Wolimy konserwatywnych prezydentów

Wolimy konserwatywnych prezydentów

Dodano: 
Rozmowa z Glebem Pawłowskim, jednym z najbardziej wpływowych doradców Władimira Putina
Krystyna Kurczab-Redlich: Czy Rosja musi kokietować Polskę "ociepleniem stosunków"?
Gleb Pawłowski: "Kokietować" to niewłaściwie słowo. Myślę, że ani Polska nie chce kokietować Rosji, ani odwrotnie. Owszem, istnieje - jak powiedziałby psychoterapeuta - problem w naszych relacjach i nie bardzo wiadomo, na czym on polega. Hamowanie, nerwowość są widoczne. W pewnym momencie trzeba to leczyć. Przecież mamy realne stosunki w gospodarce, i na poziomie obywateli, i korporacji; prowadzimy interesy inwestycyjne, tranzytowe, Polska jest członkiem Unii Europejskiej.
- Powiedziałam o kokietowaniu, bo po objęciu prezydentury przez Lecha Kaczyńskiego powiedział pan, że "stosunki rosyjsko-polskie charakteryzuje stan stabilnej, stałej wrogości".
- Nazwałbym to tłem polityczno-psychologicznym. W polityce bywa, że tło dyktuje działanie, ale gdy pojawia się wola zignorowania go, znika. W stosunkach między naszymi państwami były już takie okresy.
- Na przykład?
- W pierwszej połowie lat 90. mieliśmy ciepłe stosunki na szczeblu państwowym. To był okres prezydentury Wałęsy, a on przecież nie był zwolennikiem Rosji.
- Były to też czasy Jelcyna, który zrobił to, czego nikt przed nim nie zrobił: przeprosił za zbrodnię NKWD wobec polskich oficerów w Katyniu.
- Kiedyś trzeba to było zrobić, i już. Wątpię, by to było wiecznym problemem między Rosją a Polską. W przeszłości popełniliśmy ogromnie dużo przestępstw i niedorzecznie byłoby się do nich nie przyznać.
- Nie tylko nam jest to potrzebne. Rosyjskiemu społeczeństwu także. Ale jak to zrobić, jeśli jednym z warunków współpracy jest: "nie wracajmy do historii, skupmy się na teraźniejszości". Czy to możliwe?
- Zaskakuje mnie to, że na porządku dziennym polsko-rosyjskich rozmów jest taki punkt jak historia. To niepotrzebny temat. Nie mamy międzynarodowego instytutu oceny naszych niekończących się zderzeń w historii. Zdziwiłbym się, gdyby Putin zaczął omawiać problemy historyczne z prezydentem Polski. To absurd. Ze stosunków międzypaństwowych musi zniknąć założenie, że przed przystąpieniem do rozmów na konkretny temat Rosja musi wykonywać na pocieszenie Polaków symboliczne gesty z powodu jakichś realnych lub mniemanych dramatów historycznych. Mamy dość innych tematów do rozmów.
Problemem jest właśnie to, że nam się proponuje roztrząsanie jakiegoś tematu, który przez jedną stronę jest uznawany za rytualny, a przez drugą - nie. To nie jest polityka światowa, ale coś zupełnie innego. Warunki spotkania mogą przez dziesięciolecia omawiać Cerkiew i Watykan, ale nie politycy zajmujący się doczesnością. Będzie zabawnie, jeśli Warszawa, wyciągając z worka historyczne traumy, zmusi Rosję do zajęcia się tym samym. My też mamy wór doznanych krzywd. Problem stalinowskich przestępstw jest tak moralnie oczywisty i tak naukowo opracowany, że można już zostawić go historykom.
