Cwaniakofiary

Cwaniakofiary

Polskie kino truje Polaków. Takiej akcji niszczenia energii i wiary w sukces nie ma nigdzie na świecie.
Gdyby polskim reżyserom płacić za zohydzanie kapitalizmu, byliby najbogatszymi filmowcami świata. Od 15 lat połowa naszego repertuaru kinowego przekonuje, że w Polsce wolnego rynku nic nikomu nie może się udać. Teraz jeszcze rekordzista nieudacznik Adaś Miauczyński w filmie Marka Koterskiego "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" obnosi koronę cierniową. Niżej z tej kapitalistycznej Golgoty nie mogliśmy już upaść.
Krytyka kapitalizmu to niby nic nowego - na Wschodzie ("Burza nad Azją" W. Pudowkina - 1928) i na Zachodzie ("Grona gniewu" J. Forda - 1940). Ale różnice między krytyką tamtejszą i naszą są co najmniej dwie. Tam krytykę wolnego rynku wymuszał terror (ZSRR) albo autentyczna nędza doby Wielkiego Kryzysu (USA). Nasi filmowcy sieją antykapitalistyczny defetyzm w kraju, który przeżywa właśnie najlepszą koniunkturę gospodarczą od 200 lat. Tam - nawet w drapieżnych szponach wyzysku znajdował się odważny, który występował przeciw systemowi. U nas odważnych brak - są tylko ofiary.

Niech sczeźnie kapitalizm!
Ulubiony bohater naszych filmowców to ofiara transformacji. W kilku odmianach. Odmiana godnościowa: "żeby mnie na kolanach błagali, to ja w kapitalizmie kariery nie zrobię". Żadnego podlizywania się prezesowi, żadnego wyścigu szczurów. Jestem ponad to, jak niejaki Januszek ze "Śmierci dziecioroba" (1990). Narzeczona w ciąży, roboty żadnej, wianuszek bab na boku, ale spoko - przyszły teść to były szef miejscowej ubecji. Można się będzie na nim jeszcze trochę przewieźć. Odmiana: "mnie kapitalizm nie dotyczy". Fundamentalne pytania obywatela Polski "C" ("Darmozjad polski", 1997) brzmiały do tej pory: "Która godzina? Co dziś na obiad? Jaki poziom wody na Bugu we Włodawie?". I niech tak zostanie, przynajmniej wiadomo, czego się trzymać w niepewnych czasach. Odmiana: "chętnie bym zakombinował, ale za głupi jestem".
Jak jeden weteran osiedlowej pijalni piwa, co się zamachnął ukraść złote monety miejscowemu krezusowi ("Krugerandy" - 1999), ale nie byłby w stanie sprzątnąć fantów, nawet gdyby mu drogę do nich wyrysowali kredą na podłodze. Po co zatem próbować? Odmiana: "nie mam żadnych szans na nic, więc idę na chama". Z desperacji rodzą się pomysły. Dziewczyna prosi ginekologa, by jej usunął ciążę ("Farba" - 1997). Po cichu i poza prawem. Ginekolog się godzi i wtedy z poczekalni wpada rzekomy ojciec z tekstem, że wszystko ma na taśmie i ginekolog musi bulić, bo inaczej sąd. Najczęściej się udaje.
Polskie kino jest bezlitosne. Jeżeli ktoś odniósł sukces, to tylko dlatego, że go - bandyty! - nie zdemaskowano w porę. Szef warszawskiej agencji reklamowej ("Billboard" - 1998)? Ależ to psychol i zboczeniec. Swoje modelki sprzedawał zagranicznym świrom, którzy te biedne dziewczyny zabijali przed kamerą. I jeszcze taki tłumaczy, że te "prawdziwe" filmy, to jego odkupienie za zakłamane filmiki reklamowe. Bankowiec z willą i kochającą żoną ("Musisz żyć" - 1997)? Ależ to najzupełniej wystarczy, by mieć syna narkomana, który zamiast pięterka willi wybiera Dworzec Centralny. Ale polski film lustruje głębiej. Niejaki Bronko, szemrany cinkciarz z "Wielkiej wsypy" (1992), jeszcze w latach 80. nakradł się po pachy, ukrył łupy, po czym dał się wsadzić jako polityczny. A kiedy go wypuszczają w 1989 r. ten "opozycjonista" wyjmuje zadołowaną forsę i wspólnie z ubekami, którzy go "prześladowali", zakłada bank. Oczywiście, tylko po to, by nakraść jeszcze więcej. Pomysłowo urządził się też były klawisz ("Człowiek z..." - 1992), który po "okrągłym stole" postawił okazałą willę z honorariów za pomniki papieża.

