Guma do życia

Guma do życia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Telewizja pełni funkcję starożytnej agory, tylko znacznie większej Przeciętny Polak dobrze wie, jak powinna wyglądać służba zdrowia. Swej wiedzy nie czerpie jednak z programu Platformy Obywatelskiej czy Prawa i Sprawiedliwości. Czerpie z serialu "Na dobre i na złe" emitowanego w telewizyjnej Dwójce. Polak mówi o komplikacjach życia osobistego językiem programu Ewy Drzyzgi "Rozmowy w toku" w TVN. Jeśli chce być ostry i prześmiewczy, przybiera pozę Kuby Wojewódzkiego z jego talk-show w Polsacie.
Wyrocznią w sprawach polityki nie jest - o zgrozo! - moralizatorstwo Adama Michnika, lecz krótki komentarzyk wygłaszany przez reportera "Faktów" bądź "Wiadomości". Na politykę patrzymy też przez pryzmat programów Kamila Durczoka, Tomasza Lisa bądź Moniki Olejnik. Nawet księża podglądają bohaterów "Plebanii" i próbują się porozumiewać z wiernymi językiem serialowego księdza Antoniego. "Wprost" postanowił sprawdzić, które z osobowości telewizyjnych najbardziej na nas wpływają. Ranking tych postaci publikujemy obok tekstu.
Miał rację Marshall McLuhan, gdy jeszcze pod koniec lat 60. twierdził, iż "telewizja nie jest pomostem między człowiekiem a naturą - ona jest współczesną naturą". Telewizja nie tylko kształtuje nasz język, wrażliwość, wiedzę o świecie czy poglądy, lecz wpływa nawet na nasze odczuwanie czasu i przestrzeni. McLuhan przewidywał, że telewizja stanie się "ludzkim superzmysłem i superwolą". I tak się dzieje. Wbrew krytykom telewizja jednak nie ubezwłasnowolnia i nie ogłupia. Nigdy wcześniej ludzie nie byli tak kompetentni językowo, nigdy nie potrafili tak łatwo opowiadać o swoich emocjach, nigdy nie mieli tak rozległej wiedzy o świecie, kulturze czy technologii.

Globalna agora
Telewizja jest tym, czym w antycznym świecie greckim była agora. Tam podglądano możnych, słuchano mędrców i plotek. Tam uczono się polityki, targowano, polemizowano, głosowano. Powracający z agory obywatel wiedział, co myśleć i co mówić w rozmowie ze znajomym. Na agorze spotykali się obywatele różnych stanów, którzy rzadko mieli okazję zetknąć się gdzie indziej. Dziś tę wspólnotę rodzi wspólne oglądanie transmisji z takich wydarzeń, jak skutki tsunami, śmierć papieża, "pomarańczowa rewolucja" na Ukrainie czy nawet finałowy mecz Ligi Mistrzów, jak oglądanie o tej samej porze "Wiadomości" czy śledzenie losów bohaterów serialu "M jak miłość". W coraz większym stopniu telewizja staje się formą bezpośredniej demokracji: nie tylko poprzez uczestnictwo w kampaniach wyborczych czy referendalnych, ale także wtedy, gdy kształtuje nasze sądy i wpływa na nasze decyzje.
Telewizja zrównuje obywateli: jedni jeżdżą tramwajami, inni ekskluzywnymi samochodami, ale szklany ekran czyni ich równymi. Różni ich tylko to, na ile identyfikują się czy inspirują tym, co podpatrzą w telewizji.
Co by się stało, gdyby w naszych czasach nastąpiło drugie nadejście Mesjasza? O ile nie ocknęlibyśmy się na Sądzie Ostatecznym, prawdopodobnie nie zwrócilibyśmy na nie uwagi. Bo dzisiaj naprawdę istnieje tylko to, co istnieje w telewizji, a najlepiej w prime time. A ponieważ trudno sobie wyobrazić, by Jezus szukał medialnego poklasku, jego nadejście pozostałoby pewnie nie zauważone. Ale może Jezus w dzisiejszych czasach byłby globalną telewizyjną celebrity, a przynajmniej globalnym kaznodzieją. Tak jak w jakimś sensie był nim jego ziemski namiestnik - Jan Paweł II. Nieprzypadkowo mówi się, że był to pierwszy papież "telewizyjny".

Instrument do grzebania w mózgach
Czy telewizja jest niebezpieczna? Powieści i filmy będące odbiciem naszych lęków kreują telewizję na głównego negatywnego bohatera naszych czasów. W słynnym, acz leciwym "Fahrenheit 451" Francois Truffaut (na podstawie powieści Raya Bradbury`ego) straż pożarna pali książki, a wszechobecne ekrany są narzędziem ogłupiania społeczeństwa. Podobnie jest w "1984" George`a Orwella czy genialnym filmowym "Brazil" Terry`ego Gilliama. W artystycznych wizjach totalitaryzmu, podobnie jak i w jego dniu codziennym, środki masowego przekazu - z telewizją na czele - stanowią główny instrument do grzebania w mózgach.