- Powiedział pan kiedyś, że w polityce istnieje pojęcie gracza, który nie jest ani pionkiem, ani królem, ale organizuje zasady gry i jej przestrzeń. I że Putin to nie tylko gracz, ale mistrz gry, jej gospodarz. Czy obecne ocieplenie stosunków polsko-rosyjskich jest elementem tej gry? I dlaczego? Dlatego że wzrasta znaczenie Polski w UE, czy dlatego, że Polska stała się ważna dla Moskwy?
- Polska narobiła głupstw, szczególnie w okresie poprzednich władz. Myślę o Ukrainie, ale nie o polityce (bo każde państwo kieruje się własnym interesem), lecz o antyrosyjskim akcencie, który Kwaśniewski uważał za stosowne dodać do swoich działań.
- Idzie o sformułowanie, że Rosji lepiej byłoby bez Ukrainy?
- Tak. Ale i o to, że wiele politycznych sił go w tym wsparło. To stworzyło kiepską podstawę wzajemnych relacji. Do tego doszła prowadzona w Polsce - nie wiem przez kogo - kampania w sprawie 60--lecia zakończenia wojny, która ostatecznie zatruła stosunki Rosji z Polską.
- Polacy powinni się zgodzić na zakłamywanie historii?
- Jakie zakłamywanie? Niczego podobnego nie było w rosyjskiej prasie o Polsce. Przecież to oczywiste, kto był inicjatorem tego "wirtualnego kryzysu".
- Wydaje się, że teraz zapanuje "wirtualny spokój". Lech Kaczyński, który jako kandydat na prezydenta groził Moskwie zaostrzeniem kursu, jako gospodarz Pałacu Prezydenckiego złagodniał.
- Tak często bywa z konserwatywnymi władzami. A my wolimy konserwatywnych prezydentów. Konserwatywne głowy państw okazywały się dla nas najkorzystniejszymi, najłatwiejszymi do zrozumienia partnerami. Myślę, że tak będzie i tym razem.
- Dlaczego tak się dzieje?
- Przede wszystkim dlatego, że Kreml jest konserwatywny. Po tylu rewolucjach w jednym stuleciu zaczyna się cenić konserwatyzm. Współczesny Kreml ma raczej centroprawicowe poglądy, skłania się ku tradycyjnym wartościom i z nieufnością odnosi się do abstrakcyjnych zasad na arenie międzynarodowej.
- Taką abstrakcją jest forsowanie demokracji przez Unię Europejską?
- Unia jako system instytucji wzbudza szacunek, a nawet zachwyt Putina. Ale jej demokracja jako narzucona zasada interwencjonizmu budzi niechęć.
- Zbliżają się wybory na Białorusi. Pan niedawno był w Mińsku i twierdził, że nie należy do tych wyborów dopuszczać zachodnich obserwatorów.
- Chodzi nie tylko o Białoruś. Obserwuję to, co się dzieje od Palestyny po Białoruś, i niepokoi mnie, że coraz częściej opinię obserwatorów zrównuje się z opinią wyborców. To niebezpieczne dla przyszłości demokracji. W wielu państwach zachodnich instytucja obserwatorów na wyborach nie istnieje. Uważam, że opinia obserwatorów nie może przesądzać o legalności wyborów.
- Nazwał pan zacofanie Białurusi "zacofaniem dobrej jakości". To ładne określenie dyktatury prześladującej opozycję, rzucającej się z wściekłością na polską mniejszość, zwalczającej dyplomatów i nie wpuszczającej polskich dziennikarzy.
- Pani daje przykład jeszcze jednego błędu polskiej polityki, którego skutki odczuwa polska wspólnota na Białorusi. Z podręczników polityki znana jest zasada, że żadne państwo nie powinno zamieniać swojej diaspory w zakładników polityki. Nie powinno jej wykorzystywać dla swoich interesów. O ile wiem, Warszawa próbowała przejąć kontrolę nad kierownictwem polskiej organizacji. To musiało zrodzić konflikt: żadne państwo nie lubi, gdy mniejszość jest kontrolowana przez inne państwo.