Wóda w natarciu
Polski film ostrzega zwłaszcza młodych: nie bierzcie spraw w swoje ręce, bo to pewna katastrofa. Zdarzyło się, że dwaj wasi rówieśnicy chcieli otworzyć montownię skuterów ("Dług" - 1999). No i trafili na tak wrednego pożyczkodawcę, że musieli go zabić. I zamiast we własnej hurtowni wylądowali w kiciu. Ale przynajmniej przeżyli. Bo inny młody dorobkiewicz ("Nie ma zmiłuj" - 2000) tak się przejął obowiązkami domokrążcy z branży winnej, że z przemęczenia spowodował kraksę i zginął. Przed nowobogactwem ostrzegał też sam Andrzej Wajda. Jak się niewinna panienka ("Panna Nikt" - 1996) przeflancuje z biednej, ale poczciwej rodziny w środowisko nowobogackie, to już musi ją przeżreć moralna zgnilizna.
Piewcy naszego nieudacznictwa rysują też mapę "czarnych punktów" polskiego kapitalizmu. Pierwszy punkt - prowincjonalne miasteczko. Z ekranu przez ostatnich 15 lat 50 razy popłynął komunikat: jeżeli miałeś pecha urodzić się w miasteczku, lepiej od razu się powieś. Bo nie wytrzymasz w mieścinie ("Balanga" - 1993), gdzie skromnego nauczyciela katuje na śmierć cała miejscowa sztafeta: pijaczki, taksówkarze, nawet przechodzące małżeństwo, które w drodze wyrzeczeń nabyło gustowną umywalkę. A już nie daj Boże, byś w miasteczku odstawał od normy. Jak się w okolicy osiedlą narkomani ("Pora na czarownice" - 1993), to zaraz zbiera się pikieta lokalnych szturmowców napędzanych wódą. Zdrowa polska wóda wypiera chorą imperialistyczną amfę. Podobnie z Cyganami. Niech się tylko pokażą w miasteczku ("Diabły, diabły" - 1991), a zaraz miejscowy aktyw parafialny usunie ich ze zdrowego łona. Mało tego: nawet swojaka z krwi i kości, który po wędrownej trupie przygarnął wielbłąda ("Duże zwierzę" - 2000), szurnie się na margines.
Kolejny "czarny punkt" to Sejm przy Wiejskiej. Zostać posłem, nie zostawszy uprzednio świnią? Niemożliwe - przekonywały ze dwa tuziny fabułek. Feliks Falk był o tym święcie przekonany już 1991 r., kręcąc "Koniec gry". Brakowało mu jeszcze argumentów, więc trochę kombinował. Kandydatka Partii Postępu, owszem, kradnie perfumy w markecie, ale sumiennie leczy się z kleptomanii u psychoanalityka. Już, już wyszłaby z tego, ale podpatrzył ją sklepowy informatyk. Kradzież zataił, bo się w kandydatce zakochał i w amerykańskiej produkcji żyliby długo i szczęśliwie. Ale nie u nas. U nas z posłanki wychodzi bydlę i dopiero wtedy jest gotowa do prac sejmowych. A bywa, że takie bydlę do ławy senatorskiej dorasta całymi latami. Jak senator z "Gier ulicznych" (1996), który do polityki wszedł, wystawiając SB Staszka Pyjasa.