Totalitarne lęki telewizja wywołuje także w krajach o długiej demokratycznej tradycji. W "Simulakrze" Philipa K. Dicka pokazano model ustroju, w którym władzę sprawuje pierwsza dama - gospodyni niekończącej się transmisji z Białego Domu, a obywatele co cztery lata wybierają jej męża, pozbawionego znaczenia prezydenta (skądinąd ta wizja wygląda całkiem znajomo). W jednym z ostatnich Bondów czarnym bohaterem jest magnat medialny, którego wpływy są tak potężne, że potrafi niemal doprowadzić do wojny między Wielką Brytanią a Chinami. Wszystko po to, by jego ekipy pierwsze posłały w świat relację na żywo i przebiły konkurencję. Wreszcie w "Truman Show" - jednym z najlepszych filmów ostatnich lat - Peter Weir pokazał zagrożenie zwiastowane przez programy typy reality show: że wszystko jest inscenizacją.
Telewizja niesie jeszcze inne zagrożenie, które każdy zna z własnego podwórka, bo przecież w każdej rodzinie jest jakaś osoba, która ogląda programy od rana do nocy. Dla niej fikcyjna rzeczywistość i sztuczne życia stają się bardziej prawdziwe niż realność i ważniejsze niż własne - raczej puste - życie. W takich wypadkach telewizja zaczyna przejmować rolę religii, nadając sens ludzkiemu życiu. Telewizor staje się domowym ołtarzykiem, zaś gwiazdy telewizji - kimś w rodzaju świętych.

Kanał, który uczy
Paul Levinson w książce "Miękkie ostrze" przekonuje, by nie demonizować mediów, z telewizją - ich królową - na czele. Wady telewizji nie zdestabilizują przecież społeczeństwa i nie ogłupią go. Wiele zagrożeń, z powodu których jeszcze niedawno bito w dzwony, okazało się nadętymi do rozmiarów zeppelina. Kilka lat temu sam byłem wielkim pesymistą, ale okazało się, że na przykład reality show nie zmiotły naszej cywilizacji.
Telewizja będzie jeszcze bardziej użyteczna, tworząc kanały tematyczne, czyli programy, które można "dopasować" do własnego gustu. Ta rewolucja dokonuje się już w Polsce - mamy prawdziwy wysyp kanałów tematycznych: od "sierioznej" Kultury TVP i profesjonalnego informacyjnego TVN 24, przez męski TVN Turbo oraz kobiece Polsat Zdrowie i Uroda czy TVN Style po Polsat Sport. Po drodze mamy coś dla koneserów ambitnego kina - w kanale Europa-Europa, rodzimego kina - Kino Polska, głodnych wiedzy - cztery kanały angielskiego Discovery i francuską Planete. Do tego dochodzą jeszcze stacje podróżnicze, sportów ekstremalnych, reality show. Na kanale Reality TV można na przykład obejrzeć kilkudziesięciu młodzieńców, którzy odtworzyli dwa plutony brytyjskiej armii z lat 50. - zabawne i wciągające. A to dopiero początek, bo wkrótce każdy znajdzie kanał dla siebie - i wielbiciele gier, i wędkarze, i narciarze, i kucharze itd.
Michał Chaciński, jeden z najinteligentniejszych polskich krytyków, laureat Nagrody im. Krzysztofa Mętraka, jakiś czas temu zauważył, że amerykańska telewizja udanie zerwała ze stereotypem "gumy do żucia dla mas", a stała się "gumą do życia". Pogardzana telewizja jest dzisiaj wylęgarnią świetnych filmów, seriali i programów na wysokim poziomie. Dzięki Canal Plus, Polsatowi czy TVN i my mogliśmy się otrzeć o obrazoburcze, ale bardzo przenikliwe i śmieszne kreskówki w rodzaju "South Park" czy "Głowa rodziny". Mieliśmy także okazję zobaczyć seriale, które nadają temu gatunkowi nowy wymiar: "Rodzina Soprano", "Anioły w Ameryce" czy "Carnivale". Większość tych produkcji nie tylko ma najlepszych reżyserów i wielkie gwiazdy aktorskie, ale jeszcze wyswobodziła się ze szponów obowiązującej w Hollywood politycznej poprawności.

Demokracja telewizyjna
Przeciętny wyborca czerpie z telewizora wiedzę o świecie i informacje o ludziach, na których może głosować. Z jednej strony, telewizja to prawdziwie demokratyczne medium - dociera do najszerszych grup obywateli. Dzięki niej - parafrazując Churchilla - jeszcze nigdy tak wielu nie wiedziało tak niewiele o tak wielu sprawach. Wiedza, jaką daje telewizja, jest rozległa - od sytuacji na giełdzie w Londynie po dwugłowego pingwina na Antarktydzie - ale powierzchowna. Z drugiej strony, jest to jednak wiedza. To trochę tak jak z wielkimi centrami handlowymi - gdzie indziej przeciętny człowiek może skosztować jednocześnie kuchni azjatyckiej, tureckiej i włoskiej, a także przekonać się, że czyste toalety w miejscach publicznych to nie cud, ale standard?