Jest to - w gruncie rzeczy - konflikt o charakterze personalnym. Do jego wybuchu polska społeczność na Białorusi była postrzegana jako jeden z filarów lojalności wobec władz. To Warszawa stworzyła problem. Polskie władze powinny się liczyć z konsekwencjami. Reakcja Mińska może i jest przesadna. Najlepiej byłoby zapomnieć o tym problemie.
- Wróćmy do spraw polsko-rosyjskich. Dość zabawnie się złożyło, że Siergiej Jastrzembski, publiczny obrońca racji Kremla w sprawie Czeczenii, przyjeżdża do człowieka, który jest orędownikiem niepodległości Czeczenii. Czy ci dwaj panowie mogliby znaleźć wspólną płaszczyznę rozmów na temat Czeczenii?
- Jastrzembski nie przyjechał do Warszawy, by rozmawiać o Czeczenii. Występuje jako przedstawiciel prezydenta ds. Unii Europejskiej, której Polska jest członkiem. Cóż, istnieje wiele sposobów, by uniemożliwić rozmowę, jeśli takie jest zadanie.
- Jest pan specjalistą od realnej polityki [Pawłowski prowadzi w rosyjskiej telewizji program "Realna polityka" - przyp. autorki]. Co realnie trzeba zrobić, by poprawić stosunki polsko-rosyjskie?
- Odciąć się od wrogich demonów. Węgrzy mają nie mniej niż Polacy historycznych pretensji do Rosji, ale nie wypominają ich ciągle. Z Węgrami mamy normalne, stałe stosunki. Żadnych problemów z przeszłością. Przeszłość to przeszłość.
We wspólnej strategii Polska powinna wysuwać propozycje, a nie stawiać przeszkody. Może proponować różne warianty wspólnych przedsięwzięć, włączyć się w projekt rurociągu północnego, wejść do tego konsorcjum lub zaproponować inne rozwiązania problemu gazowego. Przestać dyktować warunki i zacząć z nami współpracować. Białoruś jest dla nas korzystnym korytarzem tranzytowym. Polska mogłaby konkurować z Białorusią, zamiast się z nią kłócić. Tymczasem postawa Warszawy wobec Mińska wzmacnia jego pozycję. Białoruś buduje na granicy z Litwą fermę trzody chlewnej. NATO też mogłoby na granicy polsko-białoruskiej zbudować fermę świń i byłaby to kontynuacja tej dość komicznej wirtualnej wojny między Moskwą a Warszawą. Ja rzeczywiście czegoś nie rozumiem, nie rozumiem tak wielkiej aktywności z tak małym rezultatem.
- To znaczy?
- Bułgaria zapomniała o Rosji na dziesięć lat, Rosja o Bułgarii też. Teraz pojawiły się nowe idee i zaczęła się współpraca. Ale Bułgaria przez te dziesięć lat nie zajmowała się polemiką z Rosją na przykład na temat epoki sowieckiej. Warszawa zaś traci energię. Poraża mnie liczba słów straconych przez Warszawę na uzasadnienie, dlaczego nie należy z nami współpracować. No to zapomnijcie o nas! To jest jaskrawy przykład neurotyzmu politycznego. Ale i Moskwa nie jest bez grzechu. Łatwo nas sprowokować. Jak to określa mój przyjaciel psychoterapeuta: epileptyk się denerwuje, patrząc na paralityka. Po co ciągle łączyć spawy ekonomiczne i polityczne ze swoimi nerwicami historycznymi?
- I bałtycki rurociąg gazowy nie ma nic wspólnego z antypolską polityką?
- Pewnie, że nie! To zbyt drogo by kosztowało. W polityce bywają sygnały negatywne, wyraża się niezadowolenie, ale nie kosztem dziesiątków miliardów euro. Putin umie liczyć pieniądze. Trzeba właściwie oceniać naszą stawkę za włączenie Rosji w światowy kompleks energetyczny. Mamy zamiar na tym zarabiać, rozwijać naszą gospodarkę. Polska świetnie zarabiała na Rosji w początku lat 90. Trzeba wrócić do tamtych doświadczeń.