Niestety, wolny rynek wdarł się i do rozmaitych świątyń sztuki - kolejny "czarny punkt" na mapie. Na szczęście został w porę zdemaskowany. Operacja filmowa nosiła kryptonim "Motyl na kapuście". Kapusta to miliony, które wstają na pierwsza zmianę, a motyle to artyści, którzy w imieniu tych milionów mają przeżywać historie efektowne i bolesne. Dlatego taka Ewa z "Historii niemoralnej" (1990), nagrodzona na zagranicznym festiwalu filmowym, od razu wdaje się w pyskówkę z krajowym reżyserem, że za mało płaci. I już biegnie skomplikować sobie życiorys, upijając się z panem Markiem. Co jak po sznurku prowadzi ją do próby samobójczej. Zdolna baletnica Jolka ("Seszele", 1990) ma wszelkie zadatki na diwę, ale niepotrzebnie. Bo zamiast ćwiczyć "pas", baletnica sprzedaje ciało przygodnym panom. A potem pije, by złagodzić niesmak.

Czarny, ale zawsze biznes
"Czarne punkty" należałoby też wyrysować na granicach Najjaśniejszej. Bo otaczają nas sami krwiopijcy albo idioci. Niemcy ("Obcy musi fruwać" - 1993) przyjmują od naiwnych polskich artystów podania o dotacje, ale zaraz cichcem wrzucają je do kosza. Że ci zza Odry kradną samochody, to można zrozumieć. Ale do czego im potrzebna sztuka? Z kolei Amerykanie to grubsze cwaniaki. Przygarnęli w "starym kraju" dwie złodziejki ("Pajęczarki" - 1993), które zgarnęły nieco kapitału i pozują na bizneswomen. Amerykanie wmawiają babom, że skoro zawojowały Warszawę, to teraz pora na Manhattan. A na Manhattanie robią tym naiwniaczkom koło pióra tak szybko, że nie zdążyły kichnąć. Po polskich ekranach kręci się jedna nacja, która nie ma naszych rodaków za idiotów - a wręcz odwrotnie. To Rosjanie. Bo dla nas Rosjanin to głupi kacap. Można mu wcisnąć tandetę, która nie schodzi nawet w Polsce, na co od razu wpada kobieta interesu z miasta Łodzi ("Lepiej być piękną i bogatą" - 1993). A jak Ruski zrobi swoje, to Ruski może odejść. Co zakomenderował swojej radzieckiej kochance polski oficer ("Historie miłosne" - 1997), któremu stało się nie po drodze z rosyjską metresą. Ostatecznie nie po to wstępowaliśmy do NATO, by się kochać z Rosjan(k)ami. U obcych możemy co nieco wytargować, ale w komedii. I to wtedy, gdy scenariusz pisze Ilona Łepkowska, podpora serialu "M jak miłość". To ona wymyśliła ("Komedia małżeńska" - 1993), że jak kura domowa wytapetuje się u kosmetyczki i wpadnie na chwilę do kasyna, to zaraz dostanie propozycję szefowania polskiej filii zagranicznego koncernu. Bo zagraniczni personalni taką mają tradycję, że na szefów robią nabór przy ruletce.
Wszystko to nie znaczy, że rodzimy film nie stwierdza naszych wolnorynkowych sukcesów. Nieliczne, ale się zdarzają. Najpierw: szybka ścieżka do fortuny. To sprowadzanie wyrwanych za Odrą samochodów ("Młode wilki" - 1995), dealerka narkotyków w kręgach gimnazjalno-akademickich ("Nocne graffiti" - 1996) i - tradycyjnie - haracze i okupy ("Miasto prywatne" - 1994). Ale zdarzają rozwiązanie niestandardowe. Udało się przeszmuglować do Berlina kilka diamentów w żołądku pewnego piwosza ("Złote runo" - 1996). Piwosz wprawdzie nie wytrzymał napięcia, diamenty z nerwów wydalił w pociągowej ubikacji, ale - biznes to biznes - połknął je z powrotem. I dzięki temu nudzi się na Lazurowym Wybrzeżu. Z kolei załoga byłego PGR, co to powtarza: "Na bezrobociu najtrudniejsze są pierwsze dwa lata. Potem można przywyknąć", nagle zarobiła na zbiorową wycieczkę do hiszpańskich kurortów. W filmie "Pieniądze to nie wszystko" (2001) Juliusza Machulskiego. Jak? Ano zainwestowała na pewniaka: rozprowadziła po Zachodniopomorskiem jabola z podwójnym nadzieniem spirytusowym. Okolica pijana jabolem, oni sukcesem.