Książka "Zabawić się na śmierć" Neila Postmana to wielki manifest przeciwko telewizji. Pisząc o jej wpływie na politykę, amerykański publicysta używa efektownego skrótu: telewizja sprawiła, że dzisiaj najważniejszym człowiekiem w sztabie kandydata na prezydenta nie jest autor jego przemówień, ale wizażysta pudrujący twarz polityka. Postman przekonuje, że w telewizji po prostu nie można poważnie mówić o poważnych sprawach, bo istotą tego medium jest rozrywka. By to udowodnić, zestawia kluczowe dla amerykańskiej demokracji debaty republikanina Lincolna z demokratą Douglasem z telewizyjną dyskusją o zagrożeniu jądrowym, która odbyła się w roku 1983. Lincoln z Douglasem spierali się wielokrotnie. Za każdym razem ich publiczne pojedynki trwały po sześć, osiem godzin i zawsze z uwagą wysłuchiwały ich tłumy Amerykanów. I rozumieli oni, o czym mowa, bo czytali gazety. Telewizja ABC do dyskusji na temat zagłady jądrowej zaprosiła m.in. Henry`ego Kissingera i Roberta McNamarę. Ale nawet te postacie nie dyskutowały na takim poziomie jak Lincoln z Douglasem. Tyle że słuchały ich miliony.
Postman nie ma wątpliwości, że przejście od epoki typografii do epoki telewizji to zmiana na gorsze, a w każdym razie na płytsze. Dziś sześciogodzinna tyrada prezydenta Busha byłaby niemożliwa, bo naród zasnąłby przy telewizorach. Ale czy to źle?
Lincoln pewnie przemawiał mądrzej od Busha, bo ten ostatni przemawia do milionów, a pierwszy musiał skupić na sobie uwagę kilkuset obywateli Chicago. Ale mowy Cycerona czy Katona, wymierzone w pierwszy triumwirat, były jeszcze lepsze - wszak słuchała ich garstka rzymskich, świetnie wykształconych, senatorów. A jeszcze większy kunszt krasomówczy prezentował zapewne Demostenes - wszak jego tyrady przeciwko Filipowi Macedońskiemu kierowane były do Ateńczyków, którzy pamiętali jeszcze Platona i puszyli się swym filozoficznym wykształceniem. Trudno jednak nie zauważyć, że demokracja, której hołdowali wszyscy ci mówcy, ma się najlepiej właśnie dzisiaj. Bo dzisiaj jest najbardziej powszechna i otwarta, a to zasługa między innymi, a może przede wszystkim telewizji.