- Polska zintegrowała się z Zachodem. To zmienia nasz punkt widzenia. Niedawno mówił pan w Mińsku o integracji, ale "nie po brukselsku, nie drogą połykania narodu za narodem, ale drogą konwergencji Unii Europejskiej i przestrzeni nazwanej eurowschodem. To ma doprowadzić do odrodzenia jedności Europy". Jakiej jedności?
- Wszystkie nasze spory będą kiedyś epizodem w tym procesie. Albo końcem XXI wieku. Europa będzie jednością albo nie będzie jej wcale.
- Jaka to będzie jedność?
- Europa słabnie, to oczywiste. Słabnie jako kompleks cywilizacyjno-ekonomiczny i zjawisko demograficzne. Konwergecja Wschodu i Zachodu jest czynnikiem obiektywnym. Jak to będzie ostatecznie wyglądało, tego już my nie zobaczymy.
- Główną rolę w tej Europie będzie grała Rosja?
- To Europa powinna walczyć o Rosję. Chodzi o zjednoczenie Zachodu ze Wschodem, stworzenie centrum siły mogącego się przeciwstawić światu islamskiemu, który na pewno się podniesie.
- Nim to nieszczęście nastąpi, spotkają się zapewne prezydenci Polski i Rosji. Prezydentowi Polski tak na tym zależy, że spotkał się z Jastrzembskim, choć to nie jego dyplomatyczny odpowiednik.
- To prowokacyjne traktowanie problemu. Prezydenci spotykają się nie tylko z prezydentami. Praca prezydenta polega na rozmowach z różnymi osobami, a Siergiej Jastrzembski na pewno jest osobą, z którą polski prezydent może się spotkać. Tu przecież chodzi o przygotowanie spotkania dwóch prezydentów! Kontakty będą się mnożyć na wszystkich poziomach.
- Gdzie odbędzie się to spotkanie?
- Musimy tu uwzględnić nieco dziwną postawę polskiego prezydenta, który ogranicza miejsca spotkania. To zbędne kłopoty przy przygotowywaniu spotkania. Nawet Petersburg nie jest dobry, bo to nie stolica! To trochę dziecinne podejście, ale niczego strasznego w tym nie ma. Spotkanie się odbędzie. I może wreszcie skończą się te dyskusje o zdarzeniach z XIX i XX wieku i skupimy się na wieku XXI.
- Jest pan dyrektorem nowego wydawnictwa Europa, interesującego się głównie literaturą polityczną. Czy będzie pan wydawał polskie pozycje?
- Oczywiście. Tak z głowy, najważniejszymi autorami są dla mnie Stanisław Lem i Adam Michnik. W polskich księgarniach widziałem wiele pozycji, które chciałoby się przełożyć, ale w Rosji nie ma autorów, którzy mogliby interesująco pisać o Polsce. Nasze intelektualne środowisko jest w kiepskim stanie. Wiele mogłoby się nauczyć od polskiej inteligencji.
GLEB PAWŁOWSKI- "mózg Kremla", nieformalny doradcaprezydenta Władimira Putina. Kieruje moskiewskim Funduszem Polityki Efektywnej iFundacją Koniunktury Politycznej. Ten "konsultant polityczny", jak sam siebie nazywa, jest głównym twórcą kremlowskiej antydemokratycznej ideologii (tzw. sterowanej demokracji) i guru rosyjskich technologów politycnych. Przyczynił się do zwycięstwa Borysa Jelcyna w wyborach prezydenckich w 1996 r. Był pomysłodawcą operacji "Następca", czyli przekazania włazdy po Jelcynie Putinowi. Podczas ostatnich wyborów na Ukrainie wykreował Wiktora Janukowycza, ostrzegając przed niebezpieczeństwem, jakim dla Rosji jest prezydent Juszczenko.