No, a sól ziemi? Ci, co występują w pojedynkę przeciw wilczemu kapitalizmowi? Są. Ale skoro ich mało, muszą zwalczać system radykalnie. Na przykład siekierą. Jak ten rodak, który w filmie "Polska śmierć" (1994) uciszał na zawsze bliźnich, narzekających, że im na wolnym rynku ciężko. Albo kałasznikowem. Były ubek, później moralista, Franz Maurer ("Psy 2" - 1994), kiedy stanął oko w oko z rekinem międzynarodowego handlu bronią, zarepetował i opowiedział się śmiało: "Ja jestem nikim, wyrywam tylko chwasty". I nacisnął spust.
Okładka tygodnika WPROST: 15/2006
Więcej możesz przeczytać w 15/2006 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2006 (1218)

  • Na stronie - Recepta na receptę 16 kwi 2006 Medycyna może dobić europejskie państwo socjalne 3
  • Skaner 16 kwi 2006 SKANER POLSKA KOALICJA Kto dzwonił do PiS? Jeden telefon miał sprawić, że nie dojdzie do koalicji Prawa i Sprawiedliwości z Platformą Obywatelską. Jarosław Kaczyński poinformował Radę Polityczną PiS, że kilka minut przed rozpoczęciem... 8
  • Sawka czatuje 16 kwi 2006 8
  • Dossier 16 kwi 2006 JAN ROKITA wiceprzewodniczący PO "Wszystkim naszym wrogom, konkurentom, przeciwnikom wybaczamy, a za swoje winy i przewinienia prosimy o przebaczenie" Radio Zet ABP TADEUSZ GOCŁOWSKI metropolita gdański "Dajmy spokój... 9
  • Poczta 16 kwi 2006 Lustrowanie lustracji W artykule Andrzeja Grajewskiego "Lustrowanie lustracji" (nr 14) wywody autora, oceniające nowe propozycje rozwiązań lustracyjnych w Polsce, zostały opatrzone dużym moim zdjęciem oraz adwokata i B.... 14
  • Playback 16 kwi 2006 ©J. MARCZEWSKI Prezydent Lech Kaczyński i Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony 14
  • Ryba po polsku - Radość Judaszów 16 kwi 2006 Spodziewane są cuda za wstawiennictwem świętego Judasza - kalekom będą odrastały sumienia 15
  • Okiem barbarzyńcy - Widacki autorytet 16 kwi 2006 Jeśli nawet pech zaprowadzi Widackiego za kratki, to i tam będzie sygnował listy przeciw psuciu demokracji 16
  • Z życia koalicji 16 kwi 2006 PRZEZ PÓŁ DNIA PIS I PO były dla siebie miłe. Uff, jak to dobrze, że mamy to wariactwo za sobą! DOSTALIŚMY LIST. NIE BYLE JAKI. Czerpany papier, duży format, na okładce złotymi literami: Maria Kaczyńska. Pani prezydentowa donosi... 18
  • Z życia opozycji 16 kwi 2006 TO STRASZNE. Doszły nas słuchy, że szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak i sekretarz generalny tej zacnej organizacji Grzegorz Napieralski nie wiedzą, któż to taki towarzysz Adam Schaff. O nieszczęsny ruchu... 19
  • Nałęcz - W okopach historii 16 kwi 2006 Nie ma sensu dzielenie Polaków na lepszych - z Armii Krajowej - i gorszych - z PRL 20
  • Fotoplastykon 16 kwi 2006 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 21
  • Ministerstwo Sporów Zagranicznych 16 kwi 2006 Strategia polskiej polityki zagranicznej polega na braku strategii 22
  • Rydzyk przed próbą Gamaliela 16 kwi 2006 Od 100 lat nie było w Polsce tak dużego zagrożenia rozłamem w Kościele katolickim 26
  • Tajne konta polityków 16 kwi 2006 Rozmowa z Januszem Kaczmarkiem, prokuratorem krajowym, zastępcą prokuratora generalnego 28
  • Mniej więcej państwo 16 kwi 2006 Świat nie zna patriotów większych niż Polacy, a jednocześnie trudno o naród nastawiony bardziej antypaństwowo 32