TOP 30
Ranking najbardziej wpływowych osobistości telewizyjnych
1. Kamil Durczok | TVP 1 | "Debata", "Wiadomości"
2. Tomasz Lis | Polsat | "Co z tą Polską?"
3. Monika Olejnik | TVP 1 | "Prosto w oczy"
4. Maciej Orłoś | TVP 1 | "Teleexpress"
5. Elżbieta Jaworowicz | TVP 1 | "Sprawa dla reportera"
6. Ewa Drzyzga | TVN | "Rozmowy w toku"
7. Krzysztof Ibisz | Polsat | "Gra w ciemno"
8. Wojciech Mann | TVP 2 | "Szansa na sukces"
9. Nina Terentiew | TVP 2 | "Bezludna wyspa"
10. Piotr Kraśko | TVP 1 | korespondent "Wiadomości"
11. Piotr Najsztub | TVN | "Najsztub pyta"
12. Katarzyna Kolenda-Zaleska | TVN 24 | reporterka "Faktów"
13. Włodzimierz Szaranowicz | TVP | redakcja sportowa
14. Dorota Gawryluk | TVP 1 | "Wiadomości", "Forum"
15. Tomasz Kammel | TVP 1 | prezenter
16. Monika Richardson | TVP 2 | "Europa da się lubić"
17. Jolanta Fajkowska | TVP 2 | prezenterka
18. Kuba Wojewódzki | Polsat | "Kuba Wojewódzki"
19. Michał Fajbusiewicz | TVP 2 | "997"
20. Hanna Smoktunowicz | Polsat | "Wydarzenia"
21. Andrzej Turski | TVP 2 | "Panorama"
22. Krzysztof Rutkowski | TVN | "Detektyw"
23. Grzegorz Miecugow | TVN 24 | "Szkło kontaktowe", "Inny punkt widzenia", "Cały ten świat"
24. Szymon Majewski | TVN | "Mamy cię"
25. Justyna Pochanke | TVN | "Fakty" | TVN 24 | "24 godziny"
26. Iwona Schymalla | TVP 1 | "Między ziemią a niebem", "Kawa czy herbata?"
27. Marcin Wrona | TVN | "Pod napięciem"
28. Jacek Żakowski | TVP 1 | "Summa zdarzeń"
29. Tomasz Zubilewicz | TVN | TVN 24 | TVN Meteo | prezenter pogody
30. Barbara Czajkowska | TVP 2 | "Linia specjalna"

Jak powstał ranking
W redakcji "Wprost" sporządziliśmy listę najbardziej wpływowych - naszym zdaniem - osobowości telewizyjnych. W badaniu, które przeprowadził dla nas Pentor, zapytano ankietowanych, w jakim stopniu cenią poglądy każdego z wytypowanych przez nas dziennikarzy. Potem, spośród najbardziej przez siebie cenionych ludzi, biorący udział w ankiecie wybierali trzy osoby, które mają największy wpływ na ich opinie i sposób zachowywania. Badanie przeprowadzono 31 maja i 1 czerwca 2005 r. na 800-osobowej, reprezentatywnej, kwotowo-losowej próbie dorosłych Polaków.
Więcej możesz przeczytać w 23/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2005 (1175)

  • Na stronie 12 cze 2005 Za bełkotem traktatu konstytucyjnego chciało się schować tysiące establishmentów 3
  • Wprost od czytelników 12 cze 2005 WOJNY "WPROST" Z coraz większym zainteresowaniem, niedowierzaniem i stale rosnącą sympatią obserwuję niezwykłe jak na polskie standardy działania tygodnika "Wprost". Gratuluję coraz większej niezależności i odwagi... 3
  • Skaner 12 cze 2005 Kulczyk na Krymie Jan Kulczyk bada możliwości inwestowania na Krymie - dowiedzieliśmy się. W ubiegłym tygodniu najbogatszy Polak spotkał się z premierem Autonomicznej Republiki Krymu Anatolijem Matwijenką przebywającym z oficjalną... 6
  • Sawka 12 cze 2005 8
  • Dossier 12 cze 2005 LESZEK MILLER były premier "Mieszkam w Waszyngtonie, tuż obok głównej kwatery FBI, więc czuję się bardzo bezpiecznie" "Gazeta Wyborcza" MAREK BELKA premier "Od specjalistów lepsze są tresowane... 8
  • Kadry 12 cze 2005 9
  • Playback 12 cze 2005 11
  • Poczta 12 cze 2005 Oświadczenie Zarząd Agencji Wydawniczo-Reklamowej "Wprost" spółka z o.o. przyznaje, że w dodatku do artykułu "Sejm świętych krów" ("Wprost" nr 29/2003) pojawiły się informacje nieprawdziwe i... 11
  • Nałęcz - Okrakiem na barykadzie 12 cze 2005 Weta Francuzów wobec konstytucji nie wykorzysta się do wynegocjowania korzystnych zapisów dla Polski Cudu nie było. Większość Francuzów wypowiedziała się przeciw konstytucji europejskiej. Jak się można było spodziewać, uskrzydliło to jej polskich przeciwników - od LPR poczynając, na PO kończąc. Pojawiły się zaraz żądania spisania na straty traktatu podpisanego w Rzymie 29 października 2004 r. i rozpoczęcia negocjacji nad jego nową wersją, korzystniejszą dla naszego kraju. 12
