrotnie więcej, niż dotychczas szacowano. "Zdarzenia niepożądane", jak nazywają je lekarze, są już piątą przyczyną zgonów i częstszą przyczyną śmierci niż... 74
  • Lek ewolucji 12 cze 2005 Cukrzyca chroni przed mrozem! Woody Guthrie, legenda amerykańskiej muzyki folk, był uważany za alkoholika i leczony psychiatrycznie. Dopiero po wielu latach okazało się, że cierpiał na pląsawicę Huntingtona - dziedziczną chorobę niszczącą komórki mózgu, powodującą utratę... 82
  • Hieny wykopalisk 12 cze 2005 Kuratorzy muzeów narodowych strażnikami skradzionych zabytków! Christopher Chippin-dale, kurator muzeum archeologicznego w Cambridge, i David Gill, archeolog z uniwersytetu w Walii, nie mogli uwierzyć, gdy sprawdzili, jakie jest pochodzenie siedmiu największych światowych... 84
  • Bez granic 12 cze 2005 Znowu bomby W Pakistanie doszło do ostrych zamieszek między szyitami i sunnitami. W walkach ulicznych w Karaczi zostało rannych osiem osób. Tłum palił samochody, demolował wystawy sklepowe. W spalonej restauracji KFC policja znalazła... 86
  • Euroklapa 12 cze 2005 Ukraina stała się pierwszą ofiarą odrzucenia eurokonstytucji W nocy po ogłoszeniu wyników referendum konstytucyjnego w Holandii kanclerz Gerhard Schroeder chwycił za telefon, by namawiać Holendrów, Francuzów, a także Belgów i Włochów do ogłoszenia, że powołują właśnie "twarde... 88
  • Ósmy sekretarz 12 cze 2005 Kwaśniewski kontra Clinton? U Thant, pochodzący z Birmy sekretarz generalny ONZ, pomylił się. Świętując w latach 60. ćwierćwiecze istnienia Narodów Zjednoczonych, stwierdził, że organizacja ma dziesięć lat, by się zreformować. Potem przestanie istnieć. ONZ nie dość, że się... 92
  • Palestyna, czyli Hamasland 12 cze 2005 Podczas tajnej narady w sztabie generalnym Izraela gen. Kuperwasser ostrzegał, że wkrótce proces pokojowy zawali się jak domek z kart Strefa Gazy to królestwo Hamasu. Tam Fatah - dawniej partia Arafata, dziś prezydenta Abu Mazena - nie miała szans. Wyniki niedawnych wyborów... 96
  • Koniec Polish jokes 12 cze 2005 Nie stać nas na to, by na promocję Polaków w USA zabrakło pieniędzy "Polski dowcip" to sztuka teatralna, która cieszy się zdumiewającym powodzeniem na amerykańskich scenach od Salt Lake City w Utah, egzotycznym stanie mormonów, po Houston, Chicago i Nowy Jork. Autor David... 98
  • Menu 12 cze 2005 KRÓTKO PO WOLSKU  Potęga drobiazgów Bywa, że w historii decydują drobiazgi. Przekonuje o tym ciekawa książka PennyŐego Le Couteura i Jaya Burresona "Guziki Napoleona". Cynowe guziki rozpadające się pod wpływem... 102
  • Sodoma XXI wieku 12 cze 2005 Sin City jest połączeniem wszystkiego, co najlepsze w czarnym kryminale To pierwszy film, który został uznany za kultowy, zanim zaczęto go realizować. To pierwsza czarno-biała ekranizacja komiksu, która zajęła pierwsze miejsce w box office: film "Sin City" zarobił w pierwszy... 104
  • Lex Waniek 12 cze 2005 Plusy przesłoniły Danucie Waniek minusy, więc musiała swój błąd naprawić "Sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - to zdanie śmieszyło nas w znakomitej komedii "Sami swoi". Teraz okazuje się, że "sprawiedliwość po naszej stronie" może być motywem... 108
  • Rock z drugiej ręki 12 cze 2005 Zespół Oasis jest największym rockandrollowym oszustwem ostatniej dekady Ta grupa nie tylko nie wniosła niczego wartościowego do historii rocka, ale całą swoją egzystencję oparła na bezczelnym pasożytowaniu na muzyce z lat 60. Przez dziesięć lat, jakie minęły od koronacji... 110
  • Ueorgan Ludu 12 cze 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 23 (138) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 6 czerwca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza UJAWNIAMY PLANY AWARYJNE Na ratunek konstytucji!... 112
  • Skibą w mur - Świeża dostawa zgorzkniałych 12 cze 2005 Lepszy wesoły dziadek niż po kominiarzu spadek - Świeża dostawa zgorzkniałych Życie jest jak urozmaicone danie wykreowane przez Okrasę czy Makłowicza, obok miodu potrzebuje też żółci. Miód nigdy nie był naszą specjalnością, choć lubimy się chwalić. Co z tego, że lubimy, jak... 114