  • Okęcie odlatuje do Berlina 16 kwi 2006 Jeśli natychmiast nie powstanie w Polsce centralny port lotniczy, wylądujemy na cywilizacyjnym marginesie Europy 36
  • Giełda 16 kwi 2006 Hossa Świat Fuzją w Cisco Prawie 35 mld USD będzie warta firma, która powstanie w wyniku fuzji amerykańskiego Lucenta i francuskiego Alcatela. Wartość rynkowa Alcatela, największego na świecie producenta sprzętu do szerokopasmowego... 40
  • Półplan Gilowskiej 16 kwi 2006 W 2009 r. obudzimy się z ręką w... roku 1999 42
  • Laser zamiast topora 16 kwi 2006 Rozmowa z Zytą Gilowską, wicepremierem i ministrem finansów 46
  • Pan Kowalski & Mister Kowalski 16 kwi 2006 Niech Polacy wypowiedzą się w referendum, czy chcą być biedni, czy bogaci 48
  • Generał Kryzys 16 kwi 2006 Stulecie amerykańskiej dominacji w branży samochodowej w 2006 r. dobiegło końca 52
  • Kasa na start 16 kwi 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli jak zdobyć pieniądze na założenie własnej firmy 56
  • 2 x 2 = 4 - Tupet i niedostatek 16 kwi 2006 Płacimy coraz wyższą cenę za luki edukacyjne i skrzywienia światopoglądowe polityków 58
  • Supersam 16 kwi 2006 62
  • Powrót spinki 16 kwi 2006 Wiosenno-letnia kolekcja święcącego ostatnio triumfy w Polsce brytyjskiego domu mody Burberry zaskakuje niezwykle stonowaną kolorystyką rozbielonych beżów, błękitów i zieleni. Projektanci mody męskiej tej firmy proponują połączenia... 62
  • Pocztówka z Vegas 16 kwi 2006 Prestiżową nagrodę Best of CES 2005 w kategorii Audio to Go, przyznawaną na targach elektroniki użytkowej w Las Vegas, zdobył odtwarzacz Zen MicroPhoto marki Creative Labs. Urządzenie wyposażone w kolorowy wyświetlacz to odtwarzacz mp3 i... 62
  • Odmierzanie fazy 16 kwi 2006 Fazy Księżyca stały się inspiracją do zaprojektowania zegarka marki Maurice Lacroix - Phase de Lune Tonneau - o numerowanej serii i indywidualnych certyfikatach. W tym mechanicznym czasomierzu z automatycznym naciągiem zsynchronizowano... 62
  • Moc lilii i lotosu 16 kwi 2006 Ekstrakt z białej lilii wodnej zabija bakterie powodujące przebarwienia i inne niedoskonałości skóry. Wiedzę tę wykorzystała firma Decléor, tworząc serię kosmetyków Aroma Pureté. Preparaty mają także działanie nawilżające... 62
  • Porządek w Warszawie 16 kwi 2006 Daniel Libeskind zmienia wygląd polskiej stolicy 64
  • Republika Federalna Nasyconych 16 kwi 2006 Dawna radykalna lewica tworzy dzisiejszy establishment Niemiec 68
  • Cygaro Wałęsy 16 kwi 2006 W sennikach cygara oznaczają dobrobyt, a ich palenie - wyborne i liczne towarzystwo 74
  • Ziemia pierwotna 16 kwi 2006 Antarktyda tylko pozornie jest krainą wielkiej pustki 76
  • Prywatne śledztwo katyńskie 16 kwi 2006 Oficer KGB Oleg Zakirow kontra KGB 78
  • Know-how 16 kwi 2006 Radość wirtualna Stajemy się zdrowsi, gdy oczekujemy, że coś nas rozśmieszy - odkryli naukowcy z amerykańskiego Loma Linda University. U osób spodziewających się, że obejrzą ulubioną komedię, znacznie wzrastał poziom... 82
  • Koniec zawałów 16 kwi 2006 Statyny mogą co roku uratować życie kilkudziesięciu tysięcy Polaków 84
  • Skalpelem w doktora 16 kwi 2006 Lekarze i pielęgniarki mają bardziej niebezpieczną pracę niż policjanci 92
  • Noe z wieży Babel 16 kwi 2006 Znajomość mitów i legend może uratować życie 94