  • Ryba po polsku - Wylewanie eurynału 12 cze 2005 Politycy zachodni, w tym plemniki UE z jądra Europy, przyznają, że projekt konstytucji jest martwy Vivat Polonus, unus defensor constitutiae - taki napis będzie wyryty na pomniku Aleksandra Kwaśniewskiego, jeśli Europa sprawi sobie kiedyś taki pomnik w Disneylandzie pod Paryżem. Gorliwość, z jaką polski prezydent szuka sposobu ratyfikowania w Polsce tego zamordowanego już przez wzorowych Europejczyków z Francji i Holandii programu politycznego partii socjalistyczno-etatystycznej, zwanego nie wiadomo dlaczego konstytucją, pozwala podejrzewać, że chodzi o coś zupełnie innego niż porządkowanie Europy. 13
  • Z życia koalicji 12 cze 2005 Pojawiło się młode. Nazywa się Wojciech Olejniczak. Młode jak to młode - za bardzo nie umie mówić, za to na specjalnych kursach posiadło - jak się pochwaliło - "umiejętność uogólniania". I jest w tym... 14
  • Z życia opozycji 12 cze 2005 Lech Kaczyński zdania nie zmieniai za nic w świecie nie chce się zgodzić na paradę gejów w Warszawie. Homoseksualiści nie rezygnują, wysyłają kolejne listy i protesty, ale ostatnio sięgnęli po ostrą broń. Wygarnęli do... 15
  • Fotoplastykon 12 cze 2005 16
  • Guma do życia 12 cze 2005 Telewizja pełni funkcję starożytnej agory, tylko znacznie większej Przeciętny Polak dobrze wie, jak powinna wyglądać służba zdrowia. Swej wiedzy nie czerpie jednak z programu Platformy Obywatelskiej czy Prawa i Sprawiedliwości. Czerpie z serialu "Na dobre i na złe" emitowanego w telewizyjnej Dwójce. Polak mówi o komplikacjach życia osobistego językiem programu Ewy Drzyzgi "Rozmowy w toku" w TVN. Jeśli chce być ostry i prześmiewczy, przybiera pozę Kuby Wojewódzkiego z jego talk-show w Polsacie. 18
  • Syn Kwaśniewskiego 12 cze 2005 Nowy zbawca lewicy ma 31 lat, reprezentacyjną żonę, syna, rozpoczęty doktorat w warszawskiej SGGW i około 10 kilogramów nadwagi Wojciech Olejniczak decyzję o kandydowaniu na szefa SLD podjął w lesie. Konkretnie na polowaniu, m.in. z jednym z najbliższych współpracowników prezydenta Kwaśniewskiego - Andrzejem Gdulą. Efekt polowania jest znany - ustrzelono jednego Dyducha. Były sekretarz generalny SLD już był w ogródku, już witał się z gąską, a jego zwycięstwo nad Jackiem Piechotą miało być czystą formalnością. 28
  • Polska Wirtschaft 12 cze 2005 Polak za granicą potrafi i nie łupi Po Europie krąży widmo - widmo polskiego hydraulika. A także glazurnika, rzeźnika, pielęgniarki, dentystki itd. Podbijają oni Europę ku zadowoleniu klientów i pacjentów, którzy płacą mniej za usługi lepszej jakości. Polacy podbijają też Europę ku przerażeniu lokalnych konkurentów. Zaniepokojeni sprawnością polskich "złotych rączek" Francuzi są nawet gotowi odrzucić traktat konstytucyjny - dzieło francuskiej myśli politycznej. Przewodniczący parlamentu europejskiego Joseph Borrell wezwał francuskich wyborców, by nie ulegali lękowi przed polskim hydraulikiem. 34
  • RP bożych prostaczków 12 cze 2005 Dla lewicowych intelektualistów budowa IV RP to rewolucyjne szaleństwo, dla przeciętnego Polaka - szansa na normalność W"Cyberiadzie" Stanisław Lem informuje, że Trurl, znany robot i konstruktor, wyprodukował kiedyś elektronicznego wieszcza. Zrobił to nie z inżynierskiej i naukowej pasji, lecz z chęci popisania się przed kolegą. To pycha wydała na świat obciążoną jego cechami maszynę-literata. Skutki tego były groźne. Wymyślną poezją "Elektrybałt" zburzył społeczny spokój, przywodząc co wrażliwsze roboty do szaleństwa. 38
  • Giełda 12 cze 2005 Hossa Świat Andersen chwilowo niewinny Sąd Najwyższy USA uchylił orzeczenie sądu niższej instancji uznające, że firma konsultingowa Arthur Andersen utrudniała działania prokuratury i ponosi winę za upadek Enronu. Nie oznacza to jednak,... 40
  • Niemieckie wudu 12 cze 2005 Europejski socjalizm zabije euro? Podczas tegorocznych wakacji w Niemczech do łask wrócą wycofane oficjalnie z obiegu marki. Po wrzuceniu monety o nominale jednej marki - zamiast jak dotychczas jednego euro - rozmowa z niemieckich automatów telefonicznych będzie tańsza o połowę (za markę w banku można bowiem uzyskać około 50 eurocentów). 42
  • Łagronomika 12 cze 2005 Ekonomia strachu to nowy wynalazek prezydenta Putina Czternaście lat po upadku Związku Radzieckiego następuje koniec okresu mniej lub bardziej liberalnych przeobrażeń. Quasi-liberalizm rosyjski zastępuje ekonomia strachu. Nowa Rosja ma... 46