Okładka tygodnika WPROST: 9/2006
Więcej możesz przeczytać w 9/2006 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2006 (1212)

  • Na stronie - Skąd donikąd 5 mar 2006 Polaka w Polaku jest niewiele, za to dużo w nas Europy i trochę Azji 3
  • Skaner 5 mar 2006 SONDAŻ Prezydent Ziobro? Polacy stoją murem za ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą! Pentor na zlecenie "Wprost" zapytał, po czyjej stronie jesteśmy w sporze między ministrem a środowiskami prawniczymi, których... 8
  • Dossier 5 mar 2006 KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ premier "Połasiłem się na ptasie mleczko. Ja je po prostu uwielbiam, nie potrafić się opanować!" "Super Express" ANDRZEJ LEPPER wicemarszałek Sejmu, lider Samoobrony "Polską rządzi prezes... 9
  • Sawka czatuje 5 mar 2006 10
  • Playback 5 mar 2006 14
  • Poczta 5 mar 2006 KATASTROFA RATUNKOWA W artykule "Katastrofa ratunkowa" (nr 6) pojawiły się stwierdzenia i opinie wymagające krytycznego komentarza. Dotyczą one zdarzenia z ubieg-łego roku - wypadku drogowego pod Białymstokiem, kiedy w płomieniach... 14
  • Ryba po polsku - Polityka moralnego niepokoju 5 mar 2006 To straszne. Cała nasza polityka jest oparta na korupcji, oczywiście politycznej 15
  • Z życia koalicji 5 mar 2006 DRAMATYCZNE RZECZY DZIEJĄ SIĘ Z SAMOOBRONĄ I LPR. Obie partie odeszły z opozycji jakiś czas temu i jak dotąd nie wróciły. Twierdziły, że wybierają się do koalicji, ale tam nie doszły. Ktokolwiek widział zaginionych, jest... 16
  • Z życia opozycji 5 mar 2006 ZBIGNIEW SOBOTKA ZAMIAST po Białołęce spaceruje po Wilanowie. Ostatnio widziano go tam przy kiosku, jak kupował "Życie na Gorąco". Cóż, może dla jego duchowości byłoby lepiej, gdyby prezydent go jednak nie ułaskawiał.... 17
  • Nałęcz - Na straconej pozycji 5 mar 2006 Z tak zabagnioną hipoteką jak SLD trzeba oliwić tryby antykorupcyjnej maszyny, a nie sypać w nie piasek 18
  • Fotoplastykon 5 mar 2006 © Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Nagana dla Marcinkiewicza 5 mar 2006 Koniec medialnego teatru premierem w roli głównej 20
  • Chcemy zmian 5 mar 2006 Z sali sądowej wychodzi tylko 50 proc. zadowolonych. Pozostali chętnie dają posłuch opiniom, iż sądy są sprzedajne 24
  • Nie jesteśmy kliką 5 mar 2006 Wymiar sprawiedliwości musi nadrabiać kilkudziesięcioletnie opóźnienia 25
  • Trzy pogrzeby i marne wesele 5 mar 2006 Alberto Moravia mawiał, że "silny rząd rządzi krajem, silna opozycja rządzi rządem". W Polsce nie ma ani jednego, ani drugiego. 28
  • Giełda 5 mar 2006 Hossa Świat Recenzent w kieszeni Japoński koncern Toshiba opracował technologię dla telefonów komórkowych umożliwiającą szybkie wyszukanie na stronach internetowych opinii o określonym produkcie. Wystarczy sfotografować... 32
  • Haracz w funtach 5 mar 2006 Nasze urzędy skarbowe kasują Polaków w Londynie 34
  • Cuda w baku 5 mar 2006 Europaliwo z drugiego tłoczenia 38
  • Dzień po 5 mar 2006 Piąta fala prasuje rynek mediów 42
  • Kredyt nie na bank? 5 mar 2006 Czy bankowcy chcą zabrać Polakom nowe mieszkania? 44