  • Bez granic 16 kwi 2006 Wiosenna fala Powódź w tym roku ominęła Polskę, ale nie naszych zachodnich i południowych sąsiadów. Wielka woda rozlała się na Niemcy, Austrię, Czechy i Węgry. W Budapeszcie mówi się o powodzi stulecia - Dunaj... 98
  • Poczekalnia Pana Boga 16 kwi 2006 Porządki w Ziemi Świętej do dziś reguluje dekret sułtana z 1852 roku 100
  • Boski Silvio 16 kwi 2006 Berlusconi zmienił Włochy jak nikt od czasów Mussoliniego 106
  • Mały człowiek do wielkich interesów 16 kwi 2006 Gerhard Schröder szkodzi Unii Europejskiej 108
  • Demokracja w mundurze 16 kwi 2006 Rozmowa z Perwezem Muszarrafem, prezydentem Pakistanu 112
  • Menu 16 kwi 2006 KRÓTKO PO WOLSKU Więzienie all inclusive Perspektywa płatnych więzień ożywiła dyskusję o polskim systemie penitencjarnym. Dotychczasowa zasada, by oszukani i wyrolowani zrzucali się na darmowe wczasy dla swych winowajców, od... 116
  • Recenzje 16 kwi 2006 118
  • Utopijny finansista 16 kwi 2006 **** Dwa lata temu z Teatru Powszechnego odeszła z hukiem Krystyna Janda i założyła swój własny teatr. Teraz po cichu odeszła Joanna Szczepkowska i jedną z ról przeniosła do innego stołecznego teatru. Na kilka dni przed premierą... 118
  • Ksiądz z pałką 16 kwi 2006 **** Podczas mszy świętej zwykle zerkamy na sąsiada, by podpatrzeć, co w danej chwili należy zrobić. Mechanicznie wstajemy i klękamy, nie zastanawiając się, co te z pozoru bezsensowne czynności oznaczają. W tym podręczniku znajdziemy... 118
  • Na znanych tropach 16 kwi 2006 *** W niemieckich antykwariatach można dostać spis muzealnych rarytasów do kupienia w magazynie staroci, za jaki uznaje się Polskę. Znajdują się w nim skarby m.in. Biblioteki Jagiellońskiej. Autor próbuje ukazać tropy wiodące do szajek... 118
  • Ekranowe mruczki 16 kwi 2006 **** Polska kabaretem stoi. Nawet operatorzy sieci komórkowych wykorzystują w reklamach jego gwiazdy. Dlatego Michael Palin z Monty Pythona, który kręci film o Polsce, główną atrakcją produkcji uczynił kabaret Ani Mru-Mru, czyli duet... 118
  • Kosmiczny rock 16 kwi 2006 *****  Jednym wystarczy efektowny debiut, by stali się gwiazdami, innym - parę ładnych płyt, by wspięli się na rockowy Olimp. Do tych drugich zalicza się Flaming Lips z Oklahomy. Grupa Wayne'a Coyne'a dostarcza właśnie kolejny... 118
  • Cwaniakofiary 16 kwi 2006 Polskie kino truje Polaków. Takiej akcji niszczenia energii i wiary w sukces nie ma nigdzie na świecie. 120
  • Górna półka - Rentgen piętnastolecia 16 kwi 2006 Wśród historyków krąży, opowiadana w różnych wersjach, anegdota, o tym, co by się stało, gdyby po nuklearnej katastrofie, która zniszczyła naszą cywilizację, odnaleziono tylko jedno źródło do... 126
  • Pazurem - D... na lodzie 16 kwi 2006 Britney Spears polskiego Kościoła był Jan Dobraczyński - hurtownik w branży oleodruków pobożnych 128
  • Ueorgan Ludu 16 kwi 2006 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 15 (181) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 10 kwietnia 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy Specjalne oddziały likwidują nielegalne... 129
  • Skibą w mur - Czas zapytań 16 kwi 2006 W Polsce pod rządami braci Kaczyńskich - mimo becikowego - rodzi się więcej pytań niż dzieci 130

ZKDP - Nakład kontrolowany