  • Włoska Bawaria w Polsce 12 cze 2005 Połączone banki Pekao i BPH kontrolowałyby prawie jedną czwartą polskich obrotów bankowych Pod koniec roku największym bankiem w Polsce przestanie być PKO BP. To, że powstanie nowy bank, najprawdopodobniej bawarski, prawie dwukrotnie większy, będzie dziełem przypadku. Projekt połączenia dwóch polskich gigantów bankowych (czyli Pekao SA i BPH) to jeden z elementów szerszego zjawiska w światowym systemie bankowym, nowych megafuzji, które ekonomiści już zaczynają nazywać czwartą falą bankową (pierwszą był proces łączenia się banków na rynkach krajowych, druga to pierwsza globalizacja systemu bankowego, trzecią było zamieszanie, jakie wprowadziły w światowych systemach banki japońskie). 50
  • Pralnia pomorska 12 cze 2005 Nitki mafii paliwowej prowadzą do PKN Orlen Zaciska się pętla wokół mafii paliwowej. Centralne Biuro Śledcze zatrzymało właśnie Jerzego Krzystyniaka, jednego z najbogatszych biznesmenów na Pomorzu Zachodnim. Zarzuca mu się wyłudzenie "kredytu bankowego wielkich rozmiarów" oraz "działania na szkodę spółki PKN Orlen". Ustaliliśmy, że zatrzymanie Krzystyniaka ma przede wszystkim związek z prowizjami w handlu ropą, które są płacone za prawo jej dostarczania do polskich rafinerii. 54
  • 2 x 2 = 4 - Korupcja czy władza? 12 cze 2005 Nadmiar gestii państwowej osłabia, a nie umacnia państwo Mógłbym zacząć od banalnego stwierdzenia, że niczemu się już nie dziwię. Mógłbym też zauważyć, że mimo ujawnionych ostatnio spektakularnych przestępstw na wysokich szczeblach z pewnością nie pobiliśmy jeszcze światowego rekordu w tym zakresie. Pocieszający jest przy tym sam fakt ujawnienia tych czy innych przykrych zaszłości w naszych służbach publicznych, pojmowanych szerzej niż policja. Nie wmawiajmy sobie, że wcześniej takich kawałów nie było. Po prostu ustrój zmienił się na tyle, a społeczny klimat na tyle poprawił, że przestępcy "gabinetowi" coraz rzadziej mogą liczyć na schowanie ich sprawek pod sukno. 56
  • Supersam 12 cze 2005 58
  • Zegarki na wakacje 12 cze 2005 Kolekcje zegarków, wzorem ubrań, zmieniają się wraz z porami roku. Linię Summer Adrenaline letniej kolekcji firmy Swatch cechują wyraźne, precyzyjne wzornictwo, żywe kolory, fluorescencyjne paski i tarcze ozdobione letnimi motywami... 58
  • Autosalon 12 cze 2005 Audi A6 avant stworzono dla tych, którzy uwielbiają wszystko, co duże. Bo to naprawdę ogromne auto, z dodatkami również imponujących rozmiarów. Począwszy od wielkiego "grilla" z przodu, a skończywszy na wnętrzu, gdzie można... 58
  • Kobiecość w modzie 12 cze 2005 Wielkie kwiaty z jedwabiu, kokardy i falbany, a do tego tiule i połyskujące materiały - dom mody Laura Guidi postawił w tym sezonie na romantyczną kobiecość. Fantazji towarzyszy jednak wyszukana elegancja, stąd w swej najnowszej kolekcji... 58
  • Elegancja buku 12 cze 2005 Producenci mebli i dodatków do mieszkań coraz częściej współpracują z uznanymi architektami i designerami nad stworzeniem oryginalnych kolekcji. Śladem Philippe`a Starcka projektującego dla firmy Alessi poszedł w tym roku Wolfgang... 58
  • Lewicofrenia 12 cze 2005 Chorzy cierpią na manię prześladowczą połączoną z paranoidalnym syndromem teorii spiskowych Lewicowość nie jest ani skłonnością umysłu, ani społeczną postawą, ani systemem etycznym czy ideologią. Lewicowość, jak przekonują badania amerykańskich naukowców, to zwyczajna choroba. Daje się ją medycznie opisać, więc powinna istnieć szansa wyleczenia. Niestety, badacze nie pozostawiają nam wiele nadziei. 60
  • Płytkie głębokie gardło 12 cze 2005 Odkrycie sekretu "głębokiego gardła" mogło być decyzją rodziny Felta, a nie 91-letniego dziś staruszka Najsłynniejszy anonimowy informator w historii Ameryki ujawnił swoją tożsamość. To on przyczynił się do wyjaśnienia afery Watergate i rezygnacji prezydenta Nixona. Tożsamość ujawnił nie dla sławy, lecz za namową rodziny - dla pieniędzy. To, że był "głębokim gardłem", wiedziały dotychczas tylko trzy osoby. Teraz wszyscy już wiedzą, że to Mark Felt, wicedyrektor FBI, tropiący w latach 40. i 50. nazistowskich i sowieckich szpiegów. Artykuły Boba Woodwarda i Carla Bernsteina w "Washington Post", napisane dzięki pomocy Felta, uruchomiły polityczną lawinę, która zmiotła Nixona. Pogrzebała też wielu jego współpracowników i znaczną część gabinetu, choć nie byli to "wszyscy ludzie prezydenta" - jak w tytule książki Woodwarda i Bernsteina, napisanej po zakończeniu śledztwa. 64