  • Ekonomii! 5 mar 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli jak przestać się uczyć na błędach 46
  • 2 x 2 = 4 - Pogardzane pryncypia 5 mar 2006 Nie stać nas na kontynuację dotychczasowej gospodarki czy raczej antygospodarki budżetowej 48
  • Supersam 5 mar 2006 50
  • Kokardy i falbany 5 mar 2006 Najnowsza klasyczna kolekcja Teresy Rosati to tradycyjnie już propozycja dla kobiet, które lubią dosłowność i przewidywalność w modzie, stroje popmatyczne, wręcz kostiumowe. Dominują ciężkie "kurtynowe" kreacje z... 50
  • Róża na reumatyzm 5 mar 2006 Skandynawscy badacze odkryli, że pewna odmiana dzikiej róży łagodzi dolegliwości związane ze zmianami zwyrodnieniowymi i reumatycznymi stawów. Pozyskana z niej naturalna substancja galaktolipid stała się podstawą preparatu Litozin Forte,... 50
  • Emocjonujący leon 5 mar 2006 W wersji koncepcyjnej leon pojawił się rok temu na salonie w Genewie. I zachwycił. Potem przez kilka miesięcy jeszcze go dopieszczano, by "wzbudzał emocje". W stajni Seata auto zostało ustawione w zagrodzie dla pojazdów sportowych... 50
  • Koncertowa Metaxa 5 mar 2006  Grecki trunek Metaxa o prawie 120-letniej historii został w tym roku nagrodzony przez polską Radę Marek tytułem Cool Brand (fajna marka). - Łagodna, lekko słodka metaxa swój smak zawdzięcza kombinacji destylatów trzech odmian... 50
  • Miłość od pierwszego kliknięcia 5 mar 2006 Portale randkowe to nic innego jak dawna swatka, tyle że oferująca więcej i lepiej dobranych kandydatów 52
  • Banalizacja zła 5 mar 2006 Trzeba zwalczać fałszerzy Holocaustu i tych, którzy na ich kłamstwa pozwalają 56
  • Przesilenie w Turynie 5 mar 2006 Nowe dyscypliny zimowe z Ameryki reanimują skostniałe igrzyska 58
  • Motory postępu mniemanego 5 mar 2006 Prezydent Bush zachęca do jeżdżenia hybrydowymi autami 60
  • Know-how 5 mar 2006 Kwaśny wybielacz Środki dezynfekujące zawierające chlor działają znacznie silniej po dodaniu do nich octu. Naukowcy z Microchem Lab zbadali skuteczność stosowanego w wybielaczach podchloryanu sodu (NaOCl). Po zakwaszeniu jego skuteczność... 63
  • Skąd pochodzą Polacy 5 mar 2006 Badania DNA Polaków nie ujawniły żadnych różnic genetycznych między ludnością chłopską i szlachecką 64
  • Polska krew 5 mar 2006 Wiek XVI wprowadził na polskie ziemie Włochów, Węgrów i Francuzów, wiek XVII - Szwedów, Turków i Tatarów, a wiek XIX - Rosjan, Niemców i Austriaków 72
  • Pradziadek Kopernika 5 mar 2006 Automaty na monety, baterie elektryczne, a nawet komputery wynaleziono w starożytności! 74
  • Disco polo Mozarta 5 mar 2006 Piosenki Britney Spears wykorzystuje się do odstraszania dzików, a utwory Eminema do torturowania terrorystów 77
  • Bez granic 5 mar 2006 Na tropie Gen. Ratko Mladić, jeden z najbardziej poszukiwanych zbrodniarzy wojennych, został schwytany - podały serbskie media. Informację natychmiast zdementował rząd Serbii i haska prokurator Carla Del Ponte. Serbia wstrzymała jednak... 78
  • Wolimy konserwatywnych prezydentów 5 mar 2006 Rozmowa z Glebem Pawłowskim, jednym z najbardziej wpływowych doradców Władimira Putina 80
  • Halny od wschodu? 5 mar 2006 Nienormalność stosunków z Rosją polega na wymaganiu przez nią propagandowego poddaństwa 84
  • Lepenizacja Francji 5 mar 2006 Nad Sekwaną nadchodzi czas wyrazistych polityków i decyzji 86
  • Francja elegancja 5 mar 2006 Niewykluczone, że do spotkania prezydentów Kaczyńskiego i Putina dojdzie w Paryżu 88
  • Psy pokoju 5 mar 2006 Świat zaczyna być gotowy do prywatyzacji pokoju 89
  • Menu 5 mar 2006 KRÓTKO PO WOLSKU Sztuka przepraszania Żyjemy w czasach, kiedy sztuka przepraszania osiąga swoje szczyty. Europa przeprasza świat islamu za karykatury, a jakoś nie słychać, żeby muzułmanie przepraszali za cokolwiek (terroryzm,... 92
  • Recenzje 5 mar 2006 94
  • Dworzec Waterloo - 40 lat później 5 mar 2006 Solowy album Raya Daviesa - zapowiadany od dziesięciu lat - przypomina o jednym z największych brytyjskich kompozytorów i wokalistów wszech czasów, który w niczym nie ustępuje McCartneyowi czy Jaggerowi. Davies całe życie był liderem... 94
  • Cyrk zamiast karnawału 5 mar 2006 W "Słudze dwóch panów" Carlo Goldoni odmalowuje barwny korowód postaci. W ujęciu Rimasa Tuminasa - słynnego litewskiego reżysera - niepowtarzalna atmosfera weneckiego karnawału ginie. Tuminas dość lekką fabułę XVIII-wiecznej... 94
  • Czytelniku, na kolana! 5 mar 2006 Oto okaz prozy ciągnionej. Doktoranta historii sztuki babcia zabezpieczyła spadkiem w postaci dwóch kamienic. Doktorant dysponuje więc rezerwami czasowymi na ulubione penetracje: sztuki renesansu i przygodnych panienek. Na przemian daje się... 94
  • Odrażający, brudni, źli 5 mar 2006 Kinowe piekło podobno jest wybrukowane filmami zrodzonymi z dobrych chęci. "Syriana" - wyreżyserowana przez Stephena Gaghana, scenarzystę m.in. filmu "Traffic" - może niekoniecznie jest kolejnym kocim łbem w tym piekle,... 94
  • Mauzoleum Waldiego 5 mar 2006 Za 200 milionów złotych w centrum Warszawy powstanie muzeum dla garstki kuratorów i ich kolegów artystów 96
  • Zapasy na ludowo 5 mar 2006 Hinduscy zapaśnicy ćwiczą na gołej ziemi, posypując przed walką ciało piaskiem 100
  • Górna półka - Telehistoria 5 mar 2006 Charles de Gaulle, który jak na generała przystało, nie lubił misternych gier dyplomatycznych, stwierdził kiedyś w chwili szczerości: "Dyplomata nie wierzy nigdy w to, co mówi, toteż dziwi go bardzo, jeżeli ktoś mu uwierzy". 103
  • Pazurem - Należne wyrazy 5 mar 2006 Polszczyzna żywa i piękna zaczyna się tam, gdzie kończą się macki Rady Języka Polskiego 104
  • Ueorgan Ludu 5 mar 2006 Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy<br> TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 9 (175) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 27 lutego 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza SŁOWNIK NA OSTATKI Tańce z gwizdami... 105
  • Skibą w mur - Złe wychowanie 5 mar 2006 Polaków trzeba wychować od nowa - to nie antypolski dowcip, lecz myśl przyświecająca ekipie rządzącej 106

ZKDP - Nakład kontrolowany