Podlasie. Problemy z organizacją wyborów z powodu koronawirusa. Wszystko z powodu wesela?

Podlasie. Problemy z organizacją wyborów z powodu koronawirusa. Wszystko z powodu wesela?

Urna wyborcza, zdjęcie ilustracyjne
Urna wyborcza, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Brian Jackson
W jednej z gmin na Podlasiu pojawił się problem z organizacją wyborów z powodu ogniska koronawirusa. Zaczęło się od radnej, która zachorowała na COVID-19 po weselu.

W miejscowości Giby w powiecie sejneńskim na Podlasiu pojawiło się nowe ognisko koronawirusa. Pierwsze osoby, radna gminy Giby i jej maż, urzędnik powiatowy zarazili się koronawirusem na weselu 6 czerwca w jednym z ośrodków wypoczynkowych w Gibach. W imprezie uczestniczyło ponad 60 osób. Wówczas kwarantanną objęto kilku pracowników Urzędu Gminy, ponieważ zakażona radna była obecna na sesji gminy. Łącznie Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Sejnach skierowała na kwarantannę ponad 100 osób. W związku z tym zamknięte jest Starostwo Powiatowe. Jak podało Radio Białystok, testy wykazały zakażenie także u wójta gminy Roberta Bagińskiego, jego żony oraz dwóch córek.

W związku z ogniskiem koronawirusa pojawił się problem z organizacją w gminie wyborów prezydenckich. Urząd Gminy jest zamknięty, a członkowie komisji wyborczych rezygnują z pracy. Część osób, która miała nadzorować przebieg głosowania trafiła na kwarantannę. W komisjach zostało gotowych do pracy po 2-3 członków, a powinno być ich 7-9. Zgodnie z obowiązującym kodeksem wyborczym, skład komisji okręgowych musi zostać uzupełniony do czwartku 25 czerwca.

Czytaj także:
Druga tura wyborów się nie odbędzie? Scheuring-Wielgus o możliwym scenariuszu

Źródło: Radio Zet / Radio Białystok

Czytaj także