  • Kryptonim "Truteń" 12 cze 2005 Maciej Giertych, kandydat LPR na prezydenta, był łącznikiem między swoim ojcem Jędrzejem a służbami specjalnymi PRL Mama i reszta rodziny narzekali, że na długie godziny zamykamy się w gabinecie Ojca i gadamy, a reszta rodziny nie może w tym uczestniczyć" - pisał Maciej Giertych we wspomnieniach o ojcu Jędrzeju. Dziś dzięki aktom zgromadzonym w Instytucie Pamięci Narodowej znamy przyczyny tej rodzinnej konspiracji. Maciej Giertych w największej tajemnicy przekazywał swemu ojcu wiadomości od komunistycznych służb specjalnych. Choć nigdy nie podpisali zobowiązania do współpracy, obaj mieli pełną świadomość, że działają wspólnie ze Służbą Bezpieczeństwa i wywiadem. Wykorzystano ich w operacji o kryptonimie "Truteń" - wymierzonej bezpośrednio w Adama Michnika i rodzącą się opozycję antykomunistyczną w kraju. 68
  • Know-how 12 cze 2005 Ukryta moc życia Sokrates twierdził, że życie, którego nie zgłębiamy, nie jest warte przeżycia. By poznać tajniki życia, musimy sobie uświadomić, czym są emocje - przekonują autorzy "Psychologii emocji", wydanej przez... 73
  • Plaga błędów medycznych 12 cze 2005 Patrz lekarzom na ręce! Ponad 36 tysięcy osób prawdopodobnie umrze w tym roku w Polsce z powodu błędów medycznych - dwukrotnie więcej, niż dotychczas szacowano. "Zdarzenia niepożądane", jak nazywają je lekarze, są już piątą przyczyną zgonów i częstszą przyczyną śmierci niż rak piersi, wypadki drogowe i AIDS. Aż 11 proc. pacjentów ma poważne kłopoty zdrowotne z powodu uchybień podczas zabiegów, niewłaściwego dawkowania leków lub fatalnego stanu sprzętu medycznego. Tych pomyłek mogłoby być nawet trzykrotnie mniej, gdyby błędy medyczne były ujawniane, a nie skrzętnie ukrywane, jak od lat dzieje się w naszej służbie zdrowia. 74
  • Lek ewolucji 12 cze 2005 Cukrzyca chroni przed mrozem! Woody Guthrie, legenda amerykańskiej muzyki folk, był uważany za alkoholika i leczony psychiatrycznie. Dopiero po wielu latach okazało się, że cierpiał na pląsawicę Huntingtona - dziedziczną chorobę niszczącą komórki mózgu, powodującą utratę kontroli nad ruchami ciała i demencję. To schorzenie wywołuje gen zwiększający aktywność seksualną i płodność w okresie młodzieńczym. Woody Guthrie siedmiokrotnie został ojcem, zanim ujawniła się atakująca dopiero po 40. roku życia pląsawica. 82
  • Hieny wykopalisk 12 cze 2005 Kuratorzy muzeów narodowych strażnikami skradzionych zabytków! Christopher Chippin-dale, kurator muzeum archeologicznego w Cambridge, i David Gill, archeolog z uniwersytetu w Walii, nie mogli uwierzyć, gdy sprawdzili, jakie jest pochodzenie siedmiu największych światowych kolekcji zabytków. Aż 75 proc. spośród 1396 zbadanych bezcennych przedmiotów pochodzi z nieznanych źródeł! Znajdowano je nawet w takich miejscach, jak Metropolitan Museum w Nowym Jorku, muzeum Paula Getty`ego w Malibu czy Royal Academy of London i muzeum jerozolimskie. Wiele z nich zakupiono już po wprowadzeniu ustaw, które miały zapobiec nielegalnemu handlowi zabytkami. 84
  • Bez granic 12 cze 2005 Znowu bomby W Pakistanie doszło do ostrych zamieszek między szyitami i sunnitami. W walkach ulicznych w Karaczi zostało rannych osiem osób. Tłum palił samochody, demolował wystawy sklepowe. W spalonej restauracji KFC policja znalazła... 86
  • Euroklapa 12 cze 2005 Ukraina stała się pierwszą ofiarą odrzucenia eurokonstytucji W nocy po ogłoszeniu wyników referendum konstytucyjnego w Holandii kanclerz Gerhard Schroeder chwycił za telefon, by namawiać Holendrów, Francuzów, a także Belgów i Włochów do ogłoszenia, że powołują właśnie "twarde jądro Europy". Wprawdzie rozmówcy zbyli szykującego się do politycznej emerytury kanclerza grzecznym "poczekajmy", ale dzięki jego inicjatywie wyszło szydło z konstytucyjnego worka. Pomysł utrwalenia niemiecko-francuskiego dyrektoriatu był w traktacie konstytucyjnym sprytnie schowany za setkami paragrafów i skomplikowanych zapisów. Zirytowany odrzuceniem projektu kanclerz niezbyt zręcznie ujawnił intencje konstytucjonalistów. 88
  • Ósmy sekretarz 12 cze 2005 Kwaśniewski kontra Clinton? U Thant, pochodzący z Birmy sekretarz generalny ONZ, pomylił się. Świętując w latach 60. ćwierćwiecze istnienia Narodów Zjednoczonych, stwierdził, że organizacja ma dziesięć lat, by się zreformować. Potem przestanie istnieć. ONZ nie dość, że się nie zreformowała, to istnieje nadal. 92
  • Palestyna, czyli Hamasland 12 cze 2005 Podczas tajnej narady w sztabie generalnym Izraela gen. Kuperwasser ostrzegał, że wkrótce proces pokojowy zawali się jak domek z kart Strefa Gazy to królestwo Hamasu. Tam Fatah - dawniej partia Arafata, dziś prezydenta Abu Mazena - nie miała szans. Wyniki niedawnych wyborów samorządowych w Autonomii Palestyńskiej wskazują, że również na Zachodnim Brzegu hamasowcy znokautowali Fatah. 96
  • Koniec Polish jokes 12 cze 2005 Nie stać nas na to, by na promocję Polaków w USA zabrakło pieniędzy "Polski dowcip" to sztuka teatralna, która cieszy się zdumiewającym powodzeniem na amerykańskich scenach od Salt Lake City w Utah, egzotycznym stanie mormonów, po Houston, Chicago i Nowy Jork. Autor David Ives (pseudonim literacki Dawida Roszkowskiego) opowiada o kompleksach Jasia cierpiącego z powodu bycia Polish-American, czyli Amerykaninem polskiego pochodzenia. Jaś ukrywa swoje korzenie przed demoniczną szefową, złośliwie tropiącą ślady polskości, a wreszcie za namową babci postanawia się podawać za Irlandczyka, bo "Irlandczyków wszyscy lubią". 98
  • Menu 12 cze 2005 KRÓTKO PO WOLSKU  Potęga drobiazgów Bywa, że w historii decydują drobiazgi. Przekonuje o tym ciekawa książka PennyŐego Le Couteura i Jaya Burresona "Guziki Napoleona". Cynowe guziki rozpadające się pod wpływem... 102
  • Sodoma XXI wieku 12 cze 2005 Sin City jest połączeniem wszystkiego, co najlepsze w czarnym kryminale To pierwszy film, który został uznany za kultowy, zanim zaczęto go realizować. To pierwsza czarno-biała ekranizacja komiksu, która zajęła pierwsze miejsce w box office: film "Sin City" zarobił w pierwszy weekend rozpowszechniania 28 mln dolarów. To pierwszy film, w którym największe gwiazdy Hollywood grają na pustym planie, na tle wielkich zielonych plansz. Można by mnożyć określenia "pierwszy" w stosunku do filmu Roberta Rodrigueza. Wystarczy stwierdzić, że jest pierwszy nawet w tak zabawnej kategorii jak special guest director. Pod tym określeniem kryje się Quentin Tarantino, mistrz Roberta Rodrigueza. Tarantino wyreżyserował w filmie przyjaciela tylko jedną scenę. 104
  • Lex Waniek 12 cze 2005 Plusy przesłoniły Danucie Waniek minusy, więc musiała swój błąd naprawić "Sądy sądami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - to zdanie śmieszyło nas w znakomitej komedii "Sami swoi". Teraz okazuje się, że "sprawiedliwość po naszej stronie" może być motywem przewodnim postępowania przewodniczącej KRRiT Danuty Waniek. 108
  • Rock z drugiej ręki 12 cze 2005 Zespół Oasis jest największym rockandrollowym oszustwem ostatniej dekady Ta grupa nie tylko nie wniosła niczego wartościowego do historii rocka, ale całą swoją egzystencję oparła na bezczelnym pasożytowaniu na muzyce z lat 60. Przez dziesięć lat, jakie minęły od koronacji Oasis na największy brytyjski zespół od czasów The Beatles, grupa z Manchesteru zrobiła wszystko, by dowieść, że jest jednym wielkim rockandrollowym oszustwem. 110
  • Ueorgan Ludu 12 cze 2005 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 23 (138) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 6 czerwca 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza UJAWNIAMY PLANY AWARYJNE Na ratunek konstytucji!... 112
  • Skibą w mur - Świeża dostawa zgorzkniałych 12 cze 2005 Lepszy wesoły dziadek niż po kominiarzu spadek - Świeża dostawa zgorzkniałych Życie jest jak urozmaicone danie wykreowane przez Okrasę czy Makłowicza, obok miodu potrzebuje też żółci. Miód nigdy nie był naszą specjalnością, choć lubimy się chwalić. Co z tego, że lubimy, jak nie potrafimy. Za to żółć to nasz żywioł. Potrafimy ją wylewać z siebie przy każdej okazji. Jako społeczeństwo mamy jej w sobie tyle, że moglibyśmy nadwyżki eksportować. Żółć, podobnie jak węgiel i ropę, można również magazynować. Często gromadzi się ona także w organizmie zdrowym i wesołym